Gelo pisze:W listopadzie powie "nikt z krytykujących mnie nie miał odwagi przejąć klubu więc w trosce żeby nie upadł muszę ja"
Pewnie tak właśnie będzie. Trudno powiedzieć, czy ewentualna zmiana właściciela dałaby impuls do rozwoju klubu. Bo z Witoldem środek 2E to jest chyba maks, który mogą osiągnąć. W żużlu szczucie na zawodników w mediach, czy metoda "mam Ukraińca na twoje miejsce" po prostu nie działa. Biznesmeni rodem z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku słabo się w tym odnajdują. Inna sprawa, że faktycznie Łódź to nie jest prawdziwe żużlowe miasto. Nawet nowy stadion nie przełożył się na znaczny wzrost frekwencji.
Swoją drogą ciekawa sprawa, że ichnią Moto Arenę zbudowano za 20% szacowanego kosztu stadionu w Lublinie. Obiekt jest oczywiście trochę mniejszy i budowany kilka lat temu, ale dysproporcja jest jednak ogromna. Nas mamią wizją super hiper areny, która jest zwyczajnie za droga i nigdy nie powstanie, a w zdominowanej przez piłkę nożną Łodzi powstał bardzo ładny, funkcjonalny obiekt. Z poznanych stadionów właśnie w Łodzi żużel oglądało mi się najlepiej z uwagi na kapitalną widoczność i idealną dla speedway'a akustykę. Jest głośno, jest fajnie.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"