Przyjemski ma sylwetkę jaką ma, ale to jeszcze bardzo młody chłopak. Do żużla nie trzeba zresztą nie wiadomo jakiej techniki. Holta był czwartym zawodnikiem na świecie, a jeździł tak, że wypalało oczy. Walasek został IMP-em i jeździł w GP, a to drewniak jakich mało. Nicki Pedersen zdobywając swój pierwszy tytuł w 2003 siedział mega sztywno na motocyklu. Zresztą niewiele się zmieniło od tego czasu. Hansowi Andersenowi pokraczna sylwetka nie przeszkodziła w sukcesach w GP (21 finałów, 4 zwycięstwa).
tezetomaniak pisze:Stwierdziłem tylko, że Przyjemski przejechał obok Parnickiego, a nie przeprowadził jakiś niesamowity atak.
Objechanie Parnickiego to faktycznie głównie wynik słabej jazdy Ukraińca. Ale już wyścig w srebrnym kasku w Grudziądzu, gdy Wiktor wyprzedził fajnymi atakami Grzelaka i Mencela, to plusiki przy nazwisku Przyjemskiego. Ładnie pocisnął, zupełnie jak nie on.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"