go! pisze:ezbeg pisze:Jak wody gruntowe pozwolą.
Naprawde ziemia tej zimy/wiosny tak namiekla jak rok rok temu?
Tyle sniegu i lodu w rzekach bylo? Pytam powaznie, bo nie mieszkam w Lublinie
Kolega prowadzi podsumowania pogodowe dla Lublina w poszczególnych miesiącach zestawiając je z danymi wieloletnimi.
Dla stycznia:
https://www.facebook.com/mazi.garbowski ... 1245180315"Średnia temperatura maksymalna i minimalna odnotowana w styczniu na stacji Lublin-Radawiec plasowały się odpowiednio na 19. i 26. miejscu licząc od 1951 roku (1,3 stopni Celsjusza i -4,2 stopni Celsjusza). Temperatura maksymalna 10-krotnie była niższa niż 0 stopni. Przez 19 dni pokrywa śniegowa wynosiła co najmniej 1 cm. Łączna suma pokrywy śnieżnej wynosiła 211 cm (średnia dla wielolecia 1991-2020 to 197 cm).
Opady były znacznie powyżej normy - 10. miejsce z 55,5 litrami na metr kwadratowy, a opad z 1 stycznia 20,2 litra na metr kwadratowy ustanowił rekord dobowy opadów dla stycznia.."
Dla grudnia:
https://www.facebook.com/mazi.garbowski ... 3780219397"Średnia temperatura maksymalna i minimalna odnotowana w grudniu na stacji Lublin-Radawiec plasowały się odpowiednio na 21. i 22. miejscu licząc od 1951 roku (2,8 stopni Celsjusza i -1,7 stopni Celsjusza). Temperatura maksymalna 10-krotnie była niższa niż 0 stopni (24 dni w całym roku - 6. najniższy wynik). Przez 16 dni pokrywa śniegowa wynosiła co najmniej 1 cm (38 dni w całym roku - 6. najniższy wynik). Łączna suma pokrywy śnieżnej wynosiła 242 cm (351 cm w całym roku - 16. najniższy wynik). Podobnie jak przed rokiem - przełom listopada i grudnia oddalił rok od absolutnych rekordów (jeśli chodzi o wyznaczniki "zimowości")." [...] "Opady były powyżej normy - 25. miejsce z 43,1 litrami na metr kwadratowy."
Dla lutego jeszcze nie opublikował ;)
Generalnie widać, że miesiące były mokre, znacznie powyżej średniej wieloletniej. Ale wiadomo, że sama suma opadów nie przesądza o poziomie wód gruntowych, ma na to wpływ wiele czynników. Z mojej pobieżnej wiedzy wynikałoby jednak, że mogą one być dość wysokie, ponieważ specyfika tych zimowych opadów sprawiała, że woda opadowa miała szansę dotrzeć do gruntu i tam zostać. Co innego jeżeli opad trafia (w zimie) na silnie zmrożony grunt, a później (przed powolnymi roztopami) jest szybko zmywany przez ulewne deszcze, albo (w lecie) jeżeli są to intensywne opady burzowe, które również szybko spływają do rzek, a nie mają czasu wsiąknąć w grunt.
Ale te ostatnie wywody traktujcie z pewnym dystansem ;)
Liczmy, że technologia zwycięży i zastosowane na stadionie rozwiązania jednak zapobiegną powtórce sprzed roku.