Już ,, przebaczyłem " mu te pamiętne wejście do sędziego i próbę przekonania do zmiany decyzji. Ale Mirka to guzik nauczyło. Odlatuje w kosmos jak ruska rakieta. Akurat to że pozwolił sobie rzucić podejrzenia na Sajdaka mnie razi najmniej. Wiedział o czym mówi, zresztą sam Sajdak stwierdził, że nie wiedział że silnik był kradziony. Czyli przyznał się do ogarnięcia Dudkowi lewego silnika, nieświadomie ale jednak. Zresztą z Fajferem też sobie przygrał, ale pomińmy Sajdaka.
Szkoda, bo w tym szambie C+ lubiłem słuchać jego komentarza, bardziej niż Dryły. Obok Cegielskiego to był dla moj faworyt w tej stacji. Cóż może kryzys wieku średniego bije na łeb

