Żużel w TV
Re: Żużel w TV
Ogólnie naśladowanie nas wychodzi innym średnio. Krosnu z pomysłem na skład też wyszło jak wyszło.
Re: Żużel w TV
Przeciez Dymek jest kierownikiem drużyny, a nie trenerem/managerem. W Lublinie jego odpowiednikiem jest Marcin Świderski. Być moze zakres obowiązków Dymka we Włókniarzu jest trochę szerszy, ale tego nie wie chyb nikt. Łącznie z Kędziorą, Świącikiem i samym Dymkiem ;)
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
Oczywiście, że tak, niemniej Dymek sam wspomniał wczoraj w magazynie Eleven, że jest już w branży 20 lat i nie odmówiłby samodzielnego prowadzenia drużyny. Więc myślę, że jego rola w Czewie jest spora, co nie znaczy że samodzielność też (cisnął mu wczoraj Musiał, że w parkingu słucha się Świącika).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużel w TV
Chcieć, a móc to dwie rózne sprawy :)
Nie znam Dymka, nie wiem za wiele o nim. Ale W Rybniku był w podobnym bagnie. Tam chyba był nawet samodzielnym managerem druzyny, a i tak słuchał się we wszystkim Mrozka. Moze ten typ tak ma?
Nie znam Dymka, nie wiem za wiele o nim. Ale W Rybniku był w podobnym bagnie. Tam chyba był nawet samodzielnym managerem druzyny, a i tak słuchał się we wszystkim Mrozka. Moze ten typ tak ma?
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
Mistrzostwem było zaintonowanie przez Musiała „Łubu dubu…” 
Re: Żużel w TV
I dlatego dopóki Świącik nie zmieni swojego podejścia, to nazwisko widniejące pod funkcją trenera/managera nie będzie miało znaczenia. Jemu po prostu brakuje cierpliwości. Jak idzie, zespoł wygrywa, to jest ok, może nawet specjalnie sie nie wtrąca. Ale przychodzą porażki i zaczyna się presja, a Świącika zaczynaja świerzbic rączki, bo "on wie jak to naprawić". Brakuje spokoju.
Nie ma nic złego w tym, że prezes przebywa w parku maszyn. Przecięz Kępa czy Rusiecki robią to od zawsze. Rusko też. NIe wiem jak Sadowski, czy wcześniej grzyb czy Zmora.
Ale jak Motor jeździ w tej Elidze 5 la, gdzie kamery są wszedzie, to nie kojarze ani jednego ujęcia, gdzie np. Kępa jest obecny na naradzie zespołu ze sztabem w trakcie meczu. Być moze pamieć mnie zawodzi. Ale nawet jak gdzieś tam się przysłuchiwał, to na bank nie odzywał się słowem. A już na pewno nie kojarze przebitki, gdzie Ziółkowski z Kuciapą konsultują/informują/radzą sie Kępy odnosnie decyzji meczowych. Czy to składu, toru czy zmian. Kępa w tym parku maszyn jest, ale zajmuje się swoimi sprawami. Identycznie z Rusieckim.
Nie ma nic złego w tym, że prezes przebywa w parku maszyn. Przecięz Kępa czy Rusiecki robią to od zawsze. Rusko też. NIe wiem jak Sadowski, czy wcześniej grzyb czy Zmora.
Ale jak Motor jeździ w tej Elidze 5 la, gdzie kamery są wszedzie, to nie kojarze ani jednego ujęcia, gdzie np. Kępa jest obecny na naradzie zespołu ze sztabem w trakcie meczu. Być moze pamieć mnie zawodzi. Ale nawet jak gdzieś tam się przysłuchiwał, to na bank nie odzywał się słowem. A już na pewno nie kojarze przebitki, gdzie Ziółkowski z Kuciapą konsultują/informują/radzą sie Kępy odnosnie decyzji meczowych. Czy to składu, toru czy zmian. Kępa w tym parku maszyn jest, ale zajmuje się swoimi sprawami. Identycznie z Rusieckim.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
Cooper pisze:Torsen pisze:Nie odczuwam nawet odrobiny współczucia dla Kędziory. Wiedział, gdzie i do kogo przychodzi, a rezultat trudno uznać za zaskoczenie, bo 3, czy 4 razy z rzędu to nie jest przypadek. Jest kolejną ofiarą tego samego, chorego układu.
Poza tym, w publicznie dostępnych materiałach prezentuje się jak burak i cham, nie widać też, by miał wnosił do drużyny jakiekolwiek konstruktywne uwagi. "Jedziemy, k... i ch..." No i filmik z Michelsenem, w którym nieudolnie próbował wyśmiać nasz klub.
Poza tym wziął to bo to jedyna szansa zarobić hajsy, pewnie całkiem niezłe w stosunku do emerytury. Taki mini-Cieślak :)
Bardziej mnie dziwi, że ktoś się jeszcze "nabiera" na usługi tych panów, którym rzeczywiście świat żużlowy już trochę odjechał. Choć pewnie w Czewie robiąc układ Kędziora-Dymek chcieli skopiować mistrzowski duet Ziólkowski-Kuciapa :)
I z Tobą Cooper zgadzam się w całej rozciągłości. Mam podobne wrażenie, że żużel - czyli: znaczenie ustawień sprzętu, mentalność zawodników i inne czynniki- to wszystko uciekło temu starszemu pokoleniu trenerow, a przynajmniej części.
Nie zmienia to jednak mojego postrzegania, że w zeszłym roku wypracował (może nie tylko on) atut własnego toru po kilku latach, a i z zawodnikami chyba przyzwoicie się dogadywał, bo żadne smrody nie wypływały, a teraz szambo aż kipi.
Wynik dodatkowo budowali ułożeni juniorzy, którym podpowiadał m.in. Sławek Drabik. Pomijając charakter Slammera, wątpliwy profesjonalizm w czasach zawodniczych, brak papierów - to każdy twierdził, że ma dobry wpływ na tych chłopaków. Odpadli w półfinale - sensacyjnie, czym zamazali świetne wyniki w rundzie zasadniczej.
Podsumowując - z mojej perspektywy kibica innego ośrodka, Kędziora ogarnął w zeszłym roku kwestie torowe, miał łatwiejszych do okiełznania zawodników, miał juniorów wspomaganych Sławkiem Drabikiem i to pracowało. Zawalili rewanż półfinałowy, więc nie było atmosfery sukcesu, okoliczności w 2023 się pozmieniały i Kędziora sobie nie poradził. Jednak to jak się wobec niego zachowano w tym roku (sztab, Świącik, zawodnicy) jest nie fair i nie zasłużył na to.
Torsen pisze:Mistrzostwem było zaintonowanie przez Musiała „Łubu dubu…”
Nie wychwycilem, ale też skrytykował mocno rolę Madsena, stwierdził że jego wynik budowany jest kosztem innych.
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2023, o 10:11 przez kibicLBN, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużel w TV
Ja to widzę trochę inaczej.
Świącik jest jaki jest, ale trzeba mu oddać, że to co głównie należy do jego obowiązków tj. zapewnienie finansowania klubu i budowa silnego zespołu idzie mu nieźle. Zarzucić mu można błąd w obsadzeniu stanowiska trenera, do czego sam się niejako przyznaje.
Czy chce rządzić w parku maszyn czy nie to już kwestia trochę drugorzędna. Na tor wyjeżdżają zawodnicy i to oni wygrywają i przegrywają. I to trzeba sobie jednoznacznie powiedzieć. Półfinał zawalił Woryna z Drabikiem, a nie Świącik.
Myślę, że podstawową różnicą pomiędzy Lublinem, a Częstochową jest to, że w Lublinie wszyscy się skupiają na tym, żeby zawodnikom pomóc, stworzyć jak najlepsze warunki do osiągnięcia swojego maksa. W Częstochowie co roku jest rozliczanie i szukanie winnych. To niestety do niczego dobrego nie prowadzi.
Świącik jest jaki jest, ale trzeba mu oddać, że to co głównie należy do jego obowiązków tj. zapewnienie finansowania klubu i budowa silnego zespołu idzie mu nieźle. Zarzucić mu można błąd w obsadzeniu stanowiska trenera, do czego sam się niejako przyznaje.
Czy chce rządzić w parku maszyn czy nie to już kwestia trochę drugorzędna. Na tor wyjeżdżają zawodnicy i to oni wygrywają i przegrywają. I to trzeba sobie jednoznacznie powiedzieć. Półfinał zawalił Woryna z Drabikiem, a nie Świącik.
Myślę, że podstawową różnicą pomiędzy Lublinem, a Częstochową jest to, że w Lublinie wszyscy się skupiają na tym, żeby zawodnikom pomóc, stworzyć jak najlepsze warunki do osiągnięcia swojego maksa. W Częstochowie co roku jest rozliczanie i szukanie winnych. To niestety do niczego dobrego nie prowadzi.
Re: Żużel w TV
W ogóle Musiałowi wczoraj się trochę ulało i pocisnął ostro po częstochowskim środowisku, nie oszczędzając Świącika i Madsena. Prezesowi dostało się za korzystanie z tchórzliwego schematu "to zawodnicy i trener przegrywają, ja nie mam z nimi nic wspólnego". Redaktor zestawił Świącika z Ruską i Kępą, którzy w publicznych wypowiedziach zawsze stoją murem za zawodnikami i sztabem, co by się nie działo. Z kolei Leon, zdaniem Musiała, tak zdominował drużynę, że tracą na tym wszyscy pozostali zawodnicy i w konsekwencji nikt w Częstochowie nie jest w stanie uwolnić swojego potencjału. No i "łubu dubu" na koniec programu - to nie była szpila, raczej siekiera wbita w plecy Jarosława Dymka.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużel w TV
Musiał mocno, ale trzeba przyznać, że w obecności Dymka a nie "za plecami", więc szacun. Może już nawet pod koniec lekko przesadził, ale raczej mają dobre relacje z Dymkiem, więc sobie pozwolił.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużel w TV
Musiał jest fanem Włókniarza, więc i wylał swoje rozgoryczenie tak jak my czasami. Tylko my robimy to na forum, a on miał okazję zrobić to w TV. Ja się mu nie dziwię.
Re: Żużel w TV
Ewidentnie. Teraz jeszcze Ulamek w roli Trojanowskiego. No i pan prezes, ktory twierdzi ze zawsze jest w cieniu, a swieci i dymi jak stadionowa raca.
Re: Żużel w TV
I w ogóle bardzo dobry program wczoraj. Po pierwsze - jak skomentował to mój kolega - widać było kto wygrał spotkanie w Częstochowie, a jednocześnie temat Włókniarza również bardzo gruntownie omówiony ze świetną i odważną analizą Musiała. Bardzo fajne, że i Korościel, i Musiał nie mieli problemów z powiedzeniem "koledzy z Canal+" czy "w materiale Canal+" i nie bawili się w jakieś "jak poinformowano w konkurencyjnej stacji".
Dymek chciał być fajny i taki równiacha, ale nie pozwolił sobie na jakieś kategoryczne stwierdzenia, raczej tak na okrągło i chyba takim jest też kierownikiem - nie do końca zdecydowanym i nie umiejącym postawić na swoim. Inny kolega ;) pisząc o Świąciku stwierdził kiedyś, że często występuje u niego "ledwo skrywalny wkurw" i coś takiego dostrzegłem również u Dymka. Choć robi wrażenie sympatycznego.
Bartosz Bańbor w porządku, choć pierwsze wrażenie zrobił na mnie nie najlepsze. Być może jest tym trochę winy Korościela, który przyprawił mu gębę "pewnego siebie małolata z kolczykami" i traktował Bańbora trochę protekcjonalnie, jak gówniarza, choć z niewątpliwą sympatią i życzliwością. Na dziś Korościel i Daria to najlepsi prowadzący magazyny żużlowe, a ten pierwszy jest jeszcze doskonałym komentatorem, więc w ogóle - Michał Korościel - TOP! No nie raz już tu to padało, ale pod względem kadry komentatorskiej Eleven mocno odjechał "kolegom z Canal+" ;)
Dymek chciał być fajny i taki równiacha, ale nie pozwolił sobie na jakieś kategoryczne stwierdzenia, raczej tak na okrągło i chyba takim jest też kierownikiem - nie do końca zdecydowanym i nie umiejącym postawić na swoim. Inny kolega ;) pisząc o Świąciku stwierdził kiedyś, że często występuje u niego "ledwo skrywalny wkurw" i coś takiego dostrzegłem również u Dymka. Choć robi wrażenie sympatycznego.
Bartosz Bańbor w porządku, choć pierwsze wrażenie zrobił na mnie nie najlepsze. Być może jest tym trochę winy Korościela, który przyprawił mu gębę "pewnego siebie małolata z kolczykami" i traktował Bańbora trochę protekcjonalnie, jak gówniarza, choć z niewątpliwą sympatią i życzliwością. Na dziś Korościel i Daria to najlepsi prowadzący magazyny żużlowe, a ten pierwszy jest jeszcze doskonałym komentatorem, więc w ogóle - Michał Korościel - TOP! No nie raz już tu to padało, ale pod względem kadry komentatorskiej Eleven mocno odjechał "kolegom z Canal+" ;)
Re: Żużel w TV
Flagg pisze:I
Nie ma nic złego w tym, że prezes przebywa w parku maszyn. Przecięz Kępa czy Rusiecki robią to od zawsze. Rusko też. NIe wiem jak Sadowski, czy wcześniej grzyb czy Zmora.
Ale jak Motor jeździ w tej Elidze 5 la, gdzie kamery są wszedzie, to nie kojarze ani jednego ujęcia, gdzie np. Kępa jest obecny na naradzie zespołu ze sztabem w trakcie meczu. Być moze pamieć mnie zawodzi. Ale nawet jak gdzieś tam się przysłuchiwał, to na bank nie odzywał się słowem. A już na pewno nie kojarze przebitki, gdzie Ziółkowski z Kuciapą konsultują/informują/radzą sie Kępy odnosnie decyzji meczowych. Czy to składu, toru czy zmian. Kępa w tym parku maszyn jest, ale zajmuje się swoimi sprawami. Identycznie z Rusieckim.
Ja to widzę tak: Kępa po prostu żyje tym klubem, lubi przebywać wśród swoich, chce ten zespół znać od środka, jak kto się w tym parku zachowuje, ale robi to tak żeby nie przeszkadzać i nie wchodzić w nie swoje kompetencje.
Re: Żużel w TV
Nie co końca rozumiem te zachwyty nad Darią, dla mnie żadna rewelacja.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Żużel w TV
blajar pisze:Nie co końca rozumiem te zachwyty nad Darią, dla mnie żadna rewelacja.
https://youtu.be/u1V8UrRNOPA?si=JnxYa8ZToVXNYFdi
;)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Żużel w TV
I dlatego po stokroć wole magazyn na Eleven. Eksperci C+ by się klepali z Dymkiem po plecach. A Musiał czy Kuźbicki po prostu mówią, to co myślą.
Swiącik jest pierwszy do wyciagania piersi po medale. Na YT można znaleźć wywiad z nim sprzed pary dni, gdzie dziennikarz pyta o mistrzostwo z 2003 roku, a ten wali tyradę jaka on wtedy tytaniczna pracę w klubie wykonał i mozna odnieść wrażenie, że w sumie to on to złoto wywalczył. Pojawiają się kłopoty i winni wszyscy, tylko nie on. Sam zreszta o tym piszesz. że pojawiają się kłopty i zaczyna się rozliczanie i szukanie winnych. Ale kto to robi? No właśnie Swiącik. To jest jego sposób na rządzenie parkiem maszyn. On nie pomaga, tylko szuka winnych i podaje ich do publicznej wiadomości.
Trzeci raz z rzędu?Istred pisze:Świącik jest jaki jest, ale trzeba mu oddać, że to co głównie należy do jego obowiązków tj. zapewnienie finansowania klubu i budowa silnego zespołu idzie mu nieźle. Zarzucić mu można błąd w obsadzeniu stanowiska trenera, do czego sam się niejako przyznaje.
No to nie jest kwestia drugorzędna, tylko kluczowa. W żadnym sporcie nie osiągniesz sukcesu, jeśli nie ma atmosfery i zrozumienia w zespole. I to Ci powie kazdy trener/zawodnik. Ja masz syf w szatni, to ma to bezpośrednie przełożenie na formę sportową i postawe na boisku/parkiecie/torze. Oczywiście, możesz zastosować podejście pragmatyczne do bólu, że to profesjonaliści, mają wyjeżdzac na tor i robić punkty, a atmosfera w druzynie nie moze być wymówką, ale wtedy nie dziw sie, że to nie działa. Sawina był w Apatorze i wszyscy mówili, że chłop się nie nadaje, że nie panuje nad zespołem. Przyszedł Ząbik i wyniki jakoś wybitnie sie nie poprawiły, ale widać w Apatorze zupełnie inną energię i klimat. A to pierwszy krok. Żeby wyciagnąć z zawodnika maksa, musisz mu zapewnić do tego odpowiednie warunki. I nie mam na myśli tylko odpowiedniej liczby zer na kontrakcie, ale również cała otoczkę. Sa oczywiscie indywidualiści, którzy mają na wszystko wywalone i co by się w okół nich nie działo, to i tak zrobia swoje. Ale to jest zdecydowana mniejszość. Chomski jest tu świetnym przykładem. Mozna go lubi lub nie ,można miec rózne zdanie odnosnie jego zdolności taktycznych, ale nie mozna mu odmówić, że trzyma ten park maszyn w Gorzowie za pysk i dba, zeby wszystko było jak nalezy. I dzieki temu wyciąga z zawodników maksa. Nie kazdego, ale na tyle, żeby Gorzów odnosił sukcesy. Przecież tyle bagna ile się wylało dookoła Stali w minionych sezonach, to nawet w Czewie nie widzieli. A mimo to, Chomski potrafił sprawić, żeby to sie nie przelało na druzynę.Czy chce rządzić w parku maszyn czy nie to już kwestia trochę drugorzędna. Na tor wyjeżdżają zawodnicy i to oni wygrywają i przegrywają. I to trzeba sobie jednoznacznie powiedzieć. Półfinał zawalił Woryna z Drabikiem, a nie Świącik.
Swiącik jest pierwszy do wyciagania piersi po medale. Na YT można znaleźć wywiad z nim sprzed pary dni, gdzie dziennikarz pyta o mistrzostwo z 2003 roku, a ten wali tyradę jaka on wtedy tytaniczna pracę w klubie wykonał i mozna odnieść wrażenie, że w sumie to on to złoto wywalczył. Pojawiają się kłopoty i winni wszyscy, tylko nie on. Sam zreszta o tym piszesz. że pojawiają się kłopty i zaczyna się rozliczanie i szukanie winnych. Ale kto to robi? No właśnie Swiącik. To jest jego sposób na rządzenie parkiem maszyn. On nie pomaga, tylko szuka winnych i podaje ich do publicznej wiadomości.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
blajar pisze:Nie co końca rozumiem te zachwyty nad Darią, dla mnie żadna rewelacja.
Jest 100 razy lepsza od Majewskiego i Łopaty, a po tylu latach męczenia ucha nimi Daria urasta do miana ideału. A konkretnie - jest po prostu profesjonalna, przygotowana, kulturalna.
Oczywiście Koro lepszy :) No ale on ma jeszcze taki spontaniczny flow, a to już trudno wypracować.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużel w TV
Flagg pisze:No to nie jest kwestia drugorzędna, tylko kluczowa. W żadnym sporcie nie osiągniesz sukcesu, jeśli nie ma atmosfery i zrozumienia w zespole. I to Ci powie kazdy trener/zawodnik. Ja masz syf w szatni, to ma to bezpośrednie przełożenie na formę sportową i postawe na boisku/parkiecie/torze. Oczywiście, możesz zastosować podejście pragmatyczne do bólu, że to profesjonaliści, mają wyjeżdzac na tor i robić punkty, a atmosfera w druzynie nie moze być wymówką, ale wtedy nie dziw sie, że to nie działa. Sawina był w Apatorze i wszyscy mówili, że chłop się nie nadaje, że nie panuje nad zespołem. Przyszedł Ząbik i wyniki jakoś wybitnie sie nie poprawiły, ale widać w Apatorze zupełnie inną energię i klimat. A to pierwszy krok. Żeby wyciagnąć z zawodnika maksa, musisz mu zapewnić do tego odpowiednie warunki. I nie mam na myśli tylko odpowiedniej liczby zer na kontrakcie, ale również cała otoczkę. Sa oczywiscie indywidualiści, którzy mają na wszystko wywalone i co by się w okół nich nie działo, to i tak zrobia swoje. Ale to jest zdecydowana mniejszość. Chomski jest tu świetnym przykładem. Mozna go lubi lub nie ,można miec rózne zdanie odnosnie jego zdolności taktycznych, ale nie mozna mu odmówić, że trzyma ten park maszyn w Gorzowie za pysk i dba, zeby wszystko było jak nalezy. I dzieki temu wyciąga z zawodników maksa. Nie kazdego, ale na tyle, żeby Gorzów odnosił sukcesy. Przecież tyle bagna ile się wylało dookoła Stali w minionych sezonach, to nawet w Czewie nie widzieli. A mimo to, Chomski potrafił sprawić, żeby to sie nie przelało na druzynę.Czy chce rządzić w parku maszyn czy nie to już kwestia trochę drugorzędna. Na tor wyjeżdżają zawodnicy i to oni wygrywają i przegrywają. I to trzeba sobie jednoznacznie powiedzieć. Półfinał zawalił Woryna z Drabikiem, a nie Świącik.
Swiącik jest pierwszy do wyciagania piersi po medale. Na YT można znaleźć wywiad z nim sprzed pary dni, gdzie dziennikarz pyta o mistrzostwo z 2003 roku, a ten wali tyradę jaka on wtedy tytaniczna pracę w klubie wykonał i mozna odnieść wrażenie, że w sumie to on to złoto wywalczył. Pojawiają się kłopoty i winni wszyscy, tylko nie on. Sam zreszta o tym piszesz. że pojawiają się kłopty i zaczyna się rozliczanie i szukanie winnych. Ale kto to robi? No właśnie Swiącik. To jest jego sposób na rządzenie parkiem maszyn. On nie pomaga, tylko szuka winnych i podaje ich do publicznej wiadomości.
Piszesz jakbyś był w tym parku maszyn i wiedział od środka jak to wszystko wygląda. Oceniasz też przez pryzmat uzyskiwanych wyników.
Próbujesz dyskutować z jakąś tezą, której nie postawiłem (że niby atmosfera nie jest ważna?).
Atmosfera oczywiście jest bardzo ważna, ale obecność prezesa w parku maszyn nie decyduje automatycznie o jej braku. Od ustawienia zespołu, budowania atmosfery, relacji między zawodnikami i tego żeby w parku maszyn wszystko było jak należy jest trener i jeżeli prezes mu w tym przeszkadza to powinien mu to jasno zakomunikować, nawet kosztem utraty swojego stanowiska (które i tak prędzej czy później utraci, skoro prezes będzie mu przeszkadzał w osiąganiu wyników).
Chomski swojego czasu też był uznawany (nawet tutaj na forum) jako jeden z najgorszych trenerów, który nie potrafi zestawić par i korzystać z rezerwowego (wydaje mi się, że chodziło o ustawienie Zmarzlika na rezerwie żeby wykorzystać jego potencjał). Toru Chomski też przecież nie potrafi przygotować...
Wszystko jest super dopóki klub osiąga wyniki. Jeżeli wyniku nie ma to gawiedź potrzebuje określić winnego (to łatwiejsze niż przyjęcie do wiadomości, że na porażkę, tak jak i na zwycięstwo, składa się szereg czynników). Nie przez przypadek mówi się, że sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą.
Re: Żużel w TV
Cooper pisze:Jest 100 razy lepsza od Majewskiego i Łopaty, a po tylu latach męczenia ucha nimi Daria urasta do miana ideału. A konkretnie - jest po prostu profesjonalna, przygotowana, kulturalna.
Oczywiście Koro lepszy :) No ale on ma jeszcze taki spontaniczny flow, a to już trudno wypracować.
Pewnie, że jest lepsza od Łopacińskiego i Majewskiego, ale mnie się lepiej słucha Mitruta. Może dlatego, że jest znacznie bardziej zasadniczy i merytoryczny.
Kargolo pisze:blajar pisze:Nie co końca rozumiem te zachwyty nad Darią, dla mnie żadna rewelacja.
https://youtu.be/u1V8UrRNOPA?si=JnxYa8ZToVXNYFdi
;)
Że ładna? Kwestia gustu, kompletnie nie w moim
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Żużel w TV
istred pisze:Piszesz jakbyś był w tym parku maszyn i wiedział od środka jak to wszystko wygląda. Oceniasz też przez pryzmat uzyskiwanych wyników.
Oceniam przez pryzmat tego, co widzę w TV oraz słyszę w wywiadach udzielanych przez zawodników/trenerów/prezesów. Analizuję i wyciagam wnioski. Czy błędne czy nie to do końca nikt nigdy pewności nie ma. Ale na tym polega dyskusja na forum. Na dzieleniu sie swoimi spostrzeżeniami i wnioskami.
Postawiłeś tezę, że zachowanie Świącika w parku maszyn to sprawa drugorzedna, bo o wyniku decydują zawodnicy na torze. I w sumie racja. Ale na postawe zawodników na torze składa się masa połączonych ze soba czynników ( co zresztą sam zauwazyłeś). I nie na wszystkie sam zawodnik ma wpływ. Stawianie więc tezy, ze za porązkę winni sa Woryna z Drabikiem jest teza prawdziwa, ale bardzo uproszczoną.Próbujesz dyskutować z jakąś tezą, której nie postawiłem (że niby atmosfera nie jest ważna?).
A gdzie ja tak napisałem? Co wiecej,przeciez wyraźne napisałem, że w samej obecności prezesa w parku maszyn nie ma absolutnie nic złego (w innym poście).Atmosfera oczywiście jest bardzo ważna, ale obecność prezesa w parku maszyn nie decyduje automatycznie o jej braku.
No zgoda, tylko co z tego, że mu to zakomunikuje? To autmatycznie nie naprawi sytuacji, jeśli sam winowajca nie bedzie tego chciał. NIe wiem, czy Kędziora rozmawiał ze Swiąckiem na ten temat, ale to w sumie nieistotne. Bo to już jest zwalczanie skutków, a nie zapobieganie im. Prezes nie powinien w ogóle wtrącać się w kompetencje trenera i to jest najistotniejsze.Od ustawienia zespołu, budowania atmosfery, relacji między zawodnikami i tego żeby w parku maszyn wszystko było jak należy jest trener i jeżeli prezes mu w tym przeszkadza to powinien mu to jasno zakomunikować, nawet kosztem utraty swojego stanowiska (które i tak prędzej czy później utraci, skoro prezes będzie mu przeszkadzał w osiąganiu wyników).
Again, napisałem przecież, że mozna miec swoje zdanie w kwestii zdolnosci taktycznych Chomskiego, ale co to ma do jego umiejętności kontrolowania parku maszyn i zarzadzania drużyną? Mieliśmy w piłce kiedyś takiego trenera jak Janusz Wójcik. Opinie onim były przeróżne, najczęściej te negatywne, ale każdy piłkarz, który z nim pracował podkreślał jedno - że jak żaden inny trener w Polsce potrafił motywować zawodników przed meczem.Chomski swojego czasu też był uznawany (nawet tutaj na forum) jako jeden z najgorszych trenerów, który nie potrafi zestawić par i korzystać z rezerwowego (wydaje mi się, że chodziło o ustawienie Zmarzlika na rezerwie żeby wykorzystać jego potencjał). Toru Chomski też przecież nie potrafi przygotować...
Nie wiem, czego potrzebuje gawiedź, ale na pewno tego potrzebuje Świącik. I to słychac niemal w każdym wywiadzie udzielanym przez niego po porażkach. Różnica polega na tym, że gawiedź nie ma zadnej mocy decyzyjnej i jej paplanie niczego nie zmienia, natomiast działania Świącika już jak najbardziej. Zresztą nigdzie nie napisałem, że Swiącik odpowiada za całe zło we Włókniarzu. Nie. ale jest jednym z czynników i zważywszy na to, że pełni funkcję prezesa - raczej tym istotniejszym. ten szereg czynników składających się na porażkę zawsze ma element, który je scala i odpowiada za całość. W tym wypadku jest to prezes klubu i to jego działania mają de facto największy wpływ na to, co się dzieje w klubie.Wszystko jest super dopóki klub osiąga wyniki. Jeżeli wyniku nie ma to gawiedź potrzebuje określić winnego (to łatwiejsze niż przyjęcie do wiadomości, że na porażkę, tak jak i na zwycięstwo, składa się szereg czynników). Nie przez przypadek mówi się, że sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużel w TV
Elepiej esłucha eMirtuta? Eno błagam.
Re: Żużel w TV
Torsen pisze:Elepiej esłucha eMirtuta? Eno błagam.
Ja Mitruta lubię. Daria też spoko, ale jednak za Michałami. Oczywiście pisząc o Michałach nie mam "z tyłu głowy" postaci Michała Łopacińskiego. "Na koniec dnia" przegrywa z większością prowadzących. A właściwie ze wszystkimi.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużel w TV
Postawiłeś tezę, że zachowanie Świącika w parku maszyn to sprawa drugorzedna, bo o wyniku decydują zawodnicy na torze. I w sumie racja. Ale na postawe zawodników na torze składa się masa połączonych ze soba czynników ( co zresztą sam zauwazyłeś). I nie na wszystkie sam zawodnik ma wpływ. Stawianie więc tezy, ze za porązkę winni sa Woryna z Drabikiem jest teza prawdziwa, ale bardzo uproszczoną.
Czyli, że w sumie się zgadzasz, ale w trybie polemicznym? :)
Postawa Świącika w parku maszyn jest drugorzędna w tym kontekście, że to nie ona decyduje o wygranej bądź o porażce, a taką tezę - mam wrażenie - próbuje się tu przedstawiać (niekoniecznie Ty to robisz, piszę ogólnie).
Jeśli Woryna jedzie za Grzelakiem i sam pakuje się w bandę to naprawdę nie jest to wina Świącika.
To może wprost. Rolą trenera jest również ustalenie granic i wypracowanie sobie relacji z prezesem. Jeżeli mu prezes przeszkadza w pracy na tyle, że ma negatywny wpływ na wynik - za który, de facto trener odpowiada - to powinien postawić sprawę na ostrzu noża, a jeśli prezes nie będzie chciał ustąpić to zakończyć współpracę.No zgoda, tylko co z tego, że mu to zakomunikuje? To autmatycznie nie naprawi sytuacji, jeśli sam winowajca nie bedzie tego chciał. NIe wiem, czy Kędziora rozmawiał ze Swiąckiem na ten temat, ale to w sumie nieistotne. Bo to już jest zwalczanie skutków, a nie zapobieganie im. Prezes nie powinien w ogóle wtrącać się w kompetencje trenera i to jest najistotniejsze.
I tu doszliśmy w sumie do wspólnego punktu.Zresztą nigdzie nie napisałem, że Swiącik odpowiada za całe zło we Włókniarzu. Nie. ale jest jednym z czynników i zważywszy na to, że pełni funkcję prezesa - raczej tym istotniejszym. ten szereg czynników składających się na porażkę zawsze ma element, który je scala i odpowiada za całość. W tym wypadku jest to prezes klubu i to jego działania mają de facto największy wpływ na to, co się dzieje w klubie.
Tak jak napisałem wyżej - mam wrażenie - że stawia się tezę, że za całe zło w Włókniarzu odpowiada Świącik, że wymiana prezesa niemal z automatu poprawi wyniki Włókniarza (powtórzę - niekoniecznie Ty taką tezę forsujesz), a tak nie jest.
Nie można zdejmować odpowiedzialności z zawodników, którzy pakują się bez powodu w bandę czy taśmę albo przegrywają z juniorami. Ostatecznie to zawodnicy stają przed taśmą i się ścigają z rywalami. Nie można też zdejmować odpowiedzialności z trenera, że burdel ma w drużynie "bo mu prezes przeszkadza"...
Re: Żużel w TV
To godząc wszystkich napiszę, że najlepszy jest Marcin Kuźbicki. Koniec dyskusji ;)
