Jednego nie rozumiem. Swiacik ewidentnie nie chce Kędziory. Kędziora ewidentnie nie chce być we Włókniarzu. Po co oni to dalej ciągną? Jaki jest tego sens? Przecież w tym parku maszyn panuje gigantyczny burdel, nikt nad niczym nie panuje. Ten związek trzeba zakończyć w trybie natychmiastowym, bo będzie tylko gorzej.
Swiacik natomiast sam się pogrąża. To on jest kuźwa prezesem, on zatrudnia sztab szkoleniowy, on podpisuje zawodników. Kto kuźwa jak nie on ma w rękach narzędzia i moc, żeby ta farsę zakończyć. A ten wychodzi przed kamery i mówi, że przecież on nic nie może i tylko przelewy robi. Po czym robi tyradę na temat beznadziejności sztabu, który sam zatrudnił. No ręce opadają :D
I jeszcze możnaby było uwierzyć, że go Kędziora odpowiada za całe zło, ale przecież te same cyrki były że Świderskim, a wcześniej z Cieślakiem.
Nie wiem, może Swiacik jest dobrym biznesmenem, umie pozyskiwać pieniądze, umie negocjować kontakty, sprawnie zarządza strona finansową. Ale od strony sportowej i relacji międzyludzkich ten klub leży i kwiczy. I bardzo dużo w tym winy samego Swiacika.
Na pewno potrzebny jest tam twardy reset.
CKM1946 pisze:Dryła wam się już wygadał od ośnie Hampela że Buczek wypadnie z tej listy co Łopata podał w pytaniu koleinie. Potem się chyba się kapnał że powiedział że dużo
przecież Dryła powiedział, że Rasmus, a nie Buczek. Zresztą naprawdę zbyt często ludzie doszukują się jakiś ukrytych przekazów w tych wypowiedziach. Tak jak z filmikami z tik-toka.
Nie twierdzę, że Jarek zostanie, ale naprawdę nie ma sensu rozbierać na czynniki pierwsze każdej wypowiedzi, miny, czy mrugnięcia okiem.
Ewidentnie zawodnicy dostali zakaz wypowiadania się w jakiejkolwiek formie na temat przyszłego sezonu. W klubie dobrze wiedzą, że kibice i dziennikarze we wszystkim dopatrzą się drugiego dna.