Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Najbardzirej niesamowite jest to, jak to forum z rozwazań o medalach, Zmarzlikach, Vaculikach, Przyjemskich i innych Michelsenach przeszło w tryb upadku klubu i końca żuzla w Lublinie :D
Gdyby ktoś nowy zawital na to forum i czytał tylko posty z ostatnich dni, to mógłby sobie wyrobić zdanie, ze ten Motor to jakaś półamatorka chyląca sie ku upadkowi.
I wszystko to, bo przegraliśmy mecz xD
Gdyby ktoś nowy zawital na to forum i czytał tylko posty z ostatnich dni, to mógłby sobie wyrobić zdanie, ze ten Motor to jakaś półamatorka chyląca sie ku upadkowi.
I wszystko to, bo przegraliśmy mecz xD
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Dla Was to tylko Motor dla nas to styl życia xD
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!
Re: Żużlowe różności
Flagg pisze:Najbardzirej niesamowite jest to, jak to forum z rozwazań o medalach, Zmarzlikach, Vaculikach, Przyjemskich i innych Michelsenach przeszło w tryb upadku klubu i końca żuzla w Lublinie :D
Gdyby ktoś nowy zawital na to forum i czytał tylko posty z ostatnich dni, to mógłby sobie wyrobić zdanie, ze ten Motor to jakaś półamatorka chyląca sie ku upadkowi.
I wszystko to, bo przegraliśmy mecz xD
Bez przesady, luźno rozmawiamy o perspektywach dla klubu. To chyba nie złego?
Mecz był tylko pretekstem do rozmów na temat stosunków na linii klub-kibice.
Re: Żużlowe różności
Kshyhu pisze:dannie pisze:Na ile ten klub to Jakub Kępa, a na ile to dobrze naoliwiona maszyna prowadzona przez sztab kompetentnych ludzi, która nie zepsuje się pierwszego dnia od odejścia głównego zarządzającego.
To pierwsze i nie mam tu absolutnie żadnych wątpliwości.
Uważam podobnie, bo w takiej firmie procesy do ogarnięcia są właściwie cztery: kontraktowanie zawodników, organizacja zawodów, pozyskiwanie sponsorów i PR.
Pierwsze zależy od wiarygodności klubu, co sprowadza się do zaufania do włodarzy.
Drugie jest w sumie banalne, z czasem każdy się tego nauczy, więc specjalnego znaczenia nie ma.
Trzecie podobnie jak w pkt 1.
Czwarte klub i tak olewa, z wyjątkiem dopieszczania sponsorów.
Wszystko, co klub obecnie robi, jest więc w pewnym uproszczeniu do ogarnięcia przez jedną osobę i tą osobą jest Jakub Kępa.
Więc pamiętajmy, że nie jest prawdą, że dach przeciekał, zwłaszcza, że prawie nie padało.
Re: Żużlowe różności
Flagg pisze:I wszystko to, bo przegraliśmy mecz xD
Nie wszystko, Flagg, nie wszystko...
tematy, o których pisałem w swoim poście na poprzedniej stronie to nie są świeże rzeczy. Są to natomiast realne problemy, których znaczenie jest w tym momencie marginalne, ale za 3-4 lata (jak pisał dannie) zobaczysz, co będzie. Oby nie, ale niestety to, co widać gołym okiem to fakt, że za rozwojem sportowym ten klub nie urósł organizacyjnie ani o jotę, a w wielu kwestiach wręcz się zwinął. Winę za to ponoszą wyłącznie sternicy - Panowie K. i W.
Motor mocnyj!
Re: Żużlowe różności
kto by pomyślał, że na sympatii do Michelsena i niechęci do Zmarzlika można tworzyć teorie o rozpadzie drużyny i finalnie całego klubu.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Jakiej niechęci do Zmarzlika?
Czy położenie lachy na PR klubu, mniejszych sponsorów, szkółkę czy numerowanie miejsc to zasługa Bartka? A może Mikkela, bo odszedł?
Czy położenie lachy na PR klubu, mniejszych sponsorów, szkółkę czy numerowanie miejsc to zasługa Bartka? A może Mikkela, bo odszedł?
Motor mocnyj!
Re: Żużlowe różności
dannie pisze:Mecz był tylko pretekstem do rozmów na temat stosunków na linii klub-kibice.
Można w ogóle mówić o trakowych? Napisałbym, jak ja te "stosunki" widzę, ale czasem chyba lepiej niektóre rzeczy przemilczeć.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Żużlowe różności
dannie pisze:
Trochę martwią/dziwią mnie te docinki Coopera, że JK - jak się zdenerwuje/znudzi - to rzuci zabawki i tyle będzie dobrego. To akurat źle świadczyłoby również o JK.
Ale ja tego nie piszę po złości tylko staram się racjonalnie spojrzeć na sytuację.
Czy ten klub, pozycja i sukces żużla w Lublinie ma imię Kępy? TAK
Czy bez niego to nie będzie już nigdy to samo? Możliwe bardzo
Czy Kępa jest wrażliwy i kiedyś może mu się skończyć cierpliwość jak kibice będą go je*bać za wszystko czemu winien i niewinien? Bardzo prawdopodobne
Czy rzeczy typu komunikacja na fb, polityka karnetowa i jeszcze parę innych mogą drażnić i irytować? Jak najbardziej
Czy warto rzucać fochami i dramatyzować przez tydzień po jednej porażce w Grudziądzu? Można, przynajmniej jest śmiesznie
Flagg pisze:Najbardzirej niesamowite jest to, jak to forum z rozwazań o medalach, Zmarzlikach, Vaculikach, Przyjemskich i innych Michelsenach przeszło w tryb upadku klubu i końca żuzla w Lublinie :D
No, ale zaczęło się od deklaracji w stylu "to nie jest moja drużyna", "jestem obrzygany", "wstydzę się założyć koszulkę".
Flagg pisze:
I wszystko to, bo przegraliśmy mecz xD
xD
Ostatnio zmieniony 7 czerwca 2023, o 12:56 przez Cooper, łącznie zmieniany 1 raz.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
Cooper pisze:Czy Kępa jest wrażliwy i kiedyś może mu się skończyć cierpliwość jak kibice będą go je*bać za wszystko czemu winien i niewinien? Bardzo prawdopodobne
Póki co ja niczego takiego nie zauważyłem. Zazwyczaj pojawiają się bardzo konkretne zarzuty. Do niektórych (pod naciskami) JK się odniósł (sprawa MM), ale do większości nie. A - wbrew sugestiom niektórych - nie są to wcale (w zdecydowanej większości) hajterskie, irracjonalne ataki "dla zasady", "za porażkę" itd. Jeżeli to miałoby podburzyć cierpliwość JK to bardzo by mnie to martwiło, bo na 90% prawdziwa "krytyka" dopiero nadejdzie wraz z pierwszymi poważniejszymi porażkami.
Swoją drogą czy jest w polskim żużlu klub, który - pomimo zachodzących w nim dużych zmian w strukturze właścicielskiej lub władzach - przez dłuższy czas utrzymywał swój wysoki (jak na realia polskiego żużla) poziom organizacyjny i (mniej więcej) sportowy?
Re: Żużlowe różności
Kshyhu pisze:Jakiej niechęci do Zmarzlika?
Czy położenie lachy na PR klubu, mniejszych sponsorów, szkółkę czy numerowanie miejsc to zasługa Bartka? A może Mikkela, bo odszedł?
No właśnie nie wiem. Przegraliśmy niespodziewanie mecz, pierwszy raz w sezonie zrobiliśmy mniej niż 44 punkty, a tu na forum deklaracje bojkotu, czarne przewidywania odnośnie przyszłości klubu, "to nie jest moja drużyna" itd. itp. Rozszalałe emocje jak w peruwiańskiej czy tureckiej telenoweli.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Odnosisz się zbiorczo do wszystkich wypowiedzi.
Ja zebrałem tylko w jednym miejscu zarzuty do zarządu klubu. Dokładnie te same zarzuty mógłbym przedstawić w momencie, gdybyśmy ten GKM pogonili w niedzielę do 15-stu. Tamten mecz nie miał dla mnie kompletnie żadnego znaczenia i nie wpłynął absolutnie na moje postrzeganie poczynań naszych sterników.
Ja zebrałem tylko w jednym miejscu zarzuty do zarządu klubu. Dokładnie te same zarzuty mógłbym przedstawić w momencie, gdybyśmy ten GKM pogonili w niedzielę do 15-stu. Tamten mecz nie miał dla mnie kompletnie żadnego znaczenia i nie wpłynął absolutnie na moje postrzeganie poczynań naszych sterników.
Motor mocnyj!
Re: Żużlowe różności
dannie pisze:Cooper pisze:Czy Kępa jest wrażliwy i kiedyś może mu się skończyć cierpliwość jak kibice będą go je*bać za wszystko czemu winien i niewinien? Bardzo prawdopodobne
Póki co ja niczego takiego nie zauważyłem. Zazwyczaj pojawiają się bardzo konkretne zarzuty.
Być może to dopiero przed nami. Ale jak to się ładnie mówi na pewno zasługuje na duży kredyt zaufania.
To jest trochę taka dyskusja o tym, czy Kępa idealnym prezesem jest (nie jest) i tym czy warto w związku z tym testować jego cierpliwość (moim zdaniem nie warto) w imię tzw. prawa do krytyki. W polskiej mentalności, a szczególnie tej kibicowsko-roszczeniowej pokusa jest zawsze duża, nawet jeśli niekiedy niezbyt uzasadniona. Oczywiście dziś to wciąż jakaś mikroskala, czyli na te barykady Gelo prowadzi Torsena ale staramy się tu patrzeć wszyscy w przyszłość, nawet tę odległą i kto wie jak to eskaluje.
Mnie to po prostu dziwi że niezadowolenie kibiców skupia się na tzw. klubie (czyli Kępie), a nie na konkretnych zawodnikach (a nie sorry, wina Zmarzlika), czy też menadżerach drużyny. Płacz jest o to, że to nie moja drużyna itd. itp. jakieś abstrakcyjne dramatyzowanie, a prawda jest banalna, że to konkretni zawodnicy dali pupki i tyle.
Tym bardziej zabawne, że ta wcześniejsza drużyna "z DNA" też takich wstydliwych porażek doznawała (patrz Częstochowa 2021).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
kdsz pisze:Przegraliśmy niespodziewanie mecz, pierwszy raz w sezonie zrobiliśmy mniej niż 44 punkty, a tu na forum deklaracje bojkotu, czarne przewidywania odnośnie przyszłości klubu, "to nie jest moja drużyna" itd. itp. Rozszalałe emocje jak w peruwiańskiej czy tureckiej telenoweli.
W całej tej dyskusji stale pomija się zachowanie właściwych proporcji i o dziwo nie robią tego ci, co drą szaty po porażce, a raczej ci, co twierdzą, że należy przejść nad tym do porządku dziennego, jak po każdej sportowej porażce. Oczywiście, liga składająca się z 8 drużyn nigdy nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o klasę poszczególnych drużyn, bo próba jest zbyt mała, ale zastanówcie się (nie oczekuję odpowiedzi, wystarczy refleksja):
- jak często zdarza się, że drużyna, która wygrała u siebie 20 punktami, tydzień później na wyjeździe, w tym samym składzie i z tą samą drużyną przegrywa?
- jak często zdarza się, że drużyna, która wygrała u siebie 20 punktami, tydzień później na wyjeździe, w tym samym składzie i z tą samą drużyną przegrywa większą liczbą punktów?
- jak często zdarza się, że drużyna, która na półmetku rozgrywek jest wiceliderem, przegrywa z ostatnią drużyną?
- jak często zdarza się, że drużyna, która nie osiągnęła w sezonie ani jednego zwycięstwa, pokonuje wicelidera rozgrywek?
- jak często zdarza się, że drużyna, która nie osiągnęła w sezonie ani jednego zwycięstwa, pokonuje wicelidera rozgrywek 22 punktami?
- jak często zdarza się, że drużyna, która nie osiągnęła w sezonie ani jednego zwycięstwa, osiąga bonus w starciu z wiceliderem?
To oczywiste, że nasza porażka w Grudziądzu jest ewenementem, a nie tylko niepodziewaną przegraną. Niespodziewaną przegraną była ta w Toruniu.
Czarne przewidywania odnośnie przyszłości klubu podnosi Cooper, który straszy, żeby go (klubu) nie krytykować, bo Kępa się obrazi i odejdzie, zostawiając klub na pewny upadek, a nie osoby, którym postawa naszych w Grudziądzu wybiła żużel z głowy na parę dni dłużej, niż wszystkim pozostałym ("deklaracja bojkotu").
"To nie jest moja drużyna" (cytat z Gela) to jak sądzę efekt dłuższych przemyśleń i rozczarowania ciągnącego się już od inauguracji sezonu. Zmarzlik przychodził z dobrodziejstwem inwentarza - możliwe było, że atmosfera w klubie się zmieni, bo jest indywidualistą i egoistą, pewne było, że zmieni się charakter drużyny, ale w zamian "miał być" pewniakiem. Dziś, po 3 porażkach, w tym Grudziądzu, pomimo bardzo dobrej indywidualnej postawy Bartka, można się zastanawiać, a nawet powoli wyciągać wnioski, czy to "dobrodziejstwo inwentarza" przypadkiem nie przeciąża. Tak rozumiem Gela stwierdzenie, że to nie jego drużyna. Nie jakoś histerycznie, w każdym razie.
Zabawne to jest nieodróżnianie Grudziądza od Częstochowy.Cooper pisze:Tym bardziej zabawne, że ta wcześniejsza drużyna "z DNA" też takich wstydliwych porażek doznawała (patrz Częstochowa 2021).
Re: Żużlowe różności
Torsen pisze:- jak często zdarza się
No właśnie nie często, co więcej trudno to rzeczywiście racjonalnie wytłumaczyć. No ale może to jest właśnie sport i za to kochamy kibicowanie, że czasem są niespodzianki? Naprawdę wynik w żużlu nie jest wciąż w 100% do zaprogramowania.
Czarne przewidywania odnośnie przyszłości klubu podnosi Cooper, który straszy, żeby go (klubu) nie krytykować, bo Kępa się obrazi i odejdzie, zostawiając klub na pewny upadek
Rozróżnię tylko dwie kwestie - nie straszę, że teraz Kępa zostawi klub, bo się Gelo na zuzel.info zdenerwował, niemniej gdyby w przyszłości tak było, że zostawi, to rzeczywiście upadek jest prawdopodobny.
A w tym wszystkim chodzi mi głównie o skalę "reakcji", bo choć to mi się zarzuca hiperbolizowanie, to właśnie być moze krytyka i dramy forumowe są mocno przesadzone względem tego co się tak naprawdę stało.
Zabawne to jest nieodróżnianie Grudziądza od Częstochowy.Cooper pisze:Tym bardziej zabawne, że ta wcześniejsza drużyna "z DNA" też takich wstydliwych porażek doznawała (patrz Częstochowa 2021).
Z nazwy tak, a jak się spojrzy na składy, to już łatwiej się oswoić z tym porównaniem.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
Ale ja np. dalej nie wiem czego oczekujesz? Ty i Gelo? Że klub/Kępa/Zawodnicy/Sztab wydadza jakieś oświadczenie? Że polecą głowy? Że Was przeproszą? Że przyznają się do odpuszczenia meczu? Że prezes poda się do dymisji? Czy że wyciagnie wagony pieniędzy i poleci na kolanach do MM i Drabika błagac ich o powrót?
Autentycznie nie wiem o co walczysz.
Autentycznie nie wiem o co walczysz.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Flagg pisze:Ale ja np. dalej nie wiem czego oczekujesz? Ty i Gelo? Że klub/Kępa/Zawodnicy/Sztab wydadza jakieś oświadczenie? Że polecą głowy? Że Was przeproszą? Że przyznają się do odpuszczenia meczu? Że prezes poda się do dymisji? Czy że wyciagnie wagony pieniędzy i poleci na kolanach do MM i Drabika błagac ich o powrót?
Autentycznie nie wiem o co walczysz.
normalnie udział w procesji w Katedrze do połowy nadzy i wyposażeni w baty i samobiczowanie całą drużyną razem z ternejros i prezesem akurat znakomita okazja jutro ha ha ha ludzie dajcie spokój to jest dopiero połowa sezonu wstyd był jedziemy dalej zobaczymy następne wyniki .
W 2018 roku Barcelona wygrała u siebie 4:1 z Romą jechali na wakacje do Rzymu tam bęcki 3:0 i odpadli LM takie cuda się zdarzają w sporcie rzadko ale jednak
Re: Żużlowe różności
Flagg pisze:Ale ja np. dalej nie wiem czego oczekujesz?
To jest forum, wymiana opinii. Prezentuję swoją, spotyka się ona z krytyką, więc jej bronię. Może zabrzmi to trywialnie, ale walczę o to, o co walczy się w każdej dyskusji - o ustalenie prawdy.
Nie formułowałem zdaje się (chyba że z rozpędu albo w ramach potoku świadomości) żadnych oczekiwań w stosunku do klubu w związku z tym blamażem. Nie oczekuję też żadnych wyjaśnień, bo brzmiałyby one, jak te Ziółkowskiego, z których prosty wniosek jest taki, że od ósmego biegu powinno być już z górki, ale jakoś nie było, czyli wyjaśnienia są o kant dupy potłuc. Tym nie mniej, całkowity brak odniesienia się do tego niebywałego wydarzenia pogłębia moje podejrzenia, które rzadko żywię, a które same mi się nasuwają i które już z resztą ku Twojej irytacji formułowałem tuż po meczu - że zawodnicy podeszli do meczu bez ambicji, mówiąc najdelikatniej.
Proszę mi już piętnasty raz nie tłumaczyć, że to sport, że w sporcie takie rzeczy się zdarzają i za to go kochamy. Bo po pierwsze, wiem, że to sport, co się w nim zdarza i za co go kocham. I nie zgadzam się z tym, że w normalnej, sportowej walce Motor może przegrać dwumecz z Grudziądzem po pokonaniu go tydzień wcześniej 20 punktami. Nie ma takiego toru, którego czołówka światowa w ciągu 15 biegów nie ogarnie, żeby leszczy pyknąć. W sporcie prawie zawsze wygrywa lepszy, a Motor jest jakieś 4567876545678 razy lepszy od Grudziądza - przy tej proporcji lepszy wygrywa już nie prawie zawsze, a po prostu zawsze. Chyba, że nie chce.
Re: Żużlowe różności
Torsen pisze:W sporcie prawie zawsze wygrywa lepszy, a Motor jest jakieś 4567876545678 razy lepszy od Grudziądza - przy tej proporcji lepszy wygrywa już nie prawie zawsze, a po prostu zawsze. Chyba, że nie chce.
Bez przesady, ja wiem, że wciąż żyjemy rozmiarami porażki, ale jestem przekonany, że wielu kibiców miało obawy czy akurat w niedzielę tam wygramy.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
Oczywiście, stosowanie przesady jest zastrzeżone dla Ciebie.Cooper pisze:Bez przesady
Re: Żużlowe różności
dannie pisze:Ja naprawdę jestem ciekawy funkcjonowania tego klubu, gdy boom na żużel minie. Przewiduje, że nastąpi to za mniej więcej 3-4 lata, chyba że wcześniej mocno wynikowo się to posypie. Czy Kępie starczy wytrwałości, żeby to dalej ciągnąć, a jeżeli nie, to czy będzie w stanie przekazać komuś "gotowy produkt", który będzie można poprowadzić dalej bez rewolucji (albo nie daj Boże likwidacji i zaczynania od nowa).
Na ile ten klub to Jakub Kępa, a na ile to dobrze naoliwiona maszyna prowadzona przez sztab kompetentnych ludzi, która nie zepsuje się pierwszego dnia od odejścia głównego zarządzającego.
Trochę martwią/dziwią mnie te docinki Coopera, że JK - jak się zdenerwuje/znudzi - to rzuci zabawki i tyle będzie dobrego. To akurat źle świadczyłoby również o JK.
Swoją drogą niemiecki system, w którym wymuszony jest udział stowarzyszeń kibiców w strukturze własnościowej klubów piłkarskich jest bardzo ciekawy. Pozwala to na powstanie wkoło klubu społeczności, która niejako gwarantuje mu "ciągłość", nawet gdy władze (właściciele większościowi) się zmieniają. (uprzedzając sugestie - wariant przyjęty w Wiśle Kraków to nie do końca to samo ;) )
Kwestia idzie o to, czy będzie stadion czy nie. Jak będzie nowy, to na pewno zagoscicie na dłużej, a jak nie, to pewnie kilka lat i będziecie ciekawostką.
Ja żadnych wątpliwości nie mam, gdyby nie Motoarena to w Toruniu już ładnych parę lat nie byłoby żadnego żużla. A że kibice łatwo się przerzucają na inne hobby, to też mało kto za tym żużlem w Toruniu by płakał. Jest nowy stadion, żużel musi być. Podejrzewam że u was będzie podobnie.
Re: Żużlowe różności
Torsen pisze:Flagg pisze:Ale ja np. dalej nie wiem czego oczekujesz?
To jest forum, wymiana opinii. Prezentuję swoją, spotyka się ona z krytyką, więc jej bronię. Może zabrzmi to trywialnie, ale walczę o to, o co walczy się w każdej dyskusji - o ustalenie prawdy.
.
blamaż był ale tego nie ustalisz prawda jest jak *upa każdy ma swoją
Re: Żużlowe różności
Flagg pisze:Ale ja np. dalej nie wiem czego oczekujesz?
Że nie będą przegrywać, to jest nieakceptowalne. A szczególnie nie będą przegrywać z drużyną złożoną z bandy leszczy, którzy powinni zająć się wypasem owiec, a nie robieniem remisu z Częstochową, czy 42 oczek z murowanym faworytem do złota DMP.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Wywalczyli sobie na torze prawo by decydować o spadku i utrzymaniu, więc trochę dziwna ta burza.
Interes klubu zawsze jest ponad wszystkim, a klub może mieć interes by jakaś drużyna spadła, albo się utrzymała. Odpuscili to odpuscili, nie oni pierwsi, nie ostatni.
I tak są plotki że Włokniarz niekoniecznie chce w Krośnie wygrać, więc jeszcze może być dziwniej niż w waszym meczu.
Interes klubu zawsze jest ponad wszystkim, a klub może mieć interes by jakaś drużyna spadła, albo się utrzymała. Odpuscili to odpuscili, nie oni pierwsi, nie ostatni.
I tak są plotki że Włokniarz niekoniecznie chce w Krośnie wygrać, więc jeszcze może być dziwniej niż w waszym meczu.
Re: Żużlowe różności
kdsz pisze:robieniem remisu z Częstochową, czy 42 oczek z murowanym faworytem do złota DMP.
Te dwa wyniki dokładnie pokazują, jak "powinien" się zakończyć każdy mecz murowanego faworyta w Grudziądzu nawet, gdy tor z początku jest zaskoczeniem. Żaden z faworytów nie przegrał, a my 22 punktami.
