#17032 Postautor: karolcp3 » 6 czerwca 2023, o 12:51
Cześć, to mój pierwszy i możliwe, że ostatni post tutaj, ale chciałbym otwarcie wyprostować jedno nieporozumienie ;)
Czytam to forum sporadycznie, gdyż na pewno tego typu opinie mają większą wartość niż fejsbukowe komentarze. Od czasu do czasu piszę również na Sportsboard, niestety raczej rzadziej, niż częściej z wiadomego powodu. Każdy kto czyta SB dłużej niż tydzień pewnie wie, że od około dwóch lat to forum zamieniło się w śmietnik głównie przez jednego użytkownika z lwem w avatarze. Takie są niestety skutki braku podstawowej moderacji. Szkoda, bo czytałem to forum prawie 20 lat temu jako dziecko i bardzo lubiłem tamtejsze dyskusje.
Widzę, że od pewnego czasu kilka osób zarzuca mi, moim zdaniem absurdalnie, że użytkownik "Piernik" to ja. Nie jest to prawda, bo pamiętam, że w 2021 sam z tym użytkownikiem prowadziłem polemikę na SB, gdy zarzucał mi jakąś bujdę transferową (chodziło o Emila w Toruniu, ale to nieistotne). Pewnie z wieloma jego tezami bym się totalnie nie zgodził. Nie będę teraz tracił czasu na odkopanie tych postów, także uwierzcie mi na słowo :D Poza wcześniej wspomnianym sportsboard (gdzie mam nick taki sam jak tutaj - karolcp3) i twitterem, nie wypowiadam się na żadnych forach klubowych. Nie mam żadnego problemu z pisaniem pod swoim nazwiskiem, co dość aktywnie czynię od dłuższego czasu na tym drugim portalu. Przerobiłem już nawet anonimowe donosy z tweetami do mojego poprzedniego miejsca pracy, także pozostaje niezłomny :D
Nie chcę mi się teraz odkopywać niektórych postów z waszego forum, bo nie w tym sens, ale kojarzę, że ktoś z aktywnych użytkowników tu mnie nazywał między innymi "debilem" i nie do końca rozumiem z czego to wynika. Oczywiście, każdy ma prawo do własnego zdania, a nawet do obelg, żaden problem. Tylko nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek w swoich wpisach na twitterze obraził wasz klub. Nigdy nie nazwałem was pisowcami, nigdy nie atakowałem was notorycznie za wsparcie SSP. Tak wygląda obecnie sport w Polsce, zjawisko patologiczne, ale czy jesteście wyjątkiem? Nie. Oczywiście, można z tego pożartować, można wbić szpilkę, ale robić z tego wieczny zarzut? Unikam tego. Nigdy też nie ujmowałem wam potencjału sportowego, a rok temu po zdobyciu DMP otwarcie gratulowałem. I nie umniejszałem tego sukcesu w żaden sposób z powodu zawieszenia Rosjan. Było minęło, nie zgadzałem się z tą decyzją, ale takie były zasady, byliście najlepsi i zasłużenie wygraliście ligę. Z tym ani razu nie polemizowałem. Macie teraz boom na żużel, jeździcie w super liczbach na wyjazdy, wasz prezes swoją determinacją doprowadził w kilka lat klub z 2 ligi do DMP. To naprawdę wielka sprawa, choć też jako kibice powinniście doskonale sobie zdawać sprawę, że rywale nie będą tego podziwiać przez 365 dni w roku.
Od wielu kibiców z różnych miast słyszałem, że jestem uprzedzony do danego klubu, normalna sprawa. Darłem koty z rzecznikiem Włókniarza, gdy w papierowym magazynie klubowym obsmarował mnie pomówieniami bez dowodów, w obecnym sezonie pewnie kibice z Krosna mogą być przewrażliwieni na punkcie opinii o ich klubie. Ba, nawet ja regularnie krytykuje swój rodzimy klub za działania marketingowe i politykę sportową, a nawet nazwałem obecnego menedżera parodystą. Naturą człowieka jest to, że jednych lubisz bardziej, drugich mniej. Czasem minie miesiąc i zmienia ci się to o 180 stopni. Uważam, że w każdym mieście większość kibiców to całkowicie normalni ludzie, dlatego nie czuję uprzedzenia do żadnego klubu. Mało tego, doskonale sobie zdaję sprawę, że toruńscy święci nie są. Za zeszłoroczną zadymę w sektorze gości w Lublinie było wstyd i też krytykowałem to otwarcie. "Ruska k**wa" do Gleba nie krzyczałem. Może jak miałem 14 lat to blisko mi było do takich zachowań, dziś mam 28 i patrzę na to z politowaniem. Lata temu jeździłem regularnie na mecze wyjazdowe, dziś pozwalam sobie na 1-2 w sezonie właśnie z tego powodu, że nie chcę mi się przez 2h wysłuchiwać kogo j**ać, kogo pie**lić itp. Czasem lubię prymitywny humor, ale nie w tym wydaniu ;)
Natomiast też daleki jestem do generalizacji. W jednym mieście takich zachowań jest więcej, w drugim mniej. Trochę też zależy to od klimatu piłkarskiego w danym mieście. W Lublinie nie macie lokalnego rywala, ale w Toruniu odkąd pamiętam było miasto podzielone na dwa obozy - piłkarski i żużlowy. I do dziś niestety dzieciaki klepią się mordach z powodu tego podziału. Więc niestety siłą rzeczy przenosi to się trochę na doping na stadionie. U was, z tego co kojarzę, to najbardziej zagorzali kibice piłkarscy na żużel nie chodzą, więc macie z tym spokój.
No nic, trochę się rozpisałem, ale chciałem wyjaśnić głównie jedną kwestię. Ten post absolutnie nie ma na celu, by ktoś mnie po nim lubił czy nie, każdy ma prawo do swojej opinii na temat moich tweetów. Może nawet uczciwie przyznam, że ostatnia afera koperkowa z panem Moskalem to była trochę przesada i źle swój pogląd ubrałem w słowa. Pozostaje życzyć, by takie osoby nie kręciły się przy wizerunku waszego klubu. Zobaczymy, co czas pokażę, natomiast pełna zgoda ze stwierdzeniem - karać wstecz nie można. Choć szkoda, że przy zeszłorocznej aferze z dawnym zdjęciem Emila z Nocnymi Wilkami ta zasada nie działała :D To tak pół żartem, pół serio na sam koniec.
Pozdrawiam, KB