I tego oczekiwałem:
komisarz toru nie wywiązał się ze swojej roli. Jego postawa jest obecnie przedmiotem analizy, ale już teraz jego los wydaje się praktycznie przesądzony. Michał Wojaczek w tym roku najprawdopodobniej odpocznie od pracy przy najlepszej żużlowej lidze świata. Władze ligi nie będą go wyznaczały do nadzorowania prac torowych przy meczach, a możliwe, że przedstawiciele GKSŻ usuną go z grona specjalistów wyznaczonych do pracy przy meczach PGE Ekstraligi.
