Torsen pisze:Saeyl pisze:O to ciekawe, bo jak na meczach u nas jadą po 68 sekund to chyba LKŻ nie śmiga :D
No, to zdecydujmy się. Bo między 68 i 70 sekund są dwie sekundy różnicy. Przy w miarę wyrównanej stawce różnica między pierwszym a czwartym na mecie jest mniejsza niż te 2 sekundy.
70 sekund to czas dramatycznie słaby. Ja tych czasów od dawna nie notuję, ale wydaje mi się, że czasy zwycięzców z siódemką z przodu to odległa przeszłość. Zawodnik robiący dziś czasy w okolicach 70 sekund nie będzie się łapał na szprycę - chyba, że jest nowy, jeszcze twardszy tor, co jednak o tej porze roku wydaje się niemożliwe.
Na meczu to owszem, różnica jest mniejsza. Ale na treningu nie ścigali się wszyscy razem tylko głównie pojedynczo lub we dwóch. Więc kręcili między 68-70 sekund czasy. Na meczu ligowym też zależy od pory roku i przygotowania toru. Jak spojrzysz do aplikacji ekstraligi to jak byk widać, że niektóre mecze miały czasy między 68-69 sekund, a np. w sierpniu ze Stalą kręcili się między 66,5 - 67,5. Weź też pod uwagę lekki błąd pomiarowy, testy silników, przygotowanie nawierzchni oraz że nie trzymali gazu aż do samej linii mety tylko puszczali gaz tuż przed nią. Nie byłem jedyny, który mierzył te czasy i wychodziło nam tyle samo. Wczoraj pisałem, że Zmarzlik kręcił się koło rekordu toru, a dzisiaj już czasu 65 sekund nikt nie osiągnął, bo tor jest wysuszony i cały czas go ubijają.
Podejrzewam, że gdyby był to mecz i jechaliby wszyscy na maksa to czasy z ligi byłyby normą.
Mogę też dodać, że pierwsze kółka Bańbora zajęły mu prawie 76 sekund, bo chłopak na łukach nie był płynny, a następne już były coraz lepsze, więc trening czyni mistrza i akurat aż tak bardzo bym się nie przywiązywał do tego, że ktoś pierwsze kółka treningowe pojechał 68 sekund, a ktoś inny 70.
KrzyczącyK1b1c pisze:Saeyl pisze:Na treningu był Zmarzlik, Bowes, Grzelak, Bańbor, Holder i Cierniak.
Z jazdy Jacka mozna wyciagnac jakies inne wnioski oprocz czasów? Jakaś sylwetka na łukach etc?
Aż tak bardzo to na sylwetkę nie patrzyłem, ale na pewno co zauważyłem, że widać iż go ta maszyna niesie na prostych, tyłkiem to za siodełkiem prawie siedział. Drugi łuk pewnie też poćwiczyć musi, bo raz wchodził wąsko i wychodził szeroko, później tylko po szerokiej jechał. Jakby nie był pewny, która trasa będzie optymalna. Ale wyglądał nieźle.