kibicLBN pisze:... i patrzeć na patologię w klubie.
I to jest sedno sprawy.
Kępa nie odbudował żuzla w Lublinie bo dostał pomoc SSP. On ściągnał SSP jak już ten żużel w naszym mieście odbudował. W II lidze nie było ani Azotów, ani Bogdanki, a najwiekszy sponsorem klubu (zresztą do dziś nim jest) było miasto. To miasto, w którym rządzi jakby inna opcja polityczna. Zresztą Kępa nie krył, że Żuk był kluczową osobą przy odbudowywaniu klubu. Nawet wojewoda podłączył się dopieo, jak przyszły sukcesy. I tu masz Gelu swoja odpowiedz, dlaczego wcześniej Bogdanka nie weszła grubiej w zużel. Bo w klubie była po prostu patologia. Sorry, ale jesli pozyskiwanie sponsorów przez włodarzy polegało na "dej, mam chory klub", to kto normalny by w to wszedł? SSP to też sa firmy, które liczą hajs i któr wchodza w biznes, z którego moga miec jakieś korzyści.
Bogdanka do obecnego Motoru tez podchodziła jak pies do jeża. W I lidze nie było jej nawet na kevlarach, po awansie wspierali chyba głównie drużyne młodzieżową i dopiero transfer Hampela spowodował, że weszli z grubszym hajsem. Wiec to nie było tak, ze Sasin wykonał telefon i prezesi Bogdanki pośpiesznie wysłali przelew. Ta relacja (podobnie jak z Azotami) budowana była przez Kubę długo i dopiero jak SSP zobaczyły, ze to wszystko ma ręce i nogi, a Motor mocny, to przyszły większe pieniądze. Oczywiście, nie ma się co okłamywać, że watek polityczny jest tu nieobecny, a inwestycje SSP w Motor są tylko i wyłącznie z pobudek sportowo/biznesowych, ale jeśli w 300 tysięcznym miescie masz klub, o karnety którego bije się 10% populacji (czysto matematycznie) to raczej żadna opcja polityczna nie przejdzie obok czegoś takiego obojętnie. Jak Żuk za covidu obciąl dotacje dla klubu do chyba połtorej miliona to zrobiła się taka draka, że szybko wyprostował temat.
Orlen i Zmarzlik to już osobna historia i raczej nie dowiemy się, czy pierwsze byo jajko, czy kura. Czy najpierw Orlen postanowił wejść w Motor i pomógł ściągnać Zmarzlika, czy przyjście Zmarzlika spowodowało zainteresowanie Motorem. Ale jakoś Gorzów nie był w stanie przekonać Orlenu do wejścia w klub, choć mieli Zmarzlika przez lata. A nie wierzę, że nie próbowali.
Koniec końców, to praca Kępy, jego umiejętności menadżerskie i projekt który stworzył, zachęciły SSP do wejścia w klub (pobudki jakimi się SSP kierują nie mają tutaj znaczenia). Nie ma więc absolutnie zadnych podstaw do twierdzenia, że gdyby u sterów była inna opcja polityczna, to tych pieniedzy by nie było. Zresztą jak sam zaznaczyłeś Gelu, Kępa potrafił przekonać do siebie obie strony barykady