Maksym Drabik

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#151 Postautor: Gelo » 31 sierpnia 2022, o 11:34

Niech sobie żyje w swoim świecie - nikt mu go nie zabiera. Niech nie wychodzi do kibiców skoro tego nie czuje - jakoś to przebolejemy. Ale we wszystkim trzeba zachować jakiś umiar. Jest ekscentryczny - ok. Żużel potrzebuje cudaków. Ale to wszystko trzeba filtrować przez najważniejszy czynnik, który nie wiedzieć czemu w dyskusjach o Maksie jest pomijany - Motor Lublin. Zachowanie Maksa wygląda po prostu źle wizerunkowo dla drużyny. Brak na zgrupowaniu, brak na odprawie, zamykanie się w busie, zwieszona głowa i ogólnie życie obok - to wszystko wywołuje niepotrzebne spekulacje, że w drużynie jest kiepska atmosfera. Słynna kuchnia meczu to wisienka na torcie. Ale niestety - z tego co daje się słyszeć - prawdziwa. Nie ma/nie było ze strony klubu wielkiego parcia, żeby go zatrzymać. Może po prostu z nim nie da się pracować? Tego może nie da się obejść? Jasne - można powiedzieć, że dopóki trzepie punkty trzeba go zostawić w spokoju. Ja z kibicowskiego punktu widzenia przymknąłbym oko na te błazenady. Ale Kuba i Maciek mają swój punkt widzenia i mają pełne prawo mieć "po kokardę" takich zachowań. I do tego sponsorzy. Z jakiegoś powodu chyba jako jedyny w lidze Maks nie ma nic na tyłku. Logotypy na kevlarze tylko podstawowe i jakieś chyba studio tatuażu.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#152 Postautor: istred » 31 sierpnia 2022, o 11:43

Torsen, przecież to Ty manipulujesz ;)
"Odbębnienie swojego" w mojej wypowiedzi również nie dotyczyło jazdy, a całokształtu - co podkreślałem. Niepojechanie na zgrupowanie, nieuczestniczenie w naradzie, niewychodzenie do kibiców, nieudzielanie wywiadów - to są fakty. Na podstawie tych faktów staram się wyciągać wnioski. Całokształtu, a nie poszczególnych sytuacji. Nie mam zamiaru dywagować na temat możliwych przyczyn, bo ich nie znam. Ty też, zatem jest to czyste fantazjowanie, z którym dyskutował nie będę.

Zgadzam się, że trzeba zawodnikom (generalnie ludziom) pozwolić być sobą i to pozwoli uwolnić ich potencjał. 100 % racji i staram się to realizować w życiu codziennym.
Uważam natomiast (i tu się różnimy), że Drabik po powrocie z dyskwalifikacji nie jest sobą tylko gra. Nie wiadomo w co i po co, a dla mnie jedynym racjonalnym wytłumaczeniem, które przychodzi mi do głowy jest problem pozasportowy.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 11:44 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Maksym Drabik

#153 Postautor: dannie » 31 sierpnia 2022, o 11:43

istred pisze:Drabik natomiast z jednej strony wybiera zawód, który wiąże się z koniecznością występów publicznych, z drugiej strony chce się schować.


Nie pierwszy to taki przypadek. Żeby nie szukać daleko: Naomi Osaka
https://sport.interia.pl/tenis/news-nao ... Id,5840949

Było już wielu takich, którzy w danej dyscyplinie osiągnęli kunszt, ale wcale nie czuli się komfortowo z społecznymi skutkami swojego sukcesu.

Przyznam szczerze, że nie śledziem też sposobu bycia, zachowań Drabika sprzed afery dopingowej. Na ile już wtedy były "symptomy" pewnych "aspołecznych" zachowań, a obecnie nastąpiło jedynie ich nasilenie, a na ile to coś zupełnie nowego. To mogłoby wskazywać, na ile to "gra", a nie ile inne (bardziej wrodzone) kwestie.

Ja podtrzymuję to, co napisałem dwie strony wcześniej i co właściwie pokrywa się z tym, co napisał Torsen i istred jednocześnie:
1) sama "inność" Drabika nie ma dla mnie żadnego znaczenia;
2) to rolą klubu i sztabu szkoleniowego jest ocena, na ile "inność" ma wpływ na sytuacje w drużynie i osiągane przez nią wyniki.

Drabik ma prawo zachowywać się inaczej niż większość by sobie tego życzyła, a klub ma prawo zdecydować czy chce na tych zasadach dalej współpracować, albo czy chce próbować je jeszcze dopracować (o ile to możliwe).
Obrazek

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Maksym Drabik

#154 Postautor: Flagg » 31 sierpnia 2022, o 11:47

Jeszcze jedno. Drabik psuje atomsferę w szatni i druzynie, bo stoi z boku, bo sie nie integruje, bo nie bierze udziału w naradach. Musi odejść.
MIchelsen jebiący kolegów na torze i poza nim bo mu drogę zajechali, olewający managera, odmawiajacy startów w biegach. Nie psuje atmosfery w druzynie. Moze zostac :)

Ja tam się nie znam, ale jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, by osoba stojąca z boku, nie odzywająca się, psuła jakąkolwiek atmosferę. Bo niby czym ma psuć? "CHolera, wiecie co, Maks się nie odzywa i nie był z nami na grillu w niedzielę, to wszystko psuje, nie potrafię sie skupić przez to na żużlu, nie mam ochoty z nim gadac i przebywac w parkingu"... Przeważnie, ktoś z grupy próbuje z taką osoba pogadać, przekonać ja, żeby się zintegrowała, ale jesli ta nie chce, to się ją zostawia i zajmuje swoim życiem.

Niech sobie żyje w swoim świecie - nikt mu go nie zabiera. Niech nie wychodzi do kibiców skoro tego nie czuje - jakoś to przebolejemy. Ale we wszystkim trzeba zachować jakiś umiar. Jest ekscentryczny - ok. Żużel potrzebuje cudaków. Ale to wszystko trzeba filtrować przez najważniejszy czynnik, który nie wiedzieć czemu w dyskusjach o Maksie jest pomijany - Motor Lublin. Zachowanie Maksa wygląda po prostu źle wizerunkowo dla drużyny. Brak na zgrupowaniu, brak na odprawie, zamykanie się w busie, zwieszona głowa i ogólnie życie obok - to wszystko wywołuje niepotrzebne spekulacje, że w drużynie jest kiepska atmosfera. Słynna kuchnia meczu to wisienka na torcie. Ale niestety - z tego co daje się słyszeć - prawdziwa. Nie ma/nie było ze strony klubu wielkiego parcia, żeby go zatrzymać. Może po prostu z nim nie da się pracować? Tego może nie da się obejść? Jasne - można powiedzieć, że dopóki trzepie punkty trzeba go zostawić w spokoju. Ja z kibicowskiego punktu widzenia przymknąłbym oko na te błazenady. Ale Kuba i Maciek mają swój punkt widzenia i mają pełne prawo mieć "po kokardę" takich zachowań. I do tego sponsorzy. Z jakiegoś powodu chyba jako jedyny w lidze Maks nie ma nic na tyłku. Logotypy na kevlarze tylko podstawowe i jakieś chyba studio tatuażu.
Ae dyskusja tutaj prowadzona jest raczej z perspektywy postrzegania Maksa przez kibiców. Przeciez i tak nie mamy zadnego wpływu na to, czy Maks zostanie, czy nie. Takie decyzje podejmowane są w głowie zawodnika i gabinecie prezesa. Z mojej perspektywy, jako kibica, Maks jest zawodnikiem, któremu warto dać szansę i z którym warto próbowac pracy w kierunku, by obie strony były zadowolone (o czym pisał Torsen). Natomiast czy taka praca w ogóle jest mozliwe i przede wszystkim, czy jest do niej chęc zarówno w klubie, jak i u samego zawodnika, to inna para kaloszy. Tego nie wiemy i pewnie nigdy sie nie dowiemy.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#155 Postautor: papi » 31 sierpnia 2022, o 11:49

dannie pisze:Przyznam szczerze, że nie śledziem też sposobu bycia, zachowań Drabika sprzed afery dopingowej. Na ile już wtedy były "symptomy" pewnych "aspołecznych" zachowań, a obecnie nastąpiło jedynie ich nasilenie, a na ile to coś zupełnie nowego. To mogłoby wskazywać, na ile to "gra", a nie ile inne (bardziej wrodzone) kwestie.

wydaje mi się, że aspołeczność pojawiła się gdy zaczął być "grillowany", bo jeździł mimo toczącego się (i sztucznie przeciąganego) postępowania dopingowego.
Natomiast "artyzm" w wypowiedzi był wcześniej, ale przez półtora roku nieobecności bardzo się rozwinął ;)

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#156 Postautor: Ge(L)o » 31 sierpnia 2022, o 11:52

Fajnie, że jesteśmy tacy nowocześni tolerancyjni i otwarci na inność. Tylko, że parasol ochronny i głaskanie po głowie chłopu nie pomoże. Facet się nadaje do specjalistycznego leczenia / terapii. Żebyśmy potem nie mówili, jak mogło dojść do takiej albo innej sytuacji albo że winni nietolerancyjni kibice (np. ja) - na szczęście dla ogólnej sytuacji, że jest ich zdecydowana mniejszość. Nie chcę się znęcać nad chłopakiem, życzę mu dobrze. Ale on potrzebuje pomocy specjalisty, a nie parasola ochronnego i przesuwania granic. Póki nie jest za późno.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#157 Postautor: Torsen » 31 sierpnia 2022, o 11:57

Flagg pisze:Jeszcze jedno. Drabik psuje atomsferę w szatni i druzynie, bo stoi z boku, bo sie nie integruje, bo nie bierze udziału w naradach. Musi odejść.
MIchelsen jebiący kolegów na torze i poza nim bo mu drogę zajechali, olewający managera, odmawiajacy startów w biegach. Nie psuje atmosfery w druzynie. Moze zostac :)

Nie zapominajmy również o tym:
Sytuacja: Maks zlewa odprawę, zostaje (niestety publicznie) opieprzony.
Kibice: Z Drabikiem jest problem, musi odejść. Nie da się współpracować.
Pół godziny później w TV: Drabik podchodzi do trenera, przeprasza, RACJONALNIE tłumaczy swoją nieobecność. Piątka, nie ma problemu.
Kibice: ...

Sytuacja: Maks nie wychodzi po meczach podziękować kibicom.
Kibice: Z Drabikiem jest problem, musi odejść. Zlewa kibiców.
Tydzień później sytuacja: Maks wychodzi do kibiców jako pierwszy, robi rundę, uśmiecha się i macha.
Kibice: Z Drabikiem jest problem, musi odejść. Nie wie, czego chce.

Proszę Państwa, Drabik z obydwu sytuacji wyciągnął wnioski. Na odprawy przychodzi, z kolegami rozmawia, kibicom macha jako pierwszy.
Chodzi ze zwieszoną głową? Przyjrzyjcie się dobrze, kto od meczu w Czewie chodzi wyłącznie ze zwieszoną głową, z poczuciem winy wypisanym na twarzy.

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Maksym Drabik

#158 Postautor: dannie » 31 sierpnia 2022, o 12:15

Torsen pisze:Ja uważam, że ambicja u Drabika jest wręcz chorobliwa. Uważam, że absolutnie nie znosi porażek, czego kulminacją było niedojechanie do mety za przeciwnikiem w którymś tam meczu. Nie był w stanie przekroczyć mety na ostatnim miejscu, zaakceptować faktu, że w uczciwej walce przegrał. Moim zdaniem, wyrazem dokładnie tego samego jest niechęć do uśmiechów i machania po meczu, który drużyna co prawda wygrała, ale samemu znów zrobiło się 7 punktów..


Z tą ambicją może też być coś na rzeczy.

Przypomnijmy, że po meczu z Lesznem z początku sezonu, gdy zrobił 12 pkt wyglądał tak:
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/ ... e=6315130B

Nie wyglądało wówczas na to, aby wyszedł do kibiców "z obowiązku". Wyglądał autentycznie na szczęśliwego i zadowolonego.

Czy można z tego wyciągać jakieś wnioski?

Jeden (istred? ;) ) powie, że to potwierdza, że Drabik "gra" i wcale jego zachowania nie ma podłoża wyłącznie psychicznego, a drugi powie, że Drabik nie czuje się komfortowo w "udawanych" emocjach (gdy musi zachować się zgodnie z narzuconą mu "normą społeczną") i unika takich sytuacji jak ognia.
Obrazek

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Maksym Drabik

#159 Postautor: kdsz » 31 sierpnia 2022, o 12:15

Wydaje mi się, że nikt ze zwolenników Drabika nie twierdzi, że Maksym idealnie wpisał się w drużynę i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Że jedną ręką robi komplety na torze, a drugą, która mu została, ciągnie za uszy resztę zespołu w drodze po złoty medal. Jak mu się ręce zwolnią po robocie, to prawą podpisuje autografy, a lewą wymachuje w kierunku rozbawionej gawiedzi. Nikt tak nie twierdzi. Raczej przeważa pogląd, że Drabik to facet, który może być fundamentem drużyny na wiele lat o ile uda się do niego dotrzeć i uczynić go faktycznym członkiem zespołu. Być może w klubie uznano, że nie jest to możliwe i jeśli już mamy się męczyć z jakimś ancymonem, to niech on będzie chociaż z Australii. Żeby Lorek miał z kim pogadać jak już Bowes da sobie spokój z jeżdżeniem dla Motoru.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Maksym Drabik

#160 Postautor: tezetomaniak » 31 sierpnia 2022, o 12:20

- Ten ten Twój nowy gość jest jak Drabik...
- Bardzo jak Drabik, bardzo, tylko lepszy... bo z importu

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#161 Postautor: istred » 31 sierpnia 2022, o 12:30

dannie pisze:Ja podtrzymuję to, co napisałem dwie strony wcześniej i co właściwie pokrywa się z tym, co napisał Torsen i istred jednocześnie:
1) sama "inność" Drabika nie ma dla mnie żadnego znaczenia;
2) to rolą klubu i sztabu szkoleniowego jest ocena, na ile "inność" ma wpływ na sytuacje w drużynie i osiągane przez nią wyniki.

Drabik ma prawo zachowywać się inaczej niż większość by sobie tego życzyła, a klub ma prawo zdecydować czy chce na tych zasadach dalej współpracować, albo czy chce próbować je jeszcze dopracować (o ile to możliwe).

:shock:
Chyba po raz pierwszy w prawie dwudziestoletniej historii tego forum dyskusja doprowadziła do jakiegoś wniosku :)))

Awatar użytkownika
Saint
Kadrowicz
Posty: 1500
Rejestracja: 24 czerwca 2004, o 12:38
Lokalizacja: LUBLIN/Warszawa

Re: Maksym Drabik

#162 Postautor: Saint » 31 sierpnia 2022, o 13:41

Torsen pisze:
papi pisze:zgadzam się, szacunek za podejście. Ale chcąc nie chcąc, przemyciłeś jedną kwestię, która dla wielu osób (pewnie również albo nawet zwłaszcza dla działaczy) jest kluczem - nieprzewidywalność.

Torsen pisze:kontakt z Maksem jest ciężki do tego stopnia, że podobno nawet nie zawsze jest pewność, czy stawi się na mecz.

Czyli trzeba zmienić podejście. Ja psychologiem nie jestem, ale dotrzeć można do każdego, nawet Hitler miał narzeczoną.
Powinna zostać przeprowadzona rozmowa, której efektem będzie ustalenie priorytetów. Prędzej czy później Drabik zrozumie, że te priorytety są zbieżne po obu stronach. Bo niezależnie od tego, do czego dąży w życiu poprzez jazdę na żużlu, im lepiej będzie to robił, tym pełniej będzie realizował cele klubu. Czy to jest przyjemność, czy pieniądze, czy robienie sobie samemu na złość i stawanie się sławnym - osiągnie to, dając drużynie punkty i ekspozycję sponsorów.

100% zgody z Twoim poprzednim postem - idealnie ująłeś to co ja chciałem mniej udolnie napisać. ;) Że masz talent, było już wiadomo kilkanascie lat temu po Twoim prywatnym wspomnieniu na temat Senny. Do tej pory siedzi mi w głowie.;)
Zgadzam się z Toba - odpowiednia rozmowa rzeczowa myślę, że bardzo szybko by dotarła. Wielokrotnie było słychać, że jak na żużlowca jest ponad przeciętnie inteligentny i oczytany. Jego - moim zdaniem- ironiczne a czasem wręcz cyniczne wywiady to potwierdzają. Czasem mam wrażenie, że on drwi z całej tej tv otoczki bo ktoś probuje go wkomponować na siłę w ogólnie przyjęty „szablon żużlowca”. Uważam, że jeśli dostałby spokój i przestrzeń do bycia Sobą odpłaciłby się wielokrotnie.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 14:08 przez Saint, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Saint
Kadrowicz
Posty: 1500
Rejestracja: 24 czerwca 2004, o 12:38
Lokalizacja: LUBLIN/Warszawa

Re: Maksym Drabik

#163 Postautor: Saint » 31 sierpnia 2022, o 13:53

istred pisze:Torsen, przecież to Ty manipulujesz ;)
"Odbębnienie swojego" w mojej wypowiedzi również nie dotyczyło jazdy, a całokształtu - co podkreślałem. Niepojechanie na zgrupowanie, nieuczestniczenie w naradzie, niewychodzenie do kibiców, nieudzielanie wywiadów - to są fakty. Na podstawie tych faktów staram się wyciągać wnioski. Całokształtu, a nie poszczególnych sytuacji. Nie mam zamiaru dywagować na temat możliwych przyczyn, bo ich nie znam. Ty też, zatem jest to czyste fantazjowanie, z którym dyskutował nie będę.

Zgadzam się, że trzeba zawodnikom (generalnie ludziom) pozwolić być sobą i to pozwoli uwolnić ich potencjał. 100 % racji i staram się to realizować w życiu codziennym.
Uważam natomiast (i tu się różnimy), że Drabik po powrocie z dyskwalifikacji nie jest sobą tylko gra. Nie wiadomo w co i po co, a dla mnie jedynym racjonalnym wytłumaczeniem, które przychodzi mi do głowy jest problem pozasportowy.

Może interpretuje jego zachowanie przez pryzmat siebie a wrecz na pewno - ale jeśli pod tym względem jest podobny do mnie to w 100% go rozumiem - nie wiem czy pamietasz poczatek sezonu i jego wystepy po 15-16 punktów. Przed meczem czesto szedł w towarzystwie Mateusza lub Dominika. Usmiechał się. Po jednym meczu bardzo spontanicznie przeskoczył płot i „bił piątki” - i wyglądało, że nie dlatego że Go ktoś zmuszał tylko z Siebie, bo czuł radość Byl z siebie zadowolony. Dla mnie znamienne bylo jego zdanie w kuchni - „Trener, a co ja moge wniesc do drużyny jak sam jestem pogubiony. Musmiy najpierw sie z zespolem uporać żeby coś dać innym” Ja mam podobnie - jak mam problem zamykam sie i go rozwiazuje - nie potrzebuje z nikim o tym rozmawiać, wręcz nienawidze sie dzielic tym z innymi - moj żona po wielu latach to zrozumiała i daje mi do tego przestrzen i to funkcjonuje bardzo dobrze -a bylo to trudne dla niej bo ona z kolei musi „zagadac” problem az do zameczenia… ale taka jest i tez musi dostac przestrzeń i możliwość.
Dla mnie Drabik jest ogromnie ambitny - jak jemu idzie bedzie pomagal i dzielil sie z druzyna, ale jak ma problem zamknie sie do momentu, az go nie rozwiąże Sam. Wręcz ucieka od porad innych. Tak troche to widze obserwujac go. Na media wyraznie ma uczulenie - chyba to poklosie afer rodzicielskich, psich, Najmanowych i dopingowych….
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 14:06 przez Saint, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Saint
Kadrowicz
Posty: 1500
Rejestracja: 24 czerwca 2004, o 12:38
Lokalizacja: LUBLIN/Warszawa

Re: Maksym Drabik

#164 Postautor: Saint » 31 sierpnia 2022, o 14:01

Ge(L)o pisze:Fajnie, że jesteśmy tacy nowocześni tolerancyjni i otwarci na inność. Tylko, że parasol ochronny i głaskanie po głowie chłopu nie pomoże. Facet się nadaje do specjalistycznego leczenia / terapii. Żebyśmy potem nie mówili, jak mogło dojść do takiej albo innej sytuacji albo że winni nietolerancyjni kibice (np. ja) - na szczęście dla ogólnej sytuacji, że jest ich zdecydowana mniejszość. Nie chcę się znęcać nad chłopakiem, życzę mu dobrze. Ale on potrzebuje pomocy specjalisty, a nie parasola ochronnego i przesuwania granic. Póki nie jest za późno.

Widze, żemasz dyplom z psychiatrii albo co najmniej psychologii - i to jesteś to tego genialny. Wystawiłeś diagnozę o leczeniu nawet bez bezpośredniej rozmowy z pacjentem. Brawo
Może wlaśnie przez „takie” opinie facet chce się wycofać i schować bo ma dość tego że zupełnie obcy i nic nie znaczący dla niego ludzie chcą go „zapakować” w szablon „wzorowego żużlowca”.

Awatar użytkownika
Lumpproletariacki
Szkółkowicz
Posty: 201
Rejestracja: 19 listopada 2007, o 20:03

Re: Maksym Drabik

#165 Postautor: Lumpproletariacki » 31 sierpnia 2022, o 14:17

Torsen pisze:Wiele osób, szczególnie prymitywnych, ma wewnętrzną potrzebę układania innych pod własną normę. Nie znoszą inności, bo inność burzy im ich własny porządek i budzi niepokój, że może to oni robią coś źle. A ludzi "innych" nie brakuje. Nie muszą być psychiczni, aroganccy, homo, ani nie muszą być złośliwi - są po prostu inni. Co innego ich motywuje, co innego sprawia im radość, nie lubią okazywać uczuć bo ich to obnaża, a obnażać się nie lubią, bo i tak od zawsze są wyśmiewani - przyczyn może być bardzo wiele.
Drabik jest świetnym zawodnikiem z ogromnym potencjałem. I to potencjałem, którego uwolnienie jest nie jakąś mglistą promesą, tylko kwestią czasu. Przypominam sygnały, jakie dochodziły już z pierwszych jazd Maksa w Lublinie - że leje wszystkich, że kręci się wokół rekordu toru. Jest to zawodnik, który prawdopodobnie za chwilę i przez wiele lat nie zejdzie poniżej 2,0, a przecież nadal jest bardzo młody.
Kluczową kwestią jest komunikacja. Musi być ktoś, kto będzie umiał do niego dotrzeć. Wydawało się, że właśnie w Lublinie będzie miał spokojne warunki, bez presji, z taryfą ulgową, z "kordonem sanitarnym" odgradzającym od mediów, które na nic przed tym sezonem nie czekały bardziej, niż na możliwość porozmawiania z Drabikiem. Wydaje się jednak, że to nic nie dało, bo kontakt z Maksem jest ciężki do tego stopnia, że podobno nawet nie zawsze jest pewność, czy stawi się na mecz.
Ale moim zdaniem oznacza to, że po prostu trzeba szukać innego sposobu dogadania się z nim, a nie pozbywać z drużyny. Pomijam truizm, że o dobrego Polaka coraz trudniej, ale to jest po prostu świetny zawodnik, który za moment na długie lata zamelduje się w czołówce ligi. Czy można kogoś takiego wypuścić tylko dlatego, że jest dziwakiem?
Mnie osobiście zupełnie nie interesuje, co zawodnicy robią po meczu. Czy wychodzą do kibiców, czy nie - sam nawet na to nie czekam, chyba że namówiony przez dziecko. Drabik ostatnio wychodzi w sposób ostentacyjny, przerysowany, podobnie jak udziela wywiadów. To jest kpiarz. Nie tylko po meczu z Lesznem wyszedł pierwszy, wydaje mi się, że podobnie było po meczu z Gorzowem. "Chcą, żebym wychodził i machał, to będę to robił, chociaż tego nie lubię, wyjdę nawet jako pierwszy".
Może Drabik nie cieszy się wynikiem drużyny, bo czuje, że za mały ma w nim udział? Że za mało dokłada od siebie, że jedzie za słabo? Może z jakiegoś powodu, np. "sprzężenia zwrotnego" (traktują mnie protekcjonalnie) nie dość czuje się częścią drużyny? Może się cieszy, ale nie lubi tego okazywać? Może w ogóle nie lubi obcym osobom okazywać jakichkolwiek uczuć? Może go to żenuje? Dla większości wspólna radość ze wspólnego sukcesu jest naturalna, ale nie wszyscy są tacy sami. Pozwólmy każdemu reagować na mecz tak, jak chcą.
Wzorem prowadzenia drużyny złożonej z indywidualistów jest Phil Jackson, trener Chicago Bulls w latach 90, a później L.A. Lakers. Pewnie większość osób interesujących się sportem, a już na pewno pamiętających lata 90, obejrzała serial dokumentalny "Ostatni taniec". Ten trener do każdego miał indywidualne podejście. Do każdego docierał w sposób dla niego swoisty. Po to, żeby na parkiecie każdy z nich dał z siebie wszystko. Dennis Rodman w trakcie sezonu dostał zgodę na wyjazd i kilkudniowe ciężkie imprezowanie, za co odpłacił się w grze. Grając wcześniej dla Spurs natomiast, gdzie podejście było inne i na wzór prusko-polski próbowali ujarzmić dziwaka, skończyło się próbą samobójczą. Rodman był facetem, który chodził w sukienkach, był cały wydziergany, codziennie miał inny kolor włosów - a mówimy o latach 90. Nikt z tego nie robił problemu, bo Jackson wiedział, że tylko pozwalając mu być sobą, dostanie najlepszego defensywnego zawodnika, jakiego widział świat koszykarski.
Tu jest podobnie. A nawet łatwiej. Drabik nie chce szokować, przeciwnie - chce się schować. No i mamy lata 20. XXI wieku, kiedy świadomość różnych niuansów, jej powszechność, powinna być znacznie większa.
Ja Drabika bardzo lubię. Na motocyklu prezentuje się wspaniale, za chwilę będzie gwiazdą tego sportu i jest nietuzinkowy. Takich od machania kibicom i mówienia "jedziemy dalej" już wystarczy. Niech chociaż jeden będzie inny.


To jeden z najwspanialszych wpisów w historii tego forum <3
Drabik jest postacią nieszablonową - zarówno na torze, jak i poza nim. A to, że niektórym nie pasuje, że Maks na klatce nie odpowiada dzień dobry, nie ma żadnego znaczenia i świadczy bardziej o osobie stawiającej pseudodiagnozy. Bardzo żałuję, że stracimy takiego zawodnika.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#166 Postautor: Torsen » 31 sierpnia 2022, o 15:31

istred pisze:Torsen, przecież to Ty manipulujesz ;)
"Odbębnienie swojego" w mojej wypowiedzi również nie dotyczyło jazdy, a całokształtu - co podkreślałem. Niepojechanie na zgrupowanie, nieuczestniczenie w naradzie, niewychodzenie do kibiców, nieudzielanie wywiadów - to są fakty. Na podstawie tych faktów staram się wyciągać wnioski. Całokształtu, a nie poszczególnych sytuacji. Nie mam zamiaru dywagować na temat możliwych przyczyn, bo ich nie znam. Ty też, zatem jest to czyste fantazjowanie, z którym dyskutował nie będę.

Rozumiem. Tym niemniej, uważam że na siłę próbujesz szukać w tych sytuacjach wspólnego mianownika. Bo, po pierwsze, każda stanowi osobny problem, a - jak głosi cytat z serialu wszechczasów - "każdy problem ma swoje indywidualne rozwiązanie, panie Arnold"; po drugie, każda mogła być wynikiem sytuacji błahych lub poważnych, ale nie mających niczego wspólnego z tym, czego chcesz dowieść; po trzecie i najważniejsze, żadna nie stworzyła realnego problemu dla klubu, a jedynie dla osób, które wszystko i wszystkich muszą mieć pod linijkę.
Ja spekulowałem, ale manipulujesz jednak Ty. Sytuacja z kuchni meczu była typowym "click baitem", skuteczną próbą zatrzymania widzów przed TV, bo chwilę później okazało się, że Drabik wyjaśnił powody swojej nieobecności na naradzie i były to powody przekonujące. Mimo to, wyciągnąłeś przed nawias moment, w którym Drabik dostaje OPR, jako jedną z sytuacji, które dowodzą istnienia problemu. To jest manipulacją.
Podobnie rzecz się ma z rzekomym nieudzielaniem wywiadów i niewychodzeniem do kibiców. Przecież wywiady Drabika są szeroko komentowane, bywają nawet przedmiotem drwin - zatem istnieją. Maksym wychodzi też po meczach machać do kibiców od kiedy został skrytykowany za niewychodzenie, a ostatnio pojawia się na murawie nawet jako pierwszy. Jedno i drugie robi oczywiście niechętnie, ale zabierając głos w tej dyskusji chciałem właśnie zwrócić uwagę na to, że może to wynikać z różnych przyczyn, błahych, doniosłych lub urojonych, a z jakichkolwiek by wynikało, trzeba dać mu spokój, bo to nie ma znaczenia. Ma mieć komfort, żeby robić wynik, bo po to jest w klubie przede wszystkim.
Z resztą, ja nie neguję, że problem komunikacji Klubu z Maksem istnieje, bo wiem, że istnieje. Uważam tylko, że Maks nie jest stroną, której powinno bardziej zależeć na jego rozwiązaniu, ponieważ on i tak i w przyszłym i w kolejnych sezonach najeździ się do woli i zarobi miliony. Bardziej powinno zależeć Klubowi, żeby zatrzymać wartościowego zawodnika u siebie. Że jego warto zatrzymać uważam za dogmat. Jeśli sytuacja nie znajdzie rozwiązania i zawodnik odejdzie, będzie to wina klubu, bo to jego rolą było dotarcie do zawodnika w taki sposób, by chciał zostać, z korzyścią dla klubu.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2022, o 16:01 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.

Sebekmotor
Kadrowicz
Posty: 1572
Rejestracja: 1 czerwca 2021, o 18:56

Re: Maksym Drabik

#167 Postautor: Sebekmotor » 31 sierpnia 2022, o 15:45

Pytanie czy są jeszcze jakieś szanse żeby u nas został? Po transferowym wzmożeniu nastała cisza.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#168 Postautor: papi » 31 sierpnia 2022, o 15:47

a hipotetycznie, jeśli odejdzie (nieważne dokąd), pojeździ rok, po czym stwierdzi że jego artystyczna dusza lepiej pasuje do malowania obrazów i skończy z jazdą na żużlu, to też będziesz uważał że problem był po stronie Motoru?
Nie znam relacji Drabika z Kępą, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że Kuba tą współpracą jest zmęczony i nie ma ochoty jej kontynuować. I wcale nie musi to oznaczać jego winy/porażki.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#169 Postautor: Torsen » 31 sierpnia 2022, o 15:55

Czyli podważasz dogmat. A dogmatów się nie podważa :)

Awatar użytkownika
Saint
Kadrowicz
Posty: 1500
Rejestracja: 24 czerwca 2004, o 12:38
Lokalizacja: LUBLIN/Warszawa

Re: Maksym Drabik

#170 Postautor: Saint » 31 sierpnia 2022, o 16:08

W życiu zawodowym sporo ludzi, w tym znaczna część doświadczonych w obszarze HR wyznaje zasadę, że nie odchodzi się z pracy a od szefa … nie twierdze, że tak jest w tym przypadku a jednak z różnych stron słychać głosy, że są zawodnicy równi i równiejsi. Może jednak nie jest tak kolorowo? Może niektórzy w klubie obrośli w piórka? Sukces -zwlaszcza tak szybki potrafi zawrócić w głowie i zbudować wewnętrzne przeświadczenie o swojej nieomylności? To troche jak w związku - zazwyczaj nie jest to wina jednostronna. MM niedobry bo dotarło do niego, że w negocjacjach za mało zalicytował i postanowił upomnieć się o swoje, MD niedobry bo nie chce się wpisać w jedyne słuszne ramy …? Wiadomo - inne pole, inni ludzie ale Troche lat doświadczenia mam - z różnymi pracownikami - i to jest rola dobrego menadżera, że jesli jest „wartościowy” pracownim to trzeba go w środowisku i obowiązkach ustawić tak żeby to było jak najbardziej efektywne dla obu stron nie tylko dla „firmy” - wtedy produkujesz wyrobników bez żadnego sentymentu do organizacji. Do tej pory klub był właśnie tak kreowany .. może coś się jednak zmieniło? Dwóch kluczowych zawodników podejmuje decyzje o odejsciu po historycznie najlepszym sezonie z „krainy mlekiem i miodem” płynącej … na drugim biegunie „skompromitowana” STAL gdzie zawsze „brakuje” pieniędzy, z której odchodzi lider - jeśli wierzyć piekarniom decyzja zapadła na długo przed aferami - i mimo to w trudnej sytuacji bardzo szybko dogaduja się z pozostałymi zawodnikami. A w kryzysowym momencie „zlotówa” Vaculik użycza sprzęt i drużyna się mobilizuje na maxa. A w następnym meczu Thomsen podstawia swoje szafy… troche daje to do myślenia w kwestii problemów sprzetowych młodych i MD …
Takie moje przemyślenia o sielankowej atmosferze w klubie.
Przypomne tylko - mowimy o teoretycznie najsłabszym seniorze w drużynie z 20 średnią w kraju, 9 wśród Polaków (ktory jest teraz w kryzysie) jadącego po 2 letniej przerwie ktory od nowa musiał budować Team. Który sr ma na poziomie tak slusznie wychwalanego Jarka i po odejsciu Bartka - jadącego na poziomie najlepszego Polskiego seniora Stali Gorzów. 3 zawodnikaU24 w kraju… ale jest be bo „zjadł słownik” do wywiadów i nie zbija piątek po meczu … Jeppesen się ładnie wypowiada w wywiadach, ładny angielski, dziwi się że nikt mu nie daje 1000 szansy na odbudowanie i zawsze jest na naradach drużyny - może wymiana jak z Lingrenem ? Lingren za MM też lepiej pasuje - zawsze się ładnie uśmiecha i nie strzela fochów.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#171 Postautor: Torsen » 31 sierpnia 2022, o 16:29

Saint pisze:Do tej pory klub był właśnie tak kreowany .. może coś się jednak zmieniło? Dwóch kluczowych zawodników podejmuje decyzje o odejsciu po historycznie najlepszym sezonie z „krainy mlekiem i miodem” płynącej … na drugim biegunie „skompromitowana” STAL gdzie zawsze „brakuje” pieniędzy, z której odchodzi lider - jeśli wierzyć piekarniom decyzja zapadła na długo przed aferami - i mimo to w trudnej sytuacji bardzo szybko dogaduja się z pozostałymi zawodnikami. A w kryzysowym momencie „zlotówa” Vaculik użycza sprzęt i drużyna się mobilizuje na maxa. A w następnym meczu Thomsen podstawia swoje szafy… troche daje to do myślenia w kwestii problemów sprzetowych młodych i MD …
Takie moje przemyślenia o sielankowej atmosferze w klubie.

Trafne. Pisaliśmy zresztą o tym, kiedy wybuchła bomba z Michelsenem i Drabikiem, zastanawiając się, co się dzieje, że w takim momencie drużyna jest rozbierana, jakby klub się walił. Porównanie z Gorzowem rzeczywiście daje do myślenia.
Za chwilę będziemy okazywać przywiązanie do Kubery, a on też - kolejny raz - podpisał tylko na rok.
Czy to nie dziwne, że w tak dobrze zorganizowanym i wzorowo funkcjonującym klubie, jedynym zawodnikiem, który podpisał kontrakt na dłużej niż rok, jest Wiktor Lampart, na którym nikomu już od przyszłego sezonu za bardzo tutaj nie zależy?

samba
Senior
Posty: 650
Rejestracja: 25 września 2018, o 12:16

Re: Maksym Drabik

#172 Postautor: samba » 31 sierpnia 2022, o 16:38

Torsen pisze:
Saint pisze:Do tej pory klub był właśnie tak kreowany .. może coś się jednak zmieniło? Dwóch kluczowych zawodników podejmuje decyzje o odejsciu po historycznie najlepszym sezonie z „krainy mlekiem i miodem” płynącej … na drugim biegunie „skompromitowana” STAL gdzie zawsze „brakuje” pieniędzy, z której odchodzi lider - jeśli wierzyć piekarniom decyzja zapadła na długo przed aferami - i mimo to w trudnej sytuacji bardzo szybko dogaduja się z pozostałymi zawodnikami. A w kryzysowym momencie „zlotówa” Vaculik użycza sprzęt i drużyna się mobilizuje na maxa. A w następnym meczu Thomsen podstawia swoje szafy… troche daje to do myślenia w kwestii problemów sprzetowych młodych i MD …
Takie moje przemyślenia o sielankowej atmosferze w klubie.

Trafne. Pisaliśmy zresztą o tym, kiedy wybuchła bomba z Michelsenem i Drabikiem, zastanawiając się, co się dzieje, że w takim momencie drużyna jest rozbierana, jakby klub się walił. Porównanie z Gorzowem rzeczywiście daje do myślenia.
Za chwilę będziemy okazywać przywiązanie do Kubery, a on też - kolejny raz - podpisał tylko na rok.
Czy to nie dziwne, że w tak dobrze zorganizowanym i wzorowo funkcjonującym klubie, jedynym zawodnikiem, który podpisał kontrakt na dłużej niż rok, jest Wiktor Lampart, na którym nikomu już od przyszłego sezonu za bardzo tutaj nie zależy?


Jeszcze Łaguta kiedyś podpisał na 2 lata. Wydaje mi się że żaden zawodnik teraz nie będzie chciał podpisywać na dłużej niż rok bo przy galopującej inflacji, wahaniach stawek to podpisywanie 3 letniego kontraktu jak kiedyś Madsen może być bez sensu

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1668
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Maksym Drabik

#173 Postautor: Karamba » 31 sierpnia 2022, o 16:40

https://sport.interia.pl/zuzel/news-osk ... Id,6189400

różnie to bywa z tymi różowymi okularami u innych

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1668
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Maksym Drabik

#174 Postautor: Karamba » 31 sierpnia 2022, o 16:57

Max to młody chłopak 24 lata ogromny talent chyba jednak trudne relacje z ojcem , w poprzednim klubie go wysterowali z tą karą i zawieszeniem ,ze niech ciał już jechać pod koniec sezonu a już w zimie Majewski mordował o wywiady mało się nie zesrał a teraz ,ze nie wychodzi to jest problem wręcz przestępstwo nie każdy lata w koło z serduszkami .

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Maksym Drabik

#175 Postautor: Ge(L)o » 31 sierpnia 2022, o 18:13

Torsen pisze:Jeśli sytuacja nie znajdzie rozwiązania i zawodnik odejdzie, będzie to wina klubu, bo to jego rolą było dotarcie do zawodnika w taki sposób, by chciał zostać, z korzyścią dla klubu.

To już jakiś absurd. Srogie piguły milordzie.