_piotrusss pisze:No to może zatrudnił odpowiednią osobę do napisania oświadczenia ;) Mikkel też mógł zatrudnić odpowiednią osobę, która przy okazji negocjacji transferowych nie narobi mu smrodu i nie narazi na rozbicie mentalne drużyny, której jest kapitanem.
No i dodajmy jeszcze jedną rzecz. Fatalne PR-owo zachowanie Michelsena, naznaczone dodatkowo kompletnym brakiem szacunku dla prezesa klubu - a jakże - zamknęło mu drogę powrotną. Może on ma to gdzieś, ale np. ja nie.
Podobno czarna lista liczy obecnie 3 nazwiska, dwa bez znaczenia i Michelsen.
Oczywiście, że oświadczenie i ogólnie zachowanie Zmarzlika w analogicznej sytuacji jest nieskończenie lepsze. Tego typu tematy należy rozgrywać w ten właśnie sposób, a nie potęgować domysły, emocje i finalne rozczarowanie. Jak wiesz, że odchodzisz, to powiedz, że odchodzisz i dlaczego. Że było ci miło. Że zawsze będziesz dobrze wspominał. Że niczego nie wykluczasz w przyszłości. To chyba jednak, do kurwy nędzy, trochę lepiej, niż negocjować, zgadzać się, odzgadzać się, a na końcu obrazić szefa nie stawiając się na spotkanie, na które w zębach przywiózł Ci kontrakt, jakiego podobno chciałeś.
Przepraszam za łacinę, ale to jest dno i naprawdę strasznie trudno mi się z tym pogodzić. Profesjonalizmu to się Mikkel jeszcze długo musi uczyć wbrew własnym wyobrażeniom na swój temat.
Finał jest tak, że go nie ma i już nigdy nie będzie.