Flagg pisze:Sorry, ale jak czytam takie argumenty, to z automatu przypomina mi się 20 lat tłumaczenia żużlowego dziadostwa w Lublinie. Bo miasto biedne, bo ludzie biedni, bo nie ma sponosrów, wiec nie da się zbudować silnego i dobrze funkcjonujacego klubu. Aż przyszlo dwóch gości, którzy chyba o tym nie wiedzieli i w 5 lat zbudowali potęgę, zarówno sportową jak i finansową.
Wiec dla mnie gadki o tym, ze Wielkopolska jest bogata, wiec maja fajnych wychowanków, a Lublin biedny wiec ich nie ma, można miedz bajki włozyć. Byłem w Lesznie, mam znajomych w Jarocinie i Kaliszu. To nie są obszary, gdzie ludzie srają hajsem. Zresztą nawet jeśli, to naprawdę mam uwierzyć, że w LUblinie i okolicach nie da się znaleźć 2-3 chłopaków z dobrze sytuowanych rodzin ,którzy mają talent do żużla? Ja rozumiem, że jako region nie jesteśmy w czołówce, ale to nie jest tak, że na lubelszczyźnie to koniami po ulicach jeżdżą.
Jaka jst główna roznica moim zdaniem? W dużej mierze chęci. W takim Lesznie to klub co chwila robi różne akcje promocyjne, chodzą po szkołach, organizują pikniki, aktywnie próbują namówić młodych chłopaków na żużel. A u nas? Dwa razy do roku info na FB, że jest nabór do szkółki. Kuźwa, seriously?
U nas szkólka i młodzi zawsze traktowani byli jak piate koło u wozu. Inne ośrodki, jak popadały w kryzys, to często stawiały własnie na szkolenie i młodziez. U nas nie robiono nic. Od 1995 roku ilu wychowanków Motoru zrobił jakąkolwiek karierę w żuzlu? PIszcz, Trumiński, Jeleniewski i Bober. To chyba tyle. 4 kuźwa gości na 27 lat. O czym my tu w ogóle mówimy.
W zasadzie zgoda. Tylko wszystko wymaga pieniędzy, a tych albo w naszej potędze finansowej nie ma, albo ktoś nie chce ich dawać na baardzo niepewny interes. Faktycznie jest u nas źle, ale wierzę, że będzie lepiej. Miejmy w 2 biegu przynajmniej jednego swojego punktujacego juniora i to już będzie sukces.