#177 Postautor: Flagg » 11 kwietnia 2022, o 09:13
Takie przemyślenia o pierwszej kolejce. Oczywiście z przymrużeniem oka, bo to wciaż tylko pierwsza kolejka i na jakies daleko idące wnioski nie ma co się silić. Dodatkowo czysto subiektywnie.
Ta pierwsza kolejka odpowiedziała nam w sumie na dwa pytania:
1. Znamy już spadkowicza. Tutaj raczej zaklinanie rzeczywistosci w postaci "bedzie tylko lepiej, jak dadzą nam tor po swojemy zrobić" nic nie pomoże. Pamiętacie nasze narzekania w 2019 na tor? Że co mecz to status zagrożonego, że przyjezdni rozstawiali komisarzy jak chcieli, że naszym brakowało cwaniactwa? PO wczorajszym meczu juz mozna przeczytać, że w Ostrowie było podobnie. Że Ślączka chodził krok w krok za komisarzem, mówił gdzie i kiedy polewać itp. Jasne, pewnie lekko przekoloryzowane, ale Ostrowianie mają powtórkę z naszej rozrywki. Tu jednak trzeba tego cwaniactwa sie nauczyć. DO tego dochodzi po prostu pierwszoligowy skład. Szczerze mówiąc sam dałem się trochę nabrać na Walaska i Gapę i ich garncarkowe rakiety. Myślałem, że u siebie będą naprawdę groźni dla wszystkich. Chyba jednak nie będą. Pewnie jak sobie zrobią tor po swojemu, to ta walka będzie bardziej wyrównana, ale na kim oni mieliby te punkty robic? Wrocław? Gorzów? Leszno? Lublin? Teoretycznie największe szanse mają chyba z Apatorem, i nie dlatego, że pierniki wyglądały słabo we Wrocławiu, ale o tym poźniej. Co jeszcze rzuciło mi się w oczy, to raz, że fatalne starty gospodarzy, a dwa, i to juz jest dziwniejsze, beznadziejnie rozgrywany pierwszy łuk. Pod tym wzgledem GKMy robiły ich jak chciały.
2. Pogłoski o śmierci Sparty na podstawie przedsezonowych występów były lekko przesadzone :). Janowski wygladałm wczoraj jak Janowski 2022, Bewley i tai nawet lepiej. Jedynie Czugunov widać, że jednak jest w lesie z formą i sprzętem. Zaczął śmigać dopiero jak wyjął fury Łaguty. Zresztą nie wiem, czy Bewley też na nich nie jeździł. Będzie Sparta mocna w tym sezonie, a Kowalski, jeśli tylko nie połamie siebie, albo kogoś innego, powinien kilka punktów co mecz dorzucać.
A tak poza tym, to mamy lekkie status quo. Włókniarz wygląda jak ten z zeszłego roku. Gorzów podobnie. Wprawdzie jest tam jaranko, mimo porażki, że będzie super, bo Hansen zrobił 7 pkt, a jak Zmarzlik i Vacul zaczną wozić te swoje komplety, to już nikt ich nie zatrzyma. Tylko jak nie jestem do końca przekonany, że Hansen będzie te 7 pkt co mecz robić. Dużo większym problemem Stali jest właśnie Vaculik, bo ich wyniki w zeszłym roku opierały się w dużym stopniu na jego dwucyfrówkach.
Zaskoczyło in plus Leszno. Jeśli ten Jabłoński to nie był jednorazowy wystrzał, to po powrocie Ratajczaka Unia może wrócić do gry o mistrza. IMO kluczowym grajkiem jest tam Lidsey i od jego formy może zależeć najwięcej.
No i mamy jeszcze Toruń. Trochę mi ten skład pierników przypomina Falubaz z 2019 roku. Ale ten po kontuzji Nickiego. Największą ich bolączką jest to, że ten ich skład to trzyma sie na taśmie klejącej. Przy, mówiąc wprost, chyba najgorzej obecnie wygladajacej juniorce w lidze i raptem 4 seniorach, margines błędu jest zerowy. Oni potrzebują 4 seniorów przy których kazdemu mozna wpisywac w ciemno 10-12 pkt w program. A takich raczej nie mają. Zarówno Dudek, Przedpełski czy Holder miewają regularnie słabsze mecze (najrówniejszy jest chyba w ostatnich 2 sezonach Lambert). I normalnie to nie byłby wielki problem, ale sęk w tym, że oni co tydzień potrzebują, żeby tych 4 seniorów jechało maxa. A to będzie bardzo ciężko zgrać. A dodatkowo, cała czówrka będzie jeździć w SGP.
Na koniec Grudziądz. Pisałem wczesniej, że dla ligi jednak lepszy byłby Grudziądz bijący sie o PO, niż walczący o utrzymanie z Ostrowem. Na chwilę obecną jeszcze chyba za wcześnie na werdykt, z którym mamy do czynienia. Nicki Pawlicki wyglądają naprawdę dobrze, ale juz kwestia Kapsrzaka, Krakowiaka czy juniorów to do końca nie wiadomo, czy ich świetny występ to zasługa rywala, czy sprzętu i formy. Chyba za tydzień, w starciu ze Spartą poznamy odpowiedź.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski