#1007 Postautor: niespokojny » 15 marca 2022, o 22:45
Wielokrotnie pisałem, że nie interesuje mnie powtórzenie scenariusza z Piły w Lublinie. I myślę, że większości lubelskich kibiców też nie. Mamy finansowanie w dużej mierze zależne od polityki. A jaki klimat polityczny jest i jeszcze trochę będzie to chyba wiadomo. Wobec tego jak G.Ł wskoczyłby do składu Motoru pojawiłoby się od razu kilka życzliwych pismaków, którzy by chcieli to wykorzystać i bić pianę. Poprosiliby o komentarz prezesów SSP i uderzyli w retorykę czy publiczne pieniądze powinny być przeznaczane na rosyjskich popleczników Putina (mordercy, zbrodniarza itd.). Wtórowaliby im inni prezesi jak Grzyby i Świącki, a o ekspertach typu Krzystyniak to strach pomyśleć. Naprawdę nie trzeba dużo wyobraźni, żeby przewidzieć konsekwencje. Nie rozumiem też histerii dotyczącej tego sezonu, że teraz albo nigdy. Mamy za zadanie jak najdłużej utrzymać się na szczycie i mistrzostwo nie jest do tego konieczne ale byłoby miłym dodatkiem. Mamy się utrzymać co najmniej aż wybudują ten stadion, ew. zmodernizują istniejący. Wtedy będziemy spokojni o kolejne kilka lat dobrego prosperity klubu, bo nowy stadion nie może się marnować. Zresztą nie ma żadnej gwarancji, że w pełnych składach to DMP udałoby się wygrać.
I kończąc z mojej strony ten wątek, nie jest to winą klubu ani kibiców że ziemia została spalona. Jest to wina samego zawodnika i tępej propagandy której uległ, nie potrafi sięgać do innych źródeł niż kremlowskie co szokuje biorąc pod uwagę że w Rosji nie mieszka. Do tego dochodzi brak wyobraźni i ignoranctwo w udzielanych wywiadach. Osobiście mnie zmierziło, stwierdzenie że kraju się nie krytykuje choćby było źle i jeszcze wciąga w to Polaków. Po pierwsze kraj to nie władza, a wojenka polityczna jest u nas od zawsze. Po drugie wynika z tego, że jakby napadła Rosja na Polskę to też by nie stanowiło to dla niego specjalnego problemu. No to ja dziękuję, nie mam pytań i klaskać nie będę.
Choć w sumie jak by się zastanowić to u nas też spory odsetek ludzi jest wyprany ordynarną propagandą... może z tą różnicą że nie są gotowi jeść ziemniaków z kapustą w imię czyichś ideałów.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych