Starty Sledzia i Piszcza w Anglii

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#326 Postautor: Gelo » 8 września 2004, o 22:43

Scream pisze:
ja nie biadole, chce tylko żeby oszczędził sobie chłopak wstydu - i Lublinowi przy okazji

Nie przesadzajmy. O wstyd Tomka niech sie martwi on sam. Nie wciagajmy do jego startow zaraz calego miasta. Ciezko ambicje nazwac wstydem.
Jest Tobie wstyd ze Piszcz cieniuje w Anglii ?

Jest mi wstyd - został zarekomendowany przez Lee jako dobry zawodnik z Lublina a jest najgorszym Polakiem jeżdżącym na Wyspach.

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#327 Postautor: Scream » 8 września 2004, o 22:48

Gelo pisze:Jest mi wstyd - został zarekomendowany przez Lee jako dobry zawodnik z Lublina a jest najgorszym Polakiem jeżdżącym na Wyspach.

Tobie jest wstyd? Niby dlaczego? Obiecywales cos Anglikom odnosnie zdobyczy Piszcza?
Poza tym Anglicy mogli bez problemow przejrzec wyniki osiagane przez Tomka, jego osiagniecia na arenie miedzynarodowej, itp.
Poza tym Lee reklamowal Tomka u Panter, Pszczoly zakontraktowaly go gdy Piszcz pokazal sie na Wyspach.
Obrazek

Awatar użytkownika
ozzyman
Posty: 139
Rejestracja: 15 czerwca 2003, o 08:54
Lokalizacja: Lublin

#329 Postautor: ozzyman » 8 września 2004, o 23:29

Dla mnie największym sukcesem jest to że Piszcz w ogóle trafił na Wyspy.Bo nawet w pierwszej lidze jest kilku zawodników lepszych od niego, ktorzy mogliby coś więcej tam osiągnąć.Trudno się chyba spodziewać,aby pierwszoligowy średniak zwojował Anglię.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#330 Postautor: Lublin_Fan » 9 września 2004, o 00:13

Gelo pisze:Czyli sam sobie przeczysz. Zamiast obietywnie oceniać sytuację w kazdym następnym zdaniu bawisz sie w adwokata słabego w tym roku zawodnika. Więc jak to jest?


Czy ja wyrażam się niejasno? Skopiuje to co pisałem pare godzin temu: Jestem wielkim fanem Tomka Piszcza co nie zaślepia mnie i potrafie jasno i obiektywnie ocenić sytuacje.
Trzeci raz dzisiaj (a zapewne pięćdziesiąty w przeciągu paru tygodniu) powtrarzać się nie będe.

Gelo pisze:Owszem każdemu - tylko nie każdy czeka na wyeliminowanie kłopotów pół sezonu.

Chciałeś faktów więc będzie ich więcej. Nie pół sezonu trwały jego problemy sprzętowe a do 3 maja, kiedy na meczu u nas z Ostrowem najeździł 14+1. Od razu uprzedze - nie bagatelizuj tego wyniku bo żaden inny krajowiec nie pojechał wtedy lepiej.

Jak widać, gdy uporał się ze sprzętem to zaliczył niezłe występy.

Gelo pisze:A w brak pieniedzy na jeden silnik nie chce mi się wierzyć.

Widać masz krótką pamięć bo po tym meczu wraz z Zalewą nagrywałeś na dyktafony wywiad z Piszczem. Wtedy się wypowiedział, że wymienił w motorach już wszystko i na prawde nie wie co się dzieje. Także jak widać nie dziadował na sprzęt. A ten wynik (przełomowy dla niego) wykręcił na treningowej jawie.

A jego dorobek z nastęnych meczów to:
Gdańsk - Lublin 4 (1 defekt na prowadzeniu)
Lublin - Gdańsk 10+1
Ostrów - Lublin 9+1
Lublin - Gorzów 9

Gelo pisze:Nie wiem co nazywasz "godną pożałowania postawą"- wymaganie od potencjalnego lidera jazdy na przyzwoitym poziomie?

Nie. Raczej nieprzyjmowaniem do wiadomości podstawowych faktów. A tak swoją drogą... Od marca mówiłeś, że liderem jest Knapp.

Gelo pisze:Ja sie nie czepiam Tomka że miał kontuzje - to sie zdarza i jest elementem tego sportu. Mam pretensje natomiast o jego słabą postawę przed kontuzją

Widzę, że jednak mówię do ściany.

Gelo pisze:Dodam jeszcze, że bardzo opornie idzie powracanie na tor po kontuzji. Jest po prostu cieniem zawodnika. Oczywiscie wielcy fani napiszą że trzeba go pochwalić za heroiczną postawę ale ja powtarzam - skoro jest chory, powinien leżeć w łóżku. Pożytek z jego jazdy jak na razie jest żaden.

A jak ma to wracanie po kontuzji wyglądać? Miał wsiąść na motor tuż po zdjęciu gipsu i jak zaczarnowany namalować 15 pkt w Gorzowie? Chyba jest rzeczą oczywistą, że tak się nie da, podobnie zresztą siedzenie bezczynnie w Lublinie formy mu nie przywróci. Ma okazje jeździć - niech jeździ.

Pozdr.

Krychs
Senior
Posty: 613
Rejestracja: 14 lipca 2004, o 11:07
Lokalizacja: Breslau

#331 Postautor: Krychs » 9 września 2004, o 07:01

Tym razem Tomek zdobył 1 pkt w 3 startach. Rozkręca się Piszczyk :) Zobaczymy co będzie w 3 meczu 8)

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#332 Postautor: Gelo » 9 września 2004, o 09:09

Czy ja wyrażam się niejasno? Skopiuje to co pisałem pare godzin temu: Jestem wielkim fanem Tomka Piszcza co nie zaślepia mnie i potrafie jasno i obiektywnie ocenić sytuacje.

Wyrażasz się po prostu wewnętrznie sprzecznie i piszesz głupoty. Jesteś bardzo zaślepiony, co wyklucza obiektywizm. I Twoja obrona piszczyka to potwierdza. "Z jasną oceną sytuacji" nie ma to nic a nic wspólnego.
Chciałeś faktów więc będzie ich więcej. Nie pół sezonu trwały jego problemy sprzętowe a do 3 maja, kiedy na meczu u nas z Ostrowem najeździł 14+1. Od razu uprzedze - nie bagatelizuj tego wyniku bo żaden inny krajowiec nie pojechał wtedy lepiej.

Skoro czepiles sie tego co mówił twój idol to Ci przypomnę, że sam sie przyznał, że to trudny tor sprawił taki dorobek a nie superszybkie motocykle.
Widać masz krótką pamięć bo po tym meczu wraz z Zalewą nagrywałeś na dyktafony wywiad z Piszczem.

Ale to ty mowiles o braku pieniędzy na kupienie nowych silników. Czyżbyś miał krótszą pamięć ode mnie? ;)
Nie. Raczej nieprzyjmowaniem do wiadomości podstawowych faktów.
Których faktów? Przytaczasz argumenty, z którymi sie w pełni zgadzam i które tylko potwierdzają że mam rację.
A tak swoją drogą... Od marca mówiłeś, że liderem jest Knapp.

Bo tak jest - liderem jest Knapp. Dlatego napisałem o piszczu potencjalny lider. Po ubiegłym sezonie można było przypuszczać że Tomek będzie lidererem. Może na studiach nie nauczyli Cie słowa "potencjalny", wiec stąd brak zrozumienia słowa pisanego. To sie zdarza.
A jak ma to wracanie po kontuzji wyglądać? Miał wsiąść na motor tuż po zdjęciu gipsu i jak zaczarnowany namalować 15 pkt w Gorzowie?

Tłumaczyłem to sto razy to i wytłumaczę to pierwszy - skoro ma kontuzję, powinien ją leczyć. Ledwo chodzi a wsiada na motor. Ty jako fan będziesz mu bił brawo za bohaterstwo a ja uważam, że to wielce nierozsądne. Tym bardziej że mecz w Gorzowie nie miał dla nas żadnego znaczenia. A teza o powolnym wracaniu po kontuzji ma swoje korzenie jeszcze w poprzednim sezonie.
Chyba jest rzeczą oczywistą, że tak się nie da, podobnie zresztą siedzenie bezczynnie w Lublinie formy mu nie przywróci. Ma okazje jeździć - niech jeździ.

Gawrzyk tez tak pisał swego czasu, dopóki Piszcz się nie rozwalił. Wtedy przez trzy tygodnie nie zabierał głosu w tej sprawie. Nie obchodzi mnie jak Piszcz sobie radzi w Anglii, ale z jego startów tam, jako lubelski klub mamy same straty.