Gelo pisze:Czyli sam sobie przeczysz. Zamiast obietywnie oceniać sytuację w kazdym następnym zdaniu bawisz sie w adwokata słabego w tym roku zawodnika. Więc jak to jest?
Czy ja wyrażam się niejasno? Skopiuje to co pisałem pare godzin temu: Jestem wielkim fanem Tomka Piszcza co nie zaślepia mnie i potrafie jasno i obiektywnie ocenić sytuacje.
Trzeci raz dzisiaj (a zapewne pięćdziesiąty w przeciągu paru tygodniu) powtrarzać się nie będe.
Gelo pisze:Owszem każdemu - tylko nie każdy czeka na wyeliminowanie kłopotów pół sezonu.
Chciałeś faktów więc będzie ich więcej. Nie pół sezonu trwały jego problemy sprzętowe a do 3 maja, kiedy na meczu u nas z Ostrowem najeździł 14+1. Od razu uprzedze - nie bagatelizuj tego wyniku bo żaden inny krajowiec nie pojechał wtedy lepiej.
Jak widać, gdy uporał się ze sprzętem to zaliczył niezłe występy.
Gelo pisze:A w brak pieniedzy na jeden silnik nie chce mi się wierzyć.
Widać masz krótką pamięć bo po tym meczu wraz z Zalewą nagrywałeś na dyktafony wywiad z Piszczem. Wtedy się wypowiedział, że wymienił w motorach już wszystko i na prawde nie wie co się dzieje. Także jak widać nie dziadował na sprzęt. A ten wynik (przełomowy dla niego) wykręcił na treningowej jawie.
A jego dorobek z nastęnych meczów to:
Gdańsk - Lublin 4 (1 defekt na prowadzeniu)
Lublin - Gdańsk 10+1
Ostrów - Lublin 9+1
Lublin - Gorzów 9
Gelo pisze:Nie wiem co nazywasz "godną pożałowania postawą"- wymaganie od potencjalnego lidera jazdy na przyzwoitym poziomie?
Nie. Raczej nieprzyjmowaniem do wiadomości podstawowych faktów. A tak swoją drogą... Od marca mówiłeś, że liderem jest Knapp.
Gelo pisze:Ja sie nie czepiam Tomka że miał kontuzje - to sie zdarza i jest elementem tego sportu. Mam pretensje natomiast o jego słabą postawę przed kontuzją
Widzę, że jednak mówię do ściany.
Gelo pisze:Dodam jeszcze, że bardzo opornie idzie powracanie na tor po kontuzji. Jest po prostu cieniem zawodnika. Oczywiscie wielcy fani napiszą że trzeba go pochwalić za heroiczną postawę ale ja powtarzam - skoro jest chory, powinien leżeć w łóżku. Pożytek z jego jazdy jak na razie jest żaden.
A jak ma to wracanie po kontuzji wyglądać? Miał wsiąść na motor tuż po zdjęciu gipsu i jak zaczarnowany namalować 15 pkt w Gorzowie? Chyba jest rzeczą oczywistą, że tak się nie da, podobnie zresztą siedzenie bezczynnie w Lublinie formy mu nie przywróci. Ma okazje jeździć - niech jeździ.
Pozdr.