Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Wygląda na to, że nasi żużlowcy powinni oczekiwać najbliższego meczu Motoru leżąc w miękkiej pościeli w pomieszczeniach pozbawionych ostrych kantów, śliskich podłóg, ale za to z pluszowymi materacami na ścianach.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Niczego nie będę mówił, bo g... mnie obchodzi co kto chce i jakie danego dnia ma aspiracje. Nie jesteśmy Unią Leszno czy Stalą Gorzów, żeby sobie móc pozwolić na brak kolejnego medalu. Po raz pierwszy w historii jechaliśmy o złoto, gdzie decyduje dwumecz. I wszystko, absolutnie wszystko należało temu podporządkować. Wyeliminowanie ryzyka kontuzji to przecież powinna być podstawa. O jakich juniorskich trofeach jest mowa? Tylko Lampart jechał o coś - i tu rzeczywiście musiał. Cierniak w Krośnie jechał o pietruchę - złapał kontuzję. Lampart w Czewie jechał o pietruchę, bo nie mieliśmy już szans na złoto. Złapał kontuzję. A kim jak nie juniorami mieliśmy postraszyć Spartę? Kubera okazuje się też przejechał się tylko do Daugavpils, bo całą śmietankę spije Janowski.
Re: Żużlowe różności
Mam nadzieję, że przynajmniej Kubera dostanie ten medal tak jak sztafetowcy z półfinałów, którzy nie biegną w finale.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Niczego nie będę mówił, bo g... mnie obchodzi co kto chce i jakie danego dnia ma aspiracje. Nie jesteśmy Unią Leszno czy Stalą Gorzów, żeby sobie móc pozwolić na brak kolejnego medalu. Po raz pierwszy w historii jechaliśmy o złoto, gdzie decyduje dwumecz. I wszystko, absolutnie wszystko należało temu podporządkować. Wyeliminowanie ryzyka kontuzji to przecież powinna być podstawa. O jakich juniorskich trofeach jest mowa? Tylko Lampart jechał o coś - i tu rzeczywiście musiał. Cierniak w Krośnie jechał o pietruchę - złapał kontuzję. Lampart w Czewie jechał o pietruchę, bo nie mieliśmy już szans na złoto. Złapał kontuzję. A kim jak nie juniorami mieliśmy postraszyć Spartę? Kubera okazuje się też przejechał się tylko do Daugavpils, bo całą śmietankę spije Janowski.
Amen!Nie fer się zachował Dobrucki.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Niczego nie będę mówił, bo g... mnie obchodzi co kto chce i jakie danego dnia ma aspiracje. Nie jesteśmy Unią Leszno czy Stalą Gorzów, żeby sobie móc pozwolić na brak kolejnego medalu. Po raz pierwszy w historii jechaliśmy o złoto, gdzie decyduje dwumecz. I wszystko, absolutnie wszystko należało temu podporządkować. Wyeliminowanie ryzyka kontuzji to przecież powinna być podstawa. O jakich juniorskich trofeach jest mowa? Tylko Lampart jechał o coś - i tu rzeczywiście musiał. Cierniak w Krośnie jechał o pietruchę - złapał kontuzję. Lampart w Czewie jechał o pietruchę, bo nie mieliśmy już szans na złoto. Złapał kontuzję. A kim jak nie juniorami mieliśmy postraszyć Spartę? Kubera okazuje się też przejechał się tylko do Daugavpils, bo całą śmietankę spije Janowski.
Dokładnie. Kolejny kamyczek do ogródka wiadomego nieeunucha.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Żużlowe różności
kdsz pisze:Wygląda na to, że nasi żużlowcy powinni oczekiwać najbliższego meczu Motoru leżąc w miękkiej pościeli w pomieszczeniach pozbawionych ostrych kantów, śliskich podłóg, ale za to z pluszowymi materacami na ścianach.
Tylko nie mówcie Gelowi, że przed finałem niektórzy zawodnicy jeździli na crossie
Re: Żużlowe różności
papi pisze:Swoją drogą, do tej pory nie oglądałem powtórki GP z Lublina, ale pisaliście na forum, że Grisza pomagał Artemowi w parkingu. Wygląda na to, że te braterskie relacje są dość dziwne
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/wideo ... rigorijowi
Nie do końca się zgadzam z Artiomem, że to kwestia problemów na wyjazdach. Grisza aktualnie jakby stopniowo tracił do czołówki, bo rośnie znaczenie dopasowania sprzętu. Jak pokazał ten sezon, pod tym względem jest kiepski i niemal zawsze był pogubiony.
Po drugie to nie umniejszając umiejętności jeździeckich Griszy, niektórzy chyba je trochę przeceniają. Zwłaszcza że stety/niestety znaczenie dopasowania rośnie, a żużel to sport motorowy i na najwyższym poziomie musi grać jedno i drugie. Dlatego Trajektoriu w SGP byłby tłem
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Szkoda, że Rasiak żużla został mistrzem. Tego należało się spodziewać, że teraz będzie opiniotwórczy facet, który jedyne co umie to dopasować sprzęt. No właśnie kwestia czy on czy "musi podziękować swojemu timu". Grisza jest żużlowcem, dodaje "to coś" czego Artiom nigdy nie będzie miał.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Żużlowe różności
Jestem w stanie się założyć, że poza beniaminkiem nikt by Griszy nie chciał. Artioma natomiast każdy. Liczy się skuteczność a nie walory artystyczne. Jak przypomne sobie Świdnickiego objeżdzającego naszego lidera to jednak na tego nieco drewnianego Artioma patrzy się lepiej.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Żużlowe różności
niespokojny pisze:Jestem w stanie się założyć, że poza beniaminkiem nikt by Griszy nie chciał. Artioma natomiast każdy. Liczy się skuteczność a nie walory artystyczne. Jak przypomne sobie Świdnickiego objeżdzającego naszego lidera to jednak na tego nieco drewnianego Artioma patrzy się lepiej.
Półamator Grisza powinien już w tym sezonie walczyć o kontrakt w I lidze.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Żużlowe różności
Oczywista sprawa, że za walory artystyczne punktów nie dają. Oczywiste jest, że Grisza odjechał słaby jak na niego sezon. Ale dla mnie jako kibica to jest esencja żużlowca, który potrafi wycisnąć ze swoich osiołków absolutnego maxa, jest znakomity technicznie, nie unika walki w kontakcie, robi wiatr na torze i wielokrotnie ratował tyłek Motorowi. Zupełne przeciwieństwo swojego brata. Grisza jest w dobrych relacjach z Kubą, ale sądzę, że obaj wiedzą, że jeżeli odjedzie kolejny taki sezon to będzie jego ostatni rok w Lublinie. Wierzę jednak, że do tego nie dojdzie, bo Grisza jest potrzebny tej drużynie, nawet jak jest pod formą.
Re: Żużlowe różności
Pewnie masz na myśli pokrowiec na kask ;) A nie jest to przecież prawda - Artiom jeździł w pokrowcu jeszcze w czasach startów w Unii Tarnów. W życiu bym się wtedy nie spodziewał, że będzie kiedyś mistrzem świata.Gelo pisze:"to coś" czego Artiom nigdy nie będzie miał.
W żużlu na szczęście nie ma not za styl. Kiedyś niejaki Rune Holta był czwartym zawodnikiem cyklu GP. Nicki to też żaden brylantowy technik, a zgarnął trzy tytuły IMŚ. Może trzeba zaakceptować fakt, że w speedway'u do sukcesów nie potrzeba wcale iskry bożej.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Iskry bożej może nie trzeba, ale szczęścia już tak. Jest wielu żużlowców w historii którzy mieli ogromny talent a nic nie osiągnęli. Grisza dodatkowo nie ułatwia sobie sprawy żydząc na sprzęcie.
Re: Żużlowe różności
Mam wrażenie, że Grisza powiela w Lublinie casus Karola Barana, tylko wiadomo że poziom rozgrywek inny. Ileż padło postów, że Karol to by ,,to i tamto" ale kontuzja, ale pech, ale coś tam, coś tam...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Właśnie obejrzałem sobie skrót meczu w Toruniu z tego roku. 15 bieg. No właśnie... nie mam pytań.
Re: Żużlowe różności
Tamten wyścig był kozacki i trudno sobie wyobrazić podobną akcję w wykonaniu Artioma. Ale z matematyki wiemy, że 2,360 to więcej niż 1,833. Artiom wywalczył z bonusami aż o 67 punktów więcej od Grigorija. Oczywiście pamiętam, że Grisza stracił dwa spotkania, więc ma o 11 wyścigów mniej od brata.
Powiedzmy sobie wprost - to obecnie zupełnie inna półka zawodników. Artiom jest gwiazdą, a Grisza dwunastym obcokrajowcem ekstraligi. Było zwyczajnie słabo w tym sezonie i fajna akcja w Toruniu nic tu nie zasłoni. A tym bardziej palenie gumy po meczu, chociaż dla wielu kibiców ma to jakąś istotną wartość, której ja nie pojmuję.
Powiedzmy sobie wprost - to obecnie zupełnie inna półka zawodników. Artiom jest gwiazdą, a Grisza dwunastym obcokrajowcem ekstraligi. Było zwyczajnie słabo w tym sezonie i fajna akcja w Toruniu nic tu nie zasłoni. A tym bardziej palenie gumy po meczu, chociaż dla wielu kibiców ma to jakąś istotną wartość, której ja nie pojmuję.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Grisza obsługuje klientów kompleksowo :) Dla kogoś kto od roku interesuje się żużlem (a przecież takich nie brakuje) palenie gumy też jest rozrywką. Jak nigdy nie byłem wielkim fanem Griszy, tak odkąd jest w Motorze zrozumiałem na czym polega jego swojego rodzaju fenomen i za co był uwielbiany w Daugavpils i Częstochowie. Artiom (przy całym szacunku dla punktów) jest przy Griszy kompletnie bezbarwny.
Re: Żużlowe różności
Grisza jest elektryzującym zawodnikiem na biegi którego chyba każdy czeka. Dodatkowo jest ważnym zawodnikiem Motoru, który w najważniejszych momentach nie zawodzi.
Prawdą jest, że ten sezon w jego wykonaniu był kiepski. Ma parę miesięcy, aby pewne rzeczy skorygować. Nam pozostaje mieć nadzieję, że wróci do średniej 2.1/2.2 i dalej będziemy mogli go oklaskiwać. Jest jednym z najbardziej widowiskowo/inteligentnie jeżdżących żużlowców.
Jeśli nie to trzeba będzie pomyśleć nad pewnymi zmianami aczkolwiek byłoby szkoda, bo w mojej opinii mamy jedną z najfajniejszych par obco w lidze. Reszta jest właśnie taka nijaka, nudna do pożygu ;P.
Prawdą jest, że ten sezon w jego wykonaniu był kiepski. Ma parę miesięcy, aby pewne rzeczy skorygować. Nam pozostaje mieć nadzieję, że wróci do średniej 2.1/2.2 i dalej będziemy mogli go oklaskiwać. Jest jednym z najbardziej widowiskowo/inteligentnie jeżdżących żużlowców.
Jeśli nie to trzeba będzie pomyśleć nad pewnymi zmianami aczkolwiek byłoby szkoda, bo w mojej opinii mamy jedną z najfajniejszych par obco w lidze. Reszta jest właśnie taka nijaka, nudna do pożygu ;P.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Jak nigdy nie byłem wielkim fanem Griszy, tak odkąd jest w Motorze zrozumiałem na czym polega jego swojego rodzaju fenomen i za co był uwielbiany w Daugavpils i Częstochowie.
Ja się do Griszy nie przekonałem i się nie przekonam. Oczywiście nie odbieram mu zasług, wręcz uważam, że jest najważniejszym zawodnikiem w historii nowego Motoru, bo to w dużej mierze dzięki niemu udało się utrzymać ekstraligę w 2019. Zgadzam się, że potrafi zrobić akcję, po której oczy wychodzą z orbit z wrażenia. Ale Grigorij to nie moja bajka i czekam na moment, gdy jego miejsce zajmie bardziej stabilny i skuteczniejszy zawodnik.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Bo zawsze po takiej akcji nasuwa sie pytanie: Dlaczego tego nie umiales 5 minut temu i dlaczego zapomnisz za 5 minut jak to sie robi?kdsz pisze: Zgadzam się, że potrafi zrobić akcję, po której oczy wychodzą z orbit z wrażenia. Ale Grigorij to nie moja bajka ...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Żużlowe różności
Sportowiec powinien być ambitny. Bo to ambicja pcha do bycia lepszym. Dużo tej ambicji ma Artiom, a mniejszy talent nadrabia pracą. Griszy starcza ambicji na odcinanie kuponów i jazde w okolicach 2,0 w ekstralidze. Wszystko kalkulowane jest na pieniądze, o czym świadczy rezygnacja z GP i SEC gdy stawki poszły w dół. O dziwo wrócił ostatnio na parę spotkań do Szwecji. Trafnie porównał Kibic Grisze do Karola Barana. To samo podejście tylko próg ambicji u Griszy mimo wszystko ciut wyżej, a i pewnie talent też, co razem składa się na prezentowanie poziomu ekstraligi.
I tu mamy clue całej tej dywagacji. Biznesowo można osiągać lepszy zysk tnąc koszty zamiast zwiększać przychody. Jeżeli ktoś ma niskie ambicje to ciężko wymagać od niego innego podejścia niż biznesowe. Dla mnie Artiom jest sportowcem a Grisza biznesmenem z dużym talentem. Co jest lepsze dla nas, zależy od naszych oczekiwań. Niestety nie widzę złotego medalu DMP z sympatycznym Rosjaninem w składzie przy obecnie obowiązującym regulaminie. Artiom podsumował brata bez ogródek ale trafnie.
I tu mamy clue całej tej dywagacji. Biznesowo można osiągać lepszy zysk tnąc koszty zamiast zwiększać przychody. Jeżeli ktoś ma niskie ambicje to ciężko wymagać od niego innego podejścia niż biznesowe. Dla mnie Artiom jest sportowcem a Grisza biznesmenem z dużym talentem. Co jest lepsze dla nas, zależy od naszych oczekiwań. Niestety nie widzę złotego medalu DMP z sympatycznym Rosjaninem w składzie przy obecnie obowiązującym regulaminie. Artiom podsumował brata bez ogródek ale trafnie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Żużlowe różności
To samo mówiłem ja. Zamiast się zachwycać że Grisza wygrał ostatni bieg, bardziej mnie irytowało że przez jego słabą postawę przed tym biegiem mieliśmy nóż na gardle...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Juz to kiedyś pisałem. Grisza jest bohaterem sytuacji, które sam kreuje. Gdyby jechał równo cały sezon przed 15 wyścigiem większość meczów stykowych byłaby pozamiatana. A tak "dzięki" nierównej jeździe Grisza może być wybawicielem Lublina. I trzeba mu oddać, że psychikę ma mocną. I nie mówcie mi, że takie wyścigi jak w Toruniu czy że Zmarzlikiem nie robią roboty ;)
Re: Żużlowe różności
Panowie co tam się w tej Częstochowie dzieje ostatnio. Może kolega z Czestochowy coś naświetli, wstyd to czytać wszystko
jak dzieci.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
Nic się nie dzieje. Świderski nakłamał w mediach i przypisał sobie zasługi Drabika.
Najman jako bliski kumpel Drabika się zdenerwował i mamy co mamy.
Ogólnie postawa Świderskiego po zwolnieniu jest beznadziejna. Wszyscy winni tylko nie on. Na początku myślałem że świeża krew się przyda ale zrobił tyle bałaganu w parkingu że teraz sprzątać.
Na szczęście u nas tylko małpy skaczą sobie do gardeł ale w Lesznie już w gre wchodzi kasa i tam będzie wesoło.
Najman jako bliski kumpel Drabika się zdenerwował i mamy co mamy.
Ogólnie postawa Świderskiego po zwolnieniu jest beznadziejna. Wszyscy winni tylko nie on. Na początku myślałem że świeża krew się przyda ale zrobił tyle bałaganu w parkingu że teraz sprzątać.
Na szczęście u nas tylko małpy skaczą sobie do gardeł ale w Lesznie już w gre wchodzi kasa i tam będzie wesoło.
Ostatnio zmieniony 14 października 2021, o 19:52 przez CKM1946, łącznie zmieniany 1 raz.
