Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Jezus Maria, Cierniak...
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Kurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
-
Maretzky76
- Szkółkowicz
- Posty: 247
- Rejestracja: 3 maja 2020, o 16:21
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
To jakiś dramat
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Chyba coś z noga
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Fatalnie...
Mistrzowie Polski sialalalala :-) 22' 23' 24'
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Ja prdl...oby na strachu się skończyło...
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Jak w takich chu...ych zawodach nie wygra się startu tak to się może skończyć ,co za pech nas prześladuje pod koniec sezonu!!!!
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Muszę to napisać. Dobrucki fuck off
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Zawody indywidualne powinny się odbywać po sezonie i tyle. Liczy się tylko liga.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Ja mam nadzieję, że się od razu wycofa z tych zawodów... Bo w powtórce ma prawo jechać.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Uffffffffffffff, wygląda ok
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Gelo pisze:Muszę to napisać. Dobrucki fuck off
Bez przesady. Dostał zasłużenie dziką karte i dziwne by było jakby kto inny miał ją dostać.
Z dobrych informacji dobrze że go prawa noga boli a nie lewa. Bedzie dobrze jutro.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
CKM1946 pisze:
Z dobrych informacji dobrze że go prawa noga boli a nie lewa. Bedzie dobrze jutro.
Co? Przecież prawą trzyma motor w łuku.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Dobrucki sie uwziął na naszych. Najpierw Kubera teraz Cierniak. Takie zawody powinny się odbywać po finale ligi. Dziką kartę może dostać ktoś kto skończył sezon. Dobrucki fuck off
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Te zawady to jakaś parodia ,a przeszło mi przez myśl żeby sie tam wybrać,jak się cieszę że zostałem w domu.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Vaginator pisze:Zawody indywidualne powinny się odbywać po sezonie i tyle. Liczy się tylko liga.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Mateusz wyraźnie utyka. Jak dotąd pewnie adrenalina trzyma, oby nic poważnego się tam nie stało.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
To raczej smutny obraz nędzy i rozpaczy.
Żużlowcy którzy nie potrafią jeździć na żużlu,
ponoć najlepsi na świecie do lat 21...
Przecież gdyby ich wpuścić na polski tor z lat 90, już nie mówiąc o angielskich, toby zawody trwały nie 4 tylko 10 godzin.
Nie wiem jaki jest dziś sens IMŚJ, nie dosyć że różnice sprzętowe w stawce gigantyczne, to w umiejętnościach i objeżdżeniu też, a nawet czołowi mają problemy z torem.
Takie "mistrzostwa" to przede wszystkim okazja na dzwona i kontuzję, podobnie jak te w Czewie przed pierwszym finałem gdzie poobijał się Lampart.
Zrozumiałbym w tym momencie postawę "na Walaska", ewentualnie bardziej sportową "na Ryśka" bo nawet tytuł IMŚJ nie ma żadnej wartości
Żużlowcy którzy nie potrafią jeździć na żużlu,
ponoć najlepsi na świecie do lat 21...
Przecież gdyby ich wpuścić na polski tor z lat 90, już nie mówiąc o angielskich, toby zawody trwały nie 4 tylko 10 godzin.
Nie wiem jaki jest dziś sens IMŚJ, nie dosyć że różnice sprzętowe w stawce gigantyczne, to w umiejętnościach i objeżdżeniu też, a nawet czołowi mają problemy z torem.
Takie "mistrzostwa" to przede wszystkim okazja na dzwona i kontuzję, podobnie jak te w Czewie przed pierwszym finałem gdzie poobijał się Lampart.
Zrozumiałbym w tym momencie postawę "na Walaska", ewentualnie bardziej sportową "na Ryśka" bo nawet tytuł IMŚJ nie ma żadnej wartości
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Jak tak patrzyłem na finał to miałem lekki zawał jak się po kątach zaczęli rozstawiać
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Jak czytam tutaj posty to zastanawiam się czy nie łykacie tego co Ziółkowski. Najlepiej zlikwidować wszystkie zawody indywidualne z GP na czele albo jechać wszystko w październiku po lidze 
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
tezetomaniak pisze:Vaginator pisze:Zawody indywidualne powinny się odbywać po sezonie i tyle. Liczy się tylko liga.![]()
![]()
Podzielam reakcję. Większej głupoty dawno nie czytałem. Zostawić ekstraligę resztę lig zaorać, zagraniczne też. Mistrzostwa świata? A komu to potrzebne?! Jeszcze sie połamio!!!
Jechać w styczniu na śniegu!
Talmai pisze:To raczej smutny obraz nędzy i rozpaczy.
Żużlowcy którzy nie potrafią jeździć na żużlu,
ponoć najlepsi na świecie do lat 21...
Przecież gdyby ich wpuścić na polski tor z lat 90, już nie mówiąc o angielskich,
Inny sprzęt inna specyfika. ,,Nie mieszajmy różnych systemów walutowych, nie bądźmy pewexami". A w latach 90' jak kopa była nawet w najwyższej klasie rozgrywkowej to co? Nie było corridy? Była i to często wymiekali goście dzisiaj uchodzący za napieraczy. Może i jestem rocznik 90' ale jutuby nie kłamio ;) ciekawe rzeczy można tam zobaczyć i zweryfikować liczne forumowe legendy.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Wypadek Mateusza wyglądał bardzo źle i miałem spore obawy czy nic poważnego tam się nie stało. Na szczęście nie i dobrze. Przynajmniej na obecną chwilę. To jest żużel i tyle, tu o wypadek nie jest trudno. Wiadomo, że jutro najważniejszy mecz sezonu ale nie popadajmy w jakiś obłęd, chłopaki mają chęć do jazdy i jadą. Pewnie, że najlepsze byłoby zniwelowanie ryzyka do minimum ale równie dobrze dzwon może przydarzyć się w pierwszym starcie w meczu więc bez przesady. Mateusz brawa, super jazda!
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Chłopcze, nie ma nawet dziesięciu chłopa żeby wypełnić program w IMŚJ.
Liczby nie kłamią. W takiej Szwecji masz 4 żużlowców i każdy już po 30 albo blisko.
Właśnie dlatego że był inny, trudniejszy w prowadzeniu sprzęt i tory które dziś by nie przeszły żadnej weryfikacji komisarza można sobie porównać. Dziś na dużo łatwiejszych żużlowcy nie umieją jeździć.
Tor dziś w Krośnie to nie był tor pod taką corridę. Żeby nie było, jestem zwolennikiem twardego i równego jak stół toru, ale dlatego że na innych się nie jeździ i lepiej żeby żużlowe niedobitki nie kończyły w szpitalach bo i tak ich mało
Liczby nie kłamią. W takiej Szwecji masz 4 żużlowców i każdy już po 30 albo blisko.
Właśnie dlatego że był inny, trudniejszy w prowadzeniu sprzęt i tory które dziś by nie przeszły żadnej weryfikacji komisarza można sobie porównać. Dziś na dużo łatwiejszych żużlowcy nie umieją jeździć.
Tor dziś w Krośnie to nie był tor pod taką corridę. Żeby nie było, jestem zwolennikiem twardego i równego jak stół toru, ale dlatego że na innych się nie jeździ i lepiej żeby żużlowe niedobitki nie kończyły w szpitalach bo i tak ich mało
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Szanowny Panie. Krzysztof Cegielski w przeciwieństwie do Pana, był aktywnym żużlowcem i tenże Krzysiek tłumaczył na czym polega różnica. Na nowych tłumikach motocykl reaguje na przymknięcie gazu z opóźnieniem, dlatego bardzo zmienna przyczepność, jest trudniejsza do opanowania, niż kiedyś. Zamykasz gaz a motocykl jeszcze przez chwilę kręci wysyko i po herbacie. Ale może ja i Cegielski śpimy w nogach, a Pan wie lepiej.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.