tezetomaniak pisze:Jak Birkemose mógł zahaczyć Buczka skoro już dawno był przed nim?

Obejrzysz sobie spokojnie w Magazynie czy potrzebujesz stopklatki?
Brak ewidentnej winy żadnego z zawodników. Buczek próbował hamować i ominąć koło Duńczyka, ale ten dość szybko się złożył i już nie było jak. Duńczyk też nie wypuścił tego koła z premedytacją. Chciał ścinać do wewnętrznej, pewnie nawet nie widział, gdzie jest dokładnie Buczkowski.
Ja rozumiem, że Duńczyk niekoniecznie mógł wiedzieć co się dzieje z tyłu, jednak wykluczonym jest ten zawodnik, który spowodował upadek (przerwanie wyścigu). Ewidentnie upadek spowodował (choćby nieświadomie) Duńczyk uderzając deflektorem w przednie koło Buczkowskiego, które - również ewidentnie - jechał swoim torem, ani nie ścinał, ani nie poszerzał, ani nawet nie przymierzał się do kontrataku.