Nasi rywale - 2021

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1026 Postautor: Maxx » 1 września 2021, o 22:38

Grześ nikt nie powie teraz nic pewnego i oficjalnego info też nie będzie. Przed nami najważniejsze 2 mecze sezonu. Ja już różne opcje słyszałem i nawet nie chcę tego powielać.

GlacaLBN
Posty: 145
Rejestracja: 4 czerwca 2017, o 15:06

Re: Nasi rywale - 2021

#1027 Postautor: GlacaLBN » 2 września 2021, o 00:16

Flagg pisze:
papi pisze:ale ja doskonale rozumiem i wiem o czym mówisz. Tyle, że analiza sprzedażowa dotyczy pewnej populacji, standardów zachowań, przyzwyczajeń, reakcji na reklamę itd.
W sporcie, a zwłaszcza w sporcie motorowym zdarzają się rzeczy, których ani klub ani zawodnik nie są w stanie przewidzieć. Oczywiście, zawodnik może założyć, że zdarzą mu się w sezonie 2 defekty i 1 taśma, ale trudno wskazać, w którym momencie. A zbudowanie zespołu to współpraca 7-8 zawodników, z których każdemu może zdarzyć się defekt, upadek, kontuzja albo błądzenie w ustawieniach (w tym przez dużą część sezonu). Czy da się stworzyć odpowiedni model, który pomoże zbudować niezawodną drużynę? Nie, bo na końcu zawsze są ludzie, pojedynczy, a nie milionowa populacja, co do której można się pomylić we wskazanym zakresie. Czy da się zoptymalizować budowanie zespołu? Być może, ale równie dobrze może się okazać, że budowanie "na czuja" albo w ramach ograniczonych możliwości finansowych okaże się tak samo skuteczne, a może nawet skuteczniejsze.


To wytłumacz mi po co kluby sportowe zatrudniają analityków i płacą gruby hajs za dostęp do globalnych baz danych ze statystykami. Dlaczego kazda szanująca sie druzyna siatkówki czy koszykówki ma swojego człowieka, którego jedyną robotą na meczu jest wklepywanie statystyk. Po co analizowanie tych danych, skoro nie da się przewidzieć, czy zawodnik nie złamie nogi, nie pojawi się na meczu z boląca głową, albo zdradzi go żona co wpłynie na jego psychikę i postawę na boisku? Skoro statystki to jedynie ciekawostka, to kurde coś jest nie tak z tymi wszystkimi klubami, gdzie kazde spotkanie i zawodnik analizowane są na dziesiątki sposobów. Po co klub piłkarski (szanujący się) przed transferem zawodnika prześwietla go od góry do dołu.Analizuje wszystko począwszy od tego ile taki gracz ma kontaktów z piłką lewą nogą na swojej połowie boiska, pewnie po liczbie bluzgów rzuconych w trakcie meczu. W siatkówce analizują czy ile razy dany zawodnik atakuje po skosie, prosto, z pipe'a, po bloku. W którą strefę boiska bije najczęściej. Po co to? Przecież akurat w danym momencie może zaatakować w dowolne miejsce, nie da się tego przewidzieć. Ano właśnie się da. Po statystyki nie sa po to, żeby przewidywac, ze coś się wydarzy ze sktueczności 100%. Ale jesli widzisz w danych, że zawodnik A w 70% przypadków atakuje po prostej, to stawiając tam blok, raz, drugi, trzeci wkońcu go złapiesz. Przed meczami pucharowymi bramkarze piłkarscy dostają szczegółowe dane jak strzelają karne zawodnicy drużyny przeciwnej.

Oczywiście posiadania takiego ogroma danych to jedno, a umiejętność ich czytania i wyciagania własciwych wniosków to druga sprawa. Nie kazdy to potrafi. Nie ukrywam, że lubię bawic się statystykami i danymi. Nie wiem czy umiem to robić, czy nie. Być może odczytuje je błędnie. Ale robię to czystko hobbystycznie, a nie na posadzie w klubie.

Być może gdyby nasz klub miał dostęp do takich zaawansowanych statystyk, to nie musiałby się dowiadywać z TV, że Kubera nie lubi jeździć po równaniu. A może właśnie maja dostęp, analizują i dlatego puszczali go z takim, a nie innym numerem? Moze gdyby weszli choćby na gurustats i zobaczyli, że Motor ma najgroszą średnią w lidze w biegu otwarcia, to coś postaraliby się zmienić? Jest wiele danych, które można w żużlu mierzyć i liczyć, a nie tylko zdawać się na "czuja". Ja mam nadzieję, że o tym, kto przyjdzie do naszego klubu decyduje jednak trochę głębsza analiza, niż tylko "oo Dudek ma 2.1 i jest do wzięcia. Składamy ofertę".

Kargolo pisze:Ależ Ty musisz mieć ogrom wolnego czasu :D

Można mieć tez całkiem nieźle obcykanego excela i Power Bi :)

Jeszcze utworzyć to na dysku google, to wprowadzając każde dane zaraz po meczu, mając gotowe arkusze, wzory, to fajne statystyki można zbierać.
Max Fricke jechał mpkiem 14 w stronę zygmuntowskich.

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: Nasi rywale - 2021

#1028 Postautor: Raf » 2 września 2021, o 05:06

Albo porobić makra w VBA Excelowym i się prawie samo będzie zbierać ;)

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1669
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Nasi rywale - 2021

#1029 Postautor: Karamba » 2 września 2021, o 10:31

Fogo Unia nie chce płacić milionów za gwiazdy
Wcześniej mówiło się, że Fogo Unia podłączy się do gry o Patryka Dudka, albo też sięgnie po Maxa Fricke. Bo przecież odejście Emila Sajfutdinowa jakoś trzeba zrekompensować. Jednak klub nie chce wydawać wielkich pieniędzy. Za Dudka musiałby dać ponad 2,5 miliona złotych, a samo wykupienie Fricke ze Stelmet Falubazu Zielona Góra kosztuje 300 tysięcy złotych. Do tego trzeba by dołożyć kontrakt nie mniejszy, niż na 1,5 miliona.

Spekuluje się, że Unia rozważa angaż Wadima Tarasienko. Wiemy też na pewno, o czym informowaliśmy, że Józef Dworakowski, jeden z ważniejszych udziałowców Unii, rozmawia o transferze Bartłomieja Kowalskiego. Unia ma jednak konkurencję, a poza tym nie jest zdecydowana, bo obawia się, jak taki ruch przyjmie opinia publiczna. Inna sprawa, ze taki juniorski transfer miałby sens. W innym razie Unia za rok będzie musiała liczyć na błysk geniuszu Damiana Ratajczaka.



Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/zuzel/news-zuz ... ign=chrome

Awatar użytkownika
Kshyhu
Zawodowiec
Posty: 1396
Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Lokalizacja: Suavineq

Re: Nasi rywale - 2021

#1030 Postautor: Kshyhu » 2 września 2021, o 11:09

Unia przejmuje się tym, jak ich działania przyjmuje opinia publiczna? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Poprawili mi humor z rana :lol: :lol: :lol: :lol:
Motor mocnyj!

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1669
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Nasi rywale - 2021

#1031 Postautor: Karamba » 2 września 2021, o 11:12

no jak zawsze wszyscy krzyczą gdzie wychowankowie w Motorze a teraz by juniora kupili ?

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1669
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Nasi rywale - 2021

#1032 Postautor: Karamba » 2 września 2021, o 11:15

O wszystkim decydują silniki, nie zawodnicy. Nawet jeśli spędzi się sporo czasu na treningach, to nie pomaga, jeśli ma się złe ustawienia lub niewłaściwe silniki. Zmierzamy w złym kierunku - mówi sfrustrowany po turnieju w Togliatti Emil Sajfutdinow, dla speedwaygp.com.

Puściłem sprzęgło, a motocykl nie jechał - wirował lub nawet "umierał". Dlatego mówię, że to wygląda jak w Formule 1. Pamiętam, jak jeździliśmy wcześniej i mogliśmy się ścigać.

Trudno jednak jest znaleźć takie ustawienia, aby każdy wyścig wyglądał tak samo i cały czas być szybkim. Nie wiem, jak robią to Łaguta i Zmarzlik, jednak to bardzo trudne.

https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/95818 ... -w-zlym-ki

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5260
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Nasi rywale - 2021

#1033 Postautor: Kargolo » 2 września 2021, o 11:24

Jakby nie rozkręcał silników bez zgody to miałby cały czas dostęp do Ashleya, niech teraz nie płacze, bo sam jest sobie winien.

Fajnie jakby każdy miał taki sam sprzęt, ale to przecież niemożliwe.

Technologia ma duże znaczenie w sporcie motorowym, no kto by pomyślał ;)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Nasi rywale - 2021

#1034 Postautor: kdsz » 2 września 2021, o 11:31

Kargolo pisze:Technologia ma duże znaczenie w sporcie motorowym, no kto by pomyślał ;)

Moim zdaniem zbyt duże. Taki skutek uboczny profesjonalizacji dyscypliny. Reset sprzętowy by się przydał, ale na to nie ma żadnych szans.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1035 Postautor: papi » 2 września 2021, o 11:51

cofnąć postępu się nie da, ale można promować zawody takie jak Nice Cup, gdzie zawodnicy jeżdżą na fabrycznych silnikach. Gdyby poszły na to lepsze pieniądze, to myślę że kilku poważnych zawodników podjęłoby rywalizacje. Są mistrzostwa na długim torze, biorą w nich udział żużlowcy znani ze standardowych torów. Myślę, ze mistrzostwa na fabrycznych silnikach też można zrobić. Tylko pewnie osobom na górze niekoniecznie by na tym zależało, więc zostają niszowe turnieje

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1036 Postautor: Torsen » 2 września 2021, o 12:23

Na możliwości tuningowania silników żużlowych zależy dosłownie kilku osobom na świecie - trzem, czy czterem tunerom, plus ewentualnie ich pracownikom, jeśli jakichś zatrudniają i ewentualnie zawodnikom, którzy nie wierzą we własne umiejętności i wiedzą, że miejsce w szeregu zawdzięczają wyłącznie dobremu układowi z tunerem. Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, dlaczego miałoby na tym również zależeć ludziom w FIM, czy PZM. Oplombowanie fabrycznych silników i zakaz ingerencji to jeden nowy przepis w regulaminie i to wszystko.
Inna sprawa, że fabryczne silniki również nie zapewnią równości rywalizacji, bo podobno nie ma dwóch identycznych silników. Ale równość to i tak mrzonka - grunt, aby różnice sprzętowe możliwie wypłaszczyć.
Ostatnio zmieniony 2 września 2021, o 13:11 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1669
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Nasi rywale - 2021

#1037 Postautor: Karamba » 2 września 2021, o 12:24

Krzysztof Gałandziuk, dyrektor sportowy Betard Sparty i toromistrz klubu Grzegorz Węglarz, po sezonie odchodzą z Wrocławia. Obaj trafią do eWinner Apatora Toruń. Ważą się losy trenera Sparty Dariusza Śledzia. On również może przenieść się do Apatora.

Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/zuzel/news-zuz ... ign=chrome

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1038 Postautor: istred » 2 września 2021, o 12:56

Nic dziwnego, że Sajfutdinow jęczy do mediów. Szkoda, że dopiero teraz, po tylu latach. Po banie u dwóch tunerów.

Pytanie podstawowe - czy da się wyprodukować dwa identyczne silniki? Od razu piszę, że ja na to pytanie odpowiedzi nie znam. Wiedząc jednak, że jakieś niuanse decydują o tym, że jeden silnik jedzie, a drugi nie i nikt nie wie dlaczego tak jest, mam co do tego spore wątpliwości.
Druga rzecz to ustawienia - pozwolić zawodnikom zmieniać ustawienia, zębatki, zapłon itd. czy nie. To też przecież ingerencja w sprzęt.
Kolejna kwestia, to jeśli ujednolicimy silniki to kluczowe znaczenie zacznie odgrywać waga i gabaryty zawodników. Już teraz preferowani są zawodnicy postury dżokejów, a nabierze to jeszcze większego znaczenie, może nawet kluczowego.

Pozostawienie względnej dowolności paradoksalnie wyrównuje szanse. Każdy ma możliwość pracowania nad sprzętem i dopasowania go pod swoje preferencje. Wygrywa ten, który robi to najlepiej.
To sport motorowy, nie biegi, nie pływanie czy inny sport, który w zasadzie można wyłącznie wytrenować.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1039 Postautor: Gelo » 2 września 2021, o 13:23

No niekoniecznie by to poszło w tą stronę. Przy starych tłumikach Jonsson (Per) został mistrzem świata, Dobrucki był czołowym polskim żużlowcem, a Hans (też przecież nie bardzo niski) multimedalistą. Crump też nie należał do liliputów - wagowo także. Przewaga technologiczna w żużlu była zawsze, ale kiedyś polegała przede wszystkim na pojawianiu się albo nowego modelu silnika albo nowego producenta. Czterozaworówki zastąpiły dwuzaworówki, Weslake a potem Godden wyparł Jawę. Ale odkąd pojawiły się te zafajdane tłumiki i tory zaczęły być twarde i gładkie jak stół umiejętności żużlowca zeszły na drugi, jak nie trzeci plan. Teraz nie liczą się umiejętności jeździeckie, zmysł, przewidywanie, technika. Wystarczy mieć dopasowany silnik, sztab ludzi od tego i nawet będąc jeździeckim drewniakiem (wiem wiem - jak można nie mieć szacunku do czołowych zawodników świata) - można święcić triumfy. Nie dziwię się Emilowi, że narzeka - ma rację. Ja jestem zwolennikiem resetu sprzętowego. Nie może być tak, że o wynikach decyduje majster na hamowni.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1040 Postautor: Torsen » 2 września 2021, o 13:27

istred pisze:Pytanie podstawowe - czy da się wyprodukować dwa identyczne silniki? Od razu piszę, że ja na to pytanie odpowiedzi nie znam. Wiedząc jednak, że jakieś niuanse decydują o tym, że jeden silnik jedzie, a drugi nie i nikt nie wie dlaczego tak jest, mam co do tego spore wątpliwości.

Goły silnik kosztuje, zdaje się, ok. 20 tys zł. Dla czołówki ligowej to równowartość dwóch punktów meczowych. Jeden bieg. Więc coś sobie wybiorą.
Druga rzecz to ustawienia - pozwolić zawodnikom zmieniać ustawienia, zębatki, zapłon itd. czy nie. To też przecież ingerencja w sprzęt.
Pozwolić. To jest ingerencja bezkosztowa i polega wyłącznie na własnych umiejętnościach, które należą do kanonu umiejętności żużlowca.
Kolejna kwestia, to jeśli ujednolicimy silniki to kluczowe znaczenie zacznie odgrywać waga i gabaryty zawodników. Już teraz preferowani są zawodnicy postury dżokejów, a nabierze to jeszcze większego znaczenie, może nawet kluczowego.
Kluczowe będą jednak umiejętności, a masa i ogólnie fizyczne gabaryty mają znaczenie w każdym sporcie.
Pozostawienie względnej dowolności paradoksalnie wyrównuje szanse. Każdy ma możliwość pracowania nad sprzętem i dopasowania go pod swoje preferencje. Wygrywa ten, który robi to najlepiej.
Najlepiej robi to ten, który ma najwięcej kasy, a nie ten, który robi to najlepiej. Dlatego zębatki, zapłon, dysza - tak. Tuning silnika wykonywany przez wyspecjalizowane zewnętrzne firmy za wielokrotność (!) ceny samego silnika - nie.
To sport motorowy, nie biegi, nie pływanie czy inny sport, który w zasadzie można wyłącznie wytrenować.
Uważam, że względnie jednakowe silniki są rozwiązaniem sprawiedliwym i właściwym. Będzie można ich kupić znacznie więcej niż dotychczas (choć oczywiście zdrożeją, bo popyt zwiększy się kilkukrotnie) i wybrać stosunkowo najlepszy, a setup do danego toru będzie prowadzony w oparciu o powszechnie dostępne narzędzia. Wzrośnie znaczenie umiejętności w prowadzeniu i strojeniu motocykla, czyli natychmiast wypłyną najlepsi, a nie najbogatsi.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1041 Postautor: istred » 2 września 2021, o 13:28

Bez przesady. Kiedyś różnice w sprzęcie były znacznie większe niż obecnie. Dlatego właśnie Gollob tyle lat czekał na zdobycia tytułu.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1042 Postautor: Gelo » 2 września 2021, o 13:31

Nie przez sprzęt

Karamba
Kadrowicz
Posty: 1669
Rejestracja: 5 lipca 2021, o 14:24

Re: Nasi rywale - 2021

#1043 Postautor: Karamba » 2 września 2021, o 13:39

istred pisze:
Pozostawienie względnej dowolności paradoksalnie wyrównuje szanse. Każdy ma możliwość pracowania nad sprzętem i dopasowania go pod swoje preferencje. Wygrywa ten, który robi to najlepiej.
To sport motorowy, nie biegi, nie pływanie czy inny sport, który w zasadzie można wyłącznie wytrenować.


pozostaje aspekt finansowy

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Nasi rywale - 2021

#1044 Postautor: kdsz » 2 września 2021, o 13:41

istred pisze:Bez przesady. Kiedyś różnice w sprzęcie były znacznie większe niż obecnie. Dlatego właśnie Gollob tyle lat czekał na zdobycia tytułu.
OK, zgoda. Obecnie każdy ma dosyć dobry sprzęt (nawet średni junior) i poza G. Łagutą nikt nie jeździ na trykaczach. Tylko że w obecnej sytuacji masz szansę na IMŚ o ile jesteś w grupie najważniejszych klientów Ryszarda Kowalskiego (mistrzostwo w latach 2018-2020, w tym roku będzie tak samo). Kilka lat temu Mekką żużlowców był warsztat Petera Johnsa, Brytyjczyka który wygrywał cykl SGP przez pięć sezonów z rzędu (2012-2016). Dlatego nasuwa mi się ryzykowna teza, że dostęp do topowego tunera jest nieporównywalnie ważniejszy niż umiejętność jazdy w lewo.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5260
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Nasi rywale - 2021

#1045 Postautor: Kargolo » 2 września 2021, o 13:55

Torsen pisze:
istred pisze:Pytanie podstawowe - czy da się wyprodukować dwa identyczne silniki? Od razu piszę, że ja na to pytanie odpowiedzi nie znam. Wiedząc jednak, że jakieś niuanse decydują o tym, że jeden silnik jedzie, a drugi nie i nikt nie wie dlaczego tak jest, mam co do tego spore wątpliwości.

Goły silnik kosztuje, zdaje się, ok. 20 tys zł. Dla czołówki ligowej to równowartość dwóch punktów meczowych. Jeden bieg. Więc coś sobie wybiorą.

itd...

Uciąłem cytat, żeby było przejrzyściej, ale z całym postem się zgadzam. Bardzo mądrze napisane. Fabryczny, zaplombowany silnik, jednakowe opony od jednego dostawcy i zobaczymy kto jest kozakiem, a kto był tylko szybki.

Jednak na ten moment zasady są jakie są i Emil na własne życzenie wypadł z obiegu.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1046 Postautor: istred » 2 września 2021, o 14:55

kdsz pisze:
istred pisze:Bez przesady. Kiedyś różnice w sprzęcie były znacznie większe niż obecnie. Dlatego właśnie Gollob tyle lat czekał na zdobycia tytułu.
OK, zgoda. Obecnie każdy ma dosyć dobry sprzęt (nawet średni junior) i poza G. Łagutą nikt nie jeździ na trykaczach. Tylko że w obecnej sytuacji masz szansę na IMŚ o ile jesteś w grupie najważniejszych klientów Ryszarda Kowalskiego (mistrzostwo w latach 2018-2020, w tym roku będzie tak samo). Kilka lat temu Mekką żużlowców był warsztat Petera Johnsa, Brytyjczyka który wygrywał cykl SGP przez pięć sezonów z rzędu (2012-2016). Dlatego nasuwa mi się ryzykowna teza, że dostęp do topowego tunera jest nieporównywalnie ważniejszy niż umiejętność jazdy w lewo.

To jest sport motorowy. Zawsze będę to powtarzał.
Tu nie ma mowy o "czystych umiejętnościach". W zasadzie w żadnym sporcie, w którym poza człowiekiem uczestniczy jest jeszcze mechanika, o wyniku nie decyduje tylko czynnik ludzki. Można się na to obrażać, ale - moim zdaniem - tego się nie zmieni. Jak się będzie zawodnikom rozdawało "gołe silniki" to wraz ten wygrywający będzie uważał, że wszystko jest OK, a o wygranej zadecydowały umiejętności, a ten przegrywający uzna, że to wina wadliwego silnika.

Nie zgodzę się, że dostęp do topowego tunera jest ważniejszy niż umiejętność jazdy. Bez umiejętności nikt na szczyt nie wejdzie (choć wiem, że kilku mądrali z tego forum uważa inaczej). Natomiast dostęp do Kowalskiego ma bardzo wielu zawodników. W praktycznie każdym dzisiejszym sporcie jest wyścig technologiczny, nawet w skokach narciarskich czy biegach lekkoatletycznych (jakieś kolce na IO). Dlatego nie da się tego uniknąć w sporcie motorowym, którego technologia i jej ulepszanie jest nieodłącznym elementem.

Zawsze można się przerzucić na biegi... tam nie ma tunerów... a nie czekaj - te kolce na igrzyskach.

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5260
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Nasi rywale - 2021

#1047 Postautor: Kargolo » 2 września 2021, o 14:58

Nie można tego wyścigu całkiem wyeliminować, ale można w jakiś sposób ograniczyć. Na przykład w sposób zaproponowany przez Torsena.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Nasi rywale - 2021

#1048 Postautor: dannie » 2 września 2021, o 15:03

istred, ale zauważ różnice pomiędzy całkowitym brakiem wpływu sprzętu a minimalizowaniem tego wpływu. Nikt nie zaprzecza, że zawsze sprzęt będzie miał znaczenie, jednak chodzi o to, aby to znaczenie było możliwie mniejsze, a nie większe.

Sytuacja "loteryjności sprzętowej", o której piszesz (tak jak loteryjność przydziału konia w pięcioboju nowoczesnym), byłaby zminimalizowana tym, że zawodnik nie dostawałby z przydziału silnika przed zawodami, ale mógłby nabyć tych silników 10, przetestować i wybrać na zawody "niewadliwy".

Przypomnij sobie również sytuacje z pływania, gdzie dość szybko wycofano się ze stosowania "skóry rekina", bo dostrzeżono, że w tym przypadku ten technologiczny wyścig zbrojeń poszedł za daleko. Nie wiem czy z tymi kolcami nie będzie podobnie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasi rywale - 2021

#1049 Postautor: Gelo » 2 września 2021, o 15:08

Wystarczy wprowadzić to co Ekstraliga zrobiła z oponami na playoffy. Jeden dostawca, zaplombowane skrzynie czy kartony, silniki fabryczne. Ponieważ silnik silnikowi nierówny - można wprowadzić losowanie - tak jak na igrzyskach losuje się konie. A, że czasami trafi się koń, który nie chce skakać przez przeszkody - no cóż - bywa :) Można wymyślić jakiś system. Pewnie, że paru gości byłoby niepocieszonych, ale z drugiej strony nie jest ich tak wielu żeby mieli decydujące zdanie. Dla dobra dyscypliny powinno się zwiększyć rolę zawodnika.

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Nasi rywale - 2021

#1050 Postautor: dannie » 2 września 2021, o 15:23

Nie no, koncepcja Gela mi się nie podoba. Z deszczu pod rynnę, z wyścigu technologicznego do loteryjności. Natomiast chodzi o to, żeby spotkać się po środku i wzmocnić znaczenie umiejętności zawodnika.
Obrazek