Zawodnik kontaktuje się z działaczami wymienionych klubów za pomocą sms-ów. Na razie z żadnym z prezesów nie chce też rozmawiać o konkretach. W ostatnim czasie zainteresowane nim drużyny otrzymały informację, że Drabik chce zaliczyć kilka treningów, a dopiero potem podejmie decyzję, czy jest zainteresowany żużlem i kontraktowymi negocjacjami.
Zaraz się okaże, że każdy go chce, a on sam uzna, że żużel już nie jest dla niego.
A tak na marginesie to się zastanawiam czy nie mamy swojego przedstawiciela na SB w postaci Retro, bo tam też święcie przekonany był ktoś, że Pawlicki u nas :D Ogólnie niezły cyrk tam się zrobił, lepszy niż u nas. Nawet Retro pozdrawiają, słynny chłop się stał :)

