Niektórzy czyli kto? Zawsze będę to powtarzał - przywiązani do barw klubowych to mogą być kibice. Zawodnicy to zawodnicy, a nie kibice. To jest ich kariera, praca, pieniądze i zdrowie. Stąd jest to normalne i zdrowe, że zawodnik negocjuje z klubem swoje wynagrodzenie, że poszukuje dla swojego rozwoju najlepszej ścieżki.kibicLBN pisze:Jest. Moja reakcja, być może przesadzona była sprowokowana tym, jak to niektórzy naiwnie wierzą w przywiązanie Duńczyka do naszych barw. Mam wrażenie, że dali się nabrać na ładne gesty, które mijają się z rzeczywistym podejściem Michelsena. Z zachowania Duńczyka, wynika że w znamienitej większości jego działania skupiają się na jego własnym dobrze, a korzyść dla drużyny to właściwie sam dorobek punktowy Duńczyka, bardzo potrzebny zresztą.
Oglądam ekstraligę, inne spotkania, właściwie to średnio 75% spotkań i z przykrością stwierdzam, że Michelsen po Pedersenie jest drugą osobą wyróżniającą się takimi zagrywkami o jakich wspomniałem. Nie wyssałem tego z palca. Jest potrzebny, jest silnym punktem zespołu, nie widzę sensu jego zamiany (chyba że w parze), ale niech co poniektórzy nie stawiają mu pomników, bo na to nie zasługuje. Tyle.
Co nie oznacza, że nie mogą w jakiś sposób sympatyzować z klubem, którego barwy reprezentują. MM ma w Lublinie wszystko - pieniądze, oddanych kibiców, wyniki. Jego kariera poszła rozwinęła się błyskawicznie. Dlaczego miałby więc nie sympatyzować z Motorem? Co przecież nie oznacza, że ma tutaj startować do końca kariery.
Jeżeli Duńczyk widzi dla siebie inną drogę i założone cele chce osiągać reprezentując inny klub to droga wolna. Nie ma co trzymać kogokolwiek na siłę. MM to fajny zawodnik, chciałbym żeby startował w Lublinie, ale akurat na pozycji zagranicznego seniora jest kilku zawodników, którzy albo są lepsi od niego, albo sporo tańsi, a nie prezentują dużo gorszego poziomu. Ewentualne odejście MM otwiera kilka opcji to przebudowania składu i paradoksalnie jego wzmocnienia.
I żeby nie było. Nie mam pojęcia czy MM chce z Lublina odejść czy nie. Jestem nawet przekonany o tym, że Duńczyk dalej będzie reprezentował Motor, a wszystkie tego typu plotki są wyssane z palca przez tych, którzy mają mokre sny na myśl o ewentualnych ruchach transferowych.
Co do samego charakteru MM to posiada on coś czego bardzo często brakuje polskim zawodnikom i to co w Polsce jest uważane za wadę - ogromną ambicję. Ja uważam to za bardzo dobrą cechę, która charakteryzuje zawodników, którzy mogą osiągać najwyższe cele. Porównywanie do Pedersena kompletnie nie na miejscu. Nie przypominam sobie żeby MM spowodował czyjąś kontuzję czy jeździł bez szacunku dla rywala.
Kibic, masz jakąś dziwną obsesję na punkcie zaatakowania Lamparta. Ja w tym nie widzę problemu. Nie był to atak nieczysty, nie powodował po stronie Lamparta żadnego zagrożenia. A że MM chciał przyjechać 3, a nie 4 to dla mnie normalne. To przecież sportowiec. Żaden nie lubi być ostatni.
PS. Efekt przywiązania do barw klubowych można zobaczyć na przykładzie Woryny. Dobrze zapowiadający się zawodnik postanowił być wierny swojemu klubowi i swoim kibicom czym zmarnował sobie 3 lata nieźle zapowiadającej się kariery. Można tak, można tak. Ja preferuję tych, którzy chcą osiągnąć mistrzostwo.