ZAWODNIK JEST TAKI DOBRY JAK JEGO OSTATNI WYSTĘP
Mariusz Franków
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Lublin_Fan pisze:Jeden udany występ to nic wielkiego. Jeśli Mariusz zaszaleje w dwóch następnych meczach to będzie można pomyśleć nad jego przyszłością. Póki co, powodów do radości brak.
Pozdr.
Moim zdaniem w Gdansku tez zaliczyl udany wystep moze nie zdobyl jakos duzo punktow ale w kazdym wyscigu walczyl do samego konca o lepsza pozycie.
-
Michael
Hahaha.Zieja niezla.W Gdansku niezly wystep?Smiech na sali.Moz e i walczyl ale co z tego.Caly czas ciagnal po zewnetrznej i gowno mu to dawalo.Raz wyprzedzil ale dalej jechal po zewnetrznej i stracil pozycje.Nie myslal kompletnie.W ostanim starcie ladnie wystartowal ale co z tego.Od razu wyjechal pod plot gdanszcanie do kraweznika i juz 15 metrow przed nim.Zewnetrzna wogole nie trzymala a on caly czas tam jechal.To jest dobry wystep 
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Michael pisze:Hahaha.Zieja niezla.W Gdansku niezly wystep?Smiech na sali.Moz e i walczyl ale co z tego.Caly czas ciagnal po zewnetrznej i gowno mu to dawalo.Raz wyprzedzil ale dalej jechal po zewnetrznej i stracil pozycje.Nie myslal kompletnie.W ostanim starcie ladnie wystartowal ale co z tego.Od razu wyjechal pod plot gdanszcanie do kraweznika i juz 15 metrow przed nim.Zewnetrzna wogole nie trzymala a on caly czas tam jechal.To jest dobry wystep
Jeśli ktoś tu nie myśli to chyba ktoś inny....
Mariusz chodził w Gdańsku po zewnętrznej (wcale nie tak szeroko) bo jechał tuż za rywalem i próbował go wyprzedzić. Przynajmniej chciało mu się walczyć. Przecież mógł się przykleić do kraweżnika i dowieść spokojnie swoje punkty.
Pozdr.
-
Michael
Wez czlowieku o czym Ty mowisz.Mariusz ladnie walczyl no ale niestety nie myslal.Rozumiem 1 lub 2 starcie mozna cos probowac jechac tym samym torem.No ale jak tak nie idzie to dlaczego pcha sie tam gdzie juz jechal.Nie mowie, ze sie ocieral o bande, ale jechal po zewnetrznej czesci toru.I teraz nie mozesz mi zeprzeczyc. Zrobil blad niemilosierny w swoim ostatnim biegu gdy po wygranym starcie o dlugosc motocykla od razu na zewnetrzna a rywale do kraweznika i mogl wachac dymek...
Jak mozna inaczej atakowac jak przeciwnik trzyma karweznik tylko po szerokiej i co tu duzo mowic kazdy jeden zawodnik by tak probowal a start niezawsze mozna wygrac
wiec trzeba walczyc i chwala mu za to niema co juz potrzasac tematu gdanska musi w lublinie zdobyc jakies 8-10 pkt i bedzie git:D pozdrawiam
-
Gość
Po tym wywiadzie , który przeczytałem szczerze mówiąc wierze slową Mariusza.To jest bardzo dobry zawodnik (śmiem twierdzić że najlepszy technicznie w naszej drużynie).W Pile napewno miał lepsze możliwości finansowe , sprzętowe itp dlatego miał takie wyniki.
W przyszłym sezonie w pierwszej lidze widziałbym go w składzie Tż.
W przyszłym sezonie w pierwszej lidze widziałbym go w składzie Tż.
Kto qrw..... zmienił ten tutuł...Shack...Gawrzyk...oj nieładnie nieładnie.Ale ja was dorwe synkowie
A Ty Krzysiu dziecinko co tam masz do powiedzenia ? Napisałem taki tytuł dlatego, że tak sądzę a to jest forum i wolno mi.
A Ty Krzysiu dziecinko co tam masz do powiedzenia ? Napisałem taki tytuł dlatego, że tak sądzę a to jest forum i wolno mi.
Ostatnio zmieniony 21 września 2004, o 15:46 przez DonKamizi, łącznie zmieniany 1 raz.
DonKamizi pisze:Kto qrw..... zmienił ten tutuł...Shack...Gawrzyk...oj nieładnie nieładnie.
A Ty Krzysiu dziecinko co tam masz do powiedzenia ? Napisałem taki tytuł dlatego, że tak sądzę a to jest forum i wolno mi.
Ciekawe jakbyś się czuł jakbym założył temat " DonKamizi największe pudło na forum"? Byłoby Ci przyjemnie?
Forum to takie miejsce gdzie pisze się również rzeczy mało przyjemne.Po pewnych meczach miałem takie odczucie i nikt nie będzie mi mówił czy mogę tak pisać czy nie.
A czytając pewne posty widzę, że są na tym forum "pudła" większe niż ja.
....Gawrzyk....to jest twój ostatni trening w życiu

A czytając pewne posty widzę, że są na tym forum "pudła" większe niż ja.
....Gawrzyk....to jest twój ostatni trening w życiu
wielu z nas najezdzalo na Frankowa, ale coz sie dziwic. kibic tez czlowiek, moze sie mylic, moze byc niesprawiedliwy. niestety, ale opinia ksztaltuje sie dosc dlugo, a potem ciezko ja nagle zmienic. jesli chodzi o Franka, to najpierw byly idealistyczne wizje, a gdy te padly, opinia co najmniej niesolidnego zawodnika. ale jedno i drugie ciezko bylo zmienic z dnia na dzien. gdy pojawily sie glosy o olewaniu meczy przez Mariusza, wielu z nas nie chcialo w to wierzyc i konsekwentnie obstawalo przy swojej idealistycznej wizji. po Grudziadzu i Rzeszowie (dom) pojawilo sie juz znacznie wiecej ostrej krytyki i podejrzen, by nie powiedziec ze i czesto wulgarnych wrzutow. ale co poradzic, wyniki zdawaly sie mowic same za siebie. pozniej ciezko bylo znowu z dnia na dzien uwierzyc, ze wszystko jest i bedzie w porzadku. pozostawala tak czy owak niepewnosc, choc moze i kompletnie bezpodstawna. ale Franek jest zuzlowcem, a nie jakas tam babiczka i chyba nie rozpaczal, ze ktos go jakos osadza, tylko zacisnal zeby i jezdzi. a jezdzi coraz lepiej i oby tak dalej. mam nadzieje, ze wszelkie podejrzenia pod jego adresem byly stuprocentowa pomylka, a obecnie wszystko zdaje sie na to wskazywac. miejmy nadzieje na bardzo udany wystep Franka w barazach i dalsza owocna wspolprace :]
byly wzloty, upadki i rozne inne przypadki, ktore sprawily, ze wszystko potoczylo sie jak sie potoczylo. ja teraz odzyskuje wiare we Franka i mam nadzieje, ze jego najlepsze dni w tym klubie dopiero nadejda. swoje umiejetnosci Mariusz pokazal chocby w Ostrowie, gdzie dwukrotnie pokonal na dystansie Jedrzejaka. teraz czas, aby i jego sprzet zaczal sie spisywac na miare oczekiwan.
byly wzloty, upadki i rozne inne przypadki, ktore sprawily, ze wszystko potoczylo sie jak sie potoczylo. ja teraz odzyskuje wiare we Franka i mam nadzieje, ze jego najlepsze dni w tym klubie dopiero nadejda. swoje umiejetnosci Mariusz pokazal chocby w Ostrowie, gdzie dwukrotnie pokonal na dystansie Jedrzejaka. teraz czas, aby i jego sprzet zaczal sie spisywac na miare oczekiwan.
Ostatnio zmieniony 21 września 2004, o 17:05 przez Geest, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Gość
Do Mariusza została przypięta taka łatka, bo sam sobie na nią niestety zasłużył. Nie pojawiał sie na treningach,co według mnie jest jego najwiekszym błędem, bo dokładnie było widac,że nie poznał jeszcze dokładnie specyfiki naszego toru, co chwila miał jakąś wymówkę, a to motor a to coś tam. Wyniki też nie spełniały oczekiwań kibiców, więc trudno sie dziwić. Swoim ostatnim występem odzyskał sporo zaufania u kibiców, bo co tu dużo mówić, nie zawiódł w jak do tej pory najważniejszym meczu sezonu. Jeśli pojedzie tak w barażach to myślę że wszyscy będą za tym żeby został na następny sezon. Ale dla mnie podstawowym warunkiem jest to,że zadeklaruje się wreszcie uczestniczyć w treningach. I nie tak jak w tej chwili,że przyjedzie na chwile zrobi kilka kólek i do domu, tylko conajmniej w taki sposób jak do tego podchodzi Grzesio Knapp. Wtedy może przekonam sie do tego,aby został z nami na następny sezon(a bardzo bym tego chciał), na razie jeszcze mnie do tego nie przekonał.
-
meridol
ja bylem od poczatku za tym zeby Mariusz zostal u nas. jeszcze jak bylem w Lublinie to pisalem "dajcie mu czas" tak jak Grzeskowi.
widze ze teraz powoli wszyscy zmieniaja zdanie tylko co bedzie jak w barazach pojedzie gorzej...? jak i tak bede za tym zeby zostal na nastepny sezon. wierze mu w 1000% ze jego zla postawa to wina sprzetu. troche mozna miec do niego o to pretensje bo ma sponsora i troche duzo tych defektow ale przeciez widac ze umie jezdzic i pare razy dal popis jazdy!!!
tak na marginesie. jestem teraz w Toronto i spotkalem tu goscia z Zielonej Gory ,ktory pamieta jak przyjechala Pila. nie wiele mowil o samym meczu tylko caly czas gadal jak to Franek walczyl i wozil wszystkich po plotach!!! az na niego gwizdali...
podsumowujac, mysle ze nie powinnismy pozwolic zeby Mariusz odszedl z Lublina tym bardziej ze on mowi nie!!!
pozdrawiam
widze ze teraz powoli wszyscy zmieniaja zdanie tylko co bedzie jak w barazach pojedzie gorzej...? jak i tak bede za tym zeby zostal na nastepny sezon. wierze mu w 1000% ze jego zla postawa to wina sprzetu. troche mozna miec do niego o to pretensje bo ma sponsora i troche duzo tych defektow ale przeciez widac ze umie jezdzic i pare razy dal popis jazdy!!!
tak na marginesie. jestem teraz w Toronto i spotkalem tu goscia z Zielonej Gory ,ktory pamieta jak przyjechala Pila. nie wiele mowil o samym meczu tylko caly czas gadal jak to Franek walczyl i wozil wszystkich po plotach!!! az na niego gwizdali...
podsumowujac, mysle ze nie powinnismy pozwolic zeby Mariusz odszedl z Lublina tym bardziej ze on mowi nie!!!
pozdrawiam
a ja tam nie jestem za trzymaniem na sile Frankowa - jak nie chce nie musi jezdzic - a pokazal w tym sezonie ze jezdzic w Lublinie to mu sie chyba nie chce...Chyba nie tylko mi wydaje sie ze troche sobie olewa sprawe bo wie ze i tak miejsce mial zapewnione
Gdyby przyszedl jakis senior sprawa pewnie by sie zmienila
pzodrawiam
pzodrawiam
Dla mnie Franek to nr 2 jezeli chodzi o kolejnosc podpisywania kontraktow z krajowymi zawodnikami na przyszly sezon , pierwszy to oczywiscie Grzesiek , przy troche lepszym podejsciu zwlaszcza do treningow to jest zawodnik z takim potencjalem , ktory gwarantuje minimum 10 pkt w meczu . Przypomnijcie sobie jak jezdzil rok temu Grzesiek u nas czy kiedys Darek Stenka jak przyszedl z Wybrzeza , nie byla to rewelacja ale potem to juz inna melodia i podobnie bedzie z Frankiem .
-
Gość

