jacur78 pisze:Trzymajmy sie faktow. Podobne regulacje sa w wielu sportach, nawet tych najbardziej popularnych... Fifa financial fair play rules, czy salary cap w NBA, rowniez maja na celu ograniczanie rynku w aspekcie finansowym. Negocjacje podczas sezonu, rodza watpliwosci co do zaangazowania zawodnika , co wiecej moga rodzic konflikt interesow.
No właśnie, trzymajmy się faktów. Przywoływanie tutaj salary cup czy Financial fair play nie ma żadnej racji bytu. Regulowanie rynku pod względem finansowym nijak się ma do regulowania rynku pod względem, nazwijmy to, sportowym. Financial fair play nie nakazuje Ci mieć w składzie 3 juniorów, 2 zawodników poniżej 25 roku życia, czy maksymalnie 2 napastników, którzy w zeszłym sezonie strzelili więcej niż 10 goli. To system, który ma za zadanie bronić kluby przed popadaniem w bankructwa, a jednocześnie przystopować nieco windujące ciągle w górę ceny za piłkarzy. Nijak się to ma do mówienia drużynom z jakich zawodników mają budować skład. A i tak obejść ten system jest bajecznie łatwo.
Przywoływanie salary cup to już w ogóle groteska, bo to jest system, który dopracowywany był przez lata, a do tego połączony jest z całym schematem w jakim działa liga, poczynając od jawności zarobków, poprzez ligę zamkniętą, związkiem z rozgrywkami uniwersyteckimi, na transparentnym doborze nowych zawodników kończąc.
Tutaj mamy nic innego jak totalnie nieudolną i idiotyczną próbę sterowania składami drużyn w imię idei "równości".
Kto narzeka?
Chyba raczej odwrotnie. Narzekanie to jest na to, że zawodnicy nie chcą zmieniać klubów, przez co beniaminek ma problem z zakontraktowaniem zawodników, którzy pozwolą na walkę o utrzymanie.
Ok, moze to nie do końca fortunnie użyty argument, ale jednak nie zmienia to faktu, że zmienianie regulaminu co rok bedzie prowadzić do patologii, że jakakolwiek dłuższa strategia budowania klubu bedzie niemożliwa. Co więcej decydujące rolę odgrywać bedzie...szczęście, albo znajomości i siła przebicia w GKSŻ/Elidze. No bo moze się okazać, że akurat bedziesz mieć skład idealnie skrojony pod nowy regulamin, podczas gdy reszta drużyn będzie musiała wymienic połowę składu, żeby spełnić nowe wymagania. Jezu, to jest tak absurdalny pomysł, że im dłużej człowiek o tym pisze, tym bardziej łapie się za głowę.