Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Zawodnik to nie tylko silnik. Wystarczy?
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Maxx pisze:Zawodnik to nie tylko silnik. Wystarczy?
A jesteś to w stanie uargumentować w jakikolwiek sposób? Czym dzisiaj przejawiał się brak ambicji i woli walki wśród naszych zawodników. Poza tym, że przyjeżdżali za plecami rywali.
Trzeba wygrać dwa pozostałe i liczyć na to, że to wystarczy.
Jeśli wygramy oba mecze, to jedynie wygrana Czewy w Lesznie mogłaby wyrzucić nas w PO
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Nie wiem czy ktos widział ale podobno przy boksie Łagutycały mecz stał smutny Pan oddelegowany z Gksż.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4063
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Jeśli dobrze widzę, to przy zwycięstwie Sparty w Grudziądzu, nic nie jest w naszych rękach. Pięknie.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Dobromir pisze:Nie wiem czy ktos widział ale podobno przy boksie Łagutycały mecz stał smutny Pan oddelegowany z Gksż.
Grisza tak sie stresował, że źle dobrał proporcje
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Straciliśmy atut toru, dobrze że mamy co tracić.
Do tej pory byliśmy najlepszą drużyną u siebie.
Odkąd sięgam pamięcią był w Lublinie płacz, że nie potrafimy stworzyć sobie atutu toru.
Nie liczę czasów gdy przygotowywaliśmy taki, że przez to wprowadzono komisarzy.
Teraz w klubie widać fachową pracę w tym temacie.
Nie pierwszy raz w tym sezonie deszcz zmienił tor, dobrze że dotąd nie traciliśmy atutu.
Tym razem było inaczej. Późno, zimniej, stałe opady, nic się nie przesuszało.
Mamy super ustawienia na "normalny" tor, a z Unią pokazaliśmy wręcz majstersztyk jeśli chodzi o
czytanie zmian warunków podczas meczu.
Szczęśliwie dla Włókniarza mecz był jako drugi dzisiaj, gdyby nie to spodziewałbym się prędzej wyniku odwrotnego
niż wygranej CKM. Jeśli Grisza by stracił więcej niż 2 pkt toby była sensacja. Reszta też by więcej dołożyła.
Miśkowiak lepiej jedzie na wyjazdach niż u siebie. Włókniarz zrobił sobie tor jaki chciał i dostał u siebie w palnik, a dostałby więcej gdyby nie leżanka Przedpełskiego. Motor przez warunki atmosferyczne stracił połowę siły ognia, a stali członkowie i medaliści GP z Czewy cudem uniknęli srogiej lekcji żużla, którą odbierali już w Lublinie mocniejsi od nich.
Nie twierdzę, że są słabi. Ale obecnie nie mają nikogo w czołówce sprzętowej, bo Madsen z niej wypadł, a pozostałe Flemmingi tym bardziej. Lindgren wygląda najsolidniej, ale to tylko 11+1 i to w deszczu który kocha, Leon 9+1 w pięciu a Trofimov 9 (4).
Przy naszym zwyczajowym spasowaniu niewiele by ujechali. Doyley to świetny zawodnik, ale w tym roku wolny jak nigdy,
niestety dziś mocno skorzystał.
Do tej pory byliśmy najlepszą drużyną u siebie.
Odkąd sięgam pamięcią był w Lublinie płacz, że nie potrafimy stworzyć sobie atutu toru.
Nie liczę czasów gdy przygotowywaliśmy taki, że przez to wprowadzono komisarzy.
Teraz w klubie widać fachową pracę w tym temacie.
Nie pierwszy raz w tym sezonie deszcz zmienił tor, dobrze że dotąd nie traciliśmy atutu.
Tym razem było inaczej. Późno, zimniej, stałe opady, nic się nie przesuszało.
Mamy super ustawienia na "normalny" tor, a z Unią pokazaliśmy wręcz majstersztyk jeśli chodzi o
czytanie zmian warunków podczas meczu.
Szczęśliwie dla Włókniarza mecz był jako drugi dzisiaj, gdyby nie to spodziewałbym się prędzej wyniku odwrotnego
niż wygranej CKM. Jeśli Grisza by stracił więcej niż 2 pkt toby była sensacja. Reszta też by więcej dołożyła.
Flagg pisze:Kurde, nie wiedziałem, że ambicja i wola walki dodają szybkości sprzętowi na trasie.
Gelo pisze:Dzisiaj było jeden do jeden.
Miśkowiak lepiej jedzie na wyjazdach niż u siebie. Włókniarz zrobił sobie tor jaki chciał i dostał u siebie w palnik, a dostałby więcej gdyby nie leżanka Przedpełskiego. Motor przez warunki atmosferyczne stracił połowę siły ognia, a stali członkowie i medaliści GP z Czewy cudem uniknęli srogiej lekcji żużla, którą odbierali już w Lublinie mocniejsi od nich.
Nie twierdzę, że są słabi. Ale obecnie nie mają nikogo w czołówce sprzętowej, bo Madsen z niej wypadł, a pozostałe Flemmingi tym bardziej. Lindgren wygląda najsolidniej, ale to tylko 11+1 i to w deszczu który kocha, Leon 9+1 w pięciu a Trofimov 9 (4).
Przy naszym zwyczajowym spasowaniu niewiele by ujechali. Doyley to świetny zawodnik, ale w tym roku wolny jak nigdy,
niestety dziś mocno skorzystał.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Torsen pisze:Mecz pokazal, ze druzyna przyjechala? I ze nas rozklepala?
Nie, po prostu przegralismy, a mecz niczego nie pokazal, poniewaz nie potwierdzil, ani nie zaprzeczyl zadnej prawidlowosci, oprocz oczywiscie tej, o ktorej zartobliwie wspomnialem..
Tak właśnie. Przyjechała drużyna lepsza kadrowo w każdej formacji. Nie pojechała ani 300% ani 200%. Pojechała swoje na miarę swojego potencjału. Od początku sezonu byli kreowani na największego konkurenta Unii do majstra. Mieli dołek, trochę pecha. Rannego zwierza się dobija a nie głaszcze a my go ledwo posmyralismy piórkiem w kiepskim stylu. A wystarczyło troszkę mżawki, szybkie puszczanie taśmy i twierdzę Lublin można włożyć między bajki -- podobnie jak "żytowy punkt odniesienia" w ZG. To raczej my przez dobry kalendarz i przy dużym szczęściu (słaba jazda juniorów, słaba jazda na wyjazdach, brak obcokrajowców z czołówki GP, potężna dziura w krajowej seniorce) robimy wyniki nieadekwatne do możliwości. Nie odbieram naszym szans na playoffy. Ale taki wynik jak dziś z taką ekipą jak Włókniarz nie może nikogo dziwić.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Jeżeli Mikkel mówi, że występ na GP we Wrocku był bliski tragedii, to... jak nazwać dzisiejszy?
Wystarczyła niższa temperatura, trochę deszczu i po prędkości. Najwyższa pora na serwis/inwestycje, bo na tym swoim arsenale nic już nie zwojuje. Ani on w GP, ani my z nim w lidze. Mam nadzieję, że się chłopak ogarnie ze sprzętem. I to jak najszybciej.
Wystarczyła niższa temperatura, trochę deszczu i po prędkości. Najwyższa pora na serwis/inwestycje, bo na tym swoim arsenale nic już nie zwojuje. Ani on w GP, ani my z nim w lidze. Mam nadzieję, że się chłopak ogarnie ze sprzętem. I to jak najszybciej.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Oj powiem Wam, że płaczecie jak baby... Nie wszyscy oczywiście. Bo to pierwszy mecz w tym sezonie został odwrócony przez deszcz? Przecież to jest obecnie standard, że jak pada, to gospodarze nie jadą. Zwrócił ktoś w ogóle uwagę, że po raz pierwszy w tym sezonie jechaliśmy z 2 zestawem i po raz pierwszy, jak na złość, pole 4 nie jechało? Deszcz zabrał nam całkowicie atut własnego toru. Co więcej, zmieniał się w stronę, której nasi zawodnicy nie znali, bo nikomu nie przyszło do głowy, żeby trenować w deszczu.
A więc od początku. Czy przyjechała drużyna lepsza kadrowo? Tak! Przyjechała drużyna znacznie lepsza kadrowo. Czy w normalnych warunkach powinniśmy ten mecz przegrać? Nie, nie powinniśmy. Ale znając naszą postawę na wyjazdach, jak tylko zobaczyłem deszcz, to wiedziałem, że jest po meczu. Można mówić wiele o objeżdżeniu w GP, ale na pewno nie można powiedzieć, że nie poprawia czucia toru i szybszego dostosowywania się do panujących warunków. Częstochowa ma 3 zawodników, którzy świetnie radzą sobie w każdych warunkach(poza torem Cieślaka ;) ), bo jadą na tor na końcu świata i potrafią wygrywać oraz dwóch, którzy jadą z podobną skutecznością bez względu na to gdzie jadą.
Stąd też celem Kuby na sezon ogórkowy nie powinna być maksymalizacja siły tego zespołu, ale poprawienie jego wyników na wyjeździe. To bardzo istotny aspekt, jeżeli chcemy się bić o medale. Bo jeżeli my drżymy o punkty przed meczem w Grudziądzu, to z czym do play-offów? Jeżeli znowu wyciągniemy zawodników, którzy, jak Hampel, pojadą 2,2 u siebie i 1,0 na wyjeździe, to ja wolę takiego, co zrobi 1,8 u siebie i 1,6 na wyjeździe. Dlatego uważam, że celem numer jeden na listopad powinien być Lambert! Bez względu na wszystko.
A i jeszcze jedno. Jest jeden bardzo duży minus tego meczu. Postawa Wiktora L. po informacji, że dostał W. Ten gość ma totalnie wyrąbane na to czy jedzie czy nie. Po tym co wczoraj zobaczyłem, wcale mnie nie dziwi jego tegoroczna postawa. I kotleciki sojowe wcale nie są tutaj problemem ;)
A więc od początku. Czy przyjechała drużyna lepsza kadrowo? Tak! Przyjechała drużyna znacznie lepsza kadrowo. Czy w normalnych warunkach powinniśmy ten mecz przegrać? Nie, nie powinniśmy. Ale znając naszą postawę na wyjazdach, jak tylko zobaczyłem deszcz, to wiedziałem, że jest po meczu. Można mówić wiele o objeżdżeniu w GP, ale na pewno nie można powiedzieć, że nie poprawia czucia toru i szybszego dostosowywania się do panujących warunków. Częstochowa ma 3 zawodników, którzy świetnie radzą sobie w każdych warunkach(poza torem Cieślaka ;) ), bo jadą na tor na końcu świata i potrafią wygrywać oraz dwóch, którzy jadą z podobną skutecznością bez względu na to gdzie jadą.
Stąd też celem Kuby na sezon ogórkowy nie powinna być maksymalizacja siły tego zespołu, ale poprawienie jego wyników na wyjeździe. To bardzo istotny aspekt, jeżeli chcemy się bić o medale. Bo jeżeli my drżymy o punkty przed meczem w Grudziądzu, to z czym do play-offów? Jeżeli znowu wyciągniemy zawodników, którzy, jak Hampel, pojadą 2,2 u siebie i 1,0 na wyjeździe, to ja wolę takiego, co zrobi 1,8 u siebie i 1,6 na wyjeździe. Dlatego uważam, że celem numer jeden na listopad powinien być Lambert! Bez względu na wszystko.
A i jeszcze jedno. Jest jeden bardzo duży minus tego meczu. Postawa Wiktora L. po informacji, że dostał W. Ten gość ma totalnie wyrąbane na to czy jedzie czy nie. Po tym co wczoraj zobaczyłem, wcale mnie nie dziwi jego tegoroczna postawa. I kotleciki sojowe wcale nie są tutaj problemem ;)
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
To był najważniejszy mecz sezonu i niestety wiele wskazuje na to, że wczorajsza porażka wyeliminuje nas z fazy play-off. W dwóch ostatnich meczach potrzebujemy 4 punktów, co przy słabszej ostatnio dyspozycji Zagara i MM wydaje się mało prawdopodobne. Wielka szkoda.
Nie ma co się pastwić nad naszym zespołem. Przyjechała do nas ekipa naszpikowana gwiazdami, z nożem na gardle, dodatkowo zmotywowana po ostatnich wydarzeniach. Rozjechali nas koncertowo. Na starcie byli pół motocykla przed naszymi, na dystansie powiększali tylko przewagę. Byliśmy po prostu bezradni. Gratulacje dla Częstochowy za perfekcyjny mecz.
Nie ma co się pastwić nad naszym zespołem. Przyjechała do nas ekipa naszpikowana gwiazdami, z nożem na gardle, dodatkowo zmotywowana po ostatnich wydarzeniach. Rozjechali nas koncertowo. Na starcie byli pół motocykla przed naszymi, na dystansie powiększali tylko przewagę. Byliśmy po prostu bezradni. Gratulacje dla Częstochowy za perfekcyjny mecz.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Nie lubię poniedziałków zwłaszcza gdy kończy się miesiąc :) Mamy bardzo fajny sezon, więc nie ma co płakać. Wiem, że niektórzy marzyli o play-off, ale kiedy ma się kierownictwo, które stawia na miłą, rodzinną atmosferę, a nie na wojnę to gdy przyjeżdża mocno sfrustrowana i zdopingowana ekipa to nas nie ma. Symbolem amatorszczyzny w Klubie przy Kubie są zaledwie 4 biegi świetnie jadącego Trofimowa, przy aż 3 fatalnego Michelsena, wystawienie do składu człowieka bez startów czyli Miesiąca i kompletny brak znajomości ścieżek na własnym, nieco zmodyfikowanym przez mżawkę torze. Pukałem się w głowę gdy ludzie cieszyli się z nominacji Michelsena do GP, bo to musiał być gwóźdź do trumny jego mizernej, ligowej formy. Teraz trafimy na kolejne wkurzone ekipy i zdobędziemy 1 punkt w Grudziądzu. Falubaz nas rozjeździe podobnie jak Włókniarz. To był dobry sezon, aż za dobry na Klub z menadżerem-hobbystą na czele.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Czarek pisze:Symbolem amatorszczyzny w Klubie przy Kubie...
Sorry... ale wiele bzdur na tym forum czytałem, sam zapewne wygłosiłem kilka, ale czegoś takiego jeszcze nie czytałem. Idź się przejdź, ochłoń, przemyśl... warto ;) Mógłbym Ci napisać wiele argumentów, ale szkoda mi klawiatury.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Daj się Czarkowi pocieszyć chwilą klęski.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Raf pisze:Czarek pisze:Symbolem amatorszczyzny w Klubie przy Kubie...
Sorry... ale wiele bzdur na tym forum czytałem, sam zapewne wygłosiłem kilka, ale czegoś takiego jeszcze nie czytałem. Idź się przejdź, ochłoń, przemyśl... warto ;) Mógłbym Ci napisać wiele argumentów, ale szkoda mi klawiatury.
Jak inaczej określiłbyś zatrudnienie menadżera Ziółkowskiego zamiast trenera z doświadczeniem?
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
kdsz pisze:To był najważniejszy mecz sezonu i niestety wiele wskazuje na to, że wczorajsza porażka wyeliminuje nas z fazy play-off. W dwóch ostatnich meczach potrzebujemy 4 punktów, co przy słabszej ostatnio dyspozycji Zagara i MM wydaje się mało prawdopodobne. Wielka szkoda.
Nie ma co się pastwić nad naszym zespołem. Przyjechała do nas ekipa naszpikowana gwiazdami, z nożem na gardle, dodatkowo zmotywowana po ostatnich wydarzeniach. Rozjechali nas koncertowo. Na starcie byli pół motocykla przed naszymi, na dystansie powiększali tylko przewagę. Byliśmy po prostu bezradni. Gratulacje dla Częstochowy za perfekcyjny mecz.
Holta i Przedpelski to gwiazdy? Miskowiak tez za duzo pkt zrobil. Po prostu nieprzygotowanie do meczu wyszlo, moze troche deszcz przeszkodzil. Moze niektorym GP szkodzi a innym pomaga? Tak czy inaczej Michelsen, Lampart, Miesiac pojechali tragedie a do tego zawalil Grisza. Odpadamy z PO bo z zadna druzyna z 4 - Leszno, Wroclaw, Zielona, Czestochowa nie zdobylismy bonusa. Ale przynajmniej utrzymaliśmy zyciu klub z Czestochowy, tacy mili jestesmy :).
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Gelo pisze:Łaguta jest genialnym żużlowcem ale dzisiaj został ustawiony do pionu przez stałych członków GP i medalistów tegoż GP. Nasza wygrana w Czewie? Więc tak - mamy słabszą drużynę - w każdej formacji. Wykorzystaliśmy brak Miśkowiaka, dołek Doylea, deszcz dzień przed meczem i znajomość toru Griszy i Mateja. Do tego Hampel wygrał dwa starty. Splot szczęśliwych dla nas okoliczności. Dzisiaj było jeden do jeden.
A dlaczego dzisiaj (wczoraj) było jeden do jednego, a w Czewie pierdyliard wymówek na porażkę gospodarzy? No to mamy prosta receptę na sukces za rok. Hampel out, miesiąc out i bierzemy Holte oraz Przedpelskiego. Bo z twojego posta wynika, że ich trójki na Z5 i objezdzanie Laguty czy MM to wynik adekwatny do ich możliwości.
Żadne SGP nas dzisiaj nie wyjaśniło. Trio gwiazdorów zrobillo 32 pkt. Ile trio gwiazdorow z SGP zrobiło rok temu? 32 pkt. Jaki wtedy był wynik? Nawet Miśkowiak nie pojechał jakiś cudów, bo na dobrą sprawę zrobił tylko jeden ponadprogramowy punkt pokonując Hampela. Reszta zdobyta na naszych młodych, czego można było się spodziewać przed meczem. Czewa wygrała, bo Holta z Przedpelskim zrobili razem 14 pkt, o jeden mniej niż Grisza, Hampel i MM razem wzięci. Czyli gdzieś tak o 10 za dużo w porównaniu do tego, co powinni. A nikt mnie nie przekona, że mają "nazwiska" większe od naszych asów.
Nie jestem zwolennikiem usprawiedliwiania się torem. Ten deszcz nie miał raczej prawa zmienić bardzo toru w pierwszej fazie zawodów, bo ledwo co kropil. A my przegrywaliśmy dramartcznie starty już od biegu nr. 1. Do tego prognozy zapowiadace ochłodzenie znane były od kilku dni. Co więcej, chłodniejsze wieczory pod koniec sierpnia to też nie jest nic nowego. SGP nie jest żadna wymówka, bo 3/4 zespołu mogło siedzieć w Lublinie i trenować w porze meczu. A najlepiej pojechał ten, którego w Lublinie przez weekend być nie mogło. Ktoś czegos nie dopilnował i trzeba z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Czarek pisze:Jak inaczej określiłbyś zatrudnienie menadżera Ziółkowskiego zamiast trenera z doświadczeniem?
Częstochowa zakończyła współpracę z doświadczonym trenerem i wzięła amatora i jaki był wczoraj tego efekt każdy widział.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
4 z 5 naszych seniorow to nie pierwszej młodości odcinacze kuponów. Paradoksalnie zawiedli najbardziej potencjalnie wartosciowi Michelsen i Lampart ktorzy maja dołek formy.
A przegraliśmy z faworyrem do złota/srebra.
Majac na względzie powyższe dziwię się że kogolwiek ten mecz zdziwił.
A przegraliśmy z faworyrem do złota/srebra.
Majac na względzie powyższe dziwię się że kogolwiek ten mecz zdziwił.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
niespokojny pisze:Holta i Przedpelski to gwiazdy?
Miałem raczej na myśli Świdnickiego.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Pogoda nam zrobiła mecz, a dokładnie sędzia który przez pogodę (zresztą słusznie) zabronił polewać tak jak lubimy, tam gdzie lubimy i ile lubimy. Przypominam, że po naszym dobrym polaniu jak dotąd wszyscy tutaj zaczynali się gubić. Tym razem tego zabrakło. Doyle jednak lubi nasz tor, co widać nawet pomimo jego słabej formy. Miesiąc czy Jamróg tu się chyba wyjaśniło. Sorry, ale wolę jak po dwóch kółkach walki Jamroga robi Emil niż Pawła mijanego niczym wóz z węglem przez emeryta. Za zasługi nie rozdają medali warto się tego trzymać w naszej sytuacji. Nie wiem co z młodszym Wiktorem, ale coś jest nie tak. Podsumowując może nie ma tego złego. Lepiej teraz zejść na ziemię niż przed meczem o medale uwierzyć, że jest się mistrzem świata i okolic i zostać brutalnie zweryfikowanym. Jeszcze trochę tej pracy potrzebujemy aby było tak jak wszyscy chcą. Ktoś pisze o braku ambicji i woli walki. Proszę was. Gra idzie o punkty do wyjęcia z czterech meczów. Bez głupich jaj poproszę. Teraz wygramy w Grudziądzu i znów będziecie chwalić spokojnie.
PS. Pół żartem ;). Przecież było oczywiste, że po walkowerze musimy pomóc Czewie przeciw spółdzielni. Zwłaszcza, że byliśmy im trochę winni za tamten punkt na wagę złota z wtedy... Pamiętajcie my i oni trzymamy się razem, a Myszy z Klocami ;) taka matematyka;)
PS. Pół żartem ;). Przecież było oczywiste, że po walkowerze musimy pomóc Czewie przeciw spółdzielni. Zwłaszcza, że byliśmy im trochę winni za tamten punkt na wagę złota z wtedy... Pamiętajcie my i oni trzymamy się razem, a Myszy z Klocami ;) taka matematyka;)
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Speedway Fan pisze:Czarek pisze:Jak inaczej określiłbyś zatrudnienie menadżera Ziółkowskiego zamiast trenera z doświadczeniem?
Częstochowa zakończyła współpracę z doświadczonym trenerem i wzięła amatora i jaki był wczoraj tego efekt każdy widział.
Amatora?! To facet, który wie co to są ścieżki na torze i przełożenia w motocyklu, a o motywacji też coś musi wiedzieć, bo wczoraj jego drużyna miała tego aż za dużo. Co przeciwstawił mu Ziółkowski? Brak znajomości własnego toru i hamowanie jadącego jak w transie juniora?
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Czarek pisze: przeciwstawił mu Ziółkowski? Brak znajomości własnego toru i hamowanie jadącego jak w transie juniora?
Żyto w ostatnim meczu ze Spartą też się wykazał brakiem znajomości własnego toru? Nie ma menadżera ani zawodnika w tym sporcie, który jest w stanie ogarnąć tor jak pada. Bo to jest w dzisiejszym żużlu anomalia. Nikt nie trenuje podczas deszczu i nie wie jak się zmienia tor... Wczoraj jechaliśmy jak na wyjeździe. Każdy inny zespół w lidze miałby dokładnie tak samo. Jak wygląda forma naszego zespołu na wyjazdach to chyba każdy wie.
Speedway Fan pisze:Częstochowa zakończyła współpracę z doświadczonym trenerem i wzięła amatora i jaki był wczoraj tego efekt każdy widział.
Sądzę, ze znacznie przeceniasz rolę tego "amatora" we wczorajszym meczu. Wszyscy tutaj wiedzieliśmy, że przy równym torze mamy słabszy zespół niż Częstochowa. Nic w tym nadzwyczajnego... Wygrać mogliśmy tylko dopasowaniem do toru, który wczoraj był dla obu zespołów jak na wyjeździe. Problem polegał na tym, że jechaliśmy z zespołem, który najlepiej jeździ na wyjazdach z całej tegorocznej stawki.
Ostatnio zmieniony 1 września 2020, o 08:50 przez Raf, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Tak amatora na stanowisku TRENERA bo doświadczenie ma zerowe. Czy to trener ma czytać ścieżki i przełożenia takim profesjonalistom i doświadczonym zawodnikom jak Grisza czy Hampel?Czarek pisze:Speedway Fan pisze:Czarek pisze:Jak inaczej określiłbyś zatrudnienie menadżera Ziółkowskiego zamiast trenera z doświadczeniem?
Częstochowa zakończyła współpracę z doświadczonym trenerem i wzięła amatora i jaki był wczoraj tego efekt każdy widział.
Amatora?! To facet, który wie co to są ścieżki na torze i przełożenia w motocyklu, a o motywacji też coś musi wiedzieć, bo wczoraj jego drużyna miała tego aż za dużo. Co przeciwstawił mu Ziółkowski? Brak znajomości własnego toru i hamowanie jadącego jak w transie juniora?
Raf pisze:
Wygrać mogliśmy tylko dopasowaniem do toru, który wczoraj był dla obu zespołów jak na wyjeździe.
Patrząc na Włókniarz to oni od pierwszego biegu jechali raczej jak u siebie, a nie na wyjeździe.
Ostatnio zmieniony 1 września 2020, o 08:50 przez Speedway Fan, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Czestochowa (31.08.2020 g.20:30)
Jesli chodzi ci o 13 bieg to bylo oczywiste, ze nie pusci Wiktora, bo musialby jechac spod bandy a nie oszukujmy sie, WT wykorzystal pole A, ktore bylo tego dnia najlepsze.
Nasi niestety od poczatku byli pogubieni i w zasadzie ten mecz pokazal, ze i Lublinowi noga moze sie podwinac. Nie mam wielkich pretensji, bo kazdy ma prawo pojechac slabiej i kazdy mecz jest wazny, ale mecz w Grudziadzu ( na ktorym pewno Buczkowski dostanie olsnienia i strzeli 10+1) urasta do rangi meczu, ktory musimy wygrac, bo liczyc na male tabelki po ostatnim meczu to ja dziekuje.
Sadze, ze za wczorajsza porazke bardziej odpowiada temperatura anizeli deszcz. I teraz tak samo boje sie meczu z Falubazem, ktory tak samo bedzie pozno.
Smutno ogladalo sie tak bezradnego Mikkela, wyglada na to, ze po prostu za bardzo chce i zongluje.
Mikkel pewno pojedzie swoje w Grudziadzu, wierze ze potrafi szybko dojsc do wlasciwych wnioskow. Bardziej martwi WL, chlop wyglada obecnie na kogos, kto jest obecnie zupełnie gdzie indziej i zuzla w glowie nie ma. Komentatorzy jarali sie, ze "nie ma ukladu nerwowego buehehuheue" jak mu oznajmiono, ze jest wykluczony, a jak dla mnie to bardziej to wygladalo na "rampam pam w uju mam"
Jarek Hampel probowal, walczyl ale wyszlo klasycznie. Mialem ocenic przydatnosc Pawla po tym meczu, ale materialu do analizy w zasadzie nie ma- dwa biegi to za malo, dodatkowo na torze na ktorym wiekszosc z naszych (oprocz Mateja i WT) za bardzo nie wiedziala co sie dzieje.
Nie wiem, co powinien zrobić Jacek. Nawet nie wiem, czy Kuba trenuje, w zasadzie to nie ma roznicy...
Mecz w Grudziadzu bedzie ciezki, ale wiemy jedno- bedzie twardo bo inaczej sie w tym sezonie tam nie da- dzieki czemu szanse sa 50/50.
Nasi niestety od poczatku byli pogubieni i w zasadzie ten mecz pokazal, ze i Lublinowi noga moze sie podwinac. Nie mam wielkich pretensji, bo kazdy ma prawo pojechac slabiej i kazdy mecz jest wazny, ale mecz w Grudziadzu ( na ktorym pewno Buczkowski dostanie olsnienia i strzeli 10+1) urasta do rangi meczu, ktory musimy wygrac, bo liczyc na male tabelki po ostatnim meczu to ja dziekuje.
Sadze, ze za wczorajsza porazke bardziej odpowiada temperatura anizeli deszcz. I teraz tak samo boje sie meczu z Falubazem, ktory tak samo bedzie pozno.
Smutno ogladalo sie tak bezradnego Mikkela, wyglada na to, ze po prostu za bardzo chce i zongluje.
Mikkel pewno pojedzie swoje w Grudziadzu, wierze ze potrafi szybko dojsc do wlasciwych wnioskow. Bardziej martwi WL, chlop wyglada obecnie na kogos, kto jest obecnie zupełnie gdzie indziej i zuzla w glowie nie ma. Komentatorzy jarali sie, ze "nie ma ukladu nerwowego buehehuheue" jak mu oznajmiono, ze jest wykluczony, a jak dla mnie to bardziej to wygladalo na "rampam pam w uju mam"
Jarek Hampel probowal, walczyl ale wyszlo klasycznie. Mialem ocenic przydatnosc Pawla po tym meczu, ale materialu do analizy w zasadzie nie ma- dwa biegi to za malo, dodatkowo na torze na ktorym wiekszosc z naszych (oprocz Mateja i WT) za bardzo nie wiedziala co sie dzieje.
Nie wiem, co powinien zrobić Jacek. Nawet nie wiem, czy Kuba trenuje, w zasadzie to nie ma roznicy...
Mecz w Grudziadzu bedzie ciezki, ale wiemy jedno- bedzie twardo bo inaczej sie w tym sezonie tam nie da- dzieki czemu szanse sa 50/50.
