#80 Postautor: Torsen » 28 lipca 2020, o 09:53
Po mojemu sprawa toru wygląda następująco:
1. Tor jest owalny.
2. Tor jest szeroki.
3. Linia pod bandą jest znacznie dłuższa, niż linia przy krawężniku, czyli jest dłuższą drogą do tego samego celu.
4. Na łuku równo przyczepnym, czyli regulaminowym, jazda po szerokiej możliwa jest jedynie z mniejszą lub równą prędkością kątową, nigdy większą.
5. Skoro droga jest dłuższa, a możliwa prędkość kątowa co najwyżej równa, to znaczy, że wyprzedzanie po szerokiej zawodnika jadącego przy krawężniku, odpowiednio spasowanego i jadącego płynnie, jest niemożliwe.
6. Aby wyprzedzić po zewnętrznej konieczne jest rozwinięcie większej prędkości kątowej, niż zawodnik jadący po wewnętrznej. Wymaga to większej niż przy krawężniku przyczepności, czyli toru niezgodnego z regulaminem.
7. Większą przyczepność na zewnętrznej może zapewnić odrzucona tam luźna nawierzchnia, jeśli posiada określone cechy.
8. Aby odrzucona na zewnętrzną nawierzchnia zapewniała większą przyczepność, powinna być ona ciężka, najlepiej mocno namoczona, ale nie mokra, a tym samym śliska.
9. Idealnym torem do ścigania i wyprzedzania po zewnętrznej jest tor z dużą ilością luźnej nawierzchni po opadach, na którym nie ma błota, ale jest ciężka szpryca.
10. Jazda po takiej nawierzchni wymaga mocnego silnika, należy więc zdjąć z setupu wszystkie tematy dławiące silnik, a zębatkę dać trochę większą niż wynika z długości toru.
Moje naiwne pytania, trochę przewrotne w kontekście dyskusji o torze Falubazu:
Przecież właśnie taki był tor w Zielonej Górze - dlaczego więc zewnętrzna na nim nie chodziła?
Na jakiej zasadzie dopuszcza się do zawodów odsypujący się tor z ciężką nawierzchnią, skoro jeszcze przed równaniem taki tor daje znacznie lepszą przyczepność na zewnętrznej, czyli jest wprost sprzeczny z regulaminem?