#9254 Postautor: Kargolo » 7 lipca 2020, o 23:35
Nie zapomnę jak bardzo zawiodłem się na Gollobie kiedy po raz pierwszy wystąpił jako ekspert. Takich banałów i ogólników chyba żaden z komentatorów nigdy nie mówił.
Co do Olkowicza to wierzyłem, że programu o ustawieniach motocykla nie jest w stanie spieprzyć, ale się mylilem. W ogóle najlepiej byłoby go z tego wyrzucić i dołożyć Dobruckiemu któregoś z byłych zawodników, Tomka Piszcza czy coś.
Pan Noga całkiem ok, ale to "czy do czech", o którym ktoś wspomniał jest irytujące.
Styl Korościela kompletnie mi nie leży. Może to ze mną jest coś nie tak, ale jego żarty śmieszą mnie w takim samym stopniu jak chłop przebrany za babę, a gwizdanie w czasie biegu to już dyskwalifikacja.
Ryczel nie czuł speedwaya. Kiedyś mu się pomyliło i jazdę parą kolegów z drużyny komentował jako fantastyczną walkę o 3 punkty.
Mirek Jabłoński ciągle jakiś najarany i głupkowaty.
"Allleż" Łopaciński, "Łokeć" Bajerski. Jakoś ciężko się ich słucha, chociaż każdego z innego powodu.
Lorek czuje żużel i gdyby skupił się na samym speedwayu i mówieniu po polsku miałby potencjał na najlepszego komentatora w Polsce. Ale ten pseudokalifornijski akcent i wstawki z fristajla, tenisa i cholera wie czego jeszcze obniżają jego ocenę. Mam czasem wrażenie, że on sam nie wie gdzie się znajduje i co mówi i wymyśla historie na bieżąco.
Czołówka to wciąż Dryła i Kuźbicki. Każdy ma swoje wady, ale jednak zdecydowanie więcej zalet.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!