Vaginator pisze:Otóż tak. Ale wydaje się, że w Gorzowie będzie zachowany status quo. Karczmarz i Bartkowiak póki co na swoim podwórku byli wolni, a seniorzy w kratkę. Dość powiedzieć, że Szlauderbach w ekstraligowym debiucie jechał tak, jakby co najmniej był to jego drugi sezon. Ale... ulewa, która przeszła dzień wcześniej w Gorzowie namieszała na pewno bardziej w głowach Stalowców, niż gości. Oby pogoda była łaskawa w kwestii przygotowania toru. Trzeba jakoś mądrze poustawiać pary, żeby to Hampel, a nie Grisza jeździł po równaniach ;)
Ależ oczywiście, że w Gorzowie będzie zachowany staus quo i tylko ich kibice myśleli że będzie inaczej. Jak czytałem ich forum oraz wypowiedzi w ogólnopolskich mediach ludzi związanych ze Stalą, to poziom whishful thinking był jeszcze większy niż u nas. Na zasadzie takiej, że u innych nie zagra nic, a u nich wszystko. A rzeczywistość wyglądała tak, że PUK już w zeszłym roku był mentalnie na emeryturze, KK pewnie będzie lepszy, ale nie na tyle, żeby robić 10+ w każdym meczu, Karczmarz w zimie nosił pralki i lodówki, a Zmarzlik ma bardzo trudny sezon, bo kolejny rok po mistrzostwie zawsze jest trudny, zwłaszcza dla tak młodego chłopaka, a punkty Woźniaka przy większej konkurencji w składzie zapewne bardziej się rozłożą na innych zawodników. Koniec końców do pewnego momentu wyglądało tak jak wzeszłym roku, czyli 3 zawodników punktuje, a reszta jedzie ogony. Potem Woźniak wszedł na wewnętrzne pola i coś pojechał, ale w zamian Thomsen zgasł.
Pisałem o tym, również na tym forum, od października, jak tylko było wiadomo jakim składem dysponować będzie Gorzów. Jedynym zaskoczeniem dla mnie jest Thomsen, bo wczoraj na początku wyglądał imponująco szybko, ale przypominam, że początek zeszłego sezonu też miał bardzo mocny, a potem gasł woczach.
W meczu w niedzielę typuje jakieś 53-37 o ile pojedzie PUK (jeśli będzie dalej ZZ, to nieco mniej 51:39 albo 50:40)... Chyba że mecz będzie zagrożony, to Gorzów nawiąże walkę.