Nasi rywale w sezonie 2020
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Ja szczerze powiedziawszy zastanawiałem się nad Doylem i Madsenem czy będą chcieli wystartować. Ciekawe czy będą jakieś problemy z nimi.
Sądzicie, że kluby się ugną i dadzą tym zawodnikom, którzy się buntują, że nie wystartują, więcej pieniędzy czy nie? Bo to chyba takie zagranie pod publikę trochę Emila i Nickiego. Ciekawe, co z tego wyniknie, bo jak na razie jesteśmy jedyni, którzy się dogadali ze wszystkimi.
Sądzicie, że kluby się ugną i dadzą tym zawodnikom, którzy się buntują, że nie wystartują, więcej pieniędzy czy nie? Bo to chyba takie zagranie pod publikę trochę Emila i Nickiego. Ciekawe, co z tego wyniknie, bo jak na razie jesteśmy jedyni, którzy się dogadali ze wszystkimi.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Jeśli kluby się ugną to nie wiem jak ta liga bedzie wyglądać za rok. Najwyżej kluby pogonią po jednej gwieździe z klubu i ruszamy. ę
Swoją drogą to nie wiem jakim cudem u was zawodnicy poszli na te obniżki(choć jeszcze nic nie jest podpisane) kiedy reszta zawodników się buntuje. Jedyne co przychodzi na myśl to jest to że klub musiał dobrze dołożyć im do tej propozycji Ekstraligi.
Rozumiem zawodników ale nigdy zawodnik nie może być ponad klubem i jeśli się pójdą na obniżki to trudno. Kadłubowa liga.
Swoją drogą to nie wiem jakim cudem u was zawodnicy poszli na te obniżki(choć jeszcze nic nie jest podpisane) kiedy reszta zawodników się buntuje. Jedyne co przychodzi na myśl to jest to że klub musiał dobrze dołożyć im do tej propozycji Ekstraligi.
Rozumiem zawodników ale nigdy zawodnik nie może być ponad klubem i jeśli się pójdą na obniżki to trudno. Kadłubowa liga.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Nie brakowało głosów, że z Motoru szły kosmiczne oferty, ale zawodnicy często zostawali w dotychczasowych klubach. Może szybko uzgodnione aneksy potwierdzają, że pieniądze nie są u nas problemem, nawet na poziomie ekstraligowym?
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Trzem liderom Wlokniarza nie po nosie są cięcia plac. Robi sie niezly cyrk.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Dlaczego kadłubowa liga? Planujecie nie wystartować?CKM1946 pisze:Rozumiem zawodników ale nigdy zawodnik nie może być ponad klubem i jeśli się pójdą na obniżki to trudno. Kadłubowa liga.
Ani zawodnik nie może być ponad klubem ani klub ponad zawodnikiem. To ma być biznes dla obu stron. Jeżeli, któraś strona tego nie rozumie i chce się stawiać ponad druga to niech się nie dziwi, że ta druga strona pokaże jej środkowy palec.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Wyglada na to ze Kuba zagral na nosie prezesom wiekszosci klubow e-ligowych. ''Gwiazdeczki'' jak nie chca jechac to niech nie jada. Ja z tego powodu plakal nie bede. Liga pewnie nie bedzie az tak ciekawa ale jakos to przetrawie.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Kadłubowa w sensie zawodników jeśli nie pójdą na ugody. Dogadaliście się tylko wy a reszta klubów walczy z zawodnikami więc jest delikatnie mówiąc mało ciekawie. Kluby zaproponowały tyle ile mogły a jeśli zawodnicy nie chcą to trudno, nic na siłę.
Nie wierzę że bedzie nagle jakiś wielki odpływ zawodników bo spora część jak bedzie się zbliżał deadline 7 maja pewnie dojdzie do wniosku ze lepiej mniej zarobić ale jednak coś zarobić. Najgorsze by było jakby teraz kluby się ugieły.
Nie wierzę że bedzie nagle jakiś wielki odpływ zawodników bo spora część jak bedzie się zbliżał deadline 7 maja pewnie dojdzie do wniosku ze lepiej mniej zarobić ale jednak coś zarobić. Najgorsze by było jakby teraz kluby się ugieły.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
I i II liga prawdopodobnie nie ruszą. Może czas ruszyć na polowanie i zamiast Madsena rozejrzeć się na przykład za Arturem Czaja albo Adrianem Gałą?
Może im warunki będą pasować?
Może im warunki będą pasować?
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Za wcześnie zdecydowanie na takie kroki. Kluczowe jest teraz aby prezesi twardo trzymali się swoich ustaleń aby nie było po sezonie długów a zawodnicy z upływającym okienkiem może ogarną temat że więcej nie dostaną.
Ten sezon i tak idzie na zmarnowanie bo te mecze zupełnie nie bedą smakować jak normalnie a może ukróci się w Polsce to eldorado płacowe.
Ten sezon i tak idzie na zmarnowanie bo te mecze zupełnie nie bedą smakować jak normalnie a może ukróci się w Polsce to eldorado płacowe.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Nie może być tak, że większość ekipy godzi się na obniżki, a gwiazdeczki nie. Jak Prezes jakiegokolwiek klubu wyglądałby w tej sytuacji? Jedynie kasa pod stołem może im to wyrównać,ale po co obniżka wtedy. W futbolu jakoś sobie poradzili, ktoś się wyłamał, jest zawieszony np. Jeśli chcemy budować coś więcej, niż zwykłe "przedsiębiorstwo" sorry, ale klub musi być > niż zawodnik.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Ja też nie sądzę żeby zagraniczne armaty dobrowolnie zrezygnowały z jazdy w Polsce, nawet przy znacznych obniżkach. Już szybciej należy obawiać się kwasu ze strony zagranicznych federacji (aktualnie duńska), które mogą włożyć kij w szprychy negocjacji i nakazać udział w swoich rozgrywkach krajowych.
Deklaracje Pedersena czy Sayfutdinowa że nie pojadą za obniżone stawki chyba w podtekscie bardziej dotyczą obniżenia umów sponsorskich ale o tym mało wiemy, albo nic.
Wygodna pozycja naszego klubu i szybkie podpisanie porozumień może wskazywać, że umowy sponsorskie u nas zbyt mocno nie ucierpiały. Mam wrażenie że sytuacja naszego klubu który znaczną część budżetu opiera na środkach budżetowych (Miasto, Grupa Azoty) jest dużo lepsza niż klubów w których portfel sponsorów zawiera więcej firm prywatnych. Innymi słowy im zdrowszy kto miał układ (więcej pieniędzy prywatnych) tym ma teraz trudniej ... taki paradoks
Deklaracje Pedersena czy Sayfutdinowa że nie pojadą za obniżone stawki chyba w podtekscie bardziej dotyczą obniżenia umów sponsorskich ale o tym mało wiemy, albo nic.
Wygodna pozycja naszego klubu i szybkie podpisanie porozumień może wskazywać, że umowy sponsorskie u nas zbyt mocno nie ucierpiały. Mam wrażenie że sytuacja naszego klubu który znaczną część budżetu opiera na środkach budżetowych (Miasto, Grupa Azoty) jest dużo lepsza niż klubów w których portfel sponsorów zawiera więcej firm prywatnych. Innymi słowy im zdrowszy kto miał układ (więcej pieniędzy prywatnych) tym ma teraz trudniej ... taki paradoks

Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Zawodnicy próbują ugrać dla siebie jak najwięcej. Myślę, że jest tam spokojnie pole do porozumienia, na noże nikt chyba nie poszedł. Wcale się nie zdziwię, jak Emil wróci do Suskiewicza jak tylko dogada się z Unią (i sponsorami). Swoja droga twierdzi, że już zainwestował więcej niż może zarobić. Cokolwiek dziwnie to brzmi biorąc pod uwagę, że nie wymienia całego garażu. Inna sprawa, że klubowa kasa idzie najprawdopodobniej również na przygotowanie do GP i z tej strony patrząc mnie, jako kibica, ogarnia pusty śmiech na takie lamenty w mediach.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Pusty śmiech na co?
Albo się dogadają albo nie. Nikt nie ma obowiązku jazdy na żużlu. Każdy - nawet Madsen czy Safutdinow - mogą pójść do normalnej roboty, być może za mniejsze pieniądze, ale bardziej pewne i bez narażania swojego życia i zdrowia i potrzeby koszarowania się na rok w innym kraju, a być może i rozłąki z rodziną przez ten czas.
Jeżdżą dopóki im się to kalkuluje. Jak przestanie, jak uznają, że ewentualne zarobki nie uzasadniają narażania swojego życia i zdrowia i innych niedogodności, to powiedzą pass i poszukają innego zajęcia. Przynajmniej na ten rok. I słusznie.
Nie bardzo rozumiem ogólnego podejścia, że skoro prezesi się dogadali to zawodnicy muszą przystać na nowe warunki. Nie, nie muszą.
Albo się dogadają albo nie. Nikt nie ma obowiązku jazdy na żużlu. Każdy - nawet Madsen czy Safutdinow - mogą pójść do normalnej roboty, być może za mniejsze pieniądze, ale bardziej pewne i bez narażania swojego życia i zdrowia i potrzeby koszarowania się na rok w innym kraju, a być może i rozłąki z rodziną przez ten czas.
Jeżdżą dopóki im się to kalkuluje. Jak przestanie, jak uznają, że ewentualne zarobki nie uzasadniają narażania swojego życia i zdrowia i innych niedogodności, to powiedzą pass i poszukają innego zajęcia. Przynajmniej na ten rok. I słusznie.
Nie bardzo rozumiem ogólnego podejścia, że skoro prezesi się dogadali to zawodnicy muszą przystać na nowe warunki. Nie, nie muszą.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
istred pisze:Pusty śmiech na co?
Na to, że za kasę od klubu, czyli na rozgrywki klubowe, organizują sobie park maszyn i logistykę na GP, a potem płaczą, że im się (podobno) budżet nie spina i grożą bojkotem ligi.
Co do reszty zgoda, takie prawo każdego pracownika/firmy.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
i między bajki można włożyć te częste teksty zawodników jak to oni jeżdżą dla kibiców i atmosfery...
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
A któryś z zawodników tak twierdzi?
Mam wrażenie, że to jakiś mit, który zadomowił się w głowach kibiców.
Owszem, dla niektórych zawodników atmosfera ma znaczenie i cieszy ich jazda dla kibiców, ale to wciąż biznes i ich sposób na zabezpieczenie finansowe swoje i rodziny. I nie przypominam sobie, żeby którykolwiek zawodnik przedstawiał to inaczej.
Przecież tak samo jest z piłkarzami, artystami, kierowcami ciężarówek czy taksówkarzami. Każdy z nich może lubić swoją pracę i cieszyć się jak klient jest zadowolony, ale to nie znaczy, że robi to dla wyłącznie dla przyjemności.
Dla nas, kibiców, żużel to wyłącznie przyjemność, dla nich to zawód i biznes, który prowadzą.
Mam wrażenie, że to jakiś mit, który zadomowił się w głowach kibiców.
Owszem, dla niektórych zawodników atmosfera ma znaczenie i cieszy ich jazda dla kibiców, ale to wciąż biznes i ich sposób na zabezpieczenie finansowe swoje i rodziny. I nie przypominam sobie, żeby którykolwiek zawodnik przedstawiał to inaczej.
Przecież tak samo jest z piłkarzami, artystami, kierowcami ciężarówek czy taksówkarzami. Każdy z nich może lubić swoją pracę i cieszyć się jak klient jest zadowolony, ale to nie znaczy, że robi to dla wyłącznie dla przyjemności.
Dla nas, kibiców, żużel to wyłącznie przyjemność, dla nich to zawód i biznes, który prowadzą.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Z niewolnika nie ma pracownika. Niejeden to już pokazał.
Motor mocnyj!
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Problem z Madsenem?


Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Zobaczymy, że do 12 czerwca wszystko zakończy się wesołym oberkiem.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Jak ja się cieszę, że mamy stroniącego od mediów społecznościowych (i nie tylko) Kępę, który dużo robi a mówi dopiero o faktach / sukcesach. Jest w zupełnej opozycji do "gwiazd" takich jak Terminski, Mrozek, Swiacik, Skrzydlewski czy absolutny lider - Nawrocki
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
papi pisze: czy absolutny lider - Nawrocki
Chyba Grzyb? Nawrocki to dawno temu, przez jedną zimę i w II lidze.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Skoro taki Emil zainwestował tak gigantyczne pieniądze, to nie bardzo widzę logikę w kompletnej rezygnacji z jazdy. Raz, ze te gigantyczne pieniądze zainwestowane przez Emila przecież nie pochodziły wyłącznie z jego własnej kieszeni, ale pewnie zdecydowana większość została pokryta z kasy, którą dostał od Unii/sponsorów za podpis. Jeśli nie pojedzie, to klub będzie się od niego domagać zwrotu tej kasy, a dwa - narobi sobie dodatkowych problemów związanych z umowami sponsorskimi (no bo kto mu będzie płacić, skoro nie będzie reklamować sponsora). Nie wiem, ale chyba normalnym zachowaniem w tym momencie jest minimalizowanie strat. Skoro wydał 300 czy tam 400 tys, to nie jeżdżąc będzie w plecy 300-400 tys. Jeżdżąc jakoś te starty zminimalizuje. Wiadomo dochodzą koszta ponoszone w trakcie sezonu, ale one też będą dość znacznie zmniejszone, bo odpadają starty w innych ligach (które specjalnie dochodowe nie były), większość imprez indywidualnych, w tym spora część SGP (a to kosztuje niemało) i koszta podróży.
Druga sprawa, to trzeba się po prostu dostosować do obecnych realiów. Wszyscy minimalizują koszta. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Zamiast 20 silników - kup 10. Już kupiłeś 20? Sprzedaj. Ludzie i firmy we wszystkich branżach się re-organizują, a żużlowcy nie potrafią? Natomiast jeśli stać ich na siedzenie przez rok w domu, to ich sprawa i ich wybór. Mają do tego prawo. Ale słabo się słucha jęczenia, ze im się "nie opłaca".
Dochodzi jeszcze kwestia skoszarowania przez kilka miesięcy w Polsce. I tutaj rozumiem, ze nie każdemu może to odpowiadać. Ale taką mamy rzeczywistość i obecnie panujące przepisy. Nikt dla żużlowców wyjątków robić nie będzie.
Druga sprawa, to trzeba się po prostu dostosować do obecnych realiów. Wszyscy minimalizują koszta. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Zamiast 20 silników - kup 10. Już kupiłeś 20? Sprzedaj. Ludzie i firmy we wszystkich branżach się re-organizują, a żużlowcy nie potrafią? Natomiast jeśli stać ich na siedzenie przez rok w domu, to ich sprawa i ich wybór. Mają do tego prawo. Ale słabo się słucha jęczenia, ze im się "nie opłaca".
Dochodzi jeszcze kwestia skoszarowania przez kilka miesięcy w Polsce. I tutaj rozumiem, ze nie każdemu może to odpowiadać. Ale taką mamy rzeczywistość i obecnie panujące przepisy. Nikt dla żużlowców wyjątków robić nie będzie.
Ostatnio zmieniony 30 kwietnia 2020, o 14:00 przez Flagg, łącznie zmieniany 1 raz.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Kluby ktorym nie uda sie porozumiec ze swoimi gwiazdami beda robic wszystko aby mecze nie doszly do skutku. Juz widze te katarki, kaszelki czy nagle wrosty temperatur wsrod zawodnikow. Cos mi sie wydaje ze jak tak dalej pojdzie to sezon 2020 nie dojedzie do konca, o ile wogole sie rozpocznie.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Madsen dogadał się z Włókniarzem, więc pewnie Doyle i Lindgren to będzie też formalność.
