Gelo pisze:To chyba najlepsza miejscówka. Tylko, że zdaje się niedaleko ma powstać nowe osiedle. Mieszkańcy zapewne nie byliby zadowoleni. W ogóle nie podoba mi się trend eko. Najpierw tłumikami zabiło się ten sport, a teraz wychodzi na to, że stadion trzeba stawiać w szczerym polu pod miastem, bo zawsze się znajdzie ktoś kto będzie protestował. To idiotyczne. W takim mieście jak Lublin każdy trening powinien być słyszalny.
Tak naprawdę ekologia nie miał nic wspólnego z nowymi tłumikami. Przecież nikt w mediach nie powie - zmuszamy zawodników do przejścia na nowe tłumiki, bo widzimy w tym dobry interes i zarobimy kupę kasy. Trzeba było coś wymyślić, a że Unia Europejska i ekologia to tematy, na które zawsze można zrzucić wszelkie zło to i tak zrobiono, a część gawiedzi uwierzyła i temat przeszedł stosunkowo gładko.
Także w przypadku stadionu nie mieszałbym do tego ekologii. Przynajmniej dopóki lokalizacją stadionu nie jest jakiś obszar chroniony.
Natomiast naturalną rzeczą jest, że nie każdy musi być fanem żużla i hałas może przeszkadzać. Jeśli ktoś kupuje nieruchomość (czy to dom czy mieszkanie) na spokojnym obszarze, na którym po sprawdzeniu wszelkich dokumentów strategicznych, ma nie być uciążliwej zabudowy - czy to drogi, czy przemysłu, spalarni odpadów czy stadionu żużlowego - to w przypadku budowy takiego obiektu ma prawo protestować. Czy lubimy żużel czy nie to stadion żużlowy jest uciążliwym sąsiedztwem i bezpośrednio oddziałuje na nieruchomości sąsiednie - czy to hałasem czy zwiększonym ruchem samochodowym czy też spadkiem wartości nieruchomości.
