Bimmer pisze:Żeby kogoś ukarać, trzeba najpierw wysłuchać, co ten ktoś ma do powiedzenia i ustalić, czy poza prawnymi podstawami do ukarania (kontrakt) ma się podstawy faktyczne, przewidziane w tym kontrakcie, np. nieusprawiedliwioną nieobecność. Jeśli tego nie zrobiono, to są to jakieś inkwizycyjne metody postępoiwania, rodem ze średniowiecza i państw totalitarnych. Jeśli zaś wysłuchano Śledzia, to dobrze by było zaprezentować również jego stanowisko, a nie tylko jedynie słuszne.
Spoko, TŻ-etowi jeszcze daleko do natchnionej działalności inkwizytorów. Gdyby działacze stosowali chociaż część uświęconych środków wytdobywania prawdy o jakich wspomina "Młot na czarownice". Śledź z Mordelem już dawno przyznaliby się do sprzedania wszystkich przegranmych przez swoje drużyny spotkań - bez względu na to jak było naprawdę.
Panowie ś. i m. mają prawo odwołać się od kar nałożonych przez klub. Dlatego liczę, że jeśli takie odwołania się pojawią tzlublin.com nie omieszka o nich powiedzieć.
A tak szczerze i po ludzku Bimmer to czy wierzysz, że śledzio od tak sobie nie pojechał do Gdańska, że klub o tym wiedział. Wierzysz, że tak ten zawodowiec solidnie przygotował się do sezonu, że zainwestował całą kasę w sprzęt, że zrobił wszystko aby mieć jak najlepsze wyniki? Ufasz jego wyjaśnieniom, że przywożenie ogonów to tylko wyniki przejściowych kłopotów ze sprzętem? Nie pisz nic o procedurach i państwie prawa. Napisz co czułeś i myślałeś kiedy widzia kolejne zera przy nazwisku ś.? Nie sądziłeś, że ten pan ma nas w tej części ciała, którą w miarę dobrze widać na Twoim avatarze?