Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Jak dla mnie to Najman niepotrzebnie wchodzi w życie Maksa. Zresztą to jakaś dziwna moda że każdy mówi Maksowi jaki ma mieć stosunek do Ojca. Nie rozumiem tego że ludzie nie potrafią uszanować czyjegoś życia osobistego.
Re: Żużlowe różności
Syfy też poruszyły ten temat. W międzyczasie zdążyli też pomówić Madsena o używanie jakiegoś dopingu technologicznego w swoich furach :) Nie pierwszy raz zresztą. Aż trochę się dziwie, że żaden z zawodników nie wszedł jeszcze z nimi na drogę sądową.
Re: Żużlowe różności
Gala PGE Ekstraligi o 20:20, a my już wiemy, że wygraliśmy w kategorii najładniejszy kevlar! :)
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
Najman to dobry znajomy Sławka i bardzo dobrze wie ile czasu i pracy a także pieniędzy Sławek włożył w sukcesy Maksyma. Najman zresztą nie napisał nic złego w moim odczuciu.
Wystarczyło ująć w podziękowaniach role Sławka a młody dziękuje ludziom którzy podczepiają się pod jego sukces. Troche słabe.
Wystarczyło ująć w podziękowaniach role Sławka a młody dziękuje ludziom którzy podczepiają się pod jego sukces. Troche słabe.
Re: Żużlowe różności
Ale garniaki to nasi mają doskonałe :) Dopiero zdjęcia obejrzałem i szczenę z podłogi zbieram :)
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Żużlowe różności
Drugi rok z rzędu robi to samo i drugi rok ktoś próbuje narzucać mu do kogo kierować podziekowania. Ich rodzinne niesnaski to ich problem, od kiedy osoba z zewnątrz mówi kto komu i za co ma dziękować?
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
papi pisze:Drugi rok z rzędu robi to samo i drugi rok ktoś próbuje narzucać mu do kogo kierować podziekowania. Ich rodzinne niesnaski to ich problem, od kiedy osoba z zewnątrz mówi kto komu i za co ma dziękować?
Pierwszy tytuł świętowali razem w Pardubicach akurat. Wystarczy zobaczyć jaką klase zachował Zmarzlik czy jak wcześniej Janowski,Dudek a nawet taki buc jak Kasprzak dziękował Zenonowi mimo że się żarli w parkingu dziesiątki razy.
Nikt mu tego nie narzuca ale wypadałoby. Wcześniej jak go Sławek wprowadzał do żużla i płacił za wszystko to był wielkim autorytetem, teraz to obcy człowiek jak sodówka lekko odbiła.
Re: Żużlowe różności
Mateuszu twój żal jest podwójny, więc doskonale rozumiem 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
kibicLBN pisze:Mateuszu twój żal jest podwójny, więc doskonale rozumiem
Nie , wisi mi to już że nie przyjdzie do Częstochowy. Żal mi po prostu że nie docenia człowieka dzięki któremu zaistniał. Nawet teraz na gali podziękował wszystkim , nawet pozdrowił psa a pominął wiadomo kogo. Dla mnie to jest żenada.
Re: Żużlowe różności
CKM1946 pisze:kibicLBN pisze:Mateuszu twój żal jest podwójny, więc doskonale rozumiem
Nie , wisi mi to już że nie przyjdzie do Częstochowy.
Faktycznie... to jak bardzo Ci to wisi aż bije po oczach :D
Re: Żużlowe różności
CKM1946 pisze:Nawet teraz na gali podziękował wszystkim , nawet pozdrowił psa a pominął wiadomo kogo. Dla mnie to jest żenada.
Tu akurat sie z Tobą zgodzę. Dla mnie dno.
Czasami coś napisze
Mistrz Mistrz MOTOR Mistrz!
Mistrz Mistrz MOTOR Mistrz!
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
Raf pisze:CKM1946 pisze:kibicLBN pisze:Mateuszu twój żal jest podwójny, więc doskonale rozumiem
Nie , wisi mi to już że nie przyjdzie do Częstochowy.
Faktycznie... to jak bardzo Ci to wisi aż bije po oczach :D
Wiem już od dawna że on się nigdzie nie wybiera z Wrocka co pisałem tutaj nawet. Wiec mi to lata, nie przyszedł teraz kiedy był wolnym zawodnikiem pierwszy raz w karierze to dziękuje bardzo szczególnie po zeszłorocznych rozmowach i fajnych gadkach jak to by chciał jeździć z Lwem na piersi.
Re: Żużlowe różności
Co on ma z tym machaniem ręką jak mowi? Zawsze tak robił czy dziś mu coś odbiło?
Re: Żużlowe różności
Nie pogrążaj się ;)
A co do Maksyma- żenada. Nie oszukujmy się, gdyby nie Sławek raczej, by na motocyklu nawet nie usiadł bo połową obecnych żużlowców jest z ,,rodzin żużlowych " więc kogo on próbuje oszukać? Samego siebie? Bije sodowa
A co do Maksyma- żenada. Nie oszukujmy się, gdyby nie Sławek raczej, by na motocyklu nawet nie usiadł bo połową obecnych żużlowców jest z ,,rodzin żużlowych " więc kogo on próbuje oszukać? Samego siebie? Bije sodowa
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
Możesz nie wierzyć
. Kulisy rozmów znam i jak miałem nadzieje w trakcie sezonu że przyjdzie tak teraz jest mi to obojętne.
Re: Żużlowe różności
Dla mnie żenadą jestr wchodzenie w prywatne sprawy sportowca. Drabik ma 21 lat, jest pełnoletni i ma prawo sobie dziękować komu chce i kiedy chce. Stosunki na linii ojciec - syn, to ich prywatna sprawa. A skoro Najman jest przyjacielem rodziny, to tym bardziej pranie brudów na poprzez social media podchodzi po totalną żenadę.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Sprawa jest prosta. Bez względu na to, co się stało między Maksymem i jego ojcem, młody miał wiele możliwości wyjścia z tej sytuacji z klasą. Wybrał natomiast pozdrowienia dla psa, co niezależnie od sytuacji jest zachowaniem poniżej wszelkiej krytyki, żenującą, gówniarską prowokacją.
Re: Żużlowe różności
Drabik jest osobą publiczną. Jego ojciec też. Dodatkowo był w jego teamie i jest związany z jego karierą. Oczywiście, wciąż Maksym może mieć prywatne relacje z ojcem, ale odkąd jest znanym sportowcem to musi się pogodzić, że te relacje będą komentowane.Flagg pisze:Dla mnie żenadą jestr wchodzenie w prywatne sprawy sportowca. Drabik ma 21 lat, jest pełnoletni i ma prawo sobie dziękować komu chce i kiedy chce. Stosunki na linii ojciec - syn, to ich prywatna sprawa. A skoro Najman jest przyjacielem rodziny, to tym bardziej pranie brudów na poprzez social media podchodzi po totalną żenadę.
Zachowanie oczywiście wybitnie gówniarskie i wywołujące uczucie żenady. Z drugiej strony, czego oczekiwać od gościa, który z prędkością ponad 100 km/h wchodzi w wiraż na motocyklu bez hamulców? Gdyby był normalny to by wybrał piłkę nożną, tenis albo pływanie.
Re: Żużlowe różności
Wracając do dyskusji na temat zagranicznego juniora...
https://po-bandzie.com.pl/naprawde-woli ... kRe2xE6jIQ
PS. Wiem, że mogłem wkleić tylko link, ale tekst wydaje mi się na tyle mądrym głosem w dyskusji, że moim zdaniem warto żeby jak najwięcej kibiców się z nim zapoznało.
PPS. Przy okazji, dla jasności. O ile jestem zwolennikiem dopuszczenia juniora zagranicznego do rywalizacji w Ekstralidze, o tyle jestem zdecydowanym przeciwnikiem zmieniania przepisów na przyszły rok w tym momencie. Takie zmiany należy robić z odpowiednim vacatio legis, nawet 2-3 letnim. Szkolenie również trzeba wspierać co najmniej tak mocno jak teraz, ale niekoniecznie gwarantując miernotom starty w "najlepszej żużlowej lidze świata".
https://po-bandzie.com.pl/naprawde-woli ... kRe2xE6jIQ
Autorem naprawdę nie jestem ja, choć podpisuję się pod każdym słowem.NAPRAWDĘ WOLICIE ZGARDZIŃSKIEGO OD KVECHA? SORRY, ALE POLSKA MESJASZEM NARODÓW!
Wiktor Balzarek / 8 października 2019
Sporo szumu narobiła ostatnia wypowiedź Andrzeja Witkowskiego, sugerująca natychmiastowe wprowadzenie możliwości startów ligowych dla jednego zagranicznego juniora, kosztem miejsca w składzie, jakie z urzędu zajmuje Polak. I dobrze, bo honorowy działacz Witkowski nie powiedział nic mądrzejszego od jakichś trzydziestu lat.
Zgardzińskiego i Kvecha łączy Falubaz – Polak ścigał się tam pięć lat i… skończył karierę. Jeździł, bo był najlepszy z miejscowych, ale i tak nic wielkiego nie osiągnął. Miał miejsce w składzie, motocykle, trenerów i zaplecze o jakich może pomarzyć przeciętny zagraniczny junior. Jeśli z czegoś go zapamiętam, to z filmiku zgrupowania kadry, jak zasapany i spocony ze swoją nadwagą goni za resztą uśmiechniętych kadrowiczów. Janek Kvech odwrotnie, świetny motorycznie, chudy, masz wrażenie, że bez trudu pojedzie trzy biegi z rzędu lub całe zawody ze złamaną ręką, tak jak na ostatnim finale IMŚJ. W dodatku nie będzie wiecznie grymasił. I teraz tak: albo Czech dostanie swoją szansę i zacznie startować jako ekstraligowy junior, albo przesiedzi cały sezon pod ósemką jak Roman Lachbaum w Grudziądzu.
Rosjanin siedział, bo w imię przepisów połamanego Patryka Rolnickiego zastępował Kamil Wieczorek. A gdy kontuzja Antonia Lindbaecka wstawiła go do składu, z miejsca objechał Łagutę i Jonssona, czyli w jednym meczu zrobił więcej niż jego polski kolega przez trzy sezony. Jeśli prawdą jest, że zakontraktowanie rybniczanina kosztowało GKM dwieście tysięcy złotych, to w przeliczeniu na zdobyte punkty, jest jednym z najdroższych zawodników na tym szczeblu rozgrywek. W tym roku kończy wiek juniora i najpewniej również przygodę z czarnym sportem. W jakim miejscu byłby Lachbaum, gdyby to na niego można było stawiać przez ostatnie trzy lata?
Albo taki Dawid Wawrzyniak, dwudziestolatek z dwudziestukilogramową nadwagą. Niemożliwe? A jednak. Chłopak chcący robić za profesjonalistę, tak zapuszczony, jakby nigdy ze sportem nie miał nic wspólnego, pojawił się na pierwszych treningach w Łodzi – zupełnie nie czując obciachu. Zapytałem trenera znającego dzieciaka, czy on aby nie chory? „Tak, na wielkie obżarstwo” – odpalił i machnął ręką. Ile pieniędzy utopiono w wyszkolenie (całkiem niezłe pod względem technicznym, tak na marginesie) chłopaka, który woli jeść niż się ścigać? Gość, który nie lubi prezesa Skrzydlewskiego, rzuca kwotą stu tysięcy za sezon 2019. Nawet jeśli przesadza, to i tak… grubo! A na treningach w Łodzi popisy okrągłego kolegi oglądał Ben Ernst, Niemiec z tytułem mistrza świata w 250-tkach. Widać talent, skoro w trakcie sezonu na imprezy juniorskie zakontraktowała go Unia Leszno. Nigdy nie miałem okazji przekonać się na własne oczy jak jeździ Ernst, w końcu to Niemiec. Wawrzyniaka za to widziałem, trzymany pod parasolem ochronnym przepisów skończył karierę, zanim naprawdę ją zaczął.
Długo mógłbym tak wymieniać. Adrian Bialk wyciągany z baru szybkiej obsługi na dwie godziny przed zawodami, bo nie opanował głodu. W lidze pojedzie, musi. Oczami wyobraźni kontraktuję w jego miejsce Michaela Haertla, ziomka Kevina Woelberta. Ten na krótkim opolskim torze zrobiłby show! Kacper Konieczny rok temu w Tarnowie – widzisz gościa i wiesz jak się stara, ale talentu za grosz – puszczam za niego Jonasa Jeppesena, najefektowniej jeżdżącego dzieciaka na świecie. Ktoś na trybunach jest na nie?
Przeczytałem opinie eksperta (z tych ekspertów, co to trzeba ich poprzedzić przymiotnikiem „ceniony”), że wpuszczając straniero na pozycje juniorskie, hodujemy żmiję na własnej piersi. Dobrze gada – tak lata temu wyhodowaliśmy Madsena, Sajftudinowa, Woffindena i kilku innych konkretnych grajków. I chwalić Pana, bo czymże by żyła od tygodnia żużlowa Polska? Ósmym kolejnym złotem w GP Zmarzlika, Dudka, albo Janowskiego? Kogoś by to jeszcze rajcowało? Pan ekspert może nie pamięta, bo sam wtedy jeździł w lewo, ale jak Piotr Protasiewicz zdobył złoto w juniorce w ‘96, to cała Polska tym żyła jeszcze długo. Rok później ludzie chodzili na stadiony specjalnie żeby zobaczyć Mistrza Świata Juniorów. Dzisiaj mamy całe podium i co? Ktoś spoza branży w ogóle to zauważył? Albo pierwsze złote medale w DMŚ, kiedy było jeszcze z kim rywalizować, też cieszyły inaczej.
Wybory idą, taki czas, że łatwo bić w pseudopatriotyczne tony. Durnymi frazesami o potężnej Polsce, przykryć narodowe kompleksy i frustracje. W dupie mam potężny polski speedway – potężny słabością innych. Nie bawi mnie. Ale niech będzie patetycznie, a co! Polska Mesjaszem Narodów! Dajcie tu tych słabych, ale ambitnych obcokrajowców, prezes honorowy Witkowski ma wizję, w końcu po trzydziestu latach na stołku jakąś ma, uczyńmy ich prawdziwymi żużlowcami! Dajmy im co mamy najlepszego i niech rosną w siłę, żmije, hydry. Bo jak nie, za kilka lat sami sobie odetniemy głowy. Wrogów już nie będzie. Ku chwale Ojczyzny, ceniony ekspercie.
P.S. Wszystkim wymienionym w tekście polskim żużlowcom, szczerze i mocno życzę powodzenia na dalszej ścieżce życia. Na pewno znajdziecie dla siebie jakiś obszar, w którym się spełnicie i mam nadzieję, że piękna żużlowa przygoda uczyni Was mocniejszymi i nie pozwoli drugi raz popełnić tych samych błędów. Z całego serca – powodzenia, Panowie!
WIKTOR BALZAREK
PS. Wiem, że mogłem wkleić tylko link, ale tekst wydaje mi się na tyle mądrym głosem w dyskusji, że moim zdaniem warto żeby jak najwięcej kibiców się z nim zapoznało.
PPS. Przy okazji, dla jasności. O ile jestem zwolennikiem dopuszczenia juniora zagranicznego do rywalizacji w Ekstralidze, o tyle jestem zdecydowanym przeciwnikiem zmieniania przepisów na przyszły rok w tym momencie. Takie zmiany należy robić z odpowiednim vacatio legis, nawet 2-3 letnim. Szkolenie również trzeba wspierać co najmniej tak mocno jak teraz, ale niekoniecznie gwarantując miernotom starty w "najlepszej żużlowej lidze świata".
Re: Żużlowe różności
Część z tych argumentów jest niepodważalna. Jestem w stanie się przychylic ale:
1. Tylko w ekstralidze, to automatycznie podniesie poziom juniorów w 2 ligach niżej
2. Junior zagraniczny z rezerwy taktycznej może zastąpić tylko seniora, czyli 3 starty polskiego juniora są nie do ruszenia
1. Tylko w ekstralidze, to automatycznie podniesie poziom juniorów w 2 ligach niżej
2. Junior zagraniczny z rezerwy taktycznej może zastąpić tylko seniora, czyli 3 starty polskiego juniora są nie do ruszenia
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
kibicLBN pisze:Część z tych argumentów jest niepodważalna. Jestem w stanie się przychylic ale:
2. Junior zagraniczny z rezerwy taktycznej może zastąpić tylko seniora, czyli 3 starty polskiego juniora są nie do ruszenia
Ha to taki przepis Rusko z Witkowskim maja gdzies :D
Re: Żużlowe różności
Nieraz już pisałem to samo, ale zostałem zakrzyczany, wiec dobrze że pojawił się taki oficjalny głos. Zagraniczny junior to nie tylko zwiększenie poziomu przyszłego GP, ale również, a raczej a zwłaszcza przyszłej PGE ekstraligi. Zwróćcie uwagę, że tych młodych Polaków też nie ma jakoś super dużo. Co jeśli kariery zakończą Protas, Kasprzak, Hampel, Kołodziej, Zengota, Buczkowski, Miesiąc, Miedziński? Dzieli ich dosłownie kilka lat różnicy, czy w ciągu ostatnich kilku lat polska myśl szkoleniowa wypuściła większą ilość zawodników na podobnym poziomie? Zmarzlik Dudek, Janowski, Pawliccy, Przedpełski, Drabik, Smektała, Jamróg. Bilans wychodzi mniej więcej na zero.
Więc jeśli wśród obcokrajowców bilans jest ZDECYDOWANIE na minus, to z czego chcecie lepić tę ligę za 5-10 lat? Tym bardziej, że z obecnych juniorów w ciągu kilku lat zapewne nic za bardzo się nie ulepi, więc tu bilans też będzie ujemny... Może Kubera, Lampart, Cierniak czy Żupiński będą wstanie w najbliższych 3-4 latach zaistnieć.
Tu nie chodzi o to, że chcemy komuś robić dobrze. Chcemy robić dobrze sobie i ratować trupa jakim jest żużel.
Więc jeśli wśród obcokrajowców bilans jest ZDECYDOWANIE na minus, to z czego chcecie lepić tę ligę za 5-10 lat? Tym bardziej, że z obecnych juniorów w ciągu kilku lat zapewne nic za bardzo się nie ulepi, więc tu bilans też będzie ujemny... Może Kubera, Lampart, Cierniak czy Żupiński będą wstanie w najbliższych 3-4 latach zaistnieć.
Tu nie chodzi o to, że chcemy komuś robić dobrze. Chcemy robić dobrze sobie i ratować trupa jakim jest żużel.
Re: Żużlowe różności
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/84764 ... mistrzem-s
Bez sensu. Teoretycznie można ujechać 11 pkt w 7 biegach i dostać za to 25 pkt do klasyfikacji.
Obecny system jest najbardziej sprawiedliwy i powinien zostać. Dla uatrakcyjnienia można by było wprowadzić podwójną punktację za finał.
Jedną z planowanych zmian w przyszłorocznym cyklu GP ma być wprowadzenie nowej punktacji. Zwycięzca zawodów z urzędu otrzyma 25 pkt, drugi zawodnik - 20, trzeci - 18, czwarty - 16, a pozostali tyle, ile wywalczą na torze. To może zmienić układ sił.
Bez sensu. Teoretycznie można ujechać 11 pkt w 7 biegach i dostać za to 25 pkt do klasyfikacji.
Obecny system jest najbardziej sprawiedliwy i powinien zostać. Dla uatrakcyjnienia można by było wprowadzić podwójną punktację za finał.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Żużlowe różności
Kargolo pisze:https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/847645/zuzel-nowa-punktacja-w-gp-zmieni-uklad-sil-bartosz-zmarzlik-nie-bylby-mistrzem-sJedną z planowanych zmian w przyszłorocznym cyklu GP ma być wprowadzenie nowej punktacji. Zwycięzca zawodów z urzędu otrzyma 25 pkt, drugi zawodnik - 20, trzeci - 18, czwarty - 16, a pozostali tyle, ile wywalczą na torze. To może zmienić układ sił.
Bez sensu. Teoretycznie można ujechać 11 pkt w 7 biegach i dostać za to 25 pkt do klasyfikacji.
Obecny system jest najbardziej sprawiedliwy i powinien zostać. Dla uatrakcyjnienia można by było wprowadzić podwójną punktację za finał.
Pamietaj, ze to Ostaf. Info z innego zrodla. Zobaczymy, ktore bedzie prawdziwe.
20
18
16
14
12
10
8
6
4
2
od 11 miejsca wszyscy 0
Re: Żużlowe różności
Tylko po co szukać dziury w całym? Czy komuś naprawdę ta punktacja przeszkadza? Przecież już były czasy, że punktacja była ustalona sztywno i nie bez powodu to zmienili. Po co to znowu przerabiać?
A argument pt. "śmiesznie to wygląda" jest na poziomie przedszkola.
A argument pt. "śmiesznie to wygląda" jest na poziomie przedszkola.