Nasi rywale w sezonie 2020
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
No to są takie informacje z tak zwanych "piekarni". Dużo wiemy ale nie wszystkie szczegóły.
Władek swego czasu jeszcze się chwalił że zwerbował Półtorakowej Golloba.
Władek swego czasu jeszcze się chwalił że zwerbował Półtorakowej Golloba.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Gelo pisze:Są. Iversen i niestety Zagar. Do tego Holderowie i zapewne Lindback.
Dla mnie czołówka GP to TOP 5, a nie każdy, kto tam jedzie :) I nie mam pojęcia skąd wynika Twoja miłość do Holderów, ale starszy nie łapie się obecnie nawet do TOP 16, a młodszy koło GP nawet nie stał (w przeciwieństwie do Thomsena, który ma całkiem sporą szansę być stałym uczestnikiem cyklu za rok). Jeśli wolałbyś w składzie Jacka zamiast Thomsena, to...cóż, Twój wybór. Ale przynajmniej bądź konsekwentny.
Co do Doylea i Pedersena to wyłącznie spekulacje. Nie ma kwitu nie ma tematu. Ile to już było przypadków, że ktoś deklarował podpisanie
a lądował w innym miejscu. Słowo zawodnika jest warte tyle ile daje ostatni oferent. A kwitu nie ma i być nie może. Madsen pokazał, że nawet listem intencyjnym można się podetrzeć.
Kolejny mit, ze sportowcy łamią publiczne deklaracje za 2 srebrniki. Nie łamią. Nie każdy jest Griszą. 9 na 10 żużlowców jednak jakiś honor ma i jeśli publicznie zadeklaruje przynależność do danego klubu, to zdania nie zmieni. Np. Michelsen dostał ponoć bardzo intratną ofertę z Zielonej, a nawet rozmów nie podjął.
A ile jest takich łamań obietnic które nie wychodzą na światło dzienne
Kępa z Hancockiem też sobie ręce uścisnęli :) Ale jednak to trochę inny rozmiar kapelusza dogadać się w zaciszu gabinetu, a potem nie odbierać telefonów, a co innego ogłosić coś publicznie.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Nie ma u mnie żadnej miłości do Holderów. Chris parę lat temu był jednym z moich ulubionych zawodników, ale po kontuzji i wypadku Darcy'ego zostało tylko nazwisko. Jack natomiast miewa przebłyski genialnej jazdy, szczególnie ostatnio. Ale to nie oznacza, że chcialbym ich w Lublinie. Z tego samego powodu co Thomsena - to druga/trzecia półka światowa (przyjmując, że pierwsza to czołowa ósemka GP), a my jako jedyni w lidze cierpimy na deficyt gwiazd z cyklu. Do wyciągnięcia są Doyle, Iversen i Zagar. I jeżeli prawdą okaże się, że Jason w Czewie, a PUK w Gorzowie - jesteśmy skazani na Słoweńca. Ale za miesiąc może się okazać, że i to za wysoka półka. Dlatego trzeba będzie schodzić na niżej.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Moim zdaniem powinnismy klepac Kasprzaka. Nie wiem, kompletnie nie wiem jak mozecie gardzic takiej klasy KRAJOWYM zawodnikiem. Ja sie zastanawiam dlaczego KK jeszcze nie jest zakontraktowany. Pamietajmy tez, ze na tym forum jest wielu oredownikow koncepcji "kolejna szansa dla Lamberta" - ja sie do tej grupy zaliczam. Byc moze ta sama koncepcje obiera klub? Darujmy sobie natomiast Zagara. Gosc od zawsze jedzie tylko na przyczepnym lub czasowym torze. Na betonie nie istnieje. Jakie to dla nas wzmocnienie? zadne. Tak jak Bomber czy Jonsson nigdy nie ogarneli betonu tak nie zrobi tego Zagar. Taki zawodnik. To juz lepiej powalczyc o Iversena, za ktorym tez w sumie nie przepadam. Ale ten chociaz ma przeblyski na twardych torach. Zagar nie ma nawet przeblyskow. Ale na ten moment ja bym postawil na Kasprzaka. Drabik, nawet jezeli cos jest na rzeczy, dla mnie jednak pozostaje sfera marzen...
Holderow to nawet nie komentuje. Nikogo z czolowki tak nie trawie jak w/w braci.
Holderow to nawet nie komentuje. Nikogo z czolowki tak nie trawie jak w/w braci.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Ptaszki cwierkaja, że Kuba rozmawia z Glebem Czugunowem, zaś Zagar ponoć dogadany z Rybnikiem.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Hotell1 pisze:Ptaszki cwierkaja, że Kuba rozmawia z Glebem Czugunowem, zaś Zagar ponoć dogadany z Rybnikiem.
A moja babcia miała wąsy , co jeden to mądrzejszy .
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Chryste Panie - ratunku!!! Wiedziałem, że lada moment pojawi się jakiś Kościuch ale nie spodziewałem się, że tak szybko :)
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
O to to, Czugunov fajnie mógłby wystrzelić.
Gdzieś tam dzisiaj czytałem że ma dość jazdy pod 8/16.
Gdzieś tam dzisiaj czytałem że ma dość jazdy pod 8/16.
never ride faster than your angel can fly
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Przestańcie panikować na początku września.
Jest jeszcze całkiem sporo czasu na ostateczne rozstrzygnięcia, a my tak na dobrą sprawę nie wiemy nic i nie mamy żadnych realnych podstaw do czarnowidztwa.
Ja rozumiem, że w zeszłym roku "kuluary" się sprawdziły ale pamiętajcie, że sprawdziły się te październikowe przecieki, a nie sierpniowe czy wrześniowe dywagacje. Bierzmy to proszę pod uwagę i nie ufajmy im ślepo na tym etapie, niech ostatnia sytuacja z Bjerre będzie przykładem.
Nie rozumiem także dlaczego w swoich rozważaniach ograniczamy się w do wąskiej grupy zawodników niechcianych lub tych którzy spadli. To naturalne, że będą oni szukać nowych pracodawców i są "łatwi do wyjęcia" ale to nie oznacza, że pozostała część żużlowców nie może zmienić pracodawcy.
Kuba ma w tym roku wszystko - budżet, szkielet drużyny, klub dał się poznać zawodnikom i otwarcie mówi, że mamy ambicje walczyć o coś więcej niż tylko o uniknięcie spadku. Dajmy mu spokojnie pracować i poczekajmy na efekty.
Osobiście nie liczę na nikogo z pierwszej 5 z GP, bo ani nie uważam żeby to było realne, ani potrzebne. Mamy do zalepienia dwie dziury i liczę po prostu na dwa ciekawe transfery - najlepiej perspektywiczne, a nie sponsoring przedemerytalny czy sanatorium dla żużlowców.
Zastąpić parę AJ-Dawid tak żeby to było realne wzmocnienie to nie jest mission impossible i Kuba spokojnie da radę.
Czy to będzie para Drabik-Czugunow (och tak!), Drabik-Zagar, Zagar-Hampel, KK-Fricke, Hampel-KK, czy może wszelkie kombinacje z takimi zawodnikami jak wszyscy powyżej czy Woźniak, PUK, Kurtz, Thomsen, Pedersen, Lindbaeck czy Smektala będę olbrzymim wzmocnieniem siły zespołu i wraz z zachowaniem trzonu drużyny dadzą nam realne szanse na jazdę o wyższe cele w przyszłym sezonie, choćby o pierwszą 4.
Wyrwanie super lidera w stylu Emila, Laguty czy Madsena o ile byłoby bardzo fajne i miłe dla ego lubelskiego kibica, o tyle nie jest nam niezbędne żeby dokonać znaczącego podniesienia wartości sportowej.
Gdybym ja miał wybierać to przepłacił bym niemożliwe Drabika oferując mu kontrakt na poziomie top3 albo top5 Ekstraligi, bo to jest po prostu kozak mimo że z racji wieku będzie nieco chimeryczny.
Drugie miejsce obsadzilbym kimś z pary Czugunow-Fricke, ze wskazaniem na tego pierwszego, bo to jest gość z przeolbrzymim potencjałem, choć trzeba się liczyć, że też 0,0,3,0 jeszcze nie raz przywiezie.
Jest jeszcze całkiem sporo czasu na ostateczne rozstrzygnięcia, a my tak na dobrą sprawę nie wiemy nic i nie mamy żadnych realnych podstaw do czarnowidztwa.
Ja rozumiem, że w zeszłym roku "kuluary" się sprawdziły ale pamiętajcie, że sprawdziły się te październikowe przecieki, a nie sierpniowe czy wrześniowe dywagacje. Bierzmy to proszę pod uwagę i nie ufajmy im ślepo na tym etapie, niech ostatnia sytuacja z Bjerre będzie przykładem.
Nie rozumiem także dlaczego w swoich rozważaniach ograniczamy się w do wąskiej grupy zawodników niechcianych lub tych którzy spadli. To naturalne, że będą oni szukać nowych pracodawców i są "łatwi do wyjęcia" ale to nie oznacza, że pozostała część żużlowców nie może zmienić pracodawcy.
Kuba ma w tym roku wszystko - budżet, szkielet drużyny, klub dał się poznać zawodnikom i otwarcie mówi, że mamy ambicje walczyć o coś więcej niż tylko o uniknięcie spadku. Dajmy mu spokojnie pracować i poczekajmy na efekty.
Osobiście nie liczę na nikogo z pierwszej 5 z GP, bo ani nie uważam żeby to było realne, ani potrzebne. Mamy do zalepienia dwie dziury i liczę po prostu na dwa ciekawe transfery - najlepiej perspektywiczne, a nie sponsoring przedemerytalny czy sanatorium dla żużlowców.
Zastąpić parę AJ-Dawid tak żeby to było realne wzmocnienie to nie jest mission impossible i Kuba spokojnie da radę.
Czy to będzie para Drabik-Czugunow (och tak!), Drabik-Zagar, Zagar-Hampel, KK-Fricke, Hampel-KK, czy może wszelkie kombinacje z takimi zawodnikami jak wszyscy powyżej czy Woźniak, PUK, Kurtz, Thomsen, Pedersen, Lindbaeck czy Smektala będę olbrzymim wzmocnieniem siły zespołu i wraz z zachowaniem trzonu drużyny dadzą nam realne szanse na jazdę o wyższe cele w przyszłym sezonie, choćby o pierwszą 4.
Wyrwanie super lidera w stylu Emila, Laguty czy Madsena o ile byłoby bardzo fajne i miłe dla ego lubelskiego kibica, o tyle nie jest nam niezbędne żeby dokonać znaczącego podniesienia wartości sportowej.
Gdybym ja miał wybierać to przepłacił bym niemożliwe Drabika oferując mu kontrakt na poziomie top3 albo top5 Ekstraligi, bo to jest po prostu kozak mimo że z racji wieku będzie nieco chimeryczny.
Drugie miejsce obsadzilbym kimś z pary Czugunow-Fricke, ze wskazaniem na tego pierwszego, bo to jest gość z przeolbrzymim potencjałem, choć trzeba się liczyć, że też 0,0,3,0 jeszcze nie raz przywiezie.
Ostatnio zmieniony 10 września 2019, o 09:45 przez Klops1, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Problem z Glebem jest taki, że nie trudno sobie wyobrazić sytuację taką, że za rok nie powtórzy tak dobrych wyników jak w tym. Z tak młodymi zawodnikami już tak jest, że miewają wahania formy. Co do tego, że Gleb będzie w przyszłości gwiazdą to nie można mieć żadnych wątpliwości, ale to może być za rok, a może być za 5 lat...
a już rezygnowanie z Lamberta na rzecz Czugunowa to już przejaw skrajnej głupoty...
a już rezygnowanie z Lamberta na rzecz Czugunowa to już przejaw skrajnej głupoty...
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Zgoda - każda wymiana dwóch ogniw będzie podniesieniem wartości. Ale my mamy się bić o medale. Musimy wykorzystać ostatni rok Trofimowa. Obawiam się, że jakby Rybnik pobrał Fricke, Zagara czy Holderów, to przy parze "och tak" jesteśmy znowu kandydatem do spadku.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Jakby przyszła do nas para Drabik-Czugunow na wieloletnie kontrakty, to uważam że to mogłoby wypalić już w przyszłym sezonie, aczkolwiek trzeba by było się liczyć z tym, że na sukcesy trzeba będzie poczekać. Taki młody zespół ma swoje plusy i minusy.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Raf pisze:Problem z Glebem jest taki, że nie trudno sobie wyobrazić sytuację taką, że za rok nie powtórzy tak dobrych wyników jak w tym. Z tak młodymi zawodnikami już tak jest, że miewają wahania formy. Co do tego, że Gleb będzie w przyszłości gwiazdą to nie można mieć żadnych wątpliwości, ale to może być za rok, a może być za 5 lat...
a już rezygnowanie z Lamberta na rzecz Czugunowa to już przejaw skrajnej głupoty...
Ja też bym chętnie postawił na Lambo bo zaliczam się do Lamboratorow i miłośników jego talentu.
Tylko dobrze by było gdyby Robert również postawił na Lublin i na Polskę i skupił się na przygotowaniu i jeździe w naszej lidze. Jeśli ma zamiar odjechać znów pięćset zawodów w sezonie, bić kolejne rekordy w 5 ligach i w pucharach pierdziszewa to nie zrobi oczekiwanego kroku naprzód. On musi wyciągnąć wnioski i się na coś zdecydować - albo bawię się w objazdowy cyrk albo jadę po wynik w Ekstralidze, inaczej nie zrobi postępu.
Czugunow to jest mega kocur. On ma podłogę tam gdzie inni sufit. Będzie notował wpadki, to oczywiste z racji wieku ale już teraz potrafi przesadzić o zwycięstwie w kluczowym fragmencie w absolutnie decydującym meczu sezonu. Jako junior! Jeśli to nie jest sztos, to jaka jest definicja sztosu?
Brać nie zastanawiać się!
Jakby przyszła do nas para Drabik-Czugunow na wieloletnie kontrakty, to uważam że to mogłoby wypalić już w przyszłym sezonie, aczkolwiek trzeba by było się liczyć z tym, że na sukcesy trzeba będzie poczekać. Taki młody zespół ma swoje plusy i minusy.
Ćwierć wieku czekaliśmy na taki żużel w Lublinie to ja sobie mogę ten sezon czy dwa zaczekać, aż Drabik z Czugunowem nabiorą ekstraligowej ogłady i zaczną punktować jak roboty.
Nie spinam się w ogóle, że do kiedyś tam musi być medal, bo później to już nie zdobędziemy. Chcę oglądać fajną, waleczną i mądrze zbudowaną drużynę na światowym poziomie. Medale przyjdą jako konsekwencja dobrego zarządzania, prędzej czy później.
Ostatnio zmieniony 10 września 2019, o 10:02 przez Klops1, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Klops1 pisze:Gdybym ja miał wybierać to przepłacił bym niemożliwe Drabika oferując mu kontrakt na poziomie top3 albo top5 Ekstraligi, bo to jest po prostu kozak mimo że z racji wieku będzie nieco chimeryczny.
Dla mnie Drabik to tez na teraz marzenie numer 1. Ogladanie jego jazdy to czysta poezja zuzla. Do tej pory niemalze modlilem sie o Doyle'a no ale wszyscy widzimy jakimi torami to zmierza. Drabik + KK i ja na prawde bede zachwycony.
KK
Grisza
Michelsen
Miesiac
Drabik
Wiktor
Trofimov
Lambert
Miesiac z Lambertem walcza o sklad.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Czugunov to takie samo ryzyko jak Lambert. Albo wystrzeli, albo nie. Chłopak fajnie wygląda na domowym torze we Wrocku, ale tam wszyscy wyglądają fajnie. Jamróg kręci tam dwucyfrówki w parze z Woffindenem. Na wyjazdach z Glebem już tak różowo nie jest.
Drabika traktuje w kategoriach Si-Fi. Uwierzę dopiero, jak go klub ogłosi w listopadzie. Choć oczywiście byłbym wniebowzięty, gdyby trafił do nas
Panikować nie ma co, ale też nie ma co popełniać błędu z zeszłego roku i nastawiać się na wielkie transfery.
Kasprzaka biorę z pocałowaniem ręki, ale wygląda na to, ze dla niego cały czas priorytetem jest Gorzów. Dopiero jak tam nie uregulują spraw względem niego, to będzie się rozglądać za innym pracodawcą. Podobnie Woźniak. Hampelowi bliżej zapewne do Czewy niż do nas. Jeśli Drabik wybierze Wrocław czy inny klub, to Włókniarz pewnie mocno pójdzie w Hampela.
Nie wszystkim może podobać się sposób, w jaki GKM buduje skład (do mnie też to nie przemawia), ale jedno trzeba im oddać. Na rynku transferowym są szybcy i konkretni. Jak sobie kogoś upatrzą, to załatwiają sprawę raz-dwa. Rok temu już po spadku Tarnowa mówiło się, że chcą Bjerre i właściwie od września do listopada w sprawie Duńczyka nie pojawiały się żadne plotki łączące go z innymi klubami. W tym roku szybko wyjaśnili Pedersena. U nas to wygląda trochę tak, ze ofertujemy jednego, zostajemy przebici, idziemy po następnego. Aż kończymy z 4 lub 5 wyborem.
Z większymi konkretami trzeba zapewne poczekać na koniec ligi, wtedy kuluary ruszą pełną parą.
Drabika traktuje w kategoriach Si-Fi. Uwierzę dopiero, jak go klub ogłosi w listopadzie. Choć oczywiście byłbym wniebowzięty, gdyby trafił do nas
Panikować nie ma co, ale też nie ma co popełniać błędu z zeszłego roku i nastawiać się na wielkie transfery.
Kasprzaka biorę z pocałowaniem ręki, ale wygląda na to, ze dla niego cały czas priorytetem jest Gorzów. Dopiero jak tam nie uregulują spraw względem niego, to będzie się rozglądać za innym pracodawcą. Podobnie Woźniak. Hampelowi bliżej zapewne do Czewy niż do nas. Jeśli Drabik wybierze Wrocław czy inny klub, to Włókniarz pewnie mocno pójdzie w Hampela.
Nie wszystkim może podobać się sposób, w jaki GKM buduje skład (do mnie też to nie przemawia), ale jedno trzeba im oddać. Na rynku transferowym są szybcy i konkretni. Jak sobie kogoś upatrzą, to załatwiają sprawę raz-dwa. Rok temu już po spadku Tarnowa mówiło się, że chcą Bjerre i właściwie od września do listopada w sprawie Duńczyka nie pojawiały się żadne plotki łączące go z innymi klubami. W tym roku szybko wyjaśnili Pedersena. U nas to wygląda trochę tak, ze ofertujemy jednego, zostajemy przebici, idziemy po następnego. Aż kończymy z 4 lub 5 wyborem.
Z większymi konkretami trzeba zapewne poczekać na koniec ligi, wtedy kuluary ruszą pełną parą.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
No właśnie - większość kibiców lubi młodych, perspektywicznych zawodników. Tylko większość zapomina, że niczym nieuzasadnione wahania formy są normą i nikt nie wie kiedy i czy w ogóle nastąpi eksplozja talentu. My nie możemy sobie pozwolić na żadne ryzyko, po tym jak w tym roku "przejechaliśmy się" na Lambercie. Przy wzmocnieniach rywali balansujemy na granicy lig. Zdecydowanie jestem zwolennikiem filozofii tegorocznego Falubazu. Oni "kupili sobie 20 punktów" - jak mawia klasyk. Nie mogli sobie pozwolić na drugi sezon z rzędu wożenia ogonów i walki w barażach. Rozwiązanie drogie ale skuteczne.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Ja Kasprzaka bym chciał bardzo tym bardziej że zawsze kręcił u nas dobre wyniki, ale mu nie ufam. Znowu zmieni zdanie w ostatniej chwili i tyle z tego będzie. 8 lat czy 9 siedzi w tym Gorzowie i już tam chyba przyrósł. Dla mnie ryzyko ze zostaniemy z ręką w nocniku. Mistrzostwem Świata byłoby ściągnięcie dwóch Polaków na 10 pkt. A takich jest 3 teoretycznie do wzięcia. Wtedy Lambert mógłby jechać normalnie z pozycji seniora i walczyć o skład z Pawłem.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Gelo pisze:No właśnie - większość kibiców lubi młodych, perspektywicznych zawodników. Tylko większość zapomina, że niczym nieuzasadnione wahania formy są normą i nikt nie wie kiedy i czy w ogóle nastąpi eksplozja talentu. My nie możemy sobie pozwolić na żadne ryzyko, po tym jak w tym roku "przejechaliśmy się" na Lambercie. Przy wzmocnieniach rywali balansujemy na granicy lig. Zdecydowanie jestem zwolennikiem filozofii tegorocznego Falubazu. Oni "kupili sobie 20 punktów" - jak mawia klasyk. Nie mogli sobie pozwolić na drugi sezon z rzędu wożenia ogonów i walki w barażach. Rozwiązanie drogie ale skuteczne.
Oni sobie kupili parę Vaculik-Pedersen.
Jeśli mamy hajs na parę Emil-Drabik to uwierz mi, że nikt nie będzie niezadowolony
Żadne Kejkeje czy Hampele nie gwarantują tego co para Falubazu. Ba, to są niby "nazwiska" a poziom gwarantują tylko teoretycznie. Obydwaj mogą zrobić 2,0, a mogą też pojechać na 1,6. Nie przewidzisz.
Dlatego wielu z nas stając przed dylematem średnio pewny przed emeryturą, a trochę bardziej niepewny ale młody z papierami na jazdę, wybiera to drugie rozwiązanie.
Gdyby była opcja na taką parę Falubazu to nikomu by nawet brewka nie tykla.
Ostatnio zmieniony 10 września 2019, o 10:15 przez Klops1, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Jeśli zastanawiamy się nad Czugunowem, to niczego mu nie ujmując, ja wolałbym zostawić Lamberta. Zapłacił w tym sezonie frycowe, do przyszłego sezonu pewnie podejdzie zdecydowanie inaczej bo to mega ambitny chłopak. Jeśli nie my, to ktoś inny da mu szansę. Nie zapominajmy, że to medalista MŚJ, który rok temu w zawodach juniorskich jeździł jak równy z równym z Drabikiem i Smektałą. Pogubił się w tym roku - fakt ale sami wyżej wspominacie, że taka to przypadłość młodzieży.
Inna sprawa, że Trumiński tydzień temu wspominał, że raczej u nas nie zostanie i Ostrów nie jest miejscem, do którego mu najbliżej.
Przy postawieniu na Lamberta na pozycjach seniorskich potrzebujemy mocnego Polaka. Jeśli o mnie chodzi to najchętniej młodego i tu Drabik byłby idealny. Owszem, jedziemy wtedy trochę na dwa uda ale na poziom wariactwa na torze i emocji zdecydowanie nie powinniśmy narzekać.
W odwodzie pozostaje Grzesiu, który sam zadeklarował walkę o skład.
Inna sprawa, że Trumiński tydzień temu wspominał, że raczej u nas nie zostanie i Ostrów nie jest miejscem, do którego mu najbliżej.
Przy postawieniu na Lamberta na pozycjach seniorskich potrzebujemy mocnego Polaka. Jeśli o mnie chodzi to najchętniej młodego i tu Drabik byłby idealny. Owszem, jedziemy wtedy trochę na dwa uda ale na poziom wariactwa na torze i emocji zdecydowanie nie powinniśmy narzekać.
W odwodzie pozostaje Grzesiu, który sam zadeklarował walkę o skład.
Ostatnio zmieniony 10 września 2019, o 10:15 przez blajar, łącznie zmieniany 1 raz.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Gelo pisze:Zdecydowanie jestem zwolennikiem filozofii tegorocznego Falubazu. Oni "kupili sobie 20 punktów" - jak mawia klasyk. Nie mogli sobie pozwolić na drugi sezon z rzędu wożenia ogonów i walki w barażach. Rozwiązanie drogie ale skuteczne.
Ale nie dające nawet połowy tej przyjemności, którą się odczuwa widząc, jak drużyna "rośnie", aż wreszcie sięga po laury - choćby po latach. Ściągnięcie za pieniądze zawodników, którzy w pięć minut nam zrobią medal, a potem pójdą dalej, to marna satysfakcja dla kibica.
Ja nie oczekuję medali w przyszłym roku. Spokojne utrzymanie, dalsze wyrabianie dobrej marki, utrwalenie wizerunków naszych grajków w naszych barwach, okrzepnięcie wśród najlepszych.
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Trofimow w przyszłym roku kończy wiek juniora - hallo!!!!
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Gelo pisze:Trofimow w przyszłym roku kończy wiek juniora - hallo!!!!
To może trzeba zacząć inwestować w szkolenie na lata?
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
To trzeba rozglądać się/wychować sobie następce, a nie rzucać się z grubymi milionami na przyszły sezon.
Mamy w teorii wszystko, żeby przekonać do Lublina starszego Curzytka. Za rok idziesz na wypożyczenie do Nice gdzie tylko chcesz, a w 2021 roku mamy dla Ciebie miejsce w składzie na Eligę.
Mamy w teorii wszystko, żeby przekonać do Lublina starszego Curzytka. Za rok idziesz na wypożyczenie do Nice gdzie tylko chcesz, a w 2021 roku mamy dla Ciebie miejsce w składzie na Eligę.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Nasi rywale w sezonie 2020
Klops1 pisze:Jakby przyszła do nas para Drabik-Czugunow na wieloletnie kontrakty, to uważam że to mogłoby wypalić już w przyszłym sezonie, aczkolwiek trzeba by było się liczyć z tym, że na sukcesy trzeba będzie poczekać. Taki młody zespół ma swoje plusy i minusy.
Ćwierć wieku czekaliśmy na taki żużel w Lublinie to ja sobie mogę ten sezon czy dwa zaczekać, aż Drabik z Czugunowem nabiorą ekstraligowej ogłady i zaczną punktować jak roboty.
Nie spinam się w ogóle, że do kiedyś tam musi być medal, bo później to już nie zdobędziemy. Chcę oglądać fajną, waleczną i mądrze zbudowaną drużynę na światowym poziomie. Medale przyjdą jako konsekwencja dobrego zarządzania, prędzej czy później.
Żeby było jasne, to ja też jestem zwolennikiem młodego zespołu. Para, którą tutaj podawano czyli Doyle-Hampel albo Doyle-Kasprzak to było dla mnie nieporozumienie w kontekście tego, że już teraz mamy dwóch zawodników 35+.
Zwróćcie uwagę, że z parą Czugunow-Drabik mamy w składzie dwóch najbardziej rokujących zawodników na świecie. To że Maksia stać na 10+ to chyba jasne. Pytanie na co stać Gleba jakby mu dać porządny sprzęt. Jak jeździł na motocyklach Janowskiego to latał po torze... więc sądzę, że jakby go doinwestować tak jak Miesiąca, to można się spodziewać tego samego co od Drabika...
Ostatnio zmieniony 10 września 2019, o 10:27 przez Raf, łącznie zmieniany 1 raz.

