Motor Lublin w sezonie 2020

żużel w Lublinie

Ktorego z tych zawodnikow widzialbys w naszych barwach w sezonie 2020?

Drabik
84
24%
Kasprzak
35
10%
Smektala
43
12%
Jamrog
9
3%
Doyle
33
9%
Hancock
1
0%
Fricke
15
4%
Milik
3
1%
Zagar
29
8%
Lambert
43
12%
Woryna
9
3%
Iversen
2
1%
Jeleniewski
14
4%
Walasek
3
1%
Bober
17
5%
Gala :)
11
3%
 
Liczba głosów: 351

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#376 Postautor: istred » 9 września 2019, o 09:41

Z tego co można przeczytać, to kontrakt z Hancockiem był dogadany i tylko z winy Grega nie został podpisany. Gdzie tu niby nieudane rozmowy? Swoją drogą całe szczęście, że nie został podpisany, bo gdyby sprawy inaczej się potoczyły to dziś pewnie to my, a nie Toruń, rozmyślilibyśmy nad koncepcją pierwszoligowego składu.

Jest dokładnie tak jak pisze klops. Kępa ma określony budżet i według niego ma szyć. Celem nadrzędnym nie jest zakontraktowanie Vaculika, Pedersena czy kogokolwiek innego. Celem nadrzędnym jest zapewnienie ciągłości funkcjonowania klubu, kolejny jest cel sportowy, który rok do roku jest realizowany. Za to się ocenia osoby zarządzające klubem.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#377 Postautor: Flagg » 9 września 2019, o 09:42

Ale umiejętności negocjacyjne nie polegają na tym, ze jak masz furę kasy, to przebijasz każdego i zgarniasz zawodnika. W takiej sytuacji, to nawet ja mógłbym za Kępę robić transfery. Sam fakt, ze ściągnięcie Vaculika było możliwe tylko w przypadku ostrego przebicia oferty Falubazu pokazuję, ze Kuba żadnym magiem nie jest. Byłby, jakby Słowak mając dwie takie same oferty na stole, wybrał naszą.

I koniec końców czy "przepłacanie" Griszy było lepsze niż "przepłacenie" Vacula? Wydaje mi się, że Zielona raczej nie żałuje wydanej kasy.

Fakty są takie, że W ciągu ostatnich dwóch lat Kępa chciał 4 zawodników w Motorze: Vaculika, Kasprzaka, Zagara i Hancocka. Nie zgarnął żadnego. W tym chce Doyle'a i prawdopodobnie znajdzie się ktoś, kto jednak dla Jasona będzie bardziej przekonywujący. Podobnie może być z Drabikiem, Hampelem czy ponownie Kasprzakiem. Chwała mu za to, ze potrafi odpowiednio zareagować i wdrożyć w życie plan B. Jednak za każdym razem okazuje się, ze inne kluby mają lepsze argumenty.

Zgadzam się, że trzeba poruszać się w obrębie dostępnego budżetu i porywanie się z motyką na słońce w dłuższej perspektywie kończy się źle. Ale jeśli Kuba staje do wyścigu o tych czołowych zawodników, to zakładam, że wie, jakie są ceny. A jeśli wie, a mimo to startuje, to go na to stać. Jeśli finalnie okazuje się, że jednak ktoś inny za każdym razem go przebija, to albo źle szacuje wartość zawodnika albo nie potrafi wytoczyć takich argumentów, by tego zawodnika do jazdy w Motorze przekonać kładąc na stole ofertę porównywalną do innych klubów.

Za całokształt pracy i skuteczność osiąganych celów Kępie należy się nota najwyższa z możliwych, ale w kwestii skuteczności na rynku transferowym już niestety nie.
Ostatnio zmieniony 9 września 2019, o 09:44 przez Flagg, łącznie zmieniany 2 razy.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#378 Postautor: niespokojny » 9 września 2019, o 09:42

Kuba dostanie Szczakiela i ze mu sie nalezy to mozna stwierdzic z cala stanowczoscia. Jednak mam w pamieci swoje oslupienie po filmiku z prezentacji z zeszlego sezonu przy najwiekszej dotacji z miasta w zuzlu. Tak mocno mam to w pamieci ze nie napalam sie na zadne fajerwerki w tym roku i wrecz obawiam sie powtorki. Wyniki super ale mamy poki co szczescie ze zawodnicy ktorych kontraktujemy jada ponad programowo. Wybrzydzamy Zagara a mozemy sie blizej lostopada slinic na to nazwisko.

Npisalem ze to bedzie ostateczna weryfikacja bo ekstraliga pewna juz w polowie sierpnia, dalismy sie poznac zawodnikom z dobrej strony, nie jestesmy juz ziemia nieznana wiec prozno bedzie szukac jakichs tlumaczen.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#379 Postautor: Torsen » 9 września 2019, o 09:43

Miarą skuteczności negocjacyjnej są warunki, na jakich podpisywane są kontrakty, a nie samo ich podpisywanie. Warunków w zasadzie nikt nie zna, więc w ogóle nie ma nad czym dyskutować≥

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#380 Postautor: istred » 9 września 2019, o 09:45

Nie wiem czy zdradzę sekret czy nie, ale... co mi tam (proszę usiąść) - Kępa cudotwórcą nie jest. Jest sprawnym menadżerem. Tylko i aż.

Wskażę również na taki mały niuans, którego chyba nie wszyscy dostrzegają. Jak Kępa z Więckowskim startowali 3 lata temu to nie pojawił się możny sponsor, który zapewnił finansowe eldorado (tak jak kiedyś Bogdanka sypnęła kasą poprzedniemu prezesowi). Speed Car to nie jest potentat finansowy. Sytuacja gospodarcza Lublina też nie zmieniła się diametralnie w ciągu tych kilku lat. Oczywiście miasto dokłada się mocno do tej zabawy, ale budżet nie jest z gumy. Kępa to nie Ślak, który pieniędzmi rafinerii sprowadził do Tarnowa Gollobów i zdobył mistrza Polski. Z drugiej strony mieliśmy już w Lublinie sprawnego menadżera, który osiągał cele transferowe - miał być Miśkowiak? Był Miśkowiak. Miał być Dryml? Był Dryml. Wspaniały człowiek. I takie sukcesy na polu transferowym. Szkoda tylko, że jedynie na polu transferowym.

Oczywiście, że moglibyśmy oceniać przez warunki podpisanych umów. Tylko tutaj znów byłyby zdania od sasa do lasa. Moim zdaniem jedynym w miarę miarodajnym kryterium, według którego można ocenić menadżera jest osiąganie założonych celów przy zapewnieniu stabilności finansowej i organizacyjnej klubu, a to Kubie wychodzi wybitnie.
Można choćby wspomnieć wszystkich ekspertów (łącznie z Markiem Kępą), którzy jednogłośnie krytykowali Kubę, za opór przeciwko Hancockowi (sam po części się z nimi zgadzałem). Wyszło na to że to Kuba miał rację. Taki niuans, a jak wiele mówiący.
Ostatnio zmieniony 9 września 2019, o 09:58 przez istred, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Perez
Trener
Posty: 5007
Rejestracja: 8 marca 2009, o 21:08
Lokalizacja: Lubartów

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#381 Postautor: Perez » 9 września 2019, o 09:51

Jest ciężko kogoś ściągnąć mało kto chce odchodzić. Taki Kasprzak zostanie w Gorzowie jeśli znajdzie się kasa dla niego to samo Hampel czy inny Drabik. Jedyna opcja wydaje się być Zagar jeśli wyląduje w Częstochowie Dojli.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#382 Postautor: ravajas » 9 września 2019, o 10:15

tezetomaniak pisze:
Klops1 pisze:
kibicLBN pisze:Po czym wnioskujesz, że umie?


Bo kontraktuje zawodników, którzy osiągają zakładane cele sportowe, poruszając się w ramach zakładanego budżetu i w określonych realiach rynkowych.

Co to za absurdalne pytanie w ogóle?


Przegrał negocjacje o Vacula, Kasprzaka, a Woffinden to już S17 jechał... :roll:
Spójrz w tabelę. Jest tu jakaś sprzeczność z tym co pisze klops?
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#383 Postautor: niespokojny » 9 września 2019, o 10:32

istred pisze:Nie wiem czy zdradzę sekret czy nie, ale... co mi tam (proszę usiąść) - Kępa cudotwórcą nie jest. Jest sprawnym menadżerem. Tylko i aż.

Wskażę również na taki mały niuans, którego chyba nie wszyscy dostrzegają. Jak Kępa z Więckowskim startowali 3 lata temu to nie pojawił się możny sponsor, który zapewnił finansowe eldorado (tak jak kiedyś Bogdanka sypnęła kasą poprzedniemu prezesowi). Speed Car to nie jest potentat finansowy. Sytuacja gospodarcza Lublina też nie zmieniła się diametralnie w ciągu tych kilku lat. Oczywiście miasto dokłada się mocno do tej zabawy, ale budżet nie jest z gumy. Kępa to nie Ślak, który pieniędzmi rafinerii sprowadził do Tarnowa Gollobów i zdobył mistrza Polski. Z drugiej strony mieliśmy już w Lublinie sprawnego menadżera, który osiągał cele transferowe - miał być Miśkowiak? Był Miśkowiak. Miał być Dryml? Był Dryml. Wspaniały człowiek. I takie sukcesy na polu transferowym. Szkoda tylko, że jedynie na polu transferowym.

Oczywiście, że moglibyśmy oceniać przez warunki podpisanych umów. Tylko tutaj znów byłyby zdania od sasa do lasa. Moim zdaniem jedynym w miarę miarodajnym kryterium, według którego można ocenić menadżera jest osiąganie założonych celów przy zapewnieniu stabilności finansowej i organizacyjnej klubu, a to Kubie wychodzi wybitnie.
Można choćby wspomnieć wszystkich ekspertów (łącznie z Markiem Kępą), którzy jednogłośnie krytykowali Kubę, za opór przeciwko Hancockowi (sam po części się z nimi zgadzałem). Wyszło na to że to Kuba miał rację. Taki niuans, a jak wiele mówiący.


Ale wszystko się zgadza, jest świetnym menedżerem i nie mam mu nic do zarzucenia oprócz tego że w zeszłym okienku poniósł druzgocącą porażkę. Być może okienko było najtrudniejsze w historii, ale nie przypominam sobie beniaminka z gorszym składem na papierze. Chwała Kubie i Bogu że wyrwał Grisze bo wiadomo gdzie byśmy byli teraz.

4 mln z miasta + 2 mln z nsport + pelny stadion co mecz... ja nawet speedcarow nie biorę pod uwagę. Warunki do negocjacji były. Nie wiem co się dzieje ostatnio w tej ekstralidze ale transfery są sporadyczne. Od czasu powiązania zawodników umowami sponsorskimi czyli kasą pod stołem. Może to jest przyczyną że zawodnicy niechętnie się przenoszą, być może wiąże się to z wejściem na drogę sądową ze sponsorami z byłego klubu więc wolą siedzieć na miejscu i liczyć, że kiedyś obiecaną kasę dostaną. A może ta porażka to efekt że nikt nas nie znał, że od 24 lat byliśmy na peryferiach światowego żużla i każdy bał się nam zaufać. Ja się w sumie zawodnikom nie dziwie, bo Lublin wyglądał na jednoroczny wystrzał. Pozostaje mieć nadzieję, że postrzeganie nas jest zupełnie inne niż rok temu. Kuba stwierdził że Lublin może być już tylko mocniejszy i ja trzymam za to kciuki, choć zastąpienie tegorocznego AJ i Dawida na plus do trudnych nie będzie należeć. Kwestia jak bardzo na plus.

Natomiast z podejściem Kuby do Doyla zgadzam się bezwzględnie, nawet kosztem tego że nas zespół nie będzie taki mocny jak byśmy chcieli.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#384 Postautor: Zaratustra » 9 września 2019, o 10:45

istred pisze:Nie wiem czy zdradzę sekret czy nie, ale... co mi tam (proszę usiąść) - Kępa cudotwórcą nie jest. Jest sprawnym menadżerem. Tylko i aż.


. Moim zdaniem jedynym w miarę miarodajnym kryterium, według którego można ocenić menadżera jest osiąganie założonych celów przy zapewnieniu stabilności finansowej i organizacyjnej klubu, a to Kubie wychodzi wybitnie.
.


Tutaj masz rację. Osiągnięto cel, zawodnicy mieli chyba płacone na bieżąco i z tym nie należy dyskutować. Kępa założył sobie przed sezonem, że Miesiąc i juniorzy pójdą poziom wyżej i miał rację. Gdyby nie kontuzja Zengoty, mógłby być kolejny plus dla Jakuba, bo coś mi się wydaje, że Grzesiek jechałby "przyzwoicie". Dopiął również temat Łaguty, a marketingowo klub stoi nieźle.
W tamtym roku pozycja negocjacyjna działaczy nie była silna i rzeczywiście trzeba by było mocno przepłacić, by ściągnąć chociażby Vaculika. Kępa podjął taką decyzję, a nie inną i okazało się, że miał "czuja (to kolejna cecha dobrego menadżera).

Teraz staje jednak przed nowym wyzwaniem. Chce składu na lata, zakłada zapewne dalszy rozwój Michelsena i juniorów, ale chciałby powalczyć również o coś więcej, niż w tym sezonie. I tutaj zderzy się z koniecznością wykazania się na rynku. Czy musiałby przepłacać teraz tak, jak rok temu? Tego nie wiemy. Ale dobrego menadżera poznaje się także po tym, że potrafi przekonać "kogoś" do współpracy (nie tylko używając żywego pieniądza).

Budżet nie jest z gumy, zawodnikom trzeba dać niemałe podwyżki, a zakładając kilkuletnie kontrakty z Michelsenem i juniorami (bo tak rozumiem budowanie składu na lata) również większe pieniądze za "podpis". Trzeba jednak również się rozwijać wymieniając najsłabsze ogniwa, a te mieliśmy dwa. Nie siedzę w głowie Kuby, ale uważam, że Paweł Miesiąc doszedł już z wynikami do ściany (niech pojedzie na podobnym poziomie to będzie wielki sukces), dodatkowo Grzesiek Zengota nie wsiadł jeszcze na motocykl, więc dalsze zakładanie na "czuja", że w temacie tej dwójki będzie na pewno "dobrze", jest wielkim ryzykiem.

Oczywiście, że nic za wszelką cenę, bo jakby kuluary podały, że Doyle, czy inny Hampel jeżdżą u nas za 10 tysięcy za punkt, to również chwyciłbym się za głowę i nie piał z zachwytu nad ich kontraktami. I tutaj pole do popisu ma menadżer, którego pozycja wystrzeliła w górę (a tak zakładam w przypadku Kępy).

PS. Na miejscu Kuby (zakładając przenosiny na Arenę) zrobiłbym wszystko, by nie stracić Lamberta. Dołożyć trochę do interesu podpisując kontrakt i wypożyczyć ligę niżej. Zawsze można za rok zrobić jakieś aneksy do umowy ;)

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#385 Postautor: istred » 9 września 2019, o 11:06

Sezon transferowy formalnie nawet się nie zaczął, a dotychczasowy sezon nie skończył. Na dziś mamy już zaklepany cały trzon drużyny, pozostawiając jedynie wzmocnienia, które możemy dokonać dopiero w listopadzie. Ja uważam to za duży sukces.

Być może okienko było najtrudniejsze w historii, ale nie przypominam sobie beniaminka z gorszym składem na papierze.
Obawiam się, że bardzo się wszyscy mylili z ocenami przed sezonem. Oczywiście nie łapaliśmy się na walkę o play off, ale ten skład nie był taki fatalny jak się powszechnie uważa. Przede wszystkim wciąż niedoceniana jest rola juniorów, a tych mieliśmy już w przedsezonowych ocenach bardzo mocnych. To robi nam na starcie przewagę jakichś 10 punktów nad rywalem - kosmos.
Warto dodać, że nie jest tak, że uniknęliśmy kłopotów i wszyscy wspięli się na wyżyny swoich umiejętności. Kontuzja Zengoty, słaby sezon Lamberta, kontuzja i słabsza dyspozycja Jonssona. Mieliśmy niemałe swoje kłopoty, a mimo to zajęliśmy miejsce gwarantujące utrzymanie bez baraży.
Część z was będzie pisała, że to Toruń był bardzo słaby, a ja uważam, że to po prostu papierowi eksperci się przed sezonem mylili i wcale nie byliśmy tak słabi jak się powszechni pisało.

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#386 Postautor: Zaratustra » 9 września 2019, o 11:14

Toruń nie miał juniorów i dlatego spadł. Nie zakładali braku rozwoju, a już tym bardziej regresu Kopcia. Gdyby Kopeć w kilku meczach odpalił, jak chociażby Karczmarz w Gorzowie, to prawdopodobnie walka o utrzymanie pomiędzy nami, Gorzowem i Toruniem trwałaby nieco dłużej ;)

Klops1
Senior
Posty: 870
Rejestracja: 28 października 2018, o 15:23

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#387 Postautor: Klops1 » 9 września 2019, o 11:17

istred pisze:Sezon transferowy formalnie nawet się nie zaczął, a dotychczasowy sezon nie skończył. Na dziś mamy już zaklepany cały trzon drużyny, pozostawiając jedynie wzmocnienia, które możemy dokonać dopiero w listopadzie. Ja uważam to za duży sukces.


Po obejrzeniu wczorajszego meczu Falubazu naszła mnie taka refleksja, że obyśmy mieli już jakiś kwit z Grisza podpisany, umowę sponsorską na przykład.

O ile każdy się liczył z tym, że to Wrocław odpadnie, o tyle styl porażki Falubazu nie jest nam na rękę. Bieńkowski w tym sezonie jechał o finał i porażka w takim stylu może ich zmusić do bardziej zdecydowanych ruchów transferowych. Szkoda, bo myślałem, że w tym roku ZG podejdzie na spokojnie - może poszukają sobie kogoś za Pedersena, a jak nie to pojadą tym samym składem. A tutaj może być gorąco.

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#388 Postautor: RadeKas » 9 września 2019, o 11:25

Ale w ZG są zdaje się same kontrakty 2+ letnie, więc faktycznie jedyne co zrobią to wymiana Nickiego na kogoś nowego i tyle. Zresztą akurat ich seniorzy nie zawiedli w całym sezonie więc już bym bardziej bał się o Wiktora niż o Griszę.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#389 Postautor: istred » 9 września 2019, o 11:28

Zaratustra pisze:Toruń nie miał juniorów i dlatego spadł. Nie zakładali braku rozwoju, a już tym bardziej regresu Kopcia. Gdyby Kopeć w kilku meczach odpalił, jak chociażby Karczmarz w Gorzowie, to prawdopodobnie walka o utrzymanie pomiędzy nami, Gorzowem i Toruniem trwałaby nieco dłużej ;)

I właśnie w tym elemencie widziałbym przewagę Kępy nad działaczami toruńskimi. Oni przecież mieli sukcesy przy kontraktowaniu zawodników - Doyle, Iversen, Holder, Holta... i co z tego? Dzisiaj są w I lidze.

Po obejrzeniu wczorajszego meczu Falubazu naszła mnie taka refleksja, że obyśmy mieli już jakiś kwit z Grisza podpisany, umowę sponsorską na przykład.

O ile każdy się liczył z tym, że to Wrocław odpadnie, o tyle styl porażki Falubazu nie jest nam na rękę. Bieńkowski w tym sezonie jechał o finał i porażka w takim stylu może ich zmusić do bardziej zdecydowanych ruchów transferowych. Szkoda, bo myślałem, że w tym roku ZG podejdzie na spokojnie - może poszukają sobie kogoś za Pedersena, a jak nie to pojadą tym samym składem. A tutaj może być gorąco.
Zielona Góra to chyba nie jest taka sielnaka jak się może wydawać. Tam jest kilku właścicieli, którzy nie specjalnie za sobą przepadają i nie specjalnie mają wspólne cele, albo przynajmniej środki do ich osiągnięcia. Przed tym sezonem przecież głośno było, że prezes podpisał kontrakty, które nie miały pokrycia w budżecie, a później zwrócił się o kasę do akcjonariuszy. Akcjonariusze natomiast nie byli jednogłośni w ocenie takiego postępowania.

I szczerze drażnią mnie te docinki dotyczące Griszy. Jest w Lublinie na sezon 2019 i to powinien być koniec tematu.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#390 Postautor: Flagg » 9 września 2019, o 11:33

Zielona to może sobie za Nickiego i Zmarzlika wziąć, a mistrzostwa nie zdobędzie. Nie wygrasz ligi mają 5 punktujących zawodników, choćby to same Vaculiki były. Przy tak wyrównanym poziomie w obecnym żużlu, któryś z tych 5 seniorów na dłuższą metę będzie miewać wpadki i słabsze występy. A budując skład jak to robi właśnie Zielona, Grudziądz czy Toruń, nie masz czym tych dziur łatać. Nie przez przypadek Leszno i Wrocek okazały się lepsze od Zielonej w walce o mistrzostwo, Czewa od Grudziądz w walce o PO, a Motor od Gorzowa i Torunia w walce o utrzymanie.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#391 Postautor: Zaratustra » 9 września 2019, o 11:37

Flagg pisze: Nie przez przypadek Leszno i Wrocek okazały się lepsze od Zielonej w walce o mistrzostwo, Czewa od Grudziądz w walce o PO, a Motor od Gorzowa i Torunia w walce o utrzymanie.


Dlatego Kępa ma olbrzymią szansę na jazdę o medal w przyszłym roku. Potrzeba tylko/aż wymiany dwóch najsłabszych ogniw :)

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#392 Postautor: niespokojny » 9 września 2019, o 12:01

istred pisze:Obawiam się, że bardzo się wszyscy mylili z ocenami przed sezonem.


Pamiętaj że to był skład bez Łaguty. Z Łagutą ledwo uciułaliśmy u siebie z Toruniem 48 pkt stosując ZZ i 6 biegów Griszy który zdobył 15 pkt. Nie licząc Torunia to wygraliśmy dwa mecze i jeden zremisowaliśmy. Z osłabionym Grudziądzem byśmy wygrali i to by było na tyle zdobyczy punktowych, składem którym dysponowaliśmy w listopadzie po zamknięciu okienka. Oczywiscie niektórzy brnęli dalej że nawet z Łagutą żadnych szans nie mamy i Ci się najbardziej mylili.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#393 Postautor: istred » 9 września 2019, o 12:09

No, ale co z tego wszystkiego wynika?
Przytoczyłeś wyniki, które każdy zna i które potwierdzają to co napisałem, że papierowi eksperci bardzo się mylili.

I dlaczego nie liczysz Torunia? To on nie jechał w tej lidze?
Z osłabionym Grudziądzem? A my nie byliśmy osłabieni? Akurat w tym meczu to Lublin był znacznie bardziej osłabiony niż Grudziądz.

PS.
Nie licząc Torunia to wygraliśmy dwa mecze i jeden zremisowaliśmy.
Hm, to może pójdźmy dalej.
Nie licząc Torunia, i Gorzowa to nie wygraliśmy w tym sezonie żadnego meczu. A gdybyśmy dodatkowo nie liczyli Częstochowy to nie zdobyliśmy w tym sezonie żadnych punktów :-P

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#394 Postautor: niespokojny » 9 września 2019, o 12:29

Z tego wszystkiego wynika to co wcześniej napisałem, radzę uważniej czytać a nie klepać kolejne posty o tym samym ale napiszę jeszcze raz. Składem z listopada wygralibyśmy jeden mecz z osłabionym Grudziądzem.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#395 Postautor: Flagg » 9 września 2019, o 12:30

niespokojny pisze:Z tego wszystkiego wynika to co wcześniej napisałem, radzę uważniej czytać a nie klepać kolejne posty o tym samym ale napiszę jeszcze raz. Składem z listopada wygralibyśmy jeden mecz z osłabionym Grudziądzem.


W jaki sposób jesteś w stanie ocenić wyniki osiągane składem z listopada, skoro nie pojechaliśmy nim ani jednego meczu?
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#396 Postautor: Raf » 9 września 2019, o 12:34

^^ Ja nie zauważyłem, żeby to z tego wynikało... Biorąc pod uwagę fakt, że straciliśmy Grzesia oraz to, że Grisza w pewnym momencie złapał zadyszkę i punktował bliżej jednocyfrówki niż maksa, to wcale nie jestem taki pewien, czy z Grzesiem zamiast niego byśmy nie dali rady wygrać więcej niż tylko z Grudziądzem u siebie...


PS: Wiem, że to dyskusja bez sensu, bo ani jedna ani druga strona nie jest w stanie jednoznacznie udowodnić swojej wersji, ale dobrze jest to pokazać...

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#397 Postautor: niespokojny » 9 września 2019, o 12:42

Zastepujac Grisze zawodnikiem oczekujacym i mnozac biegi Laguty przez średnią tegoż zawodnika dostaje bardzo prawdopodobny wynik tej konfrontacji. Zengoty nie licze bo kontuzje sa wkalulowane w ten sport i ktos tego nie doszacowal. Rywale tez mieli pecha i Wroclaw, Grudziadz i Leszno jechali bez liderow, Gorzow bez Thomsena. Wiec wyszlo na zero. Nawet jakbys podstawil zyciowke Zengoty to bysmy utrzymania nie mieli. Bez Laguty bylismy slabiutcy i nawet Torun by sie utrzymal naszym kosztem.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#398 Postautor: istred » 9 września 2019, o 12:43

niespokojny pisze:Z tego wszystkiego wynika to co wcześniej napisałem, radzę uważniej czytać a nie klepać kolejne posty o tym samym ale napiszę jeszcze raz. Składem z listopada wygralibyśmy jeden mecz z osłabionym Grudziądzem.

Wspaniała refleksja, tylko co w związku z tym?

Nie chce wdawać się w zbędne polemiki, bo każdy ma prawo do własnego zdania, choćby to było najbardziej absurdalne, ale ciekawi mnie jak do tego doszedłeś? Składem z listopada nigdy nie pojechaliśmy. Pojechaliśmy kilka meczów mocno osłabieni w stosunku do tego składu (brak Zengoty i praktycznie brak Jonssona), a wygraliśmy z drużyną, która była jedną nogą w play off i byliśmy o krok od wygranej w Gorzowie. Dlaczego zatem nie mielibyśmy wygrać ze słabszymi od nas drużynami z Torunia i Gorzowa choćby w Lublinie?

^^^ wyjaśniłeś. Świetnie dobierasz założenia żeby wykazać z góry założoną tezę.

Zastepujac Grisze zawodnikiem oczekujacym i mnozac biegi Laguty przez średnią tegoż zawodnika dostaje bardzo prawdopodobny wynik tej konfrontacji.
Zresztą. Przeczytaj jeszcze raz i przelicz punkty z Torunia.

Flagg
Trener
Posty: 8661
Rejestracja: 26 września 2018, o 08:30

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#399 Postautor: Flagg » 9 września 2019, o 12:54

niespokojny pisze:Zastepujac Grisze zawodnikiem oczekujacym i mnozac biegi Laguty przez średnią tegoż zawodnika dostaje bardzo prawdopodobny wynik tej konfrontacji. Zengoty nie licze bo kontuzje sa wkalulowane w ten sport i ktos tego nie doszacowal. Rywale tez mieli pecha i Wroclaw, Grudziadz i Leszno jechali bez liderow, Gorzow bez Thomsena. Wiec wyszlo na zero. Nawet jakbys podstawil zyciowke Zengoty to bysmy utrzymania nie mieli. Bez Laguty bylismy slabiutcy i nawet Torun by sie utrzymal naszym kosztem.



Nie dostajesz bardzo prawdopodobnego wyniku. Raz, ze ustawienie par byłoby inne, wyniki biegów, rozegranie pierwszego łuku itp. itd. Dochodzi aspekt motywacji drużyny, nastawienia psychicznego i pierdyliard innych czynników. Dla przykładu zjazd Dawida zaczął się od powrotu Griszy i meczu z Toruniem. I nie, nie wyszło na zero. Gorzów pojechał 2 mecze bez Thomsena, Grudziądz 2 mecze bez Łaguty (ale z ZZ). My pojechaliśmy 14 bez Zengoty.

Bawienie się w takie dywagacje jest bez sensu. Równie dobrze, mogę sobie napisać, ze ze zdrowym Zengotą dzisiaj gadalibyśmy o półfinałowym meczu z Unią/Spartą
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski

DzieMojeKonto
Posty: 18
Rejestracja: 29 sierpnia 2019, o 17:14

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#400 Postautor: DzieMojeKonto » 9 września 2019, o 12:58

Kuba nie jest cudotworca, ale to co zrobił przez ostatnie 3 lata można traktować jako mały cud, zwłaszcza jeśli spojrzymy na wyniki i zmiany w tym klubie w latach 1994-2016. LKZ, TZ, KMZ, kilku prezesów i krótkie chwilę radości. Jedyny 3letni okres sukcesów sportowych to lata 2002-2004, zakończone niedanymi barazami i początkiem wielkich problemów finansowych, które zrujnowaly ówczesny TŻ. Z pamięci to właśnie w 2004 Darek Śledź mając dość obietnic kasy przestał jeździć, a kontrakt utalentowanego juniora Dawida Stachyry na 2005 rok został anulowany ze względu na zaległości. Dziś mamy 3 lata jazdy tylko do przodu, świetny marketing, dużych sponsorów (a nie tylko Sipme i Bogdanke jak w poprzednich "lepszych okresach"). Kuba potrafił wyciągnac Jelenia i Miesiąca do 2 ligi, rok później wyciągnął mającego ostatni juniorski sezon Bobera, a wyrolowany przez Hancocka błyskawicznie zareagował i podpisał AJ. Może jestem mininalista, ale po tylu latach dziadostwa cieszę się, że jest ktoś taki jak Kuba i cieszę się, że dzięki niemu moge oglądać elige. Co by się dalej nie działo ma moje poparcie. I tak, dla mnie to co już zrobił jest małym cudem, nawet gdyby lista sukcesów bardziej się już nie rozrosla.

papi