Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
W sumie koń jaki jest każdy widzi. To kiepski żużlowiec jak na ekstraligowego seniora i wąski rynek. Sylwetka lepsza od prędkości, drugi sezon z rzędu wyniki nie powalają na kolana, a jedna akcja z Lublina nie może powodować zachwytów i przesłaniać obrazu całości. Przejście w wiek seniora to trudny moment dla każdego zawodnika. Może to pójść w każdą stronę. Dlatego to kupowanie kota w worku i to za bardzo duże pieniądze. Zbyt duże ryzyko jak na zawodnika, który przegrywa z Wiktorem a mało brakowało z dwoma Wiktorami.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Drabik ma zjazd formy i kot w worku. Niech wezmą lepiej Kościucha, przecież to Toruń nie dał mu jechać. Musi kiedyś odpalić. 
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Lubisz prowokować :)
...i oceniać zawodnika przez pryzmat jednych, mało znaczących zawodów. Kiedyś Masters przez pryzmat mistrzostw Australii, dziś Drabik przez pryzmat mistrzostw juniorskich.
Nie ma sensu wymieniać sukcesów Drabika, wystarczy wspomnieć, że to obecnie 12 zawodnik Ekstraligi i 5. Polak z najwyższą średnią w tym sezonie.
Drabik to byłaby najlepsza seniorska opcja dla Lublina. Bez porównania z Kasprzakiem i Hampelem.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Dokladnie.
Jak bede mial do wyboru Hampel-Kasprzak-Drabik. Biore Drabika. Uwielbiam goscia. Predator na torze.
Jak bede mial do wyboru Hampel-Kasprzak-Drabik. Biore Drabika. Uwielbiam goscia. Predator na torze.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
To może inaczej. Ja nawet bez wczorajszych zawodów nie chcę Drabika w Lublinie. Bez głębszego uzasadniania. Nie widzę w tym chłopaku nic szczegolnego poza sylwetką "na ojca", którą pamiętam od lat 80-tych. Niech go sobie bierze Częstochowa. Zobaczymy co ze średnią jak odpadnie bieg juniorski.
-
TreleMorele
- Senior
- Posty: 803
- Rejestracja: 25 sierpnia 2017, o 12:00
- Lokalizacja: Lublin
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Gelu co ty piszesz masakra :)
Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Piszę swoje zdanie. Nie wolno?
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
I wyjdziesz na tym jak z Mastersem. Skończ biadolić.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Nie mam się czego wstydzić. Masters to kawał solidnego żużlowca, który od dwóch sezonów z nielicznymi wyskokami jedzie piach. I nikt nie wie dlaczego. Tak jak nikt nie wie dlaczego w tym roku Lambert Jonsson Kasprzak itd.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Gelu, nie pogrążaj się pisząc, że Master to kawał porządnego żużlowca ;)
Ja słyszałem, że on na jakichś zawodach stał obok porządnych żużlowców. I myślę, że to tyle co ma z nimi wspólnego ;)
Jasne, że każdy może napisać swoje zdanie. Tobie też nikt tego nie broni. Każdy przecież może mieć własne zdanie, choćby było najbardziej absurdalne.
Ja słyszałem, że on na jakichś zawodach stał obok porządnych żużlowców. I myślę, że to tyle co ma z nimi wspólnego ;)
Jasne, że każdy może napisać swoje zdanie. Tobie też nikt tego nie broni. Każdy przecież może mieć własne zdanie, choćby było najbardziej absurdalne.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Nic mi do tego, co kto uważa za absurdalne. Uważam się za gościa znającego się na żużlu, swoje zdanie opieram na wieloletnim doświadczeniu kibicowskim i własnych obserwacjach. Do tego dochodzi subiektywny czynnik zwykłych sympatii i antypatii. Takie moje zbójeckie prawo.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Myślę, że każdy z osób się tutaj udzielających uważa, że zna się na żużlu ;)
Ja osobiście, poza kilkoma wyjątkami (2, może 3 zawodników) nie mam sympatii i antypatii. Tak jak kiedyś wyleczyłem się z lubienia jednej i nielubienia innej drużyny. Myślę, że wtedy łatwiej o racjonalną ocenę.
Ja osobiście, poza kilkoma wyjątkami (2, może 3 zawodników) nie mam sympatii i antypatii. Tak jak kiedyś wyleczyłem się z lubienia jednej i nielubienia innej drużyny. Myślę, że wtedy łatwiej o racjonalną ocenę.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
istred pisze:Myślę, że każdy z osób się tutaj udzielających uważa, że zna się na żużlu ;)
Dodam tylko, że zna się wyłącznie we własnym mniemaniu. Internet ma to "zbójeckie prawo", że każdy (o ile nie łamie obowiązującego prawa) może głosić swoje bzdury jak chce i kiedy chce.
Każdemu jego Everest...
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
W pełni się zgodzę :)
Myślę, że taki internetowy znawca stoi obok krytyka i eunucha ;) Jak to się mówi - wszyscy wiedzą jak, żaden nie potrafi ;)
Myślę, że taki internetowy znawca stoi obok krytyka i eunucha ;) Jak to się mówi - wszyscy wiedzą jak, żaden nie potrafi ;)
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Oczywiście, ze każdy z "nas" zna się na żużlu. I, czy ktoś interesuje się tym sportem 30 lat (jak,ja), czy z racji wieku, trochę mniej, nie ma tutaj nic do rzeczy :) Tyle, że są pewne rzeczy, które obiektywnie można brać za pewnik
Podobnie jest z kobietami. Są kobiety, które podobają się wedle gustu i upodobań, ale są też i takie, które podobają się "obiektywnie" każdemu"
I chyba tak powinno być właśnie z umiejętnościami Drabika.
Drabik byłby dla mnie najlepszą opcją (może tylko poza Zmarzlikiem, Janowskim i Kołodziejem) :) Ale jego ewentualne przyjście odbieram trochę jako mission impossible, podobnie z resztą, jak i pozostałą trójkę.
Jeśli jednak rozmawiamy o Drabiku, Kasprzaku, Hampelu, to ustawiając priorytety w klubie, ułożyłbym je właśnie w tej kolejności :)
Drabik byłby dla mnie najlepszą opcją (może tylko poza Zmarzlikiem, Janowskim i Kołodziejem) :) Ale jego ewentualne przyjście odbieram trochę jako mission impossible, podobnie z resztą, jak i pozostałą trójkę.
Jeśli jednak rozmawiamy o Drabiku, Kasprzaku, Hampelu, to ustawiając priorytety w klubie, ułożyłbym je właśnie w tej kolejności :)
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Dlatego w przeciwieństwie do zdecydowanej większości staram się argumentować merytorycznie swoje tezy. Za długo interesuję się żużlem żeby wchodzić w dyskusje z kibicem od zeszłego sezonu.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Pozwolę sobie nie zgodzić się.Dlatego w przeciwieństwie do zdecydowanej większości staram się argumentować merytorycznie swoje tezy.
Jakie jest merytoryczne uzasadnienie dla tezy o tym, że Drabik jest słaby?
W sumie koń jaki jest każdy widzi.
To kiepski żużlowiec jak na ekstraligowego seniora i wąski rynek.
Sylwetka lepsza od prędkości
drugi sezon z rzędu wyniki nie powalają na kolana
jedna akcja z Lublina nie może powodować zachwytów i przesłaniać obrazu całości
Przejście w wiek seniora to trudny moment dla każdego zawodnika
Może to pójść w każdą stronę
Ja tu nie widzę ani jednego merytorycznego argumentu. Same bardzo subiektywne opinie nie poparte żadnym argumentem i trochę manipulacji.
Merytoryczne argumenty można znaleźć w wynikach z tych ostatnich kilku lat i chyba wszyscy forumowicze całkiem nieźle je znają, a nawet jak nie to mogą bez problemu znaleźć.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
No właśnie wyniki. Zeszły sezon Drabika bardzo przeciętny. Gorszy od tego jak był mistrzem świata. Wczoraj w równych warunkach dla wszystkich pojechał słabiej od Lamparta (punktowo) i Trofimowa (wizualnie). Więc powstaje pytanie po co nam taki senior, którego mogą z powodzeniem wyręczać juniorzy? Średnia obecna nie ma też żadnego przełożenia na przyszły sezon, bo Drabikowi odpadnie bieg juniorski, który obecnie przeważnie wygrywa.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
A wczorajszy występ w jednych zawodach ma jakieś przełożenie? Zawodnik startuje w Ekstralidze od 2015 r. i można sobie prześledzić jego wyniki.
2018 był gorszy niż 2017? Oczywiście masz prawo do takiej oceny, choć ja się z tym nie do końca zgodzę. Jednak jakie to ma znaczenie skoro oba były bardzo dobre w jego wykonaniu?
2017:
1. miejsce IMŚJ
1,971 średnia; 18 średnia w Ekstralidze
2018:
2. miejsce IMŚJ
2,034; 14 średnia w Ekstralidze
Drabik to od kilku lat najlepszy junior na świecie i zawodnik, który regularnie robi dwucyfrowe wyniki w Ekstralidze. Każdy klub chciałby mieć go u siebie.
W Ekstralidze, co do zasady, musi startować minimum 16 polskich seniorów. Wymień proszę choćby 8 lepszych od Drabika.
2018 był gorszy niż 2017? Oczywiście masz prawo do takiej oceny, choć ja się z tym nie do końca zgodzę. Jednak jakie to ma znaczenie skoro oba były bardzo dobre w jego wykonaniu?
2017:
1. miejsce IMŚJ
1,971 średnia; 18 średnia w Ekstralidze
2018:
2. miejsce IMŚJ
2,034; 14 średnia w Ekstralidze
Drabik to od kilku lat najlepszy junior na świecie i zawodnik, który regularnie robi dwucyfrowe wyniki w Ekstralidze. Każdy klub chciałby mieć go u siebie.
W Ekstralidze, co do zasady, musi startować minimum 16 polskich seniorów. Wymień proszę choćby 8 lepszych od Drabika.
Ostatnio zmieniony 16 sierpnia 2019, o 11:44 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Drabik jest bez wątpienia (wydawałoby się) jednym z najbardziej łakomych kąsków. Ma ogromne umiejętności, a jest dopiero u progu kariery. Dlatego możliwość związania się z nim na dłuższy czas to bardzo solidna podstawa budowania długofalowej strategii jakiegokolwiek klubu. Że będzie bardzo dobrym seniorem jest raczej pewne. Jego problemy związane z przejściem w wiek seniora dotyczą tak samo, jak Smektały, a kiedyś dotyczyły Dudka, Janowskiego, czy Pawlickich - czyli wcale.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Dawid L też kiedyś był dobrym juniorem , a teraz jedzie piach .
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Ale to w kontekście Drabika?
Przecież Lampart, jaki junior, nawet w I lidze nie osiągnął poziomu, od którego starty w Ekstralidze rozpoczął Drabik.
Najwyższa średnia juniora Lamparta w Ekstralidze to 1,221.
Najniższa Drabika to 1,788.
Idąc tym tokiem myślenia to zaraz się okaże, że Patryk Malitowski był niezłym juniorem.
Przecież Lampart, jaki junior, nawet w I lidze nie osiągnął poziomu, od którego starty w Ekstralidze rozpoczął Drabik.
Najwyższa średnia juniora Lamparta w Ekstralidze to 1,221.
Najniższa Drabika to 1,788.
Idąc tym tokiem myślenia to zaraz się okaże, że Patryk Malitowski był niezłym juniorem.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Myślę, że 90% z nas widzi Drabika jako zdecydowanie najlepszą opcję na polskiego seniora.
Młody, niby prospekt ale już gwarantujący całkiem sporo, stać go na jazdę już w pierwszym poziomie seniorki na poziomie KK czy Hampela. Można na nim oprzeć skład w dłuższej perspektywie. No i ten styl jazdy, który kapitalnie się ogląda i pasowałby do naszego składu z Griszą, Miesiącem i Michelsenem.
Pytanie czy to w ogóle jest realne. Jakie opcje ma Drabik i co możemy mu zaoferować w Lublinie?
1) Zostanie we Wrocławiu. Opcja najbardziej oczywista, chłopak tam się wychował jako zawodnik i czymś naturalnym będzie, że pierwsze kroki jako senior postawi właśnie tam. Sparta mogłaby mu zaoferować nr 3, ewentualnie nr 4 w parze z Fricke lub Czugunowem. Plusy takie rozwiązania: Znane środowisko, klub który cierpliwie buduje zawodników. Minusy: Potencjalnie sporo groźnych konkurentów do walki o skład - Fricke, Czugunow, Jamróg - oni wszyscy chcą jeździć, a ktoś jeździł nie będzie. Finansowo prawdopodobnie bez fajerwerków, Klocowa nie zapłaci gwiazdorskiego kontraktu na poziomie Maćka czy Taia, bo zdaje sobie sprawę, że to jeszcze nie ten poziom.
2) Włókniarz Częstochowa. Drabik junior to mokry sen każdego kibica żużla w tym mieście. Od kilku tygodni trąbią o pospolitym ruszeniu sponsorów i mega ofercie dla Maksa. Niektórzy twierdzą, że on już tam jest. Plusy: Finanse - Świącik zapłaci tyle ile Maks będzie chciał, jest w zasadzie pod ścianą - brak Drabika w składzie będzie odczytany jako porażka zarządu Jazda w rodzinnym mieście. Dostanie numer jaki będzie chciał. Prawdopodobnie Cieślak jako trener. Minusy: Przede wszystkim presja. Przychodzisz jako Drabik - nazwisko legenda w Częstochowie. , dostajesz gwiazdorski kontrakt więc musisz jechać tak jak na Drabika przystało. Porównania do ojca nieuniknione. Do tego sam ojciec, z którym układało się różnie, w teamie drużyny. Ciśnienie w pierwszym roku seniorki będzie gigantyczne.
3) Lublin. Transfer - sensacja. Nikt się tego nie spodziewa. Maks przyszedłby w miejsce Dawida, co samo w sobie ustawia poprzeczkę wymagań niezbyt wysoko. Całkiem nowe otoczenie, bez dodatkowych bodźców. Plusy: Z pewnością gwiazdorski kontrakt, argumentem Motoru byłyby głównie finanse. W zasadzie dowolny numer w zespole. Brak dodatkowej presji związanej z samym nazwiskiem Drabik, zupełnie czysta karta, którą Maks dopiero zacząłby pisać i to w ośrodku, który pięknie zapisanych kart w ostatnim czasie zbyt wielu nie posiada. Minusy: Mocna para juniorów, która w przypadku najczarniejszego scenariusza i poważnych problemów z dyspozycją, wisi jak topór nad głową. Choć ciężko sobie wyobrazić taką sytuację, gdy w obecnym sezonie Dawid odjechał tyle biegów mając jeszcze Lambo pod 8.
Realnie patrząc, najbardziej rozsądnym wyborem dla Maksa byłaby bramka nr 1. Pozostanie w znanym środowisku wydaje się być najbezpieczniejsze i najbardziej oczywiste myśląc długofalowo o swojej karierze.
Przejście do Włókniarza, na obecnym etapie kariery, wydaje się być najgorszym rozwiązaniem. Nakładanie na siebie dodatkowej presji w pierwszym roku startów w gronie seniorów to po prostu głupota. Tutaj musiałby wejść chęć dorównania legendzie ojca, a nie jestem do końca przekonany czy Maks chce budować na tym swoją karierę. Zwłaszcza na jej obecnym etapie.
Wszelkie transfery do Lublina, ewentualnie innych klubów, które wyłożą odpowiedni hajs, będą możliwe jedynie z powodów finansowych, bo poza gwiazdorskim kontraktem nie jesteśmy w stanie zaoferować nic ponadto co oferuje Wrocław. Osobiście uważam, że możliwość budowanie własnego nazwiska w świadomości lubelskiego kibica jest fajna - we Wrocławiu Maks nigdy nie przebije Janowskiego czy choćby Taia - ale na pewno nie decydująca. To tylko ewentualny miły dodatek.
Młody, niby prospekt ale już gwarantujący całkiem sporo, stać go na jazdę już w pierwszym poziomie seniorki na poziomie KK czy Hampela. Można na nim oprzeć skład w dłuższej perspektywie. No i ten styl jazdy, który kapitalnie się ogląda i pasowałby do naszego składu z Griszą, Miesiącem i Michelsenem.
Pytanie czy to w ogóle jest realne. Jakie opcje ma Drabik i co możemy mu zaoferować w Lublinie?
1) Zostanie we Wrocławiu. Opcja najbardziej oczywista, chłopak tam się wychował jako zawodnik i czymś naturalnym będzie, że pierwsze kroki jako senior postawi właśnie tam. Sparta mogłaby mu zaoferować nr 3, ewentualnie nr 4 w parze z Fricke lub Czugunowem. Plusy takie rozwiązania: Znane środowisko, klub który cierpliwie buduje zawodników. Minusy: Potencjalnie sporo groźnych konkurentów do walki o skład - Fricke, Czugunow, Jamróg - oni wszyscy chcą jeździć, a ktoś jeździł nie będzie. Finansowo prawdopodobnie bez fajerwerków, Klocowa nie zapłaci gwiazdorskiego kontraktu na poziomie Maćka czy Taia, bo zdaje sobie sprawę, że to jeszcze nie ten poziom.
2) Włókniarz Częstochowa. Drabik junior to mokry sen każdego kibica żużla w tym mieście. Od kilku tygodni trąbią o pospolitym ruszeniu sponsorów i mega ofercie dla Maksa. Niektórzy twierdzą, że on już tam jest. Plusy: Finanse - Świącik zapłaci tyle ile Maks będzie chciał, jest w zasadzie pod ścianą - brak Drabika w składzie będzie odczytany jako porażka zarządu Jazda w rodzinnym mieście. Dostanie numer jaki będzie chciał. Prawdopodobnie Cieślak jako trener. Minusy: Przede wszystkim presja. Przychodzisz jako Drabik - nazwisko legenda w Częstochowie. , dostajesz gwiazdorski kontrakt więc musisz jechać tak jak na Drabika przystało. Porównania do ojca nieuniknione. Do tego sam ojciec, z którym układało się różnie, w teamie drużyny. Ciśnienie w pierwszym roku seniorki będzie gigantyczne.
3) Lublin. Transfer - sensacja. Nikt się tego nie spodziewa. Maks przyszedłby w miejsce Dawida, co samo w sobie ustawia poprzeczkę wymagań niezbyt wysoko. Całkiem nowe otoczenie, bez dodatkowych bodźców. Plusy: Z pewnością gwiazdorski kontrakt, argumentem Motoru byłyby głównie finanse. W zasadzie dowolny numer w zespole. Brak dodatkowej presji związanej z samym nazwiskiem Drabik, zupełnie czysta karta, którą Maks dopiero zacząłby pisać i to w ośrodku, który pięknie zapisanych kart w ostatnim czasie zbyt wielu nie posiada. Minusy: Mocna para juniorów, która w przypadku najczarniejszego scenariusza i poważnych problemów z dyspozycją, wisi jak topór nad głową. Choć ciężko sobie wyobrazić taką sytuację, gdy w obecnym sezonie Dawid odjechał tyle biegów mając jeszcze Lambo pod 8.
Realnie patrząc, najbardziej rozsądnym wyborem dla Maksa byłaby bramka nr 1. Pozostanie w znanym środowisku wydaje się być najbezpieczniejsze i najbardziej oczywiste myśląc długofalowo o swojej karierze.
Przejście do Włókniarza, na obecnym etapie kariery, wydaje się być najgorszym rozwiązaniem. Nakładanie na siebie dodatkowej presji w pierwszym roku startów w gronie seniorów to po prostu głupota. Tutaj musiałby wejść chęć dorównania legendzie ojca, a nie jestem do końca przekonany czy Maks chce budować na tym swoją karierę. Zwłaszcza na jej obecnym etapie.
Wszelkie transfery do Lublina, ewentualnie innych klubów, które wyłożą odpowiedni hajs, będą możliwe jedynie z powodów finansowych, bo poza gwiazdorskim kontraktem nie jesteśmy w stanie zaoferować nic ponadto co oferuje Wrocław. Osobiście uważam, że możliwość budowanie własnego nazwiska w świadomości lubelskiego kibica jest fajna - we Wrocławiu Maks nigdy nie przebije Janowskiego czy choćby Taia - ale na pewno nie decydująca. To tylko ewentualny miły dodatek.
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Gelo pisze:Dlatego w przeciwieństwie do zdecydowanej większości staram się argumentować merytorycznie swoje tezy.
post roku
METHANOL ADVENTURE TEAM
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Pozaligowe występy lubelskich zawodników
Klops1 pisze:3) Lublin. Transfer - sensacja. Nikt się tego nie spodziewa. Maks przyszedłby w miejsce Dawida, co samo w sobie ustawia poprzeczkę wymagań niezbyt wysoko. Całkiem nowe otoczenie, bez dodatkowych bodźców. Plusy: Z pewnością gwiazdorski kontrakt, argumentem Motoru byłyby głównie finanse. W zasadzie dowolny numer w zespole. Brak dodatkowej presji związanej z samym nazwiskiem Drabik, zupełnie czysta karta, którą Maks dopiero zacząłby pisać i to w ośrodku, który pięknie zapisanych kart w ostatnim czasie zbyt wielu nie posiada. Minusy: Mocna para juniorów, która w przypadku najczarniejszego scenariusza i poważnych problemów z dyspozycją, wisi jak topór nad głową. Choć ciężko sobie wyobrazić taką sytuację, gdy w obecnym sezonie Dawid odjechał tyle biegów mając jeszcze Lambo pod 8.
.
Myślę, że drugim warunkiem (poza finansami) postawionym przez Maksa byłoby zrobieniem czegoś z lubelskim torem. On lubi się ścigać, a nie męczyć na motocyklu