istred pisze:Ta... bo w ubiegłych latach, gdy te doświadczone osoby były w klubie, nigdy nie przyjechał żaden komisarz i nie ubił nam nawierzchni...a w Lublinie są osoby które posiadają uprawnienia wyżej opisane plus duże doświadczenie i znani są w środowisku żużlowym i nie pozwolą ze swoim doświadczeniem wejść sobie na głowę tzw komisarzom i osobom funkcyjnym przeciwnych drużyn
Ubijanie toru w Lublinie przez sędziów i komisarzy ma bardzo długą tradycję, dłuższą niż życie niejednego lubelskiego klubu żużlowego.
Zreszta przeciez ubijają nie tylko w Lublinie. We Wrocku, w Zielonej, nawet Cieślakowi w Czewie ubili w tym sezonie.

