Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Nie róbcie sobie jaj.
Gorzów to najsłabszy z naszych rywali i to się potwierdza, to ich trzeba spuścić.
Toruń dwukrotnie ograbiany w dwumeczu za sprawą wieśniaka Thomsena i fatalnych sędziów, robi bonusa na tych dziadach.
Z nami też sędzia pomagał Stali, a jechaliśmy jeszcze bez Griszy,
gdyby nie to, to Stal by była już w pierwszej lidze.
Gorzów to najsłabszy z naszych rywali i to się potwierdza, to ich trzeba spuścić.
Toruń dwukrotnie ograbiany w dwumeczu za sprawą wieśniaka Thomsena i fatalnych sędziów, robi bonusa na tych dziadach.
Z nami też sędzia pomagał Stali, a jechaliśmy jeszcze bez Griszy,
gdyby nie to, to Stal by była już w pierwszej lidze.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Najlepiej było by przeskoczyć obie te drużyny 
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Mnie tam wisi która z nich spadnie.
Stal zwykle robi tak beznadziejny tor, że nie powinna jeździć w żadnej z polskich lig,
tylko organizować brązowy kask. Jak włączam tv i widzę, że dają mecz z Jancarza,
to się czuję jakby mi napluli w twarz.
A Toruń ma kretyńską nazwę i płaci za lokowanie jej w mediach, nie można włączyć internetu
i nie widząc artykułów o ich problemach.
Słabszy jest Gorzów, ale po sezonie chciałbym u nas zobaczyć Jasona
Stal zwykle robi tak beznadziejny tor, że nie powinna jeździć w żadnej z polskich lig,
tylko organizować brązowy kask. Jak włączam tv i widzę, że dają mecz z Jancarza,
to się czuję jakby mi napluli w twarz.
A Toruń ma kretyńską nazwę i płaci za lokowanie jej w mediach, nie można włączyć internetu
i nie widząc artykułów o ich problemach.
Słabszy jest Gorzów, ale po sezonie chciałbym u nas zobaczyć Jasona
-
KibicMotoru
- Szkółkowicz
- Posty: 189
- Wiek: 35
- Rejestracja: 2 czerwca 2019, o 20:06
- Lokalizacja: Lublin
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Przestańmy w końcu mazać się i płakać, bo jeszcze nic się nie wydarzyło.Jest powiedzenie.Masz liczyć, na kogoś licz na siebie.Mecz w Toruniu będzie najważniejszym meczem od czasów reaktywacji żużla w Lublinie w 2017 roku.21 czerwca nasz zespół zostanie zweryfikowany czy nadajemy się do najwyższej klasy rozgrywkowej czy nie.Napiszę wprost.Jeśli boimy się i trzęsiemy portkami przed jednym z najsłabszych zespołów Ekstraligi , posiadających najsłabszą parę juniorską to może w ogóle nie jedzmy do Torunia bo i tak przegramy zanim mecz się rozpocznie.Nauczeni frajerstwem z jakim przegraliśmy w Gorzowie, mam nadzieję, że wyciągnęliśmy wnioski.Przed nami test.Albo go zdamy i będziemy dalej w grze albo oblejemy i znajdziemy odpowiedż na pytanie.Czy Lublin nadaje się do Ekstraligi.Przed zarządem , sztabem szkoleniowym i zawodnikami 2 tygodnie ciężkiej pracy.Efekty lub ich brak poznamy w Toruniu.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Talmai pisze:(...) A Toruń ma kretyńską nazwę i płaci za lokowanie jej w mediach, nie można włączyć internetu
i nie widząc artykułów o ich problemach.
Argument z nazwą kompletnie do mnie nie trafia, sponsor wykłada kasę i wchodzi z nazwą. Uważasz, że Get Well jest bardziej kretyńskie, niż ZOOleszcz?
Jeśli chodzi o lokowanie w mediach - wyczyść ciasteczka, ja nie przypominam sobie reklamy tej marki, a w internecie z racji takiej, a nie innej pracy, siedzę ciurkiem 8h/dzień.
Motor mocnyj!
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
To z przymrużeniem oka było. Reklam tej marki nie ma, ale artykułów jakby to był Real Madryt
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
KibicMotoru pisze:Przestańmy w końcu mazać się i płakać, bo jeszcze nic się nie wydarzyło.Jest powiedzenie.Masz liczyć, na kogoś licz na siebie.Mecz w Toruniu będzie najważniejszym meczem od czasów reaktywacji żużla w Lublinie w 2017 roku.21 czerwca nasz zespół zostanie zweryfikowany czy nadajemy się do najwyższej klasy rozgrywkowej czy nie.Napiszę wprost.Jeśli boimy się i trzęsiemy portkami przed jednym z najsłabszych zespołów Ekstraligi , posiadających najsłabszą parę juniorską to może w ogóle nie jedzmy do Torunia bo i tak przegramy zanim mecz się rozpocznie.Nauczeni frajerstwem z jakim przegraliśmy w Gorzowie, mam nadzieję, że wyciągnęliśmy wnioski.Przed nami test.Albo go zdamy i będziemy dalej w grze albo oblejemy i znajdziemy odpowiedż na pytanie.Czy Lublin nadaje się do Ekstraligi.Przed zarządem , sztabem szkoleniowym i zawodnikami 2 tygodnie ciężkiej pracy.Efekty lub ich brak poznamy w Toruniu.
Juz widze oczami wyobrazni jak Lampart w parze z Lambertem woza Iversena, Holderow i Doyla na MA.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Gratuluję wyobraźni, ja bym nie dał rady...

Motor mocnyj!
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Mam nadzieję że Gorzów jako jedyna drużyna w tym sezonie zostanie przywitana inaczej w Lublinie.Po dwumeczu z Toruniem i tekstach Zmarzlika.
I jeszcze ten senator kolega Termosa.
https://m.sportowefakty.wp.pl/zuzel/826 ... owy-woznia
I jeszcze ten senator kolega Termosa.
https://m.sportowefakty.wp.pl/zuzel/826 ... owy-woznia
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
W dwumeczu z Wrocławiem powinniśmy zdobyć 4 punkty, zdobyliśmy 0. Powinniśmy być jedną nogą w ekstralidze 2020, a jesteśmy jedną nogą w I lidze. Trudno, na podsumowania będzie czas po sezonie, teraz jedziemy dalej, a jeszcze prawie połowa sezonu przed nami - 6 meczów, w których jest do zdobycia trochę punktów.
Trzeba walczyć. Czas skończyć jakieś głupie eksperymenty z wstawianiem Miesiąca pod 9 (czy w ogóle jako prowadzącego parę), a Griszę pod 12.
Oczywisty wydaje się być następujący skład:
1. Michelsen
2. Lambert
3. Lampart
4. Miesiąc
5. Grisza
6. Wiktor
7. Wiktor
I trzeba się modlić żeby Miesiąc wrócił do dyspozycji z początku sezonu.
Co do Gorzowa to daleki byłbym od oskarżania ich o oddawanie punktów. O ile mecz w Toruniu faktycznie wyglądał podejrzanie (choć dla każdego kto ogląda żużel dłużej niż jeden sezon nie jest niczym nadzwyczajnym, że w pewnym momencie meczu jedna drużyna łapie ustawienia i rozstrzyga mecz na swoją korzyść), to chyba każdy kto oglądał dzisiejszy mecz w Gorzowie widział, że do końca szło na żyletki i nikt nikomu nic nie podarował.
Bzdury o spółdzielniach szczególnie żenująco brzmią z ust kibiców drużyny, która seryjnie frajersko oddaje punkty meczowe. Nie ośmieszajmy się jako kibice i zachowajmy trochę honoru.
Trzeba walczyć. Czas skończyć jakieś głupie eksperymenty z wstawianiem Miesiąca pod 9 (czy w ogóle jako prowadzącego parę), a Griszę pod 12.
Oczywisty wydaje się być następujący skład:
1. Michelsen
2. Lambert
3. Lampart
4. Miesiąc
5. Grisza
6. Wiktor
7. Wiktor
I trzeba się modlić żeby Miesiąc wrócił do dyspozycji z początku sezonu.
Co do Gorzowa to daleki byłbym od oskarżania ich o oddawanie punktów. O ile mecz w Toruniu faktycznie wyglądał podejrzanie (choć dla każdego kto ogląda żużel dłużej niż jeden sezon nie jest niczym nadzwyczajnym, że w pewnym momencie meczu jedna drużyna łapie ustawienia i rozstrzyga mecz na swoją korzyść), to chyba każdy kto oglądał dzisiejszy mecz w Gorzowie widział, że do końca szło na żyletki i nikt nikomu nic nie podarował.
Bzdury o spółdzielniach szczególnie żenująco brzmią z ust kibiców drużyny, która seryjnie frajersko oddaje punkty meczowe. Nie ośmieszajmy się jako kibice i zachowajmy trochę honoru.
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
istred pisze:Trzeba walczyć. Czas skończyć jakieś głupie eksperymenty z wstawianiem Miesiąca pod 9 (czy w ogóle jako prowadzącego parę), a Griszę pod 12.
Oczywisty wydaje się być następujący skład:
1. Michelsen
2. Lambert
3. Lampart
4. Miesiąc
5. Grisza
6. Wiktor
7. Wiktor
I trzeba się modlić żeby Miesiąc wrócił do dyspozycji z początku sezonu.
.
Trzeba się modlić, by cały zespół (włącznie ze sztabem szkoleniowym) zaczęli "czytać tor" w trakcie zawodów. Mamy ogromną przewagę na juniorce (z perspektywą skutecznej wreszcie jazdy Wiktora Lamparta), to dużo. Jeśli jednak Grisza i Michelsen (bo to są nasi liderzy) będą przeplatać dobre biegi ze słabymi, to nic z tego nie będzie.
Co do spółdzielni...Fakt, póki co sami (a właściwie drużyna) odbieramy sobie moralne prawo do wyrażania zdania w tej sprawie i tutaj napisałeś mądrze (bez względu na to, jak niektóre zachowania na torze wyglądają). Najpierw sami się ogarnijmy, wyszarpnijmy wszystko co jest do wyszarpnięcia, a dopiero potem zacznijmy analizować ewentualne "cuda" w innych meczach.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Zaratustra pisze:Jeśli jednak Grisza i Michelsen (bo to są nasi liderzy) będą przeplatać dobre biegi ze słabymi, to nic z tego nie będzie.
Wszyscy tak przeplatają. Dziś Vaculik nie wygrał biegu, w Toruniu Zmarzlik zdobył 7 pkt, a Dudkowi zdarzyło się nawet 3.
Mamy rok 2019, a nie 1989, żeby liderzy nie przeplatali dobrych biegów ze słabymi.
istred pisze:W dwumeczu z Wrocławiem powinniśmy zdobyć 4 punkty, zdobyliśmy 0
Czyli remis tam i wygrana u nich. Bardzo precyzyjnie to wyliczyłeś, ale dlaczego akurat remis tam, od razu wygrać dwoma i mamy 5 pkt
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Chodzi o konkretny mecz, mecz w Toruniu. Popatrz na nasz skład, weź poprawkę na Dawida Lamparta, Roberta Lamberta i przynajmniej dwa biegi Pawła Miesiąca (już założę bardzo optymistycznie, ze w trzech pojedzie ponad plan)
-
TreleMorele
- Senior
- Posty: 803
- Rejestracja: 25 sierpnia 2017, o 12:00
- Lokalizacja: Lublin
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Gorzów się ewidentnie podłożył jesteśmy do odstrzału.
14 bieg to szopka wykonaniu Kasprzaka :) u nas będzie gryźć tor.
to pokazuje ewidentnie jaka spółdzielnia panuje w ekstralidze ratował nas tylko mocny skład aby kogoś spuścić ,obecnie nikt nie pozwoli na to abyśmy wygrali w Toruniu.
14 bieg to szopka wykonaniu Kasprzaka :) u nas będzie gryźć tor.
to pokazuje ewidentnie jaka spółdzielnia panuje w ekstralidze ratował nas tylko mocny skład aby kogoś spuścić ,obecnie nikt nie pozwoli na to abyśmy wygrali w Toruniu.
Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
TreleMorele pisze:Gorzów się ewidentnie podłożył jesteśmy do odstrzału.
14 bieg to szopka wykonaniu Kasprzaka :) u nas będzie gryźć tor.
to pokazuje ewidentnie jaka spółdzielnia panuje w ekstralidze ratował nas tylko mocny skład aby kogoś spuścić ,obecnie nikt nie pozwoli na to abyśmy wygrali w Toruniu.
Co tu mówić o spółdzielni jak my sami dajemy dupy w najważniejszych momentach?
Ktoś nam zabronił dowieźć wynik w Gorzowie? Ktoś nam zabronił dobrej taktyki we Wrocławiu? Czy w końcu ktoś nam zabronił wyciągnąć wnioski od razu po meczu z Lesznem i zrobić kilka treningów u nas na betonie żeby przestać srac w gacie przed statusem zagrożonym?
Trzeba było pokazać jaja w tych momentach i mogło być zupełnie inaczej.
Mecz w Toruniu będzie meczem prawdy dla nas. I tu nawet nie chodzi o suche punkty. Dostaniemy jasny przekaz - czy się nadajemy do tej ligi czy jednak nie. Jeśli wrócimy bez choćby punktu to rozdział pt. Motor w Ekstralidze będzie piękną ale jednak historią, bo nikt nie wmówi mi, że jeśli zostaniemy zweryfikowani przez Apator to wygramy wszystko u siebie.
Niech Kuba Kępa myśli, wyjmuje wszystko co ma w szafie i czym może poprawić jazdę drużyny. Już czas.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Srółdzielnia. Wystarczyło nie zaprzepaścić frajersko przewagi w Gorzowie, puścić Michelsena w 14. we Wrocku i ugrać cokolwiek u siebie z Wrocławiem, i nic by nas wtedy nie interesowało. Nie róbcie z Motoru jakichś męczenników, bo to Motor przegrywa swoje wygrane mecze, nikt inny.
edit:
Klops1 3 :-)
edit:
Klops1 3 :-)
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Bądzmy poważni panowie. Gorzów nigdy by się nie podłożył dla Torunia.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Bardzo przykry weekend dla Lublina. Wszystkie wyniki nie po naszej myśli. Trzeba niestety wziąć swój los w swoje ręce, bo beton działa i rozkruszyć się nie da. Na dzisiaj lecimy z hukiem i nikogo to nie powinno dziwić. Mamy słaby skład, w dodatku pozornie wzmocniony Griszą. Pozornie, bo reszcie się wydaje, że już nic nie musi, bo przecież Grisza sam zrobi 46 punktów. Nasi pierwszoligowcy wreszcie weszli na swój poziom ligę niżej.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Oddając co sprawiedliwe, to w Gorzowie mieliśmy jednak lekko pod górkę :) Ale faktem jest, że jesteśmy mistrzami marnowania okazji póki co. Nie wykorzystaliśmy osłabienia Leszna, bo nas tor zaskoczył. Nie wykorzystaliśmy braku Woffindena, choć mieliśmy Spartę na widelcu. Nie wykorzystaliśmy maksymalnie szansy choćby na ten jeden punkt we Wrocławiu. Naprawdę nie jest to jakieś totalne Si-FI, ze mogliśmy mieć dzisiaj 10 pkt i zamiast zastanawiać się, czy jeszcze są jakieś szanse na utrzymanie, to dywagowalibyśmy, czy PO jest realne, czy nie.
Jak napisałem wczesniej, podchodząc "z marszu" do meczu na MA nie mamy tam czego szukać. Kępa musi coś wykombinować, dokonać kolejnego cudu nad Bystrzycą, byśmy mogli powalczyć tam o punkty. Doyle w jakiej jest formie wszyscy widzą, starszy Holder to zawodnik na spokojne 11-12 pkt u siebie. Młodszy brat też pewnie będzie hulać. Zobaczymy co zrobi Iversen, bo ostatnimi czasy jest bardzo niepewny. Kościuch jednak dzisiaj pokazał, że nie przeobraził się nagle w Zmarzlika. O juniorach pisać nie będę, bo wiadomo, ze ten aspekt musimy wykorzystać do absolutnego maksimum.
Nie wiem czy ZIółkowski się w końcu obudzi i przestanie nas katować Miesiącem jako prowadzącym parę, ale czas najwyższy. Ustawienie Dawida pod 13 wcale nie jest takie pozbawione sensu. Dwa razy pojedzie na juniorów rywali i raz na Kościucha, wiec te remisy moze i powinien dowieźć. Nie wiem, moze za duzo kombinowania. Pamiętajmy, ze teoretycznie dostępny moze być AJ. L4 mu się już skończyło, zobaczymy, czy wróci.
Ja nas na tej MA nie widzę, ale mam szczerą nadzieję, ze jestem w błędzie :)
Jak napisałem wczesniej, podchodząc "z marszu" do meczu na MA nie mamy tam czego szukać. Kępa musi coś wykombinować, dokonać kolejnego cudu nad Bystrzycą, byśmy mogli powalczyć tam o punkty. Doyle w jakiej jest formie wszyscy widzą, starszy Holder to zawodnik na spokojne 11-12 pkt u siebie. Młodszy brat też pewnie będzie hulać. Zobaczymy co zrobi Iversen, bo ostatnimi czasy jest bardzo niepewny. Kościuch jednak dzisiaj pokazał, że nie przeobraził się nagle w Zmarzlika. O juniorach pisać nie będę, bo wiadomo, ze ten aspekt musimy wykorzystać do absolutnego maksimum.
Nie wiem czy ZIółkowski się w końcu obudzi i przestanie nas katować Miesiącem jako prowadzącym parę, ale czas najwyższy. Ustawienie Dawida pod 13 wcale nie jest takie pozbawione sensu. Dwa razy pojedzie na juniorów rywali i raz na Kościucha, wiec te remisy moze i powinien dowieźć. Nie wiem, moze za duzo kombinowania. Pamiętajmy, ze teoretycznie dostępny moze być AJ. L4 mu się już skończyło, zobaczymy, czy wróci.
Ja nas na tej MA nie widzę, ale mam szczerą nadzieję, ze jestem w błędzie :)
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
AJ w tym sezonie do ścigania nie wróci. Możliwe, że wcale nie wróci.
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Co jest przyczyną i jakie jest źródło tej informacji?
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Pewnie chodzi o to:
https://po-bandzie.com.pl/jonssonowi-gr ... mzOoWnRGEs
Torunianie będą katować własny tor przez 2 tygodnie i nawet ich juniorzy mogą coś znienacka przywieźć po wygranym starcie. My do najważniejszych meczów sezonu jedziemy z marszu, bez treningów, mimo że tylko Lambert i Michelsen startują na co dzień w ligach zagranicznych. Nie ogarniam tego.
https://po-bandzie.com.pl/jonssonowi-gr ... mzOoWnRGEs
Torunianie będą katować własny tor przez 2 tygodnie i nawet ich juniorzy mogą coś znienacka przywieźć po wygranym starcie. My do najważniejszych meczów sezonu jedziemy z marszu, bez treningów, mimo że tylko Lambert i Michelsen startują na co dzień w ligach zagranicznych. Nie ogarniam tego.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Apator Toruń - Motor Lublin (21.06.2019)
Klops1 pisze:TreleMorele pisze:Gorzów się ewidentnie podłożył jesteśmy do odstrzału.
14 bieg to szopka wykonaniu Kasprzaka :) u nas będzie gryźć tor.
to pokazuje ewidentnie jaka spółdzielnia panuje w ekstralidze ratował nas tylko mocny skład aby kogoś spuścić ,obecnie nikt nie pozwoli na to abyśmy wygrali w Toruniu.
Trzeba było pokazać jaja w tych momentach i mogło być zupełnie inaczej.
Mecz w Toruniu będzie meczem prawdy dla nas. I tu nawet nie chodzi o suche punkty. Dostaniemy jasny przekaz - czy się nadajemy do tej ligi czy jednak nie. Jeśli wrócimy bez choćby punktu to rozdział pt. Motor w Ekstralidze będzie piękną ale jednak historią, bo nikt nie wmówi mi, że jeśli zostaniemy zweryfikowani przez Apator to wygramy wszystko u siebie.
Niech Kuba Kępa myśli, wyjmuje wszystko co ma w szafie i czym może poprawić jazdę drużyny. Już czas.
Moim zdaniem mecze prawdy mieliśmy ostatnio dwa i one jasno pokazały, że tylko cud może nas uchronić przed degradacją. Przykro mi to mówić, bo sam zdarłem kilka razy w tym i zeszłym sezonie gardło (przed laty również), ale mamy podobny problem co Tarnów rok temu. Dlaczego Tarnów spadł mimo, że trzymał się dzielnie? Bo gdy Jamróg się rozkręcił i Bjerre zaczął lepiej jechać na wyjazdach, to osłabł nieco Nicki Pedersen i nie zdobywał już 14-18 punktów, tylko 9-11 i pouciekały niektóre zwycięstwa, ale i bonusy. U nas mówiliśmy, że drużyna coś tam jedzie to po wzmocnieniu Łagutą powinno być naprawdę dobrze. Mało tego, większość żużlowej Polski myślało, że zostawimy Toruń w tle i może zakręcimy się bliżej 6 czy nawet 5 miejsca.
Rzeczywistość jest jednak brutalna. Potencjału dla tych, którzy jechali naprawdę dobrze jak na swoje możliwości (głównie Lampart i Miesiąc) starczyło na tych 6-7 spotkań, może jeszcze Miesiąc z Lampartem złapią drugi oddech, no ale jak na tę chwilę uszło z nich sporo powietrza i nie dają we dwóch drużynie 18 punktów, tylko 10. Efekt jest taki, że Łaguta uzupełnił lukę, ale po tym co z chłopaków uleciało... może tych dwóch złapie jeszcze wspomniany oddech, Lambert pojedzie nieco lepiej. Pytanie czy to coś jeszcze zmieni i jaka na to jest szansa? Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Drużyna była zbudowana tak, że musiało by zagrać wszystko, żeby zdobyć te 14 punktów potrzebne do utrzymania. Mieliśmy dar od losu w postaci żałosnej postawy Torunia i zmarnowaliśmy to, pozostał nam już tylko cud.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
