Vaginator pisze:Na razie to Toruń i Gorzów są w gorszej sytuacji od nas. Toruń 2 mecze domowe w palnik, a Gorzów porażka z Falubazem i perspektywa kolejnej porażki w meczu z Unią Leszno u siebie. Za kilka kolejek się okaże. Włókniarz też ma 2 porażki domowe, ale nadrobiona jedna z nich wygraną w Toruniu. Więc nie wiem skąd tyle pesymizmu. Wszystko się może jeszcze zdarzyć. Wystarczy jedna kontuzja, chociażby Kasprzaka/Woźniaka i Gorzów ma po sezonie jadąc Elisem i Kildemandem. U nas tak samo.
Ja bym się nie przywiązywał aż nadto do obecnego układu tabeli, bo ten uwarunkowany jest mocno terminarzem. Jeżeli zestawimy swoje wyniki z Toruniem to nigdzie jeszcze wobec nich nie złapaliśmy przewagi, tzn. jeszcze nie zdobyliśmy żadnego punktu, który oni bezpowrotnie stracili.
I oni, i my mamy w plecy u siebie z Lesznem i na wyjeździe z Zieloną. W obu przypadkach bez szans na bonusy.
Wygraliśmy u siebie z GKM, ale oni u siebie z GKM jeszcze nie jechali. Wygraliśmy z nimi u siebie, ale oni mecz z nami u siebie mają przed sobą.
Z oczywistych względów również bonusami jeszcze niczego - w stosunku do Torunia - nie ugraliśmy, bo dopiero te będą rozdawane. I my i Toruń mamy szanse na bonusa z Gorzowem. Nam może jeszcze udać się wyszarpać bonus Sparcie, na co Toruń raczej liczyć nie może. Nie wiadomo, co z bonusami w starciach z GKM.
Konkludując, zestawiając już rozegrane spotkania, nigdzie nie zyskaliśmy jeszcze przewagi nad Toruniem. Mecze "robiące różnice" dopiero przed nami.