Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
I właśnie o tym pisałem.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Swoją drogą wygląda na to, że będzie można przygotować tor jak na Grudziądz.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
To jak w ciemno 56-34 ? KUrde dzisiaj dopiero czwartek a ja juz się denerwuje meczem.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Czarek pisze:Mad pisze:Ponoć Frątczak na L-4. Depresja
Nie śmiałbym się. Na razie podobne powody do depresji ma duet Ziółkowski - Kuciapa.
Też nie kumam co w tym takiego zabawnego.
Tak samo jak nie ogarniam entuzjazmu narodu w internecie, który piszę, że rozjedziemy Toruń. Szykuje się na masę trudny mecz o wszystko.
Co gorsze to na papierze oni nadal są faworytami. Mają więcej tzw. nazwisk, które gwarantują dwucyfrowe zdobycze w ekstralidze. Martwi mnie też aura, która może skutecznie utrudnić objechanie treningów i spasowanie się do toru.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Ja nie mowie, zeby AJ-a odsylac na lawke nic takiego nie pisalem. Niech bedzie pod 10 i w parku, ale ja bym puscil od poczatku Lamberta. Andreas zapewne dostanie ten 1 start, w koncu to kapitan plus atmosfera itp. No ale jak nawali to wogole nie powinno byc nawet tematu jego dalszego startu w tym spotkaniu tylko natychmiast uruchamiamy Lambo. Jestem zawiedziony mimo wszystko postawa jednego i drugiego, liczylem w obu przypadkach na "ciut" wiecej. To co jednak sklania mnie do mojej opinii to to, ze Lambert po prostu ma predkosc i przeblyski. Aj natomiast wyglada bardzo slabo na kazdej plaszczyznie - niestety. No ale niech sie dzieje wola nieba, jak Jonsson sie przelamie to ja chetnie to wszystko odszczekam. Ja bym po prostu poszedl troche va banque i tyle.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
A nie macie w ogóle takiej refleksji, że ten cały numer 8 i jego ta "mityczną użyteczność taktyczna" to mega ryzykowny pomysł?
Wystarczy przecież przeanalizować kto i z jakim skutkiem stosował lub stosuje to rozwiązanie.
O ile wersja Wrocławska, czyli zeszłoroczny kevlar Dròżdż zastępowany przez Czugunowa była niezłym rozwiązaniem pozwalającym ominąć wymóg posiadania dwóch polskich seniorów, przy ich ograniczonej podaży. Każdy doskonale wiedział jaka jest jego rola i wszyscy byli z tym pogodzeni. W tym roku natomiast dzięki kontuzjom wszyscy mają okazję się wykazać i nikt nie marudzi.
O tyle wariant Toruński od dwóch sezonów wygląda dramatycznie. Najpierw zdołowano Pawła, teraz to samo zrobili z Norbertem. Też dostawali pierwszy start, potem jechał młody Holder. Czy była to bezpośrednia przyczyna degrengolady drużyny? Pewnie nie, ale z pewnością w budowaniu team spirit to w żaden sposób nie pomogło.
Mega mnie dziwi w waszych koncepcjach to, że nie bierzecie pod uwagę ego zawodników i ich emocji.
"AJ dostanie pierwszy bieg, jeśli zawiedzie to jedzie Lambert" - wypisz wymaluj sytuacja z Torunia. Poważnie uważacie, że AJ po przywiezieniu dajmy na to 1pkt w pierwszym biegu, uzna że nadaje się do zmiany? Przecież to jest ambitny sportowiec z krwi i kości, wicemistrz świata, on z pewnością będzie dążył do jak najszybszej poprawy.
Jaki jest sens nakładania dodatkowej presji na AJ, dając mu jeden jedyny bieg żeby się wykazał, gdy ewidentnie nie radzi sobie z presją dotychczas?
Ile musi przywieźć punktów w tym swoim pierwszym biegu żeby nie być zmienionym? Wystarczy, że przywiezie doparowego drużyny przeciwnej i zrobi 1pkt czy musi przywieźć Doyla czy Iversena?
Osobiście uważam, że do szachowania przeciwników tym taktycznym majstersztykiem potrzeba trenera o umiejętnościach psychologicznych "level master". Pogodzić w trakcie emocji meczowych tyle różnych interesów indywidualnych, przy zachowaniu priorytetu interesu drużyny, to jest karkołomne zadanie. Mam poważne wątpliwości czy nasz sztab jest w stanie temu podołać.
Dużo łatwiejsze dla wszystkich byłoby jasne postawienie na jednego z zawodników (domyślnie Lamberta). Ewentualne tfu tfu ryzyko związane z kontuzjami i tak moglibyśmy minimalizować juniorami, którzy forma sportową nie odstają ani od AJ ani od Roberta.
Wystarczy przecież przeanalizować kto i z jakim skutkiem stosował lub stosuje to rozwiązanie.
O ile wersja Wrocławska, czyli zeszłoroczny kevlar Dròżdż zastępowany przez Czugunowa była niezłym rozwiązaniem pozwalającym ominąć wymóg posiadania dwóch polskich seniorów, przy ich ograniczonej podaży. Każdy doskonale wiedział jaka jest jego rola i wszyscy byli z tym pogodzeni. W tym roku natomiast dzięki kontuzjom wszyscy mają okazję się wykazać i nikt nie marudzi.
O tyle wariant Toruński od dwóch sezonów wygląda dramatycznie. Najpierw zdołowano Pawła, teraz to samo zrobili z Norbertem. Też dostawali pierwszy start, potem jechał młody Holder. Czy była to bezpośrednia przyczyna degrengolady drużyny? Pewnie nie, ale z pewnością w budowaniu team spirit to w żaden sposób nie pomogło.
Mega mnie dziwi w waszych koncepcjach to, że nie bierzecie pod uwagę ego zawodników i ich emocji.
"AJ dostanie pierwszy bieg, jeśli zawiedzie to jedzie Lambert" - wypisz wymaluj sytuacja z Torunia. Poważnie uważacie, że AJ po przywiezieniu dajmy na to 1pkt w pierwszym biegu, uzna że nadaje się do zmiany? Przecież to jest ambitny sportowiec z krwi i kości, wicemistrz świata, on z pewnością będzie dążył do jak najszybszej poprawy.
Jaki jest sens nakładania dodatkowej presji na AJ, dając mu jeden jedyny bieg żeby się wykazał, gdy ewidentnie nie radzi sobie z presją dotychczas?
Ile musi przywieźć punktów w tym swoim pierwszym biegu żeby nie być zmienionym? Wystarczy, że przywiezie doparowego drużyny przeciwnej i zrobi 1pkt czy musi przywieźć Doyla czy Iversena?
Osobiście uważam, że do szachowania przeciwników tym taktycznym majstersztykiem potrzeba trenera o umiejętnościach psychologicznych "level master". Pogodzić w trakcie emocji meczowych tyle różnych interesów indywidualnych, przy zachowaniu priorytetu interesu drużyny, to jest karkołomne zadanie. Mam poważne wątpliwości czy nasz sztab jest w stanie temu podołać.
Dużo łatwiejsze dla wszystkich byłoby jasne postawienie na jednego z zawodników (domyślnie Lamberta). Ewentualne tfu tfu ryzyko związane z kontuzjami i tak moglibyśmy minimalizować juniorami, którzy forma sportową nie odstają ani od AJ ani od Roberta.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
CO do nr 8 to pełna zgoda
Od początku numer 8 to była z dupy akcję stworzona na potrzeby Wrocka i kogoś tam jeszcze.
Poza tym nr 8 zdecydowanie nie służy rozwojowi polskiego zuzla. Dzięki nie mu jeszcze mniej mamy sensownych seniorów, także juniorzy tracą ileś tam biegów do startów.
Ale nie wiem czy władze w ogóle myślą o skasowaniu tego potworka.
Od początku numer 8 to była z dupy akcję stworzona na potrzeby Wrocka i kogoś tam jeszcze.
Poza tym nr 8 zdecydowanie nie służy rozwojowi polskiego zuzla. Dzięki nie mu jeszcze mniej mamy sensownych seniorów, także juniorzy tracą ileś tam biegów do startów.
Ale nie wiem czy władze w ogóle myślą o skasowaniu tego potworka.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Nie wiem w sumie co powiedziec
oczekiwalem od AJ-a 6-8 pewnych punktow. To daje srednia w okolicach 1,6. Jest polowa tego. Jezeli Jonsson nie wymienil silnikow na jakies wielkie reaktywacje bym sie raczej nie nastawial. Moment kiedy do zespolu dolaczyl Grisza oznaczal dla naszych zawodnikow to, ze ktos wypadnie ze skladu. Najslabszy jest Jonsson. Jedziemy mecz o byc albo nie byc i trzeba wybrac optymalne zestawienie. Najslabszy na ten moment jest niestety Aj. No ale jezeli mimo wszystko trenerzy dadza kolejna szanse Jonssonowi to zrozumiem argumenty, ktore za tym przemawialy. Szczerze wspolczuje decyzji, bo Lambert w tym sezonie zarowno u nas jak i w Szwecji potrzebuje tego 1 biegu na rozjezdzenie. Mial przeblyski, wygrywal biegi, zrobic Protasiewicza w Zielonej Gorze to na prawde sztuka bo sprzetowo jest level wyzej niz rok temu. Andreas z kolei fajnie jedzie w Szwecji, ale to co jechal do tej pory u nas nie daje mi wielkich powodow do optymizmu. No chyba, ze Szwed wywrocil swoje zaplecze sprzetowe do gory nogami i przyjedzie z czyms calkiem nowym. Wowczas mamy troche inna gadke. Ale takie rzeczy wie juz tylko waskie grono.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
$korzen$ pisze:Nie wiem w sumie co powiedziecoczekiwalem od AJ-a 6-8 pewnych punktow. To daje srednia w okolicach 1,6. Jest polowa tego. Jezeli Jonsson nie wymienil silnikow na jakies wielkie reaktywacje bym sie raczej nie nastawial. Moment kiedy do zespolu dolaczyl Grisza oznaczal dla naszych zawodnikow to, ze ktos wypadnie ze skladu. Najslabszy jest Jonsson. Jedziemy mecz o byc albo nie byc i trzeba wybrac optymalne zestawienie. Najslabszy na ten moment jest niestety Aj. No ale jezeli mimo wszystko trenerzy dadza kolejna szanse Jonssonowi to zrozumiem argumenty, ktore za tym przemawialy. Szczerze wspolczuje decyzji, bo Lambert w tym sezonie zarowno u nas jak i w Szwecji potrzebuje tego 1 biegu na rozjezdzenie. Mial przeblyski, wygrywal biegi, zrobic Protasiewicza w Zielonej Gorze to na prawde sztuka bo sprzetowo jest level wyzej niz rok temu. Andreas z kolei fajnie jedzie w Szwecji, ale to co jechal do tej pory u nas nie daje mi wielkich powodow do optymizmu. No chyba, ze Szwed wywrocil swoje zaplecze sprzetowe do gory nogami i przyjedzie z czyms calkiem nowym. Wowczas mamy troche inna gadke. Ale takie rzeczy wie juz tylko waskie grono.
Trafiłeś w sedno. AJ stracił przed sezonem jednego mechanika na rzecz Lindbaeck'a, dodatkowo sprzęt wyglądał b. słabo. Jeśli przywiezie coś nowego to można próbować. Jeśli próbuje rzeźbić w tym, co ma to moim zdaniem Lambert powinien jechać od pierwszego biegu.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Jak to dobrze, że Ziółkowski z Kuciapą prawdopodobnie nie czytają forum. Można tu czasami wyczytać "złote myśli" taktyczne :). Na szczęście jakiś czas temu Ziółkowski uciał wszelkie spekulacje i określił jasno, że Lambert (zgodnie z przeznaczeniem) idzie na rezerwę i będą w spokoju czekać na odrodzenie Andreasa. I tak ma być. Mało tego - właśnie dlatego, że to mecz o życie Andreas ma jechać. Jako doświadczony gość powinien dobrze poradzić sobie z presją, a i Robert nie jedzie jakoś kosmicznie żeby miał zastępować Andreasa od pierwszego wyścigu. To jakiś absurd. A bzdur o wstawianiu Gosika nawet nie chce się komentować.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Ja o Gosiku nic nie pisalem, sytuacja po prostu zaczyna byc jak z Mastersem a i twoje argumenty podobne
Lambert 1,33
Jonsson 0,88
Jak wytlumaczysz Lambertowi, ze grzeje lawe i czeka na szanse gdzies moze w okolicach 6-7 biegu?
Lambert 1,33
Jonsson 0,88
Jak wytlumaczysz Lambertowi, ze grzeje lawe i czeka na szanse gdzies moze w okolicach 6-7 biegu?
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Normalnie - był kontraktowany jako rezerwowy i wiedział na co się pisze. Z Mastersem kierowałem się sympatią ale to jednak nie ten sam kaliber zawodnika co Andreas - na przestrzeni całej kariery chyba nie ma o czym rozmawiać. W Szwecji Jonsson jest regularnie lepszy od Lamberta, Lambert w Anglii jest regularnie słabszy od Lamberta z zeszłego roku. Liczę, że mecz o życie jest odpowiednim momentem, żeby AJ przypomniał o sobie. Jak zawali pierwszy bieg - od razu za niego Lambo i tyle.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Gelu, ale w naszym przypadku kluczowe są występy w Polsce, a te są jakie są. Lambo wygrywa.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Klops1 pisze:A nie macie w ogóle takiej refleksji, że ten cały numer 8 i jego ta "mityczną użyteczność taktyczna" to mega ryzykowny pomysł?
Wystarczy przecież przeanalizować kto i z jakim skutkiem stosował lub stosuje to rozwiązanie.
O ile wersja Wrocławska, czyli zeszłoroczny kevlar Dròżdż zastępowany przez Czugunowa była niezłym rozwiązaniem pozwalającym ominąć wymóg posiadania dwóch polskich seniorów, przy ich ograniczonej podaży. Każdy doskonale wiedział jaka jest jego rola i wszyscy byli z tym pogodzeni. W tym roku natomiast dzięki kontuzjom wszyscy mają okazję się wykazać i nikt nie marudzi.
O tyle wariant Toruński od dwóch sezonów wygląda dramatycznie. Najpierw zdołowano Pawła, teraz to samo zrobili z Norbertem. Też dostawali pierwszy start, potem jechał młody Holder. Czy była to bezpośrednia przyczyna degrengolady drużyny? Pewnie nie, ale z pewnością w budowaniu team spirit to w żaden sposób nie pomogło.
Mega mnie dziwi w waszych koncepcjach to, że nie bierzecie pod uwagę ego zawodników i ich emocji.
Dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem jest tutaj jasna deklaracja przed meczem, kto jest rezerwowym. A reszta dostaje minimum 2 szanse. Nie sprawdzą się, to wtedy można kombinować ze zmianami. Ale stosowanie wariantu toruńskiego bardzo szybko odbije nam się czkawką. A co jeśli AJ zrobi w pierwszy starcie 0 i Lambo zrobi 0? Kogo posłać w trzecim? Dla mnie na Toruń jedynym sensownym rozwiązaniem jest na chwile obecną Lambo pod 16 i od pierwszego biegu jedzie za AJ-a. W Szwecji może i lepiej wygląda Andreas, ale póki co to Lambo ma w polskiej lidze wygrane 4 biegi. Jonsson nawet drugi nie przyjeżdżał tyle razy. Jak wszystko będzie szło ładnie, to Jonsson po prostu przesiedzi mecz na ławce. Jak coś będzie nie halo z którymś z seniorów, to AJ wchodzi do gry.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Ja jakoś z biegiem lat coraz mniej wierzę w takie nagłe odrodzenie zawodnika, który od początku sezonu jest cieniem samego siebie. Szansę na to są, ale zazwyczaj po jakiejś dłuższej przerwie, uwolnieniu głowy, dodatkowych treningach, zmianach sprzętowych. Nie wierzę, aby coś takiego w ostatnich dnia wydarzyło się w przypadku AJ. W perspektywie całego meczu większe szanse na dobry wynik daje Lambert, nawet jeżeli w pierwszym biegu przywiezie 0 lub 1.
Tak jak pisano powyżej, najgorzej będzie jak AJ w pierwszym biegu przywiezie jakąś "1" z rywalem za plecami. Zwłaszcza jeżeli tym rywalem będzie któryś z Holderów albo Holta. Co wtedy powiemy Lambertowi? Że AJ dobrze jedzie i "musisz czekać"? AJ w drugim biegu przywiezie 0, Lambert wskoczy w trzecim i standardowo przywiezie 0 w swoim pierwszym starcie. Wtedy zostaje nam ostatni bieg i kogo wtedy puszczamy? Znów Lamberta "bo AJ miał dwie szanse" czy AJ "bo Lambert jest tylko rezerwowym, a wcale nie pojechał lepiej od AJ"?
Robi się gówno.
J. Ziółkowski spojrzy im w oczy i zdecyduje, którego spojrzenie mówi "ja to wygram Jack"?
Nie musi tak być, ale wielce prawdopodobne, że będzie.
Jeżeli AJ - wystawiony w tym meczu jako kewlar - obraziłby się na amen to naprawdę świadczy to tylko o nim. I to nie najlepiej. Nie tak zachowuje się kapitan i zawodnik, któremu "zależy". Mówimy przecież tylko O TYM MECZU. Nikt nie wyrzuca AJ ze składu na kolejne spotkania.
Dla mnie jest logiczne, że wchodzi do składu nowy zawodnik to wypada najsłabszy.
Edit:
zgadzam się z koncepcją Flagg
Tak jak pisano powyżej, najgorzej będzie jak AJ w pierwszym biegu przywiezie jakąś "1" z rywalem za plecami. Zwłaszcza jeżeli tym rywalem będzie któryś z Holderów albo Holta. Co wtedy powiemy Lambertowi? Że AJ dobrze jedzie i "musisz czekać"? AJ w drugim biegu przywiezie 0, Lambert wskoczy w trzecim i standardowo przywiezie 0 w swoim pierwszym starcie. Wtedy zostaje nam ostatni bieg i kogo wtedy puszczamy? Znów Lamberta "bo AJ miał dwie szanse" czy AJ "bo Lambert jest tylko rezerwowym, a wcale nie pojechał lepiej od AJ"?
Robi się gówno.
J. Ziółkowski spojrzy im w oczy i zdecyduje, którego spojrzenie mówi "ja to wygram Jack"?
Nie musi tak być, ale wielce prawdopodobne, że będzie.
Jeżeli AJ - wystawiony w tym meczu jako kewlar - obraziłby się na amen to naprawdę świadczy to tylko o nim. I to nie najlepiej. Nie tak zachowuje się kapitan i zawodnik, któremu "zależy". Mówimy przecież tylko O TYM MECZU. Nikt nie wyrzuca AJ ze składu na kolejne spotkania.
Dla mnie jest logiczne, że wchodzi do składu nowy zawodnik to wypada najsłabszy.
Edit:
zgadzam się z koncepcją Flagg
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
A co jak Łaguta zacznie od 0? 
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem jest tutaj jasna deklaracja przed meczem, kto jest rezerwowym.
Ale ta deklaracja jest znana od listopada. Rezerwowym jest Lambert. Tylko przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności jeździ w podstawowym składzie. Oczywiście kontraktując go wszyscy zakładali przynajmniej utrzymanie formy z ubiegłego roku.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Formalnie tak, ale faktycznie nikt nie wykluczał sytuacji, w której słaby senior spod nr 1-5 (myślano raczej o Miesiącu lub Lamparcie) będzie OD POCZĄTKU zastępowany przez Lamberta.

?
tezetomaniak pisze:A co jak Łaguta zacznie od 0?

?
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
I z tego co wiem Lambert miał gwarancję startów, bo nie za bardzo się kwapił do bycia rezerwowym. Nie dziwię mu się. Ale na dziś to samo co AJ można powiedzieć o Robercie - jest wyraźnie słabszy niż w zeszłym roku. I chociaż dotychczasowe średnie w Polsce tego nie pokazują - według mnie Robert nie jest w lepszej formie od Andreasa. Podejrzewam, że jakby ich obu ustawić spod taśmy na treningu - Jonsson byłby lepszy - chociażby z uwagi na starty (obaj nie są mistrzami w tej kwestii).
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Prognozy zmieniły się i na dzień dzisiejszy pokazują opady w niedzielę :/
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Oczywiście, że obaj są w słabej formie, oczywiście, że Lambert też niczego nie gwarantuje i oczywiście, że AJ może zrobić lepszy wynik niż Robert, ale jednak:
a) Lambert ma wyższą średnią,
b) w dotychczasowych meczach miał "przebłyski" dobrej jazdy i potrafił mijać na dystansie dobrych przeciwników,
c) Lambert zazwyczaj jeździe lepiej w drugiej części zawodów, więc "pozbawianie go" pierwszego startu podnosi ryzyko, że punktów nie przywiezie ani on, ani AJ.
Za AJ przemawia już tylko "przeszłość": potencjał, doświadczenie, wyniki z zeszłego roku. Ewentualnie całkiem niezłe wyniki w Szwecji. Ale z drugiej strony Lambert też "pokazał się" w GP.
I to akurat w porze meczu :( Przekładanie tego meczu byłoby nam bardzo nie na rękę. Lepiej nie ryzykować, że Toruń zdąży się "poskładać" do ew. powtórki.
a) Lambert ma wyższą średnią,
b) w dotychczasowych meczach miał "przebłyski" dobrej jazdy i potrafił mijać na dystansie dobrych przeciwników,
c) Lambert zazwyczaj jeździe lepiej w drugiej części zawodów, więc "pozbawianie go" pierwszego startu podnosi ryzyko, że punktów nie przywiezie ani on, ani AJ.
Za AJ przemawia już tylko "przeszłość": potencjał, doświadczenie, wyniki z zeszłego roku. Ewentualnie całkiem niezłe wyniki w Szwecji. Ale z drugiej strony Lambert też "pokazał się" w GP.
blajar pisze:Prognozy zmieniły się i na dzień dzisiejszy pokazują opady w niedzielę :/
I to akurat w porze meczu :( Przekładanie tego meczu byłoby nam bardzo nie na rękę. Lepiej nie ryzykować, że Toruń zdąży się "poskładać" do ew. powtórki.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Przy obecnych prognozach pogody, jeśli oczywiście mecz się odbędzie, jasnym jest że to Robert powinien dostać szansę z Toruniem.
Dla niego im większe gnojowisko na torze tym lepiej. Wykorzystajmy to.
Jeśli prognozy się zmienią, a mimo wszystko dowalą nam mecz zagrożony i przyjedzie Okupski z najnowszym modelem walca to można będzie zawsze zmienić decyzję.
Dla niego im większe gnojowisko na torze tym lepiej. Wykorzystajmy to.
Jeśli prognozy się zmienią, a mimo wszystko dowalą nam mecz zagrożony i przyjedzie Okupski z najnowszym modelem walca to można będzie zawsze zmienić decyzję.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
O czym ta dyskusja w ogóle? Facet w 4 a nawet 5 meczach przywiózł za sobą chyba ze 3 rywali i to wszystko... to nie jest Jensen w Zielonej, tamten też jechał słabo, ale to co wyprawia AJ NIE daje żadnych nadziei. Facet nie miał nawet jednego dobrego biegu! Nie meczu- biegu! A wy mówicie o klasie i innych sloganach, jak dla mnie rzeczywistym rezerwowym powinien być AJ, bo jest po prostu najsłabszy w całej swojej karierze i w całej naszej drużynie. Nie mówię żeby go skreślać, ale to on powinien czekać na szansę.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Raczej na pewno mecz będzie mieć status zagrożonego. Mamy 72 godz., a prognozy się wyrównują - codziennie przelotne opady. Eliga nie pozwoli sobie na ryzyko.
Trzeba dziś ubijać na maksa tor (o ile w ogóle się da) i jutro trening na betonie, żeby nie było potem zaskoczeń i tłumaczeń. Pewne doświadczenia już nasi riderzy nabyli podczas meczu z Lesznem jak się zachowuje ubity tor. Czas na wyciągnięcie wniosków i właściwe dostrojenie sprzętu.
Ja z niecierpliwością czekam na awizowane. Możliwych wariantów jest sporo. Ale osobiście liczę, że Miesiąc z Jonssonem nie zostaną rozdzieleni, tylko przesunięci pod numery 11/12.
Trzeba dziś ubijać na maksa tor (o ile w ogóle się da) i jutro trening na betonie, żeby nie było potem zaskoczeń i tłumaczeń. Pewne doświadczenia już nasi riderzy nabyli podczas meczu z Lesznem jak się zachowuje ubity tor. Czas na wyciągnięcie wniosków i właściwe dostrojenie sprzętu.
Ja z niecierpliwością czekam na awizowane. Możliwych wariantów jest sporo. Ale osobiście liczę, że Miesiąc z Jonssonem nie zostaną rozdzieleni, tylko przesunięci pod numery 11/12.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Klops1 pisze:Przy obecnych prognozach pogody, jeśli oczywiście mecz się odbędzie, jasnym jest że to Robert powinien dostać szansę z Toruniem.
Dla niego im większe gnojowisko na torze tym lepiej. Wykorzystajmy to.
Jeśli prognozy się zmienią, a mimo wszystko dowalą nam mecz zagrożony i przyjedzie Okupski z najnowszym modelem walca to można będzie zawsze zmienić decyzję.
Im bardziej pod koło to też dla Torunia bedzie dobre. Zobacz że cały seniorski skład uwielbia taką nawierzchnie. Ogólnie Toruń przyjedzie nieco odświeżony bez koni trojańskich Frątczaka i Kościucha. Jack wreszcie pojedzie od początku i wie w jakich biegach a nie czekanie na 2 serie.
