Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Za poprzedni sezon Andreasowi należy się dozgonny i niewyczerpalny kredyt zaufania. Ja ciągle w niego wierzę chociaż mam obawy, że to co jedzie obecnie to jego normalny poziom ekstraligowy. Wyceniam to na doparowego i 5-7 punktów - podobnie jak Roberta. Chyba nikt by się nie obraził jakby razem robili 10-12 pkt. Ale nie można dopuszczać do sytuacji kiedy przy słabej jeździe jest się wykluczanym w wyścigu z juniorem. Za dużo tracimy punktów przez błędy.
-
TreleMorele
- Senior
- Posty: 803
- Rejestracja: 25 sierpnia 2017, o 12:00
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Jonsson to bardzo dobry zawodnik , to bedzie dla niego mecz prawdy , jeżeli mamy myśleć o utrzymaniu to musi zaskoczyć,dziwię się że większość już go skreslila, bez jego punktow na pewno spadniemy, co do spotkania to trzeba sobie jasno powiedzieć ze w żadnym meczu nie jesteśmy faworytem, na papierze Torun ma lepszych zawodników na pozycji od 1-5 i mogą nas pozamiatac jak Leszno(jak stracimy atut własnego toru i mecz będzie zagrożony )
Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Kompletnie nie wiem na jakiej podstawie obawiacie sie Apatora. Sa ciency jak d**a weza, jak pisalem o tym przed sezonem, ze maja mocno podejrzany sklad to pare osob sie w glowe pukalo. Doyle polamany i poki co uraz z pewnoscia jest odczuwalny. Iversen ma 1 silnik, reszta rupiecie, wczorajsze GP mu wyszlo bo PUK lubi czasowki. Holta gdyby nie milosc do pieniadza prawdopodobnie rzucil by to wszystko w cholere jeszcze w polowie zeszlego sezonu. CHris Holder odkad polamal biodro, piete i te wszystkie inne kosci w 2013 na Wyspach juz 6 rok szuka "silnika" - moim zdaniem tego "silnika" juz nie znajdzie. Skonczony zuzlowiec na takim poziomie. Jego mlodszy brat tez przestal jechac jak zajechal bodajze Hancockowe silniki. Juniorzy? poziom nizej niz nasi. W Toruniu Bogdanowicz prawdopodobnie moglby postraszyc, ale w Lublinie oni lacznie nie maja prawa zdobyc wiecej niz 3 punkty. Takie sa fakty. Ja powiem nawet wiecej, jak my tego Torunia z Laguta majac caly tydzien do spotkania nie stukniemy MINIMUM, podkreslam MINIMUM do 40-u to my nie mamy czego szukac w tej lidze. Porazka, co brzmi dla mnie na ten moment jak jakas abstrakcja patrzac na sytuacje Apatora, spuszcza nas z ligi i wlasciwie do konca sezonu mozemy juz puszczac Gosika i Kurumonowa. Biorac pod uwage wage tego spotkania, to jest to mecz ranga na tym samym poziomie co zeszloroczny final z Rybnikiem. Takie sa fakty, dnia 26.05 mozemy otworzyc sobie prosta droge do utrzymania lub spuscic sie z ligi jeszcze przed polmetkiem sezonu. Mam nadzieje, ze wszyscy w klubie o tym wiedza. Wierze i czuje, ze bedzie dobrze. Wiecej wiary Panowie i Panie, II najwazniejszy mecz dopiero przed nami.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Jakieś info od kiedy bilety w sprzedaży?
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
- Jinxsior
- Junior
- Posty: 367
- Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
- Lokalizacja: Swindon/Lublin
- Kontakt:
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
W dotychczasowych meczach brakowało Nam kropki nad i. Punktów właśnie takiego Laguty brakowało abyśmy dzisiaj mieli 8 lub 10pkt meczowych. Z Griszą robimy 5pk z Toruniem 5pkt z Wrocławiem plus 3 z Gorzowem 2 z Częstochową 2 z Zieloną. Po rundzie zasadniczej będziemy mieć 19pkt. Więcej wiary panowie.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Patrząc na prognozy to chyba trzeba zacząć ubijać i trenować na ubitym :/
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
W tej chwili prognozy często mijają się z prawdą. Dla przykładu wczoraj, rzetelne meteo nie przewidywało dla Warszawy żadnych opadów, tymczasem lało, podkreślam - lało od 7 do 12, w tym dwukrotnie przeszły tajfuny. Stąd zalecam lekką rezerwę ;)
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
To co? Juz otwieramy szampany? :) A na poważnie - przed sezonem narzekaliśmy, ze w tym roku nie ma w lidze takiego zespołu jak rok temu Zielona czy Grudziądz - który może spaść. Że jest 7 kandydatów do PO i Motor Lublin. Los dał nam Toruń. Grzechem będzie tego nie wykorzystać. Jasne, ze mamy swoje problemy, ale oni mają ich więcej i większe. Niby przegrali tyle samo co my w Zielonej, ale przegrali z Jamrógiem, Fricke'em, Milikiem i Czugunowem, którzy do tej pory jechali bardziej na poziomie Dawida Lamparta niż Michelsena. Jak napisał ktoś w innym temacie, tam obecnie nie ma nic, nie ma atmosfery, nie ma zawodników, nie ma komunikacji, nie ma niczego. Po wywiadach zawodników widać, ze są sfrutrowani (iversen, Doyle, Kościuch). NIe chce mi się wierzyć, że przez tydzień tam wszystko poukładają i do Lublina przyjedzie odmieniony Get Well.
Myślę, ze u nas lepiej pojedzie Iversen. Jest zbyt dobrym zawodnikiem, by sobie pozwolić na 3 kolejny beznadziejny mecz. Doyle lepiej już chyba pojechac nie może, a jednak optymistycznie zalożę, że Grisza, Pawel czy MIkkel postawią mu większy opór/ Trochę martwi mnie młody Holder, bo u niego faktycznie widać, ze coś ruszyło i po słabym pierwszym biegu był dość szybki. Reszta nie ma prawa zrobić nam krzywdy. Aczkolwiek na jedną rzecz zwrócę uwagę - Toruń miał dzisiaj naprawdę dobre starty. Trzeba na to uważać, bo u nas mijać ich będzie trudniej niż na olimpijskim. Musimy celować w wynik podobny do Wrocławia.
EDIT: I jeszcze jedno. Przykład Torunia czy Wrocławia pokazuje jaką tykającą bombą może być nr. 8/16. Fajnie, ze mamy Lambo, ale będę sie upierać, że powinien on tam być umieszczany ze względów czysto taktycznych, a nie na zasadzie straszaka. Przed meczem jasna deklaracja. Albo Lambo jedzie od biegu nr. 1 za kogoś, albo jest faktycznie rezerwowym i czeka na słabszy występ któregoś zawodnika (którym wypadałoby dać ze 2 biegi) z ryzykiem, ze nie w ogóle w meczu nie pojedzie.
Myślę, ze u nas lepiej pojedzie Iversen. Jest zbyt dobrym zawodnikiem, by sobie pozwolić na 3 kolejny beznadziejny mecz. Doyle lepiej już chyba pojechac nie może, a jednak optymistycznie zalożę, że Grisza, Pawel czy MIkkel postawią mu większy opór/ Trochę martwi mnie młody Holder, bo u niego faktycznie widać, ze coś ruszyło i po słabym pierwszym biegu był dość szybki. Reszta nie ma prawa zrobić nam krzywdy. Aczkolwiek na jedną rzecz zwrócę uwagę - Toruń miał dzisiaj naprawdę dobre starty. Trzeba na to uważać, bo u nas mijać ich będzie trudniej niż na olimpijskim. Musimy celować w wynik podobny do Wrocławia.
EDIT: I jeszcze jedno. Przykład Torunia czy Wrocławia pokazuje jaką tykającą bombą może być nr. 8/16. Fajnie, ze mamy Lambo, ale będę sie upierać, że powinien on tam być umieszczany ze względów czysto taktycznych, a nie na zasadzie straszaka. Przed meczem jasna deklaracja. Albo Lambo jedzie od biegu nr. 1 za kogoś, albo jest faktycznie rezerwowym i czeka na słabszy występ któregoś zawodnika (którym wypadałoby dać ze 2 biegi) z ryzykiem, ze nie w ogóle w meczu nie pojedzie.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Tor ze względu na prognozowane opady pewnie będzie ubity i nasi już w połowie tygodnia powinni wiedzieć, jak on może wyglądać w dniu meczu (prognozy mogą się jeszcze zmienić, ale w okolicach środy-czwartku jej uaktualnienie będzie raczej bliskie prawdy).
Po tym, co widziałem wczoraj w meczu Apatora ze Spartą, nie może być dla naszych żadnego tłumaczenia. Tak rozbitej drużyny, jak Toruń dawno nie widziałem i nie wolno podawać im w żaden sposób ręki:
- trzeba się nastawić na różnego rodzaju protesty związane z torem, oraz jazdą naszych (noga Miesiąca), sprawdzanie alkomatem, rozkręcaniem silników itp. I zawodnicy - wszyscy - muszą być tego świadomi
- bardzo ważne będzie rozegranie wyjścia z pierwszego łuku, oraz wejścia w drugi wiraż (jak nie będziemy myśleć i współpracować lepiej, niż z Lesznem, to sami będziemy prosić się o kłopoty)
- rozmowa z W.Lampartem w sprawie jego jazdy, a w szczególności wejść w drugi łuk
- przeanalizowanie awizowanego składu przeciwnika i na tej podstawie dokonanie ewentualnych korekt w swoim (myślę, że wystawią Doyla pod "piątką", żeby zminimalizować ryzyko porażki w biegach juniorów)
- ustalenie zasad i różnych wariantów startów Lamberta z rezerwy (żeby nikt nie był zaskoczony, wkurzony itp.)
- wszyscy na pokład i jedziemy w tym meczu dla drużyny, a nie własnych cyferek.
Fajnie, że Frątczak dołuje Kościucha. Najlepiej niech zmienia Kościucha i na przykład Holtę po ich pierwszych zerach, żeby nie znaleźli przełożeń i nie "wczuli się w tor". Po dwóch biegach 9:3 i znów w Toruniu może zacząć się degrengolada.
To ma być mecz, jak z Rybnikiem. Skupienie, wyeliminowanie błędów i jazda po minimum 50-52 punkty. Jeśli tak nie będzie, to...wszystko raczej będzie już jasne.
Po tym, co widziałem wczoraj w meczu Apatora ze Spartą, nie może być dla naszych żadnego tłumaczenia. Tak rozbitej drużyny, jak Toruń dawno nie widziałem i nie wolno podawać im w żaden sposób ręki:
- trzeba się nastawić na różnego rodzaju protesty związane z torem, oraz jazdą naszych (noga Miesiąca), sprawdzanie alkomatem, rozkręcaniem silników itp. I zawodnicy - wszyscy - muszą być tego świadomi
- bardzo ważne będzie rozegranie wyjścia z pierwszego łuku, oraz wejścia w drugi wiraż (jak nie będziemy myśleć i współpracować lepiej, niż z Lesznem, to sami będziemy prosić się o kłopoty)
- rozmowa z W.Lampartem w sprawie jego jazdy, a w szczególności wejść w drugi łuk
- przeanalizowanie awizowanego składu przeciwnika i na tej podstawie dokonanie ewentualnych korekt w swoim (myślę, że wystawią Doyla pod "piątką", żeby zminimalizować ryzyko porażki w biegach juniorów)
- ustalenie zasad i różnych wariantów startów Lamberta z rezerwy (żeby nikt nie był zaskoczony, wkurzony itp.)
- wszyscy na pokład i jedziemy w tym meczu dla drużyny, a nie własnych cyferek.
Fajnie, że Frątczak dołuje Kościucha. Najlepiej niech zmienia Kościucha i na przykład Holtę po ich pierwszych zerach, żeby nie znaleźli przełożeń i nie "wczuli się w tor". Po dwóch biegach 9:3 i znów w Toruniu może zacząć się degrengolada.
To ma być mecz, jak z Rybnikiem. Skupienie, wyeliminowanie błędów i jazda po minimum 50-52 punkty. Jeśli tak nie będzie, to...wszystko raczej będzie już jasne.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
RadeKas pisze:Jakieś info od kiedy bilety w sprzedaży?
Jutro od godziny 18.00
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Dzięki. Ciekawe jak tam serwery na tubilety.pl
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
działają... do jutra do 18:01;)
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
A jeszcze odnośnie pogody. W sobotę jest finał SEC. Termin rezerwowy to niedziela. Póki co prognozy dla Nagyhalasz sa dobre, ale jakby co, to za Grisze nawet ZZ nie możemy puścić.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Flagg pisze:A jeszcze odnośnie pogody. W sobotę jest finał SEC. Termin rezerwowy to niedziela. Póki co prognozy dla Nagyhalasz sa dobre, ale jakby co, to za Grisze nawet ZZ nie możemy puścić.
Grisza nie pozwoli sobie na utrate dziengów za mecz ligowy :D
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
samba pisze:Grisza nie pozwoli sobie na utrate dziengów za mecz ligowy :D
Raczej nie ma wyjścia. Jeśli tam nie wystąpi to z tego, co kojarzę, nie będzie mógł wystąpić w meczu ligowym przez 3 dni o SEC'a.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
blajar pisze:samba pisze:Grisza nie pozwoli sobie na utrate dziengów za mecz ligowy :D
Raczej nie ma wyjścia. Jeśli tam nie wystąpi to z tego, co kojarzę, nie będzie mógł wystąpić w meczu ligowym przez 3 dni o SEC'a.
Tak jest. Dlatego Kołodziej pojechał na Ukrainę.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
No mam nadzieję, że limit pecha to w tym sezonie już wyczerpaliśmy. Laguta na Toruń jest niezbędny.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Speed Car Motor Lublin - Get Well Toruń, godz. 16:30, nSport+
Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Krzysztof Okupski
Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Krzysztof Okupski
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Ten sam komisarz co wczoraj w Częstochowie.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Oglądając ich wczorajsze spotkanie rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. Toruń wygrał większość startów, niekiedy nawet zdecydowanie. Pozycje jednak tracili na wyjściu z pierwszego łuku. Obawiam się, że wyprzedzać przy Zygmuntowskich będzie ciężej niż na Olimpijskim. Liczę że w naszym przypadku, przed najważniejszym meczem sezonu starty i parowe rozegranie pierwszego łuku będzie przećwiczone do perfekcji.
#NajśmieszniejszaLigaŚwiata
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
_piotrusss pisze:Ten sam komisarz co wczoraj w Częstochowie.
Jaki by nie był komisarz to i tak będzie beton. I to na betonie powinniśmy trenować przed meczem i do betonu się pasować.
Przeprowadzenie treningów jak przed Lesznem, na torze jaki nam pasuje - nieco bardziej przyczepnym, to będzie strzał w kolano, bo później nijak się mają wszelkie notatki z treningu do tego co jest na meczu.
To już lepiej nie trenować wcale, nie notować ustawień, tylko przyjechać na mecz i spasować się do tego co jest. Przynajmniej będą równe szanse.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
W świetle prognoz, które są obecnie dostępne można się spodziewać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że mecz będzie miał status zagrożonego. A zatem wszelkie dywagacje na temat przygotowania toru póki co są zupełnie zbędne. Oby prognozy się nie sprawdziły to wówczas będzie szansa na zrobienie toru mniej więcej takiego jakiego życzyliby sobie zawodnicy. Generalnie nastawienie na Toruń powinno być jedno: wygrać taką różnicą, która da nam bonus w dwumeczu. Jak będzie czas pokaże, to tylko sport. Uważam jednak, że "Operacja Toruń" musi być zakończona sukcesem.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Jeżeli to Okupski to nawet gdy mecz nie będzie miał statusu - będzie ubijanie. Trzeba po prostu się w tym odnaleźć. W tym meczu o życie zwłaszcza.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Ciekawe rewelacje Puki we wczorajszym magazynie Ekstraligi w Eleven. Toruń jedzie do nas bez Kosciucha i Fratczaka. Duża chyba awantura tam się zrobiła po wtopie z Wrocławiem.
O ile absencja Fratczaka jest w zasadzie bez znaczenia, o tyle postawienie na młodego Holdera od pierwszego biegu wzmocni ich siłę ewidentnie.
Swoją drogą bardzo jestem ciekaw jak u nas jest dogadana obecność Roberta pod 8. Czy jest jasno określone kogo zmienia? Czy ten zmieniany jest o tym poinformowany i czy to akceptuje? Czy może Robert wchodzi za najsłabszego w danym momencie i co zrobimy jeśli wszyscy będą jechać?
Patrząc tak na spokojnie kiedy taki nr 8 się sprawdza to wychodzi mi na to, że to działa tylko w przypadku gdy w 1-5 jedzie totalny kewlar, który dobrze wie że jego jedyną rolą jest pomachanie ręką na prezentacji. W pozostałych przypadkach wychodzą głównie kwasy w drużynie i zamiast tych mitycznych korzyści taktycznych, mamy takie wywiady jak ostatnio z Norbim czy w tamtym sezonie z Przedpelskim.
A swoją drogą to pierwszy raz miałem przyjemność oglądać magazyn ekstraligi który nie przypomina zebrania smutnych panów z jakiejś rady nadzorczej, tylko ciekawą i żywiołową dyskusję w formacie programu rozrywkowego. Oglądanie magazynu w nsport to ciężka orka w polu, a na Eleven taka miła odmiana.
O ile absencja Fratczaka jest w zasadzie bez znaczenia, o tyle postawienie na młodego Holdera od pierwszego biegu wzmocni ich siłę ewidentnie.
Swoją drogą bardzo jestem ciekaw jak u nas jest dogadana obecność Roberta pod 8. Czy jest jasno określone kogo zmienia? Czy ten zmieniany jest o tym poinformowany i czy to akceptuje? Czy może Robert wchodzi za najsłabszego w danym momencie i co zrobimy jeśli wszyscy będą jechać?
Patrząc tak na spokojnie kiedy taki nr 8 się sprawdza to wychodzi mi na to, że to działa tylko w przypadku gdy w 1-5 jedzie totalny kewlar, który dobrze wie że jego jedyną rolą jest pomachanie ręką na prezentacji. W pozostałych przypadkach wychodzą głównie kwasy w drużynie i zamiast tych mitycznych korzyści taktycznych, mamy takie wywiady jak ostatnio z Norbim czy w tamtym sezonie z Przedpelskim.
A swoją drogą to pierwszy raz miałem przyjemność oglądać magazyn ekstraligi który nie przypomina zebrania smutnych panów z jakiejś rady nadzorczej, tylko ciekawą i żywiołową dyskusję w formacie programu rozrywkowego. Oglądanie magazynu w nsport to ciężka orka w polu, a na Eleven taka miła odmiana.
Re: Motor Lublin - Apator Toruń (26.05.2019, 16:30)
Klops1 pisze:Ciekawe rewelacje Puki we wczorajszym magazynie Ekstraligi w Eleven. Toruń jedzie do nas bez Kosciucha i Fratczaka. Duża chyba awantura tam się zrobiła po wtopie z Wrocławiem.
O ile absencja Fratczaka jest w zasadzie bez znaczenia, o tyle postawienie na młodego Holdera od pierwszego biegu wzmocni ich siłę ewidentnie.
No nie wiem. Kościuch i tak kończył na jednym wyścigu. Toruń nie ma rewelacyjnych juniorów, żeby nie skorzystać z rezerwowego. Jeśli nie pojedzie Norbi to obstawiam, że do składu wskoczy im Nizgorski. Frątczak ma chyba tam tyle do powiedzenia co i sam Norbert. Skład ustalają Holdery.
#NajśmieszniejszaLigaŚwiata