Przecież już trąbiły.A nie przyszło Wam do głowy, że gdyby coś faktycznie było na rzeczy, to kuluary już by o tym trąbiły?
Ja też na Woffindena bym się nie nastawiał. Już wyciągnięcie Bobera ze Sparty w 2017 roku wydawało się mission impossible, wyciągnięcie Taia wydaje się z kolei o wiele trudniejszym tematem.
Mi osobiście szkoda trochę Lebiediewa. Jeśli nie udałoby się wyciągnąć nikogo z GP, to Lebiediew wydawał mi się jednym z ciekawszych zawodników "drugiego sortu". Milik jakoś do mnie nie przemawia, tym bardziej Kudriaszow.