WIELKI FINAL Rybnik - Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#301 Postautor: Gelo » 16 września 2018, o 23:26

Jesteśmy w stanie zrobić i 75 punktów ale bądźmy realistami. Przewaga 14 punktów jest gigantyczna, można ją bronić dwoma zawodnikami, a naszą mocą w tym roku były mecze wyjazdowe. Dzisiejszy mecz wynikowo został zawalony po całości.

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#302 Postautor: jerry78 » 16 września 2018, o 23:29

Nie mamy szczęścia do sędziów w finałach. 2 bardzo kontrowersyjne decyzje zarówno rok temu jak i dzisiaj i obie na naszą niekorzyść. Moim zdaniem obie błędne.
Ale szanse ciągle są i trzeba robić wszystko, żeby ją wykorzystać już w następną niedzielę.

bartollo
Senior
Posty: 668
Rejestracja: 20 września 2017, o 23:36

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#303 Postautor: bartollo » 16 września 2018, o 23:32

Pech chciał, że Skupień pojechał mecz życia. Ale po jego wyniku widać ile znaczy szybki i dobrze dopasowany motocykl. Umiejętności nasi mają. Więcej dodawać nie trzeba, szczególnie w kontekście Dawida Lamparta, i chyba niestety Roberta Lamberta. Oskara pewnie też. Może niech poproszą Pana co robi Pawłowi Miesiącowi silniki o pomoc?

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#304 Postautor: Hans » 17 września 2018, o 00:15

To chyba silnik od Flemminga ale reki sobie nie dam uciac.

Dajcie spokoj, 52 pkt przy tak wyrownanych zespolach jest kapitalnym wynikiem Rowu i daje nam 5% szans na odrobienie strat. Po prostu za malo mamy atutow zwiazanych ze swoim torem i jakos nie wierze w to, ze nagle bedzie naszym sprzymierzencem.

No chyba ze dosypie sie maczki na kilka dni przed meczem ale to Jacek Z. raczej wie z kim sie kontaktowac odnosnie takich pomyslow ;)

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#305 Postautor: GIGI » 17 września 2018, o 00:16

jerry78 pisze:Nie mamy szczęścia do sędziów w finałach. 2 bardzo kontrowersyjne decyzje zarówno rok temu jak i dzisiaj i obie na naszą niekorzyść. Moim zdaniem obie błędne.
Ale szanse ciągle są i trzeba robić wszystko, żeby ją wykorzystać już w następną niedzielę.


Dawid.wykluczyl sie sam. Nie bylo bledu sedziego.

Awatar użytkownika
ptgt
Senior
Posty: 536
Rejestracja: 10 maja 2009, o 12:15

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#306 Postautor: ptgt » 17 września 2018, o 01:59

jerry78 pisze:Nie mamy szczęścia do sędziów w finałach. 2 bardzo kontrowersyjne decyzje zarówno rok temu jak i dzisiaj i obie na naszą niekorzyść. Moim zdaniem obie błędne.
Ale szanse ciągle są i trzeba robić wszystko, żeby ją wykorzystać już w następną niedzielę.

Niech szczęścia lecz pewności siebie. Analogiczna sytuacja do ubiegłorocznego finału w Gnieźnie, gdzie mając przeciwnika w garści, pozwoliliśmy mu odjechać, a potem wychodzi co wychodzi. W Gnieźnie posypaliśmy się po 11 biegu, tu po 12. Patrzę na rozpiskę od 12go biegu w górę i wciąż nie mogę uwierzyć jak mogliśmy to spartaczyć. Mam trochę żal do młodego Lamparta, ale wierze że zrehabilituje się w Lublinie dwu-cyfrówką. Jednak finał drugorzędnej ligi to większa presja niż IMP czy IMEJ. Puszczanie Miesiąca w parzę z Lambertem to jednak samobójstwo. Nie dam sobie ręki obciąć ale z tego co pamiętam z wideo reportaży to zawodnicy proponują sobie pola startowe. Absencja Jonssona w 14ym najprawdopodobniej wynikała z braku siły, mimo to, pojechał chyba dziś mecz sezonu, a na pewno najefektowniej. Nie ma co sugerować się rezultatem wyników z rundy zasadniczej, bo jak widać PO to całkiem inna liga. Z torem też nic nie wykombinujemy, skoro nie możemy tego zrobić od jakichś 4 lat. Rybnicki tor to była kalka naszej twardej nawierzchni. Jest słabo ale nie jest najgorzej. W meczach w Lublinie udowodniliśmy, że szybko potrafimy zrobić przewagę 10 punktów, kwestia w tym czy pójdziemy za ciosem.
#NajśmieszniejszaLigaŚwiata

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#307 Postautor: jerry78 » 17 września 2018, o 07:58

GIGI pisze:Dawid.wykluczyl sie sam. Nie bylo bledu sedziego.


Każdy ma swoje zdanie. Ja uważam, że był błąd sędziego.

Awatar użytkownika
lombard
Senior
Posty: 795
Rejestracja: 21 kwietnia 2011, o 15:44

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#308 Postautor: lombard » 17 września 2018, o 08:14

Serce za klubem i zawodnikami ale rozum mówi co innego. Gelo ma rację, że przegraliśmy za wysoko i trzeba myśleć o barażach. Oczywiście bilety dawno wyprzedane i nie ma co odbierać kibicom nadziei (nadzieja umiera ostatnia) ale nie nastawiajcie się na zbyt wiele, żeby potem się nie rozczarować i znowu nie gryźć ściany ze złości.
Co do samego meczu: Czy Dawid został słusznie wykluczony? Tu miałbym wątpliwości. Po przerwanym biegu Lebiedievs go przepraszał. Gdyby było 100% czysto nie miałby za co przepraszać. Niestety jazda w finale wymaga ostrej walki, dlatego młody Wiktor jadąc sam przyparty do płotu niewiele mógł zrobić i to głównie punktów Lampartów zabrakło do lepszego wyniku. Wracając do Dawida to powiem tak (choć nie wiem czy czytasz): bardzo Cię chłopie lubię i ucieszyłem się, że jesteś w naszej drużynie, zawsze Ci kibicuję, ale weź się do roboty zamiast opowiadać o grillu na Hetmańskiej, motocrossie albo zajeżdżającym Ci drogę Pawle. Jakim trzeba być skoncentrowanym i zdeterminowanym pokazali wczoraj rybniczanie i choć pękł im karbowany wężyk od syfonu którym nalewali metanol, rozlewając go po parkingu i wytwarzając atmosferę wybuchową, to jednak oni są bliżej awansu niż my. Co do Pawła, że nie zablokował Woryny przy płocie...Woryna był z innej ligi. Z 4 pozycji mijał naszych jak tyczki. Po słabej jeździe Miesiąca w biegu 14 spodziewałem się za niego taktycznej w 15. Lambert? Ale nic takiego nie nastąpiło-zabrakło nam armat. Podejrzewam zmęczenie z zawodów dzień wcześniej. To najwyraźniej nie był nasz dzień. Skupień też miał dzień konia a jakim sprzętem dysponował pokazał Chmiel kiedy pożyczył od niego maszynę. Wierzę, że to my byliśmy w tym dniu tacy słabi a nie Rybnik taki mocny, niemniej jednak nawet wynik Gniezna które w Rybniku przegrało podobnie jak my a u siebie tylko zremisowało, zmusza do tego żeby zejść na ziemię

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#309 Postautor: Gelo » 17 września 2018, o 08:18

Moim zdaniem też był to błąd sędziego - do wykluczenia był Lebiediew. Podejrzewam, że sędzia miał moralniaka po wykluczeniu Karpova i chciał się zrehabilitować w oczach gospodarzy.

Awatar użytkownika
Cubator
Posty: 58
Rejestracja: 14 grudnia 2012, o 11:56

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#310 Postautor: Cubator » 17 września 2018, o 08:21

Finał mamy już raczej zamieciony [emoji58] Baraż z ZG tak jak już kiedyś pisałem jest nie do przejścia. Nawet bez Patryka zielona dziura jest nie do ruszenia. Oni wiedzą że jak jest takie coś jak utrzymanie w elicie (kasa sponsorzy itp) to oni umieją spiąć pośladki. My mielismy być perfekcyjnie przygotowani nie byliśmy...niestety słabiej pojechali Wiktor i Robert.. i nie jest to ich wina ale debilnego terminarza ...bo kto wpada na pomysł jechania finałów indywidualnych dzień przed finałem ligi....wiadomo że to wpłynęło na ich dyspozycje. Niestety wydaje mi się że nie zrobiono wszystkiego co można było chociażby w kwestii sprzętu żeby pomóc zawodnikom. Cóż cel sezonu osiągnęliśmy ...teraz podobno możemy nie musimy. Szkoda

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#311 Postautor: $korzen$ » 17 września 2018, o 08:22

Jerry, uzasadnij.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#312 Postautor: Łoptymista » 17 września 2018, o 08:28

Od meczu minęło kilkanaście godzin, a człowieka moralniak nie opuszcza.
Wydymali nas, trochę sami się wydymaliśmy i kwestia wygrania finału została rozstrzygnięta. Rybnik u nas czuł się bardzo dobrze i to raczej on jest faworytem nie tylko do awansu, ale też wygrania w najbliższą niedzielę. W tej chwili to u nich większość zawodników zapierdala i walczy jak o życie.
Oczywiście przed niedzielą trzeba próbować walczyć, ale czy mamy ludzi z jajami i pomysłami. Chciałbym, żeby w drużynie był takich duch bojowy jak wtedy kiedy jechaliśmy do Ostrowa po pamiętnym wykluczeniu Kudriaszowa. Ekipa była nakręcona na maksa, skoncentrowana i przy okazji cwana. Potrafimy być tacy? Z tego co wiem jeden z autorów tamtej operacji nie jest w kręgu zainteresowań klubu. Szkoda.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#313 Postautor: Gelo » 17 września 2018, o 08:28

A ja uważam, że prędzej wygramy baraże niż odrobimy stratę 14 punktów. Zielona Góra jest nie do ruszenia - a dlaczego? Każdego można ruszyć - a skład Zielonki na kolana nie powala. Mają kilku niepewniaków, Protasa pod formą i nie mają Dudka. A to, że wiedzą, że jadą o kasę. No cóż - my też :) Pojawiają się argumenty, że niektórym naszym zawodnikom nie zależy na awansie - casus piłkarskiego Motoru. Ale jakoś to do mnie nie trafia. Szczepaniak, Karpow, Czaja, Batch też są "do odstrzału" po awansie Rowu.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#314 Postautor: Łoptymista » 17 września 2018, o 08:30

O Zielonej to nawet nie ma co myśleć teraz. Niedźwiedź już jeździ więc będą znacznie mocniejsi.

bartollo
Senior
Posty: 668
Rejestracja: 20 września 2017, o 23:36

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#315 Postautor: bartollo » 17 września 2018, o 08:32

1. Lampart był z przodu i miał prawo tam wjechać. A że Lebioda nie wyhamował i go wpakował w brata to jego wina. Sam przyznał w wywiadze, że nie chciał odpuszczać, ale to nie znaczy że ma w niego wjeżdżać.

Skoro z Rybnikiem nie mamy szansy odrobić 14 pkt to do ilu wy chcecie pokonać Zielonke u siebie? A może chcecie z Zengotą, Protasiewiczem i Jensenem wygrać na wyjeździe? To tak jakby Row miał 3 Woryny. Wdrożyć plan Mission Imposible i jedziemy po 52 punkty w najbliższą niedzielę.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#316 Postautor: Gelo » 17 września 2018, o 08:35

Zdaje się, że najpierw jedziemy w Zielonej. Osiem punktów jest do odrobienia. Już kiedyś był taki jeden co opowiadał bajki o przepaściach między ligami.

Awatar użytkownika
Cubator
Posty: 58
Rejestracja: 14 grudnia 2012, o 11:56

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#317 Postautor: Cubator » 17 września 2018, o 08:38

Gelo pisze:A ja uważam, że prędzej wygramy baraże niż odrobimy stratę 14 punktów. Zielona Góra jest nie do ruszenia - a dlaczego? Każdego można ruszyć - a skład Zielonki na kolana nie powala. Mają kilku niepewniaków, Protasa pod formą i nie mają Dudka. A to, że wiedzą, że jadą o kasę. No cóż - my też :) Pojawiają się argumenty, że niektórym naszym zawodnikom nie zależy na awansie - casus piłkarskiego Motoru. Ale jakoś to do mnie nie trafia. Szczepaniak, Karpow, Czaja, Batch też są "do odstrzału" po awansie Rowu.
Gelu pewnie że każdy jest do ruszenia...i mogliśmy też ruszyć wczoraj ROW. Nie zostało to zrobione. Pytanie dlaczego ? Ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i nie to miał na celu mój wpis. Też bym się z Tobą zgodził w 100 % że łatwiej łyknąć Falubaz niż odrobić stratę ale do tej chwili nie widzę totalnego zaangażowania ..operacji finał ...ludzi stających na głowie żeby to wczoraj wygrac albo chociaż przegrać minimalnie. Wiare jeszcze mam w ta druzyne klub itp bo zawsze mam... ale rozum mówi co innego. Walczymy do końca !

mema
Senior
Posty: 831
Rejestracja: 21 marca 2004, o 20:06

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#318 Postautor: mema » 17 września 2018, o 08:40

Nie bardzo rozumiem na czym większość tutaj opiera swój optymizm przed barażem z Zieloną.Protasiewicz,Zengota Jensen czy nawet jak pojedzie Dudek będą słabsi niż Karpov,Szczepaniak,Batchelor,Woryna.Bądźmy poważni.Ostatnia szansa to niedzielny mecz u siebie z Row.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#319 Postautor: Łoptymista » 17 września 2018, o 08:44

To zakładamy już temat "Baraż z Zieloną". :p

Ja czekam na jakieś oficjalne info z klubu i komunikat, że walczymy. Minimum to dwa treningi w Lbn i oba zamknięte.

Awatar użytkownika
Cubator
Posty: 58
Rejestracja: 14 grudnia 2012, o 11:56

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#320 Postautor: Cubator » 17 września 2018, o 08:45

mema pisze:Nie bardzo rozumiem na czym większość tutaj opiera swój optymizm przed barażem z Zieloną.Protasiewicz,Zengota Jensen czy nawet jak pojedzie Dudek będą słabsi niż Karpov,Szczepaniak,Batchelor,Woryna.Bądźmy poważni.Ostatnia szansa to niedzielny mecz u siebie z Row.
Na niczym....jedynie na tym że po przegraniu z Rybnikiem ..jest kolejna szansa. Niestety dla mnie dająca nam ok 10 % szans. Obym się srogo pomylil.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#321 Postautor: Gelo » 17 września 2018, o 08:51

mema pisze:Nie bardzo rozumiem na czym większość tutaj opiera swój optymizm przed barażem z Zieloną.Protasiewicz,Zengota Jensen czy nawet jak pojedzie Dudek będą słabsi niż Karpov,Szczepaniak,Batchelor,Woryna.Bądźmy poważni.Ostatnia szansa to niedzielny mecz u siebie z Row.

Dudek nie pojedzie w tym roku - tak powiedział wczoraj jego menago. A Dudek to 30 procent całej drużyny. Na czym opieram swój optymizm? Na trzech przesłankach - 1. sparingu, w którym bez trzech najlepszych pojechaliśmy znakomity mecz, 2. słabej, nierównej jeździe Falubazu przez cały sezon 3. torze w Zielonej Górze, który nie powinien być dla nas zaskoczeniem i nie powinien być tak twardy jak wczorajszy rybnicki

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#322 Postautor: Łoptymista » 17 września 2018, o 08:55

Gelu Duddek Dukiem, ale u nas nie potrafimy dopilnować, żeby nasi sobie nie przeszkadzali w czasie jazdy, ustawiamy zawodników na wątpliwych polach startowych, podejmujemy kontrowersyjne decyzje taktyczne, które nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Uważam, że nawet najlepsza ekipa zawodników bez sensownego prowadzenia będzie przegrywać.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#323 Postautor: Gelo » 17 września 2018, o 09:01

No nasza jazda parą wczoraj wołała o pomstę do nieba. ROW jechał drużynowo - dlatego wygrał. Łełek był może szybki ale on jedzie na własne konto. Wiktor był natomiast zbyt wolny żeby jechać parą. Ale od czego jest sztab trenerski? Pola startowe i brak AJ w 14 wyścigu to baboliki taktyczne - można było parę punktów urwać. Ja niestety nie jestem optymistą odnośnie treningów "akcja rewanż". Jak zwykle do soboty włącznie Lambert będzie jeździł codziennie o puchar Pierdziszewa, dzieciaczkowi wskoczą zawody juniorskie. Może przyjedzie AJ i Joel.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#324 Postautor: Łoptymista » 17 września 2018, o 09:09

Też nie jestem optymistą, ale jak mamy jechać jeszcze raz to trzeba przynajmniej spróbować zrobić wszystko, żeby było dobrze.
A co do Twojej listy naszych zaniedbań to pomimo szczerych chęci to nie mogę się z nią nie zgodzić. Brakuje nam ogarnięcia sytuacji na torze, chyba komunikacji oraz sprytu.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin

#325 Postautor: $korzen$ » 17 września 2018, o 09:10

bartollo pisze:1. Lampart był z przodu i miał prawo tam wjechać. A że Lebioda nie wyhamował i go wpakował w brata to jego wina. Sam przyznał w wywiadze, że nie chciał odpuszczać, ale to nie znaczy że ma w niego wjeżdżać.


No wlasnie Bartollo to tak nie dziala. Co mial zrobic Lotysz? Zaciagnac reczny, ktorego nie ma? czy wcisnac przycisk turbo boost jak Michael Knight w Nieustraszonym? to tak nie dziala. Lotysz jechal srodkiem toru, Dawid jechal przy bandzie. Nagle Dawidowi droge i tor jazdy zajezdza Wiktor, Dawid slyszac i wiedzac doskonale, ze Lebediew wchodzi mu pod lokiec nagle i w ostatniej chwili wjezdza Lotyszowi przed kolo gdzie nie ma juz nawet czasu na zamkniecie gazu i ewentualne skontrowanie maszyny. Lotysz nie mogl nic zrobic. Tego upadku nie uniknal by zaden zuzlowiec na swiecie. Jezeli jedziesz ekspresowka 110km/h lewym pasem i nagle jakis wariat z prawego pasa przy takiej predkosci wjezdza Ci przed maske powodujac kolizje to czyja to jest wina? goscia na lewym pasie? Nie mozna bezkarnie, narazajac zdrowie pozostalych uczestnikow biegow jezdzic od bandy do kraweznika zwlaszcza w wejsciu w luk. Lotysz tam nie mogl nic zrobic, Dawid wjechal mu centralnie przed kolo przy czym nagle i niebezpiecznie zmienil tor jazdy majac juz Lebediewa wlasciwie na kole. To bylo troche kamikadze ze strony Dawida. Tak ja to interpretuje i wydaje mi sie, ze tym samym kierowal sie sedzia.