WIELKI FINAL Rybnik - Lublin
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Teoretycznie 52 punkty na swoim terenie nie jest wyzwaniem ponad siły naszych zawodników. Problem jednak leży w torze, nie jest dla nas atutem. Naszą główną siłą w tym sezonie była bardzo dobra postawa na wyjazdach. U siebie zaliczyliśmy dwie wpadki. Nadzieja w w tym, że przy obecnej pogodzie nie będzie już takim problemem przygotowanie go bardziej pod siebie.
Prognozy pogody na najbliższy tydzień są o tyle korzystne, że nie przewidują opadów. Jednak w okolicach weekendu ma się wyraźnie ochłodzić, a temperatura ma duży wpływ zarówno na pracę silników jak i nawierzchnię. Oj wiele pracy przed naszymi zawodnikami, jeśli naprawdę im zależy na tym awansie.
Prognozy pogody na najbliższy tydzień są o tyle korzystne, że nie przewidują opadów. Jednak w okolicach weekendu ma się wyraźnie ochłodzić, a temperatura ma duży wpływ zarówno na pracę silników jak i nawierzchnię. Oj wiele pracy przed naszymi zawodnikami, jeśli naprawdę im zależy na tym awansie.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Na forum dalej trend optymistyczny. Jednak trudno się spodziewać, że Rybnik zrobi podobny wynik co Lokomotiv(w dodatku bez taktycznych). Obym się mylił...
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Akurat z tym Karpovem to uwazajcie. To kawal dobrego zawodnika. W zasadniczej u nas byl najlepszy po Batchu. Chyba z 11 zrobil. A dzisiaj jest o klase mocniejszy. Prawda jest taka, zę musimy pojechac mecz idealny. Taki jak z Rzeszowem w 2004 w meczu decydujacym o awansie do barazy. Ale na goraco trudno mi byc optymista. Uwazam, ze sam Woryna i odpad forumowiczow z Lotwy zrobia z taktycznymi jakies 24-25 pkt. No ale nic nadzieja umiera ostatnia.
- Jinxsior
- Junior
- Posty: 367
- Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
- Lokalizacja: Swindon/Lublin
- Kontakt:
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Mamy 14 pkt straty. Wiktor w Lubline tyle punktów co dzisiaj robi w jednym biegu. Liczymy że te 7pkt zrobi. Nie licze na szalone zdobycze Bobera, ale 5pkt jest w stanie zrobić w 3 startach. Jeśli Joel pojedzie podobny mecz jak tydzień temu to również mamy 4pkt więcej. Lambert pojedzie swoje. Nasz bezpośredni awans będzie uzależniony od Miesiąca i Lamparta. 52pkt. Kibice będą dodatkowym zawodnikiem. Damy kurwa radę.
-
K.A.M.I.L.
- Zawodowiec
- Posty: 1210
- Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
- Lokalizacja: Southampton
- Kontakt:
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Jinxsior i tylko taka postawa u kibicow powinna panowac. Wszyscy damy rade, zawodnicy, dzialacze i kibice, co jak juz wiadomo bedzie komplet. Zrobic kociol na trybunach, mega wsparcie dla zawodnikow Motoru i razem wjezdzamy do Ekstraligi!
MOTOR LUBLIN
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Zaryzykowałbym taki skład na rewanż:
1. Lampart
2. Kling
3. Lambert
4. Miesiąc
5. Jonsson
6. Bober
7. Lampart
Dajmy Lambertowi w końcu lepsze pola. On musi pojechać po 12-13 pkt.
1. Lampart
2. Kling
3. Lambert
4. Miesiąc
5. Jonsson
6. Bober
7. Lampart
Dajmy Lambertowi w końcu lepsze pola. On musi pojechać po 12-13 pkt.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Lambert z Miesiącem mają się ścigać tak jak dziś w 14 biegu?
Widzę, że kombinujemy za bardzo. Skład dokładnie taki jak w Rybniku + Bober i jazda.
Widzę, że kombinujemy za bardzo. Skład dokładnie taki jak w Rybniku + Bober i jazda.
Ostatnio zmieniony 16 września 2018, o 21:44 przez jerry78, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Dokladnie. Lambert z Miesiacem nie moze jechac.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
jerry78 pisze:Lambert z Miesiącem mają się ścigać tak jak dziś w 14 biegu?
Widzę, że kombinujemy za bardzo. Skład dokładnie taki jak z Loko + Bober i jazda.
z loko jechał lambert z miesiącem ;p
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Przeciez Lambert byl w parze z Miesiacem z Loko... tylko dla mnie bez sensu jest dawanie Pawlowi pola wewnetrznego.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Sorki, tak, poprawiłem.
Chodzi mi o pary: Lampart-Miesiąc, Kling+Lambert, Jonsson+Lampart,Bober.
Wg mnie to optymalne ustawienie.
Chodzi mi o pary: Lampart-Miesiąc, Kling+Lambert, Jonsson+Lampart,Bober.
Wg mnie to optymalne ustawienie.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Jest sens puszczania Pawla zaraz po rownaniu toru? Wiadomo, ze nic nie zrobi. Lambo z wewnetrznego moze ucieknie a Pawel bedzie bawil publike. Kling i Lampart lepsi sa w uciekaniu wiec niech jada jak liczy sie glownie start, czyli od razu po przerwie.
Ostatnio zmieniony 16 września 2018, o 21:50 przez bartollo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Nie mamy już nic do stracenia, trzeba się spiac na maxa w rewanżu i golimy ich. Dzisiaj mieliśmy dużo pecha który został wykorzystany, awans będzie nasz, naprawdę w to wierzę po ochlonieciu.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Jest jeszcze jedno kluczowe pytanie. Co bylo przyczyna defektu Pawla w 15 biegu? Mam nadzieje ze nie silnik.
- Darth Vader
- Posty: 51
- Rejestracja: 23 lipca 2004, o 10:03
- Lokalizacja: Lublin City
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Dzisiejszy wynik bardzo zły...
Sprawdza się powtarzane od początku sezonu oficjalne zdanie klubu że to skład na miarę awansu do pierwszej czwórki. I to się udało.
Niestety nie jest to skład na awans. I nie jest to skład zawodników preferujących tory betonowe a takie spotykamy teraz najczęściej. Zawodnicy tacy jak Lambert i Wiktor mają inne priorytety w tym sezonie. Lambert ma SEC, IMŚJ, Anglia , Szwecja a na końcu Motor. W zbliżającym się tygodniu też pewnie nie będzie miał czasu na trening w Lublinie.Wiktor lepiej jedzie ostatnio w DMEJ i IMEJ niż w Motorze. Trener i menadżer drużyny nie mają odpowiedniej wiedzy i umiejętności w odpowiednim przygotowaniu toru w Lublinie pod nas i potem obronieniu tego przed zmianami zarządzanymi przez komisarza i sędziego.
W głupi sposób odpuściliśmy transfer Liebiediewa. Zbyt długo była wiara w poprawę jazdy Mastersa. Nie ma alternatywy dla słabego Dawida Lamparta. Kling to też mega cudo jak widać nie jest.
Tak jak w roku ubiegłym zbyt dużo sił, uwagi i środków przeznaczono na tzn. oprawę, sprawy organizacyjne, marketing itp. Typowy przerost formy nad treścią. Świetne opakowanie i niestety zbyt słaba zawartość. Wygląda to wszystko organizacyjnie pięknie ale niestety nie przekłada się na ostateczny wynik sportowy.
Za tak duże pieniądze wydane w tym roku awans powinien być pewny i bez problemu.
Niestety w interesie większości zawodników nie leży awans do ekstraligi. Większość z nich nie znajdzie wtedy miejsca w składzie. Zarobili sobie już w tym roku dużo kasy i finały nie robią na nich większego wrażenia. Wielu z nich rozmawia pewnie już z innymi klubami o kontraktach na sezon 2019.
Żal tego sezonu ale to kolejna lekcja tak jak rok temu że opakowanie ma jednak mniejsze znaczenie niż zawartość...
Sprawdza się powtarzane od początku sezonu oficjalne zdanie klubu że to skład na miarę awansu do pierwszej czwórki. I to się udało.
Niestety nie jest to skład na awans. I nie jest to skład zawodników preferujących tory betonowe a takie spotykamy teraz najczęściej. Zawodnicy tacy jak Lambert i Wiktor mają inne priorytety w tym sezonie. Lambert ma SEC, IMŚJ, Anglia , Szwecja a na końcu Motor. W zbliżającym się tygodniu też pewnie nie będzie miał czasu na trening w Lublinie.Wiktor lepiej jedzie ostatnio w DMEJ i IMEJ niż w Motorze. Trener i menadżer drużyny nie mają odpowiedniej wiedzy i umiejętności w odpowiednim przygotowaniu toru w Lublinie pod nas i potem obronieniu tego przed zmianami zarządzanymi przez komisarza i sędziego.
W głupi sposób odpuściliśmy transfer Liebiediewa. Zbyt długo była wiara w poprawę jazdy Mastersa. Nie ma alternatywy dla słabego Dawida Lamparta. Kling to też mega cudo jak widać nie jest.
Tak jak w roku ubiegłym zbyt dużo sił, uwagi i środków przeznaczono na tzn. oprawę, sprawy organizacyjne, marketing itp. Typowy przerost formy nad treścią. Świetne opakowanie i niestety zbyt słaba zawartość. Wygląda to wszystko organizacyjnie pięknie ale niestety nie przekłada się na ostateczny wynik sportowy.
Za tak duże pieniądze wydane w tym roku awans powinien być pewny i bez problemu.
Niestety w interesie większości zawodników nie leży awans do ekstraligi. Większość z nich nie znajdzie wtedy miejsca w składzie. Zarobili sobie już w tym roku dużo kasy i finały nie robią na nich większego wrażenia. Wielu z nich rozmawia pewnie już z innymi klubami o kontraktach na sezon 2019.
Żal tego sezonu ale to kolejna lekcja tak jak rok temu że opakowanie ma jednak mniejsze znaczenie niż zawartość...
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
cóż za mądrości, nic tylko zakładać samemu klub i nie powtarzać błędów nieudaczników, którzy doprowadzili do tej spektakularnej klęski...
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Kolega Vader bredzi od rzeczy, ale ciężko się pozbierać po tym - nie bójmy się użyć tego słowa- wpi...olu.
Jeśli chłopaki wierzą w ten awans to jest szansa. Ja ta wiarę będę odbudowywać przez parę dni. Jestem jeszcze zdruzgotany. Ale jest realna szansa
Jeśli chłopaki wierzą w ten awans to jest szansa. Ja ta wiarę będę odbudowywać przez parę dni. Jestem jeszcze zdruzgotany. Ale jest realna szansa
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Wystarczy przesledzic wyniki Motoru w Lublinie. Niestety tor nie jest naszym atutem. Szykujmy sie na baraze z Zielona Gora. W nich nie jestesmy bez szans. Uwazam ze eliga bedzie w Lublinie ale po barazach.
Ostatnio zmieniony 16 września 2018, o 22:30 przez GIGI, łącznie zmieniany 3 razy.
- Jinxsior
- Junior
- Posty: 367
- Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
- Lokalizacja: Swindon/Lublin
- Kontakt:
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Darth Vader pisze:Niestety w interesie większości zawodników nie leży awans do ekstraligi. Większość z nich nie znajdzie wtedy miejsca w składzie. Zarobili sobie już w tym roku dużo kasy i finały nie robią na nich większego wrażenia. Wielu z nich rozmawia pewnie już z innymi klubami o kontraktach na sezon 2019...
Trochę sobie zaprzeczasz. Skoro zawodnicy nie chcą awansować to jaki mają sens rozmowy z innymi klubami na sezon 2019 ?? Przecież mają tutaj wszystko. Zastanów się kibicu sukcesu o czym piszesz. W łodzi też wydali kupę hajsu w Gdansku również i sezon zakończyli w sierpniu. Nikt Nam nie obiecywał awansu. Mieliśmy awansować do pierwszej czwórki i tak się stało. Nikt się nie spodziewał że sezon się tak ułoży i będziemy wszystko wygrywać. Czy to kontuzja Jelenia lub Peronia a może slaby Masters lub nieodpowiedzialny Bober doprowadziły do dzisiejszej porażki ?? Nie wiem. Wiem natomiast że mamy 15 biegów do odjechania na swoim torze i uważam że jesteśmy w stanie wygrać ten mecz 14pkt. Ale jeśli się nie uda to mamy baraże. Kolejne dwa mecze pełne emocji. Falubaz jest rozbity od środka jak nigdy. W zeszłym roku awans w barażach mi osobiście smakował jeszcze bardziej. Dobrze że Rybnik wejdzie z Nami. Ktoś musi przecież za rok spaść :)
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Darth Vader pisze:Dzisiejszy wynik bardzo zły...
Sprawdza się powtarzane od początku sezonu oficjalne zdanie klubu że to skład na miarę awansu do pierwszej czwórki. I to się udało.
Niestety nie jest to skład na awans. I nie jest to skład zawodników preferujących tory betonowe a takie spotykamy teraz najczęściej. Zawodnicy tacy jak Lambert i Wiktor mają inne priorytety w tym sezonie. Lambert ma SEC, IMŚJ, Anglia , Szwecja a na końcu Motor. W zbliżającym się tygodniu też pewnie nie będzie miał czasu na trening w Lublinie.Wiktor lepiej jedzie ostatnio w DMEJ i IMEJ niż w Motorze. Trener i menadżer drużyny nie mają odpowiedniej wiedzy i umiejętności w odpowiednim przygotowaniu toru w Lublinie pod nas i potem obronieniu tego przed zmianami zarządzanymi przez komisarza i sędziego.
W głupi sposób odpuściliśmy transfer Liebiediewa. Zbyt długo była wiara w poprawę jazdy Mastersa. Nie ma alternatywy dla słabego Dawida Lamparta. Kling to też mega cudo jak widać nie jest.
Tak jak w roku ubiegłym zbyt dużo sił, uwagi i środków przeznaczono na tzn. oprawę, sprawy organizacyjne, marketing itp. Typowy przerost formy nad treścią. Świetne opakowanie i niestety zbyt słaba zawartość. Wygląda to wszystko organizacyjnie pięknie ale niestety nie przekłada się na ostateczny wynik sportowy.
Za tak duże pieniądze wydane w tym roku awans powinien być pewny i bez problemu.
Niestety w interesie większości zawodników nie leży awans do ekstraligi. Większość z nich nie znajdzie wtedy miejsca w składzie. Zarobili sobie już w tym roku dużo kasy i finały nie robią na nich większego wrażenia. Wielu z nich rozmawia pewnie już z innymi klubami o kontraktach na sezon 2019.
Żal tego sezonu ale to kolejna lekcja tak jak rok temu że opakowanie ma jednak mniejsze znaczenie niż zawartość...
O czym ty w ogóle piszesz?
Zespół w tym sezonie pobił rekord liczby wygranych spotkań z rzędu. Zdecydowanie wygrał rundę zasadniczą i przez pół sezonu absolutnie dominował w lidze.
Dzisiejszy mecz faktycznie nie wyszedł, ale zauważ, że to jest sport, a sport ma to do siebie, że wygrany jest zwykle tylko jeden, mimo że startuje wielu.
Rozumiem, że kibic lubi "wymagać", ale proponuję zejść na ziemię i wymagać np. od siebie, a jeśli chodzi o żużel skupić się na kibicowaniu. Jeśli dla kogoś przegrany mecz finałowy jest powodem żeby wypisywać takie głupoty jak powyżej to proponuję odpuścić sobie tą całą zabawę i pooglądać np. obrady sejmu, a komentować choćby na onecie.
PS. Chyba, że jesteś z tych "wiecznie niezadowolonych", którzy tylko czekają na moment żeby wylać swoje żale. Wydaje mi się, że w ten sposób odreagowują swoje osobiste porażki na innych życiowych frontach. Pomimo, że mam alergię na takie osoby, to po części je rozumiem. Niektórzy i takie potrzeby zaspokajają poprzez sport.
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Darth trochę sam sobie przeczysz. Klub przed sezonem określił swój cel - awans do czołowej czwórki. Już na tę chwilę wywiązał się z nawiązką z tej niejako umowy z kibicami i sponsorami. Zaorali ligę w rundzie zasadniczej i nie pozostawili wątpliwości w półfinale. Jesteśmy czarnym koniem tego sezonu niezależnie od wyniku meczu rewanżowego. Ta cała napinka na awans pojawiła się z tego powodu, że rywale okazali się słabsi niż się wydawało przed sezonem, a w kolejnym roku tych zdeterminowanych drużyn będzie więcej.
Czepianie się tej fantastycznej otoczki, jaką stworzyli medialnie wokół żużla w Lublinie jest niedorzeczne. Bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki, coraz głośniej mówi się o nowym stadionie, a w samym mieście zapanowała prawdziwa żużlowa euforia. To może się okazać lepszą inwestycją w przyszłość niż silniejszy skład i awans.
Z drugiej strony zgodzę się w kwestii Lebiedieva. ROW bardzo intensywnie szukał wzmocnień i należało na to odpowiedzieć. Sam pisałem kiedyś, że kluczowe w kontekście zwycięstwa w lidze może się okazać ściągnięcie Łotysza. ROW przeprowadził dwa mocne transfery, my odpowiedzieliśmy jedynie przyzwoitym zastępstwem za Daniela. Trochę zabrakło determinacji, szczególnie że trener pewnie by nie miał problemów z przekonaniem Wrocławia do tego, by to nam wypożyczyli Andrzeja.
A tak ogólnie, to uważam że (odpukać) jeśli się nie uda awansować za tydzień, to Zielona Góra może się okazać dla nas łatwiejszym przeciwnikiem niż ROW. Nie ma przypadku w tym, że zajęli przedostatnie miejsce w tabeli. Są rozbici i praktycznie wszyscy poza Dudkiem (który im już pewnie nie pomoże) mają jakieś problemy. Na dodatek atmosfera tam jest taka, że nawet Zengotę potrafili zmieszać z błotem po słabszym występne. Nie sądzę by byli chętni do umierania za ten klub. My i ROW jak najbardziej jesteśmy w stanie objechać Zieloną w barażu.
Czepianie się tej fantastycznej otoczki, jaką stworzyli medialnie wokół żużla w Lublinie jest niedorzeczne. Bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki, coraz głośniej mówi się o nowym stadionie, a w samym mieście zapanowała prawdziwa żużlowa euforia. To może się okazać lepszą inwestycją w przyszłość niż silniejszy skład i awans.
Z drugiej strony zgodzę się w kwestii Lebiedieva. ROW bardzo intensywnie szukał wzmocnień i należało na to odpowiedzieć. Sam pisałem kiedyś, że kluczowe w kontekście zwycięstwa w lidze może się okazać ściągnięcie Łotysza. ROW przeprowadził dwa mocne transfery, my odpowiedzieliśmy jedynie przyzwoitym zastępstwem za Daniela. Trochę zabrakło determinacji, szczególnie że trener pewnie by nie miał problemów z przekonaniem Wrocławia do tego, by to nam wypożyczyli Andrzeja.
A tak ogólnie, to uważam że (odpukać) jeśli się nie uda awansować za tydzień, to Zielona Góra może się okazać dla nas łatwiejszym przeciwnikiem niż ROW. Nie ma przypadku w tym, że zajęli przedostatnie miejsce w tabeli. Są rozbici i praktycznie wszyscy poza Dudkiem (który im już pewnie nie pomoże) mają jakieś problemy. Na dodatek atmosfera tam jest taka, że nawet Zengotę potrafili zmieszać z błotem po słabszym występne. Nie sądzę by byli chętni do umierania za ten klub. My i ROW jak najbardziej jesteśmy w stanie objechać Zieloną w barażu.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Zgodzę się co do Lebiedievsa.
Z dzisiejszej perspektywy widzimy, że był to błąd, że go nie zakontraktowaliśmy z dwóch powodów.
Po pierwsze, nie jeździ w Motorze i musieliśmy się ratować Klingiem, a po drugie wzmocnił rywali.
Jednak to widzimy dopiero dzisiaj. W momencie jak ROW konktraktował Łotysza nasz zarząd miał też swoje argumenty, żeby go nie kontraktować.
Nie mogli zakładać, że Daniel złapie kontuzję, że Masters nie wypali do końca sezonu i że Łotysz w ogóle pozbiera się w tym sezonie.
Niestety te trzy elementy wystąpiły łącznie.
Rybnik zaryzykował (choć można się zastanawiać czy w ich ówczesnej sytuacji w ogóle zaryzykowali? Czy może byli po prostu do tego zmuszeni?) i dobrze na tym wyszli, choć mogło być odwrotnie.
Z dzisiejszej perspektywy widzimy, że był to błąd, że go nie zakontraktowaliśmy z dwóch powodów.
Po pierwsze, nie jeździ w Motorze i musieliśmy się ratować Klingiem, a po drugie wzmocnił rywali.
Jednak to widzimy dopiero dzisiaj. W momencie jak ROW konktraktował Łotysza nasz zarząd miał też swoje argumenty, żeby go nie kontraktować.
Nie mogli zakładać, że Daniel złapie kontuzję, że Masters nie wypali do końca sezonu i że Łotysz w ogóle pozbiera się w tym sezonie.
Niestety te trzy elementy wystąpiły łącznie.
Rybnik zaryzykował (choć można się zastanawiać czy w ich ówczesnej sytuacji w ogóle zaryzykowali? Czy może byli po prostu do tego zmuszeni?) i dobrze na tym wyszli, choć mogło być odwrotnie.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Po meczu postanowiłem na chwile odpocząć od żużla i nie oglądać eligi czy tez wchodzić do nas na forum, żeby odpocząć po tym co zobaczyłem. Prawdę mówiąc to co widzieliśmy dzisiaj jest powtórka z tamtego roku w Gnieźnie, pech + błędy naszych zawodników.
AJ osłabł w końcówce zawodów i było to widać, nie wydaje mi się ze śledź od tak puszcza miesiąca z taktycznej, mająca AJ.
W Lublinie jesteśmy w stanie zrobić 52 pkt.
Lampart 5-6pkt zrobi jeśli odpali to 10, średni ma ten sezon ale ja bym go nie skreślał.
Miesiąc jedzie całkiem fajnie 7-8 pkt jest w jego zasięgu.
Joel może dzisiaj nie pojechał rewelacji ale u nas będzie sprasowany i 8-10 zrobi.
To daje nam 22pkt minimum.
A wiec 30pkt potrzebujemy od AJ, Lambo, Wiktora i Bobera.
Uwazam ze jesteśmy w stanie to zrobić.
AJ osłabł w końcówce zawodów i było to widać, nie wydaje mi się ze śledź od tak puszcza miesiąca z taktycznej, mająca AJ.
W Lublinie jesteśmy w stanie zrobić 52 pkt.
Lampart 5-6pkt zrobi jeśli odpali to 10, średni ma ten sezon ale ja bym go nie skreślał.
Miesiąc jedzie całkiem fajnie 7-8 pkt jest w jego zasięgu.
Joel może dzisiaj nie pojechał rewelacji ale u nas będzie sprasowany i 8-10 zrobi.
To daje nam 22pkt minimum.
A wiec 30pkt potrzebujemy od AJ, Lambo, Wiktora i Bobera.
Uwazam ze jesteśmy w stanie to zrobić.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Witam,
Od meczu minęło już kilka godzin, emocje trochę opadły, kilka wniosków się nasuwa:
- zakładałem wynik max 50-40.
- do 10 biegu mecz był na styku, wynik oscylował wokół remisu. Rybnik trzymał wynik zdecydowanie tylko dzięki postawie skupienia.
- po 11 biegu gdy miesiąc przywiózł remis (utrzymał 4 oczka na minusie), byłem niemal pewny że ostatnie cztery biegi rozegramy na swoją korzyść. Inaczej - więcej niż 8 na minusie po biegu 15 nie będzie.
- na wyniku zaważył bieg 12. Błedy na pierwszym łuku, błedy na trasie. Kontroweryjna sytuacja z wykluczeniem. Są inny co znają się lepiej na forum, mówią o prawidłowo podjetej decyzji. Niepolemizuje.
- bieg 13 i remis z szczepaniakiem i słabym dziś ich obco. Co godne uwagi bieg 13 para lambert/jonsson mało kiedy przywoziła ostatnimi czasy wygrane biegi. Jak na taką parę słabo.
- nominowane. poraz kolejny okazuje się że mamy w nich problem. Mam trudność z przypomnieniem sobie wygranej w biegu 14 lub 15 5-1 z którąkolwiek drużyną z pierwszej piątki tego sezonu.
Podsumowując:
- do biegu 12 nasza ekipa seniorsko wyglądała pewniej i lepiej od przeciwników.
- do biegu 12 wynik row zawdzieczał postawie skupienia, bez jego posypał by się już wcześniej.
- o wyniku zaważyła zmarnowana koncówka zawodów, nasi liderzy nie powinni tak dać sobie skuc dupy.
- na wyniku zaważyła proporcja młodzieżowa: 13 do 3 dla rowu.
- Joel king zrobił swoje.
- Paweł miesiąc zrobił swoje, chodź powinien zamykać płot przeciwnikom( jak się nie mylę nie przypilnował również płotu w biegu 15 gdy łyknął do Woryna) , patrzeć co się dzieje za nim i współpracować z kolegami z drużyny.
- starszy z braci lampart pojechał słabo, chodź moim zdaniem nie do końca tylko ze swojej winy: pierwszy bieg wywalczył 1 punkt, drugi wygrał, trzeci prowadzili z miesiącem 5-1, ale pawel nie przypilnował płotu a potem przeszkadzali sobie nawzajem wybierając te same scieżki, czwarty wiadomo.
W rewanżu wynik do odrobienia, wraca bober więc do biegu numer 4 stan rywalizacji można już wyzerować. Ważny właśnie będzie poczatek zawodów i ustawienie w parze miesiąca aby było z niego jak najwecej pożytku. Nie wierze w słuszność odstawienia lamparta od składu, jedzie w kratkę, jednak ewentualna roszada to tylko na lini joel-jeleniewski, ale tylko gdy jeleń bedzie zdolny wygrać przekonywująco rywalizację z nim na treningu.
To my mamy ten ostatni mecz u siebie, mogło z nami gniezdno w tamtym roku pojechać , to my też z rybnikiem możemy. Mogło być zdecydowanie łatwiej ale ten wynik rybnikowi jeszcze awansu nie daje.
Od meczu minęło już kilka godzin, emocje trochę opadły, kilka wniosków się nasuwa:
- zakładałem wynik max 50-40.
- do 10 biegu mecz był na styku, wynik oscylował wokół remisu. Rybnik trzymał wynik zdecydowanie tylko dzięki postawie skupienia.
- po 11 biegu gdy miesiąc przywiózł remis (utrzymał 4 oczka na minusie), byłem niemal pewny że ostatnie cztery biegi rozegramy na swoją korzyść. Inaczej - więcej niż 8 na minusie po biegu 15 nie będzie.
- na wyniku zaważył bieg 12. Błedy na pierwszym łuku, błedy na trasie. Kontroweryjna sytuacja z wykluczeniem. Są inny co znają się lepiej na forum, mówią o prawidłowo podjetej decyzji. Niepolemizuje.
- bieg 13 i remis z szczepaniakiem i słabym dziś ich obco. Co godne uwagi bieg 13 para lambert/jonsson mało kiedy przywoziła ostatnimi czasy wygrane biegi. Jak na taką parę słabo.
- nominowane. poraz kolejny okazuje się że mamy w nich problem. Mam trudność z przypomnieniem sobie wygranej w biegu 14 lub 15 5-1 z którąkolwiek drużyną z pierwszej piątki tego sezonu.
Podsumowując:
- do biegu 12 nasza ekipa seniorsko wyglądała pewniej i lepiej od przeciwników.
- do biegu 12 wynik row zawdzieczał postawie skupienia, bez jego posypał by się już wcześniej.
- o wyniku zaważyła zmarnowana koncówka zawodów, nasi liderzy nie powinni tak dać sobie skuc dupy.
- na wyniku zaważyła proporcja młodzieżowa: 13 do 3 dla rowu.
- Joel king zrobił swoje.
- Paweł miesiąc zrobił swoje, chodź powinien zamykać płot przeciwnikom( jak się nie mylę nie przypilnował również płotu w biegu 15 gdy łyknął do Woryna) , patrzeć co się dzieje za nim i współpracować z kolegami z drużyny.
- starszy z braci lampart pojechał słabo, chodź moim zdaniem nie do końca tylko ze swojej winy: pierwszy bieg wywalczył 1 punkt, drugi wygrał, trzeci prowadzili z miesiącem 5-1, ale pawel nie przypilnował płotu a potem przeszkadzali sobie nawzajem wybierając te same scieżki, czwarty wiadomo.
W rewanżu wynik do odrobienia, wraca bober więc do biegu numer 4 stan rywalizacji można już wyzerować. Ważny właśnie będzie poczatek zawodów i ustawienie w parze miesiąca aby było z niego jak najwecej pożytku. Nie wierze w słuszność odstawienia lamparta od składu, jedzie w kratkę, jednak ewentualna roszada to tylko na lini joel-jeleniewski, ale tylko gdy jeleń bedzie zdolny wygrać przekonywująco rywalizację z nim na treningu.
To my mamy ten ostatni mecz u siebie, mogło z nami gniezdno w tamtym roku pojechać , to my też z rybnikiem możemy. Mogło być zdecydowanie łatwiej ale ten wynik rybnikowi jeszcze awansu nie daje.