I Runda PlayOff Tż Lublin - Stal Gorzów 46:41

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#176 Postautor: RadeKas » 18 lipca 2004, o 21:17

No skoro Frankowi defektowal motor w ostatnim biegu to zwracam honor. Swoja droga mielismy tez fart ze Franek zdefektowal tuz przed meta wczesniej. Gdybysmy wygrali tamten bieg 5-1 to w nastepnym pojechalby z rezerwy taktycznej Paluch i mysle ze wynik moglby byc wtedy gorszy.

Kilok
Posty: 114
Rejestracja: 11 czerwca 2003, o 18:43
Lokalizacja: LBN

#177 Postautor: Kilok » 18 lipca 2004, o 21:38

Mecz swietny.Co do sytuacji Hlib-Knapp do dalej sie bede upieral ze Hlib podcial Grzeska tylnim kolem (siedzialem na przedostatnim sektorze).Moga byc rozne zdania ale moim zdaniem zarowno Franek jak i Sledzio sie zrehabilitowali tylko mam nadzieje ze taka walke beda pokazywac juz w kazdym meczu do konca sezonu.Ja sie ciesze ze obejrzalem tak dramatyczny mecz za to wlasnie kocha sie zuzel a biadolenie ze za malo wygrali jest nie na miejscu.Pozwolcie im robic to co robia a na oceny bedzie okres po lidze jak bedziemy wiedzieli ktore miejsce mamy w tabeli itp. itd.Martwi mnie fakt ze tak malo kibicow bylo na meczu ale coz mozna sie bylo tego spodziewac
Pozdro

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#178 Postautor: Lublin_Fan » 18 lipca 2004, o 21:39

Pech i szczęście po obu stronach to chyba najlepsze skwitowanie tego meczu. Obie strony miały upadki i defekty. Przy czym to Stal była dziś taka słaba a nie my tacy mocni.
Dziwi mnie tylko jak można mówić, że Śledź i Franków sie zrehabilitowali. W moich oczach oni dalej nie istnieją. Opinię buduje się długo a traci w moment. Niech nam ci dwaj pseudozawodowcy dadzą baraże to będzie można mówić o rehabilitacji a nie po jednym wymęczonym meczu.
A propo Jelenia. Powtórze raz jeszcze: jeszcze tego lata jelen sie z drugą ligą zbrata. A jak nie - to będzie jeździł szambowozem firmy Zdzichtex. Ten człowiek to żużlowe zero totalne :) Miota się po torze, nie wie co robić, boi sie. Jeździ jakby mu w d.... wsadzili kawałek szyny kolejowej. Zero balansowania ciałem, zero techniki. Dlaczego jesteśmy skazani na oglądanie go na torze? Licencje ma od roku 1999 i przez 5 lat jazdy nie nauczył się nic. Ja błagam na kolanach: niech jeździ ktokolwiek, aby nie on, prosze.....





Pozdr.
Ostatnio zmieniony 18 lipca 2004, o 21:44 przez Lublin_Fan, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
WBA
Szkółkowicz
Posty: 285
Rejestracja: 4 lipca 2003, o 13:20
Lokalizacja: Lublin-zone
Kontakt:

#179 Postautor: WBA » 18 lipca 2004, o 21:40

mOrphe pisze:......Po pierwszych trzech wyscigach, myslalem ze bedzie mecz w miare prosty do wygrania, ale to co zrobil Chomski - tego powinien sie od niego Stachyra uczyc. ...


trzeba jeszcze mieć kim robić te rezerwy taktyczne

Metalliczny
Senior
Posty: 755
Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#180 Postautor: Metalliczny » 18 lipca 2004, o 21:42

Witam. To i ja na gorąco podziele się swoimi opiniami. Meczyk bardzo ładny, do końca trzymający w napięciu, a jak Karlsson został w 15 biegu to myślałem że zawału dostanę. Niestety nasi nie pojechali rewelacyjnie, na zwycięstwo z Gdnańskiem chyba bym nie liczył. Smuci troszkę słaba frekwencja, ale da się to wytłumaczyć pogodą, wakacjami i ostatnimi występami naszych. Krótka ocena:
Gorzów: Paluch - bardzo ładnie, jedna wpadka na początku, potem super, ąz do upadku. Głuchy - zrobił punkt, to już dobrze. Hućko - złapał punkty na defekcie i Stachyrze, czyli dno. Flis - bardzo waleczny, ambitny, ale niestety położył Gorzowianom mecz. Zorro - mnie tam on nie zachwycił, przeciętnie, bardzo w kratkę, ogólnie dość słabo. Hlib - dzisiaj mnie nie zachwycił, poprzedni wsytęp dużo lepszy. Gość jeździ agresywnie, czasem nawet za bradzo, kiedyś zabije i siebie i kogoś jeszcze. Brawa dla trenera Chomskiego, ma naprawdę nosa. Sipma: Darek - cóż, w kratkę, ale swoje punkty chyba wyjeździł, niemniej jednak bez rewelacji. Franków - przeciętnie, raz potrafił wygrać z Hlibem, y potem być ostatni, ale to co zrobił w 15 biegu woła o pomstę do nieba - dla niewtajemnczonych powiem iż wywiózł zakładającego się Petera w bandę - gdyby nie to Karlik byłby pierwszy, potem ten upadek. Moim zdaniem - lipa. Peter - oj kurczę, gdyby przyjechał ostatni w 15 to bym go skur..., wyraźnie zaspał na starcie, ale jednak zrobił 14 punktów, a to o czymś świadczy. Jurek - pierwszy występ ładnie, później tragedia, chwalicie go za atak, ale mój Boże na kim, na Głuchym, dajcie spokój. Grzecho - słabo, wyraźnie dziś słabszy dzień, momentami nawet mniej waleczny, ale rzeczywiście śedzia źle zrobił wywalając go w 13 biegu. Juniorzy - fartem pierwszy bieg, potem lipa. Brak ambicji, walki.
Ogółem to mieliśmy dziś cholernego farta, i nie mówcie że kontrolowaliśmy mecz, bo tak nie było. Wygraliśmy fartem, a fakt że prowadziliśmy 15-3 a później roznieśliśmy przewagę woła o pomstę do nieba. Z taką formą może jakoś zbierzemy 2 punkty, ale będzie naprawdę ciężko.
PS. Kto dzisiaj przygotowywał tor - same dziury - widać to było na upadkach, drugi łuk jakiś przeklęty, czy co?

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#181 Postautor: dannie » 18 lipca 2004, o 21:51

...moze to niektorych zaskoczy lecz po tym meczu moge chyba smialo stwierdzic ze jestesmy najfartowniejsza ekipa w I lidze :) - nie no... ostatni bieg to poprostu dar z nieba... jak nic powinni nas dojechac 5:1 i odprawic z kwitkiem... pozbawiajac zludzen kto jest lepszy... to samo bylo w rzeszowie - fortuna jest po naszej stronie... trzeba to wykorzytac, bo chociaz chlopaki jezdzili dzisiaj dosz sredniawo to wszystko jest jeszcze mozliwe.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#182 Postautor: $korzen$ » 18 lipca 2004, o 22:03

To i ja cos napisze. Zaczne od tego, jak mozna w tak baznadziejny sposob stracic zaliczke jaka zdobylismy w pierwszych 4 biegach !?, zaloze sie ze zadna druzyna Nawet Wanda :D nie byla by w stanie gorzej tego zrobic. MEcz ten mozna smialo nazwac porazka, bo co nam to niby daje?, w gorzowie z taka jazda skonczymy jak Gniezno u nas. Jesli chodzi o zawodnikow, K..... od....... sie od Frankowa !, walczyl dzis najbardziej z calej naszej druzyny !, 2 nie pamietacie jak z...... w Ostrowie czy Rzeszowie malo co na bandzie sie nie zabijajac !?. Odrazu sorka za przeklenstwa ale juz szlak mnie trafia. SLedz wielka rehabilitacja, z Paluchem czy Hlibem nie byl w stanie nawiazac zadnej walki w przeciwienstwie do Frankowa. Karlsson jak zwykle swietnie i odrazu zaznaczam ze nie jest on machina do trzaskania kompletow, a z tego co widze to za cos takiego go wlasnie uwazacie. Knapp dla mnie dzisiaj srednio. Juniorzy to katastrofa zarowno Dawid jak I Daniel, zwlaszcza po tym 1 spodziewalem sie "kilku" pkt, ale przeliczylem sie. Jak zwykle podejrzewam ze spalil sie psychicznie. Na koniec, pozostaje liczyc na cud w Rzeszowie, tak jak frankow powiedzial w parku, pelna mobilizacja, porzadny trening i moze przy odrobinie szcescia sie uda. Ogolnie co do wyniku spotkania, dodam jeszcze ze moglismy je przegrac jak i wyzej wygrac. Defekty Frankowa, niezasluzone wykluczenie (moim zdaniem) Knappa, Sledz ktory dal sie minal jak amator, wszystko to mialo wplyw na ten niecodzienny wynik tego spotkania. Pozostaje jechac do Rzeszowa i liczyc ze chlopaki powalcza.

JaCkyL

#183 Postautor: JaCkyL » 18 lipca 2004, o 22:09

tjaaaa, fart i jeszcze raz fart!!!!
chomski swietne zmiany, no ale mial kim zastepowac, nie to co u nas nasz "mistrz rezerwy" - wszyscy wiedza o kogo chodzi - krosno, lodz, tak moze tam pojezdzi... na traktorze :D

w sumie nasi nic wielkiego nie pokazali, wyraznie widac brak rowno punktujacego seniora (tomek wracaj!!!)
w gorzowie w rewanzu baty, w gdansku baty, w rzeszowie pewnie tez...
mecze w lublinie - z gdanskiem jak wygramy bedzie coooood nad bystrzyca, rzeszow - wszystko sie moze zdarzyc, pod warunkiem ze beda jezdzic seniorzy a nie druzyna juniorkow, pozyjemy zobaczymy ale wg mnie na awans nie ma co liczyc, nie ma sie z czym pchac na sile do e-ligi

Awatar użytkownika
KubuÅ›
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 22:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#184 Postautor: KubuÅ› » 18 lipca 2004, o 22:12

Najwazniejsze ze mecz wygralismy, ale moge powiedziec ze mielismy wiecej szczescia niz rozumu. Peter ladnie 14 punktowa a pozostali nawet niezele. Ciekawe co bedzie w Rzeszowie :?:

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#185 Postautor: JAG » 18 lipca 2004, o 22:25

może ktoś podać mi kolejność w 3 biegu bo byłam z małym brejdakiem i zajął mnie tak że nie zdążyłam spojrzeć na metę a w tym sektorze nic nie słychać
z góry dzięki

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#186 Postautor: $korzen$ » 18 lipca 2004, o 22:27

1 Karlsson 2 Jurek 3 Flis 4 Hućko

Metalliczny
Senior
Posty: 755
Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#187 Postautor: Metalliczny » 18 lipca 2004, o 22:32

Proszę o podanie czasu w biegu 15, sami rozumiecie, z tej radości nie zdążyłem zanotować, a zresztą i tak nic nie słyszałem. Z góry dzięki

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

#188 Postautor: Cz@rek » 18 lipca 2004, o 22:34

Z takimi silnikami daleko nie zajedziemy!
A już na pewno nie na betonie w Rzeszowie!
Mam nadzieję że Ojcu już podziękujemy,jedyne punkty zrobił
przy wydatnej pomocy Karlssona,a po jego upadku straciliśmy
punkty w powtórce.
PodsumowujÄ…c to czarno widzÄ™ kolejne mecze.

Awatar użytkownika
Jablo
Posty: 54
Rejestracja: 4 kwietnia 2004, o 22:27
Lokalizacja: Lublin

#189 Postautor: Jablo » 18 lipca 2004, o 22:46

Co do meczu nie bede sie wypowiadal, kazdy widzial.
Kurde ale co za prostaki rzucaja butelkami na tor!!!! To jest kompletny debilizm!!!
A wy panowie w tych ladniutkich koszlukach z imonami!!! Nauczcie sie buraki kultury i pomyslcie czasem zanim wypalicie petarda w sektor obok. Odlamek tego gowna przelecial mi centymetr nad glowa i co ?? Barany zakute zamiast okazac troche skruchy to wam sie tylko mordy cieszyly!! Bez kitu !! No comment!! Nie przystoi takie zachowanie ludziom ktorzy sa bardzo blisko zwiazani z klubem!!

JaCkyL

#190 Postautor: JaCkyL » 18 lipca 2004, o 22:46

Cz@rek pisze:Z takimi silnikami daleko nie zajedziemy!
A już na pewno nie na betonie w Rzeszowie!
Mam nadzieję że Ojcu już podziękujemy,jedyne punkty zrobił
przy wydatnej pomocy Karlssona,a po jego upadku straciliśmy
punkty w powtórce.
PodsumowujÄ…c to czarno widzÄ™ kolejne mecze.


Co Ty opowiadasz. Żaden Karlsson nie byłby w stanie pomóc mu, gdyby Mordel sam nie ruszył tyłka.

Co do innych meczy - zgoda.

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#191 Postautor: Radzio » 18 lipca 2004, o 22:49

dannie pisze:...moze to niektorych zaskoczy lecz po tym meczu moge chyba smialo stwierdzic ze jestesmy najfartowniejsza ekipa w I lidze :) - nie no... ostatni bieg to poprostu dar z nieba... jak nic powinni nas dojechac 5:1 i odprawic z kwitkiem... pozbawiajac zludzen kto jest lepszy... to samo bylo w rzeszowie - fortuna jest po naszej stronie... trzeba to wykorzytac, bo chociaz chlopaki jezdzili dzisiaj dosz sredniawo to wszystko jest jeszcze mozliwe.


Szczęście sprzyja lepszym:) ale tak na poważnie widać dziś bylo, że karzdemu zalezy na wygranej.Karlsson tak jak powinien. Franków w miare oczekiwań no i Darek tak samo, chociarz znów problem z silnikami :(.

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#192 Postautor: JAG » 18 lipca 2004, o 23:03

dziwny to był mecz,duzo defektów,upadków.zapowiadało się łatwo ale potem zrobiło się na styk.jednak jesteśmy do przodu,wierzyłam że będzie niewielkie zwycięstwo ale nie wymyśliłabym takiego przebiegu.
podobała mi się postawa Karlika w 3 biegu-ładnie pilnował Mordela-baz tego nie byłoby zwycięstwa 5:1 w tym biegu.
mimo że zdobyczą punktową się nie wyróżnił to jak zawsze podobała mi się jazda Grzesia(fajnie walczy) i wydaje mi się że sam się w 13 biegu nie wyłożył,ale może zaszkodziło mi słońce a poza tym trochę brat mi się wiercił.
dobrze też że Daniel przywiózł ten 1 pkt w 12 biegu.
myślę że Gorzów długo nie zapomni Flisowi biegu 15

Rumi
Posty: 8
Rejestracja: 12 lipca 2004, o 19:38
Lokalizacja: Lublin

#193 Postautor: Rumi » 18 lipca 2004, o 23:06

Czepiliście sie tego Frankowa!! Ja siedziałem na wyjściu z pierwszego łuku i widziałem całą sytuacje w 15 biegu; Ludzie chlopak sie położył bo mu łańcuch sie zerwał i musiał leżeć, żeby przerwać bieg ( wiadomo, że wszyscy liczyli że Peter poejedzie w powtórce na 3 punkty). A ogólnie to jakoś kiepsko widze rewanż w Gorzowie
TÅ» TÅ» TÅ»

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#195 Postautor: JAG » 18 lipca 2004, o 23:11

Radzio pisze:
dannie pisze:ostatni bieg to poprostu dar z nieba... jak nic powinni nas dojechac 5:1 i odprawic z kwitkiem..


nie wiem czy to mi słońce zaszkodziło??na jakie 5:1?po tym jak się Franków wyłożył było na 4:2,faktem jest jedynie że taki wynik był dla nas porażką(remis w meczu)

pozdr.

Metalliczny
Senior
Posty: 755
Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#196 Postautor: Metalliczny » 18 lipca 2004, o 23:15

Sting - Rajkowski ? Byłeś na pewno na tym samym meczu co ja? :twisted:

JAG - Radzio ma racje - w drugiej odsłonie biegu jechali nas na 1-5, po czym wyłożył się Flis. Chyba rzeczywiście za dużo słońca, a może też czegoś innego? :D

Ponawiam prośbę o czas w biegu 15, czy nikt inny nie zanotował?

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#197 Postautor: JAG » 18 lipca 2004, o 23:17

sting126 pisze:Rzucania butelek na tor komentowal nie bede... szkoda slow...


nawet nie chce myśleć jakby przez tych "myślących inaczej" klub zarobił karę finansową

Snys
Zawodowiec
Posty: 1073
Rejestracja: 6 kwietnia 2004, o 17:51
Lokalizacja: Lublin

#199 Postautor: Snys » 18 lipca 2004, o 23:19

Metalliczny pisze:Ponawiam prośbę o czas w biegu 15, czy nikt inny nie zanotował?


71.30

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#200 Postautor: JAG » 18 lipca 2004, o 23:24

Metalliczny pisze:
JAG - Radzio ma racje - w drugiej odsłonie biegu jechali nas na 1-5, po czym wyłożył się Flis. Chyba rzeczywiście za dużo słońca, a może też czegoś innego? :D


sorry,naprawdę bardzo mi zaszkodziło ale tylko słońce(robiłam dziś za szofera więc co innego wykluczone),a może poprostu za szybko skomentowałam-chodziło mi o sytuację sprzed przerwania biegu po upadku Mario

pozdr.