Nie chce mi sie, szczerze mowiac, wierzyc w Hancocka. Przeciez on do momentu kontuzji byl.... 2 zawodnikiem e-ligi. 10 spotkan srednia ponad 2,2... uwazam, ze jezeli nie chce startowac w e-lidze tzn ze nie czuje sie na silach i cos z jego barkiem jest nie tak. Jak bark potrafi dokuczac mamy przyklad pierwszy z brzegu w postaci Kuciapy. Jakby bylo wszystko ok to raczej ktos by mu te pieniadze za starty w e-lidze zaplacil. Wiec albo kontuzja jest powazna i w e-lidze o tym wiedza i sam Hancock wie, ze nie podola albo po prostu nie chca mu zaplacic tyle ile chce.... ciezko tez uwierzyc, ze mamy mozliwosc zaplacic wiecej niz Falubaz. Cala ta historia to typowy czeski film. Hancock to mega armata na I lige, ale mamy doczynienia z gosciem, ktory jest starszy o 8 lat od Bjarne Pedersena czy 10 lat od Okoniewskiego. Wiadomo, magia nazwiska... ale jak sobie tak pomysle realnie o tym transferze... to wolalbym juz za taka kase sciagnac do nas Pajaka i pakiet Lampartow. Dobrze by bylo tez wiedziec co z Hancockiem w kontekscie dzikiej karty w cyklu grand prix. Jakby mial dzikusa to bylbym sklonny zalozyc, ze bedzie dobrze przygotowany i jezeli nas na to stac (moze jakis tajemniczy sponsor ?

) to bym zaryzykowal. Natomiast jezeli Hancock nie dostanie dzikusa, to boje sie, ze moze troche zbagatelizowac starty w naszym klubie i moze byc Bjarne Pedersen bis. Mysle, ze cykl grand prix i dzika karta moze miec duzy wplyw na to, jakiego Hanocka zobaczymy w nastepnym roku. Nie wiem kompletnie jak ugryzc ten temat, moze byc mega armata ale moze byc i mega klapa.... o ile wogole te doniesienia sa prawda.
btw. pupil Gela jedzie jutro z dzikusem w grand prix Australii, bedzie mozna wyciagnac ciekawe wnioski.