04.07. GTÅ» GrudziÄ…dz - TÅ» Lublin 50:40

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#251 Postautor: Lublin_Fan » 6 lipca 2004, o 23:56

Gelo pisze: Nie wiem tylko dlaczego większość forumowiczów jako jedynego zawodnika z obecnego składu w ekstralidze widzi


Wiedziałeś kogo sprowokować ;)

Bo gdy Tomek ma taki sprzęt jak obecnie Knapp albo Franków to się ściga a nie tylko jeździ w kółko. Przed sezonem była ogólna podnieta, że Knapp ma rakiety i będzie komplety trzaskał. Parenaście meczów minęło i gdzie te komplety? Nie ma nawet śr/biegowej większej od 2.00. Of kors Grzesio jest obecnie najskuteczniejszy, ale on ma szybki sprzęt przez cały sezon. I kontuzje też mu sie nie zdarzają, ale to akurat jest kwestia szczęscia.
Proponuje przeanalizować te mecze z dwóch lat kiedy Tomek miał dobre motory. Wtedy będzie jasne, dlaczego ludzie na niego liczą.


Pozdr.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#252 Postautor: $korzen$ » 7 lipca 2004, o 10:38

Dokladnie !, Jestem pewien ze na tym sprzecie jaki ma obecnie Knapp Tomek bylby nie do ugryzienia. Nawet na takim g...e jakie posiada obecnie jest bardzo dobrym zawodnikiem. A jak jezdzil Grzesio w niektorych meczach w poprzednim sezonie to lepiej zapomniec ....

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#253 Postautor: Gelo » 7 lipca 2004, o 12:21

$korzen$ pisze:Dokladnie !, Jestem pewien ze na tym sprzecie jaki ma obecnie Knapp Tomek bylby nie do ugryzienia. Nawet na takim g...e jakie posiada obecnie jest bardzo dobrym zawodnikiem. A jak jezdzil Grzesio w niektorych meczach w poprzednim sezonie to lepiej zapomniec ....

Macie swoje racje - ja mam swoje. Nie odbieram Tomkowi niczego - to dobry i waleczny zawodnik. Ale nie piszcie, że na motorach takich jak Knapp czy Franków będzie wymiatał, bo zalatuje mi to rzeszowskim gdybaniem. Tomek nie miał i zapewne wciaż nie ma takiego sprzętu jak w/w dwójka. I tylko o to mi chodzi. Szukanie przez pół sezonu przyczyn tego że silniki nie jadą nie może mieć miejsca w ekstralidze. A to, że Tomek zdecydowanie mniej walczy na dystansie niż w ubiełgym roku to zupełnie inna sprawa.

Zulu
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2003, o 21:19
Lokalizacja: Lublin

#254 Postautor: Zulu » 7 lipca 2004, o 22:28

Gawrzyk pisze:
Zulu pisze:Już od dawna, także na tym forum, dochodziły głosy, że kierownictwu ze względów finansowych niezbyt zależy w tym roku na awansie. Może coś w tym jest.


bzdura totalna. Wlasnie to kierownictwu klub zalezy najabrdziej na tym zeby awansowac. wszystko nasi maja, nie moga narzekac. jesli komus nie zalezy to ....napewno nie jest to kierownictwo zespołu...

trzeba awansowac bo zobaczcie jak koncza kluby ktore otarly sie o elige...np. taki start Gniezno...


Nie wiem Gawrzyk co masz na mysli pisząc, że Start coś tam kończy. Póki co klub nie został rozwiązany, chłopaki jeżdżą jeszcze w pierwszej lidze, choć po sezonie pewnie spadną do drugiej. Prorokowanie, że klub zostanie rozwiązany jest przedwczesne, a druga liga też jest dla ludzi i jazda w niej bynajmniej wstydu nie przynosi. Przynajmniej w mojej opinii. Równie dobrze można się zastanawiać, jak skończy po tym sezonie RKM Rybnik, który w końcu awansował do ekstra, a teraz daje ciała w każdym meczu. Ale też mam nadzieję, chociaż nie 100 % przekonanie, że wszelkie insynuacje na temat odpuszczenia w tym roku walki o awans to bzdury wyssane z palca.

Zulu
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2003, o 21:19
Lokalizacja: Lublin

#255 Postautor: Zulu » 7 lipca 2004, o 22:44

Gelo pisze:Wiadomą jest rzeczą, że 90 procent naszego zespołu nie ma czego szukać w ekstralidze. I oni (czyli zawodnicy) zdają sobie z tego sprawę. Nie wiem tylko dlaczego większość forumowiczów jako jedynego zawodnika z obecnego składu w ekstralidze widzi Piszcza. Z jakiej racji się pytam? Ani nie jest najlepszy w drużynie (dopiero czwarty) ani perspektywiczny (chodzi o wiek). Większość juz chyba zapomniała jak w bólach ciułał po 5 punktów. Ktoś powie, że już jest wszystko w porządku i jeżdzi świetnie ale w ekstralidze na taką jazdę jak Tomek zaprezentował nie można sobie pozwolić. Najlepszym naszym zawodnikiem jest Grzesio. A Darek... coraz bardziej rozczarowuje.


Ano Gelu na takiej podstawie, że Piszczyk już jeździł w ekstralidze i w większości spotkań po tych kilka punktów przywoził. Fakt, że startując w Wybrzeżu zawalił chyba najważniejsze mecze, ale mimo wszystko uważam, iz prezentował w tym klubie w miarę równy, choć może niezbyt wysoki poziom. To, że aktualnie krajowym liderem jest Knapp a nie Piszcz jeszcze o niczym nie przesądza, bo tak napradę Grzesiek zaczął jechać dopiero od kilku meczy. Przypomnij sobie cały ubiegłoroczny sezon w jego wykonaniu i pierwszą połowę obecnego - w pierwszej lidze nie ciułał więcej niż Piszczyk w ekstra. Mimo wszystko uważam Tomka za pewniejszego zawodnika, choć w gruncie rzeczy ani on, ani Grzesiek w wyższej lidze zbyt wiele by nie zawojowali. Argumenty, że Tomek nie ma sprzętu takiego jak Knapp i dlatego nie robi wyniku jest bez sensu, bo zawodowiec w klubie mającym aspiracje ekstraligowe powinien mieć żylety. Ale jak się łapie kilka srok ( czytaj lig) za ogon będąc Piszczem a nie Gollobem, to nie ma się czemu dziwić. Jeżeli chodzi o Śledzia to nie jest on dla mnie żadnym rozczarowaniem, bo jak na zawodnika, który miał już zakończyć żużlową karierę i w najlepszym wypadku być w TŻ alternatywą dla Jerzego Mordela - wymiata całkiem nieźle. Chciałbym tylko kiedyś zobaczyć, jak Rybka wygrywa 15 bieg. Ale to chyba marzenia ściętej głowy.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#256 Postautor: harry » 9 lipca 2004, o 13:38

Jeden z bardzo doswiadczonych ludzi powiedział, że w takiej sytuacji jak w Grudziądzu to najlepiej po meczu upier..lić sie na amen i na drugi dzień zapomnieć o wszystkim. I chyba niestety jest to racja. Nikt nikogo za rękę nie złapał a możliwości tłumaczeń jest bez liku (wersja o tym, że Franek nic nie zmieniał w silkniku w czasie zawodów okazała się ściemą bo po drugim biegu podobno Franek zmienił zapłon i był pewny, że wygra następny bieg - wersja od innych postroonnych osób).

Zulu
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2003, o 21:19
Lokalizacja: Lublin

#257 Postautor: Zulu » 9 lipca 2004, o 21:32

harry pisze:Jeden z bardzo doswiadczonych ludzi powiedział, że w takiej sytuacji jak w Grudziądzu to najlepiej po meczu upier..lić sie na amen i na drugi dzień zapomnieć o wszystkim.


Na "amen" powiadasz ? Hm... :? Ksiądz Kiełbasa ? :wink: