A czym niby Timo i T-Blom zasluzyli sobie na wystep? Przegraniem nam kolejnego wyjazdu? Bardzo dobra decyzja trenera - nie moze byc tak, by zawodnicy wchodzili na glowe. Chomski tez sie KK nie boi wycofywac w trakce meczu i nic sie zlego dla druzyny nie dzieje.
Lahti chociażby meczem w Krośnie. A tak obiektywnie, to pomimo gorszego występu w Pile Lahti i Szwed wciąż są odpowiednio 3 i 4 z najlepszych naszych zawodników jeśli chodzi o średnią, przy czym drugi najlepszy jest kontuzjowany.
Poza tym nie ma dla nich rozsądnej alternatywy.
Jeśli chodzi o Chomskiego i KK, to jeśli są lepsi od KK to jadą za niego jak RT albo w startują w nominowanych, natomiast nikomu nie przychodzi do głowy żeby odstawić go od składu i wstawić Chromika...
A co do ewentualnych fochow - kto bardziej sobie takim fochem szkodzi?
A co za różnica kto bardziej? Jest to niekorzystne dla klubu, a klub powinien mieć wyłącznie to na uwadze.
Pomijajac fakt, ze z Rawiczem akurat idealna okazja, by sprawdzic czy Pulczas wraca do formy i czy sa jakies przeslanki co do Chromika. A i Oskar chetnie pewnie 4-5 razy pojedzie.
Od sprawdzania są treningi, a w meczach powinni jechać najlepsi.
Z jednej strony wszyscy sie zala jak to polska liga daje sie doic przez zagranicznych ogorkow, a jak ktos powiedzial temu stop (i ta decyzja ma mocne podstawy sportowe) to nagle stres czy sie jeden ogorek z drugim nie obrazi i co to bedzie.
Żalą się zwykle ci, którzy mają interes w tym żeby to polskie ogórki doiły kluby.
Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia czy klub doją zagraniczni czy krajowi. Obowiązku zatrudniania obcokrajowców nie ma. Jeśli klub znajdzie lepszych i tańszych zawodników w Polsce, to czemu ich nie zatrudni tylko daje się doić tym niedobrym zagranicznym ogórkom?
Generalnie wydaje mi się, że klub jest mentalnie gdzieś w latach 90tych, w których oczekiwało się że zawodnik zagraniczny przyjedzie i bez treningu zrobi komplet w każdym meczu.
Moim zdaniem klub powinien patrzeć przez pryzmat własnych interesów i współpracować z zawodnikiem, a nie stosować metodę kija i marchewki - umożliwić zawodnikowi trenowanie na torze, zagwarantować pewne miejsce w składzie (przynajmniej do momentu utrzymywania określonej średniej) a w zamian wymagać inwestycji w sprzęt, profesjonalizmu i wyników.