Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Po meczu z Wybrzezem powiedzieli:
Tomasz Piszcz Nie idzie mi w tym sezonie. Na poczatku bylo niezle, ale ostatnie biegi to juz nie ma co komentowac, trzeba o nich zapomniec. Chcialbym podziekowac kibicom za bardzo mile przyjecie.
Janusz Stachyra przegralismy bardzo wysoko. Nie nawiazalismy kontaktu z przeciwnikiem. Przegralismy starty i gospodarze byli juz poza zasiegiem. Nawet jak dobrze wyszedl ze startu Darek Sledz w jednym z biegow i nie popelnil w sumie bledu, to i tak nie dal rady obronic sie przed atakami Chrzanowskiego. Wybrzeze to bardzo silny zespol, na ktorey nie ma mocnych na ich torze. Ten zespol moglby spokojnie rywalizowac w Ekstralidze i z pewnoscia nie walczylby tylko o utrzymanie.
Jacek Ziólkowski szkoda ze przegralismy tak wysoko.Chcielismy zaprezentowac sie jak najlepiej, ale Gdansk to bardzo silna druzyna i nie wyszlo to najlepiej. W Lublinie postaramy sie powalczyc.
Tomasz Piszcz Nie idzie mi w tym sezonie. Na poczatku bylo niezle, ale ostatnie biegi to juz nie ma co komentowac, trzeba o nich zapomniec. Chcialbym podziekowac kibicom za bardzo mile przyjecie.
Janusz Stachyra przegralismy bardzo wysoko. Nie nawiazalismy kontaktu z przeciwnikiem. Przegralismy starty i gospodarze byli juz poza zasiegiem. Nawet jak dobrze wyszedl ze startu Darek Sledz w jednym z biegow i nie popelnil w sumie bledu, to i tak nie dal rady obronic sie przed atakami Chrzanowskiego. Wybrzeze to bardzo silny zespol, na ktorey nie ma mocnych na ich torze. Ten zespol moglby spokojnie rywalizowac w Ekstralidze i z pewnoscia nie walczylby tylko o utrzymanie.
Jacek Ziólkowski szkoda ze przegralismy tak wysoko.Chcielismy zaprezentowac sie jak najlepiej, ale Gdansk to bardzo silna druzyna i nie wyszlo to najlepiej. W Lublinie postaramy sie powalczyc.
Wywiad z Januszem Stachyra z http://www.przegladzuzlowy.pl
W pojedynku rozegranym w Ostrowie Wielkopolskim zmierzyły się ekipy Intaru Ostrów oraz Towarzystwa Żużlowego Sipma Lublin. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 49:41. Jak powiedział po rozegraniu ostatniego wyścigu trener gości Janusz Stachyra innego rezultatu lublinianie nie brali pod uwagę - "My przyjechaliśmy z nastawieniem, aby na pewno wygrać ten mecz. Przewaga punktowa się nie liczyła. Nie ważne było czy jednym punktem czy dwoma czy więcej. Obraliśmy sobie za cel to że musimy wygrać w Ostrowie i trzeba podziękować zawodnikom że zrealizowali to co mieli do zrealizowania".
"Nie mieliśmy dziur w składzie i to przede wszystkim zadecydowało o naszym triumfie. Jak widać nasi młodzieżowcy zdobyli siedem punktów, a gospodarzy tylko dwa. Stratę pięciu punktów ciężko jest odrobić jeśli skład rywala jest wyrównany" - podsumował całe spotkanie Janusz Stachyra.
Drużynę lubelską do zwycięstwa poprowadził Szwed Peter Karlsson, który wygrał wszystkie swoje wyścigi kończąc spotkanie z dorobkiem piętnastu punktów. Pozostali żużlowcy zespołu z Lublina jeździli skutecznie choć w kratkę, lepsze występy przeplatając słabszymi. "W głównej mierze zależało to od pól startowych. Moi podopieczni nie mogli odpowiednio dojechać z czwartych torów i to w głównej mierze decydowało o tym że przegrywali biegi" - wyjaśnił Janusz Stachyra.
Po zwycięstwie w Ostrowie zespół TŻ-u zrównał się punktami z wyprzedzającymi go ekipami z Gdańska i Gorzowa. Emocjonująco zapowiada się więc walka o miejsce premiowane awansem do ekstraligi. Zapytany o szanse lublinian w tej walce szkoleniowiec gości stwierdził - "My myślimy o wygrywaniu kolejnych meczy, a co będzie dalej to czas pokaże. Ja nie jestem zwolennikiem mówienia że napewno wygramy, wejdziemy bo bym może zrobił krzywdę komuś, narobił nadziei. Trzeba dalej jechać swoje".
W pojedynku rozegranym w Ostrowie Wielkopolskim zmierzyły się ekipy Intaru Ostrów oraz Towarzystwa Żużlowego Sipma Lublin. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 49:41. Jak powiedział po rozegraniu ostatniego wyścigu trener gości Janusz Stachyra innego rezultatu lublinianie nie brali pod uwagę - "My przyjechaliśmy z nastawieniem, aby na pewno wygrać ten mecz. Przewaga punktowa się nie liczyła. Nie ważne było czy jednym punktem czy dwoma czy więcej. Obraliśmy sobie za cel to że musimy wygrać w Ostrowie i trzeba podziękować zawodnikom że zrealizowali to co mieli do zrealizowania".
"Nie mieliśmy dziur w składzie i to przede wszystkim zadecydowało o naszym triumfie. Jak widać nasi młodzieżowcy zdobyli siedem punktów, a gospodarzy tylko dwa. Stratę pięciu punktów ciężko jest odrobić jeśli skład rywala jest wyrównany" - podsumował całe spotkanie Janusz Stachyra.
Drużynę lubelską do zwycięstwa poprowadził Szwed Peter Karlsson, który wygrał wszystkie swoje wyścigi kończąc spotkanie z dorobkiem piętnastu punktów. Pozostali żużlowcy zespołu z Lublina jeździli skutecznie choć w kratkę, lepsze występy przeplatając słabszymi. "W głównej mierze zależało to od pól startowych. Moi podopieczni nie mogli odpowiednio dojechać z czwartych torów i to w głównej mierze decydowało o tym że przegrywali biegi" - wyjaśnił Janusz Stachyra.
Po zwycięstwie w Ostrowie zespół TŻ-u zrównał się punktami z wyprzedzającymi go ekipami z Gdańska i Gorzowa. Emocjonująco zapowiada się więc walka o miejsce premiowane awansem do ekstraligi. Zapytany o szanse lublinian w tej walce szkoleniowiec gości stwierdził - "My myślimy o wygrywaniu kolejnych meczy, a co będzie dalej to czas pokaże. Ja nie jestem zwolennikiem mówienia że napewno wygramy, wejdziemy bo bym może zrobił krzywdę komuś, narobił nadziei. Trzeba dalej jechać swoje".
Wypowiedzi naszych zawodnikow po meczu ze Stala Gorzów z http://www.przegladzuzlowy.pl
Dawid Stachyra (TÅ» Lublin) – „CieszÄ™ siÄ™, że moja drużyna wygraÅ‚a ale moja postawa dzisiaj byÅ‚a żenujÄ…ca i jestem nie zadowolony.”
Mariusz Franków (TÅ» Lublin) – „MyÅ›lÄ™, że byÅ‚o to bardzo ciekawe spotkanie widać, że Gorzów jedzie wszÄ™dzie i potrafiÄ… podjąć walkÄ™ na każdym torze. Wydaje mi siÄ™, że pojechaliÅ›my w miarÄ™ dobrze na standardowym naszym poziomie jak byÅ‚o widać kolejny mecz pojechaliÅ›my wszyscy równo. Dzisiaj Darek pojechaÅ‚ bardzo Å‚adnie myÅ›lÄ™, że kibicom siÄ™ podobaÅ‚o.”
Tomasz Piszcz (TÅ» Lublin) – „ByÅ‚ to bardzo ciężki mecz dla jednej i drugiej drużyny. Warunki torowe byÅ‚y takie jak zawsze na torze w Lublinie czyli trochÄ™ fal i kolein.”
Dariusz Åšledź (TÅ» Lublin) – „MyÅ›lÄ™, że spotkanie mogÅ‚o siÄ™ podobać kibicom, byÅ‚o peÅ‚ne fajnych wyÅ›cigów i zapraszam wszystkich kibiców na nastÄ™pne mam nadziejÄ™, że nie gorsze.”
Dawid Stachyra (TÅ» Lublin) – „CieszÄ™ siÄ™, że moja drużyna wygraÅ‚a ale moja postawa dzisiaj byÅ‚a żenujÄ…ca i jestem nie zadowolony.”
Mariusz Franków (TÅ» Lublin) – „MyÅ›lÄ™, że byÅ‚o to bardzo ciekawe spotkanie widać, że Gorzów jedzie wszÄ™dzie i potrafiÄ… podjąć walkÄ™ na każdym torze. Wydaje mi siÄ™, że pojechaliÅ›my w miarÄ™ dobrze na standardowym naszym poziomie jak byÅ‚o widać kolejny mecz pojechaliÅ›my wszyscy równo. Dzisiaj Darek pojechaÅ‚ bardzo Å‚adnie myÅ›lÄ™, że kibicom siÄ™ podobaÅ‚o.”
Tomasz Piszcz (TÅ» Lublin) – „ByÅ‚ to bardzo ciężki mecz dla jednej i drugiej drużyny. Warunki torowe byÅ‚y takie jak zawsze na torze w Lublinie czyli trochÄ™ fal i kolein.”
Dariusz Åšledź (TÅ» Lublin) – „MyÅ›lÄ™, że spotkanie mogÅ‚o siÄ™ podobać kibicom, byÅ‚o peÅ‚ne fajnych wyÅ›cigów i zapraszam wszystkich kibiców na nastÄ™pne mam nadziejÄ™, że nie gorsze.”
Wywiad z Knappem
''GRZEGORZ KNAPP CHCE ZAINWESTOWAĆ W SPRZĘT, NA KTÓRYM BĘDZIE ZDOBYWAŠEKSTRALIGOWE PUNKTY''
http://www.kurier.lublin.pl/modules.php ... =0&thold=0
''GRZEGORZ KNAPP CHCE ZAINWESTOWAĆ W SPRZĘT, NA KTÓRYM BĘDZIE ZDOBYWAŠEKSTRALIGOWE PUNKTY''
http://www.kurier.lublin.pl/modules.php ... =0&thold=0
Wypowiedzi zawodikow TÅ» Sipma Lublin po mecz ze Startem Gniezno z http://www.sportowefaky.pl
Jarosław Siwek: (prezes TŻ Sipma Lublin)
Mecz praktycznie do jednej bramki. Może były trzy lub cztery biegi, w których była walka i które mogły podobać się kibicom. Bardzo cieszy mnie postawa Dawida Stachyry i Daniela Jeleniewskiego, ponieważ widać, że mają już za sobą problemy ze zdrowiem i mam nadzieje, że będzie już coraz lepiej.
Dariusz Śledź (TŻ Sipma Lublin):
Chyba wszyscy spodziewali się naszej wygranej i tak się stało. Jestem pełen uznania dla drużyny z Gniezna, dlatego że starają się odjechać ten sezon do końca i podejmują walkę oraz starają się jak mogą, chociaż ledwo wiążą koniec z końcem.
Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin):
Były to łatwe zawody, niezbyt ciekawe dla kibiców, ponieważ od pierwszego do ostatniego biegu wysoko prowadziliśmy. Każdy z zawodników oddał po jednym biegu młodzieżowcom żeby mieli więcej objeżdżenia w zawodach ligowych.
Jarosław Siwek: (prezes TŻ Sipma Lublin)
Mecz praktycznie do jednej bramki. Może były trzy lub cztery biegi, w których była walka i które mogły podobać się kibicom. Bardzo cieszy mnie postawa Dawida Stachyry i Daniela Jeleniewskiego, ponieważ widać, że mają już za sobą problemy ze zdrowiem i mam nadzieje, że będzie już coraz lepiej.
Dariusz Śledź (TŻ Sipma Lublin):
Chyba wszyscy spodziewali się naszej wygranej i tak się stało. Jestem pełen uznania dla drużyny z Gniezna, dlatego że starają się odjechać ten sezon do końca i podejmują walkę oraz starają się jak mogą, chociaż ledwo wiążą koniec z końcem.
Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin):
Były to łatwe zawody, niezbyt ciekawe dla kibiców, ponieważ od pierwszego do ostatniego biegu wysoko prowadziliśmy. Każdy z zawodników oddał po jednym biegu młodzieżowcom żeby mieli więcej objeżdżenia w zawodach ligowych.
Wywiad z Darkiem Sledziem
• Jak oceniasz swój debiutancki wystÄ™p w angielskiej lidze?
Dariusz Śledź: Było OK, ale największe problemy miałem ze startem. Zupełnie nie mogłem wyczuć nawierzchni. Cienka warstwa była przyczepna, ale pod spodem było twardo. Na pewno potrzebuję objeżdżenia. Z kolei na dystansie czułem się dobrze. W sumie jestem zadowolony.
• Geometria toru nie byÅ‚a przykrÄ… niespodziankÄ…?
– Wszyscy twierdzÄ…, że tor w Peterborough jest jednym z Å‚atwiejszych w Anglii, jednak i tak zupeÅ‚nie inny niż w Polsce. Nie ma na nim prostych. CiÄ…gÅ‚a jazda w kółko.
• Jak jeździÅ‚o ci siÄ™ w parze z Havelockiem?
– Nie mieliÅ›my okazji do typowej jazdy parami. Ale można siÄ™ z nim dogadać.
Po zawodach powiedział,
że jeżeli tylko będę chciał,
to służy pomocą.
• Kiedy nastÄ™pny start?
– Już w poniedziaÅ‚ek. LecÄ™ do Anglii samolotem. Przed nami zalegÅ‚y mecz ze Swindon. Z Peterborough podpisaÅ‚em kontrakt do koÅ„ca sezonu. Za waszym poÅ›rednictwem chciaÅ‚bym podziÄ™kować moim sponsorom, szczególnie firmie Hanesco. DziÄ™ki ich wsparciu mogÅ‚em szybko zareagować na propozycjÄ™ z Anglii.
• Jak oceniasz swój debiutancki wystÄ™p w angielskiej lidze?
Dariusz Śledź: Było OK, ale największe problemy miałem ze startem. Zupełnie nie mogłem wyczuć nawierzchni. Cienka warstwa była przyczepna, ale pod spodem było twardo. Na pewno potrzebuję objeżdżenia. Z kolei na dystansie czułem się dobrze. W sumie jestem zadowolony.
• Geometria toru nie byÅ‚a przykrÄ… niespodziankÄ…?
– Wszyscy twierdzÄ…, że tor w Peterborough jest jednym z Å‚atwiejszych w Anglii, jednak i tak zupeÅ‚nie inny niż w Polsce. Nie ma na nim prostych. CiÄ…gÅ‚a jazda w kółko.
• Jak jeździÅ‚o ci siÄ™ w parze z Havelockiem?
– Nie mieliÅ›my okazji do typowej jazdy parami. Ale można siÄ™ z nim dogadać.
Po zawodach powiedział,
że jeżeli tylko będę chciał,
to służy pomocą.
• Kiedy nastÄ™pny start?
– Już w poniedziaÅ‚ek. LecÄ™ do Anglii samolotem. Przed nami zalegÅ‚y mecz ze Swindon. Z Peterborough podpisaÅ‚em kontrakt do koÅ„ca sezonu. Za waszym poÅ›rednictwem chciaÅ‚bym podziÄ™kować moim sponsorom, szczególnie firmie Hanesco. DziÄ™ki ich wsparciu mogÅ‚em szybko zareagować na propozycjÄ™ z Anglii.
Wywiad z Tomkiem Piszczem
Tomasz Piszcz opuścił już szpital w Coventry i wrócił do Lublina. W niedzielę dopingował swoich kolegów z TŻ Sipma w meczu ze Startem Gniezno. Nie ograniczył jednak swojego udziału w meczu do zaciskania kciuków. Użyczył swojego motocykla debiutującemu w tym sezonie Sebastianowi Trumińskiemu.
Niestety, brytyjska eskapada lubelskiego żużlowca zamiast lekcji na tamtejszych trudnych technicznie torach, przyniosła imponujący gipsowy opatrunek na lewej nodze. W niedzielę podczas meczu Piszcz poruszał się przy pomocy kul.
*Jak doszło do fatalnego w skutkach wypadku? Był to wypadek, jaki zdarza się często na żużlowych torach. Tego dnia nawierzchnia toru była nie najlepiej przygotowana. Powstały w niej dziury. Właśnie jedna z nich spowodowała mój upadek, gdy jechałem na prowadzeniu. Zresztą w tym samym miejscu, podczas tego meczu upadki mieli także Chris Louis i Jesper Jensen. Niestety, ja miałem największego pecha i trafiłem do szpitala, natomiast oni jak gdyby nigdy nic wrócili do domu.
*Teraz najistotniejsza jest diagnoza lekarzy. Jakie sÄ… rokowania?
Tego jeszcze nie wiem, właśnie ze zdjęciami rentgenowskimi udaję się na konsultację.
*A co twierdzili po operacji lekarze w Coventry? Anglicy mówili różnie. Nawet nie chciałbym tego powtarzać.
Zdjęcia rentgena połamanej nogi dokładnie obejrzał klubowy lekarz Krzysztof Tyndel. Jak udało nam się dowiedzieć, jego zdaniem przerwa w startach nie powinna być tak długa, jak pierwotnie utrzymywali jego brytyjscy koledzy po fachu. Może potrwać około półtora miesiąca i w sierpniu Tomasz Piszcz będzie mógł wznowić treningi. Oczywiście początkowo nie mogą być zbyt forsowne.
Jerzy Kraśnicki
Tomasz Piszcz opuścił już szpital w Coventry i wrócił do Lublina. W niedzielę dopingował swoich kolegów z TŻ Sipma w meczu ze Startem Gniezno. Nie ograniczył jednak swojego udziału w meczu do zaciskania kciuków. Użyczył swojego motocykla debiutującemu w tym sezonie Sebastianowi Trumińskiemu.
Niestety, brytyjska eskapada lubelskiego żużlowca zamiast lekcji na tamtejszych trudnych technicznie torach, przyniosła imponujący gipsowy opatrunek na lewej nodze. W niedzielę podczas meczu Piszcz poruszał się przy pomocy kul.
*Jak doszło do fatalnego w skutkach wypadku? Był to wypadek, jaki zdarza się często na żużlowych torach. Tego dnia nawierzchnia toru była nie najlepiej przygotowana. Powstały w niej dziury. Właśnie jedna z nich spowodowała mój upadek, gdy jechałem na prowadzeniu. Zresztą w tym samym miejscu, podczas tego meczu upadki mieli także Chris Louis i Jesper Jensen. Niestety, ja miałem największego pecha i trafiłem do szpitala, natomiast oni jak gdyby nigdy nic wrócili do domu.
*Teraz najistotniejsza jest diagnoza lekarzy. Jakie sÄ… rokowania?
Tego jeszcze nie wiem, właśnie ze zdjęciami rentgenowskimi udaję się na konsultację.
*A co twierdzili po operacji lekarze w Coventry? Anglicy mówili różnie. Nawet nie chciałbym tego powtarzać.
Zdjęcia rentgena połamanej nogi dokładnie obejrzał klubowy lekarz Krzysztof Tyndel. Jak udało nam się dowiedzieć, jego zdaniem przerwa w startach nie powinna być tak długa, jak pierwotnie utrzymywali jego brytyjscy koledzy po fachu. Może potrwać około półtora miesiąca i w sierpniu Tomasz Piszcz będzie mógł wznowić treningi. Oczywiście początkowo nie mogą być zbyt forsowne.
Jerzy Kraśnicki
Po meczu z Kunter GTÅ» Primus Grudziadz powiedzieli :
Janusz Stachyra(trener/ zawodnik TŻ Sipma Lublin) - " Mecz był bardzo ciężki. Na początku moi zawodnicy nie potrafili się spasować z nawierzchnią i gospodarze nam odskoczyli a rezerwy nic nie skutkowały. Nie wiem czy awansujemy. Żużel to sport urazowy i dziś np nie było Tomka Piszcza a Jerzy Mordel zdobył mało punktów aby powiedzieć,że go zastąpił"
Dariusz Śledź(TŻ Sipma) - "Zawody były bardzo ciekawe i emocjunujące. Szkoda, że przegraliśmy, ale nic straconego, dalej mamy szanse na awans. Kibicom dziękuje za doping i życzyłbym sobie aby na wszystkich torach była taka atmosfera"
Janusz Stachyra(trener/ zawodnik TŻ Sipma Lublin) - " Mecz był bardzo ciężki. Na początku moi zawodnicy nie potrafili się spasować z nawierzchnią i gospodarze nam odskoczyli a rezerwy nic nie skutkowały. Nie wiem czy awansujemy. Żużel to sport urazowy i dziś np nie było Tomka Piszcza a Jerzy Mordel zdobył mało punktów aby powiedzieć,że go zastąpił"
Dariusz Śledź(TŻ Sipma) - "Zawody były bardzo ciekawe i emocjunujące. Szkoda, że przegraliśmy, ale nic straconego, dalej mamy szanse na awans. Kibicom dziękuje za doping i życzyłbym sobie aby na wszystkich torach była taka atmosfera"
Po meczu z Rzeszowem powiedzieli :
Janusz Stachyra (trener TÅ» Sipma Lublin): JeÅ›li popatrzymy na zdobycz punktowÄ… zawodników to widać, że prócz Petera Karlssona, Grzegorza Knappa i Dawida, że reszta po prostu „nie pojechaÅ‚a” i to do nich można mieć żal, dlatego że nie podeszli do tego spotkania tak jak powinni, nie przyÅ‚ożyli siÄ™ do treningów i to w głównej mierze zadecydowaÅ‚o, że przegraliÅ›my ten mecz. Uważam, że nie potrzebnie, ponieważ zawodnicy nie pojechali tak jak powinni. Ja mogÄ™ mieć tylko żal do kierownictwa klubu, że Dawid nie otrzymaÅ‚ Å›rodków na remont i dzisiaj nie ma, na czym startować.
Dawid Stachyra (TŻ Sipma Lublin): Mój występ był dobry jednak liczy się wynik całej drużyny i jest mi bardzo przykro, że dzisiaj przegraliśmy.
Dariusz Śledź (TŻ Sipma Lublin): Trzeba pogratulować rzeszowianom, jechali dobrze i zwyciężyli dzisiaj. Trzeba im również pogratulować doskonałego podejścia organizacyjnego do zawodów, ponieważ przygotowali tor dla siebie. W środę straciłem jeden silnik, dziś kolejny tak, więc był to dla mnie bardzo pechowy tydzień.
MieczysÅ‚aw Woźniak (trener Marma Polskie Folie Rzeszów): Wszyscy bardzo dobrze przygotowaliÅ›my siÄ™ do tego meczu i udaÅ‚o siÄ™ wygrać. Co do toru to jego stan na poczÄ…tku byÅ‚ fatalny, byÅ‚ on nie do jazdy, ponieważ byÅ‚y zrobione „pasy” zlane wodÄ…. SÅ‚usznie zrobiono, iż trochÄ™ odczekano i wysuszono ten tor.
RafaÅ‚ Trojanowski (Marma Polskie Folie Rzeszów): RobiliÅ›my wszystko, co w naszej mocy żeby ten mecz wygrać, ponieważ byÅ‚o to dla nas bardzo ważne spotkanie. PrzegrywaliÅ›my w ostatnich latach u siebie z Lublinem, wiÄ™c chcieliÅ›my siÄ™ im zrewanżować. MyÅ›lÄ™, że mamy mocnÄ… drużynÄ™ tylko pech sprawiÅ‚, że bardzo ciężko walczyÅ‚o nam siÄ™ o „pierwszÄ… czwórkÄ™”. DziÄ™kujÄ™ wszystkim naszym sponsorom i kibicom, którzy wszÄ™dzie za nami jeżdżą. Przyznam siÄ™, że z takim torem, jaki zrobili gospodarze nie spotkaÅ‚em siÄ™ od kilku lat- byÅ‚ bardzo dziwnie przygotowany, jednak później jeździÅ‚o nas siÄ™ na nim bardzo dobrze i mogliÅ›my cieszyć siÄ™ ze zwyciÄ™stwa.
Maciej Kuciapa (Marma Polskie Folie Rzeszów) [/color]PrzyjechaliÅ›my tutaj walczyć o jak najlepszy wynik jednak wiedzieliÅ›my, że nie bÄ™dzie Å‚atwo nam tutaj wygrać. TrochÄ™ pechowo zaczÄ…Å‚em, ponieważ spaliÅ‚o mi siÄ™ sprzÄ™gÅ‚o. Co do toru to mogÄ™ powiedzieć tylko tyle, że my nie kombinujemy z torem, jeździmy fair i wygrywamy w sportowej walce. Gospodarze zaczÄ™li kombinować z torem i źle siÄ™ to dla nich skoÅ„czyÅ‚o. Cieszymy siÄ™ ze zwyciÄ™stwa i awansu do upragnionej „pierwszej czwórki”
Za http://www.sportowefakty.pl
Autor: Kubbas
Janusz Stachyra (trener TÅ» Sipma Lublin): JeÅ›li popatrzymy na zdobycz punktowÄ… zawodników to widać, że prócz Petera Karlssona, Grzegorza Knappa i Dawida, że reszta po prostu „nie pojechaÅ‚a” i to do nich można mieć żal, dlatego że nie podeszli do tego spotkania tak jak powinni, nie przyÅ‚ożyli siÄ™ do treningów i to w głównej mierze zadecydowaÅ‚o, że przegraliÅ›my ten mecz. Uważam, że nie potrzebnie, ponieważ zawodnicy nie pojechali tak jak powinni. Ja mogÄ™ mieć tylko żal do kierownictwa klubu, że Dawid nie otrzymaÅ‚ Å›rodków na remont i dzisiaj nie ma, na czym startować.
Dawid Stachyra (TŻ Sipma Lublin): Mój występ był dobry jednak liczy się wynik całej drużyny i jest mi bardzo przykro, że dzisiaj przegraliśmy.
Dariusz Śledź (TŻ Sipma Lublin): Trzeba pogratulować rzeszowianom, jechali dobrze i zwyciężyli dzisiaj. Trzeba im również pogratulować doskonałego podejścia organizacyjnego do zawodów, ponieważ przygotowali tor dla siebie. W środę straciłem jeden silnik, dziś kolejny tak, więc był to dla mnie bardzo pechowy tydzień.
MieczysÅ‚aw Woźniak (trener Marma Polskie Folie Rzeszów): Wszyscy bardzo dobrze przygotowaliÅ›my siÄ™ do tego meczu i udaÅ‚o siÄ™ wygrać. Co do toru to jego stan na poczÄ…tku byÅ‚ fatalny, byÅ‚ on nie do jazdy, ponieważ byÅ‚y zrobione „pasy” zlane wodÄ…. SÅ‚usznie zrobiono, iż trochÄ™ odczekano i wysuszono ten tor.
RafaÅ‚ Trojanowski (Marma Polskie Folie Rzeszów): RobiliÅ›my wszystko, co w naszej mocy żeby ten mecz wygrać, ponieważ byÅ‚o to dla nas bardzo ważne spotkanie. PrzegrywaliÅ›my w ostatnich latach u siebie z Lublinem, wiÄ™c chcieliÅ›my siÄ™ im zrewanżować. MyÅ›lÄ™, że mamy mocnÄ… drużynÄ™ tylko pech sprawiÅ‚, że bardzo ciężko walczyÅ‚o nam siÄ™ o „pierwszÄ… czwórkÄ™”. DziÄ™kujÄ™ wszystkim naszym sponsorom i kibicom, którzy wszÄ™dzie za nami jeżdżą. Przyznam siÄ™, że z takim torem, jaki zrobili gospodarze nie spotkaÅ‚em siÄ™ od kilku lat- byÅ‚ bardzo dziwnie przygotowany, jednak później jeździÅ‚o nas siÄ™ na nim bardzo dobrze i mogliÅ›my cieszyć siÄ™ ze zwyciÄ™stwa.
Maciej Kuciapa (Marma Polskie Folie Rzeszów) [/color]PrzyjechaliÅ›my tutaj walczyć o jak najlepszy wynik jednak wiedzieliÅ›my, że nie bÄ™dzie Å‚atwo nam tutaj wygrać. TrochÄ™ pechowo zaczÄ…Å‚em, ponieważ spaliÅ‚o mi siÄ™ sprzÄ™gÅ‚o. Co do toru to mogÄ™ powiedzieć tylko tyle, że my nie kombinujemy z torem, jeździmy fair i wygrywamy w sportowej walce. Gospodarze zaczÄ™li kombinować z torem i źle siÄ™ to dla nich skoÅ„czyÅ‚o. Cieszymy siÄ™ ze zwyciÄ™stwa i awansu do upragnionej „pierwszej czwórki”
Za http://www.sportowefakty.pl
Autor: Kubbas
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2004, o 14:37 przez Kubbas, łącznie zmieniany 1 raz.
-
łukasz
Gawrzyk pisze:nie moge czytac juz tego pierdzenia Sledzia. Co mecz to samo. Gratuluijemy, jechali dobrze. mi nie poszlo...a ja sie pytam. czyja to wina ze drugie sezon jezdzisz na tych samych motocyklach ??????????????????????????????????????? Tyle kasy dostales, co z niÄ… zrobiles ?????????????
Jego kilka ostatnich lat w Atlasie to też permanentne kłopoty sprzętowe. Już byłem znudzony słuchaniem komentarzy w TV (Wizjo wróć !), że Darek jest dobrym zawodnikiem tylko nie może trafić z motocyklami.
GIGI pisze:Åšledź za pieniÄ…dze na przygotowanie sprzÄ™tu przed sezonem kupiÅ‚ sobie busa. Od postawa godna naÅ›ladowania!! CYMBAÅ!!
Pewnie sprzet mial wozic w taczce.
Zazdrosni jestescie ze ma busa!! ??
"prawdziwi kibice" - Ludzie bez przesady !! sledz zawalil 2 mecz w sezonie a wy nazywacie go ...... , Dlaczego nie mowiliscie tak gdy caly czas przywozil 10 pkt !! czy on nie moze byc w slabszej formie?- czy jemu nie moga sie rozsypac motory? Jesli w ktoryms z kolejnych meczy Darek dobrze pojedzie to znow wszyscy beda go uwielbiali.
TAK SAMO BYLO Z GRZESKIEM W TAMTYM SEZONIE CZY Z PISZCZEM NA POCZATKU OBECNEGO!! (tez nikt ich nie chcial w druzynie itd.-a teraz co?)
Mysle ze nikt nie byl by zly gdyby w poprzednim sezonie (po powrocie na tor) Darek zdobywal 4-6 pkt. Jednak on zaskoczyl wiekszosc z nas stajac sie liderem naszej druzyny i to dzieki niemu duzo meczy rozstrzygnelo sie na nasza korzysc.
pozdrawiam
Widze że niektorym na forum już przeszło i zawodnicy znów są cacy. Ja juz im w tym sezonie nie uwierzę i będę patrzył dokładnie na każdy ich krok. Czuje sie oszukany i muszą to jakoś odpokutować(najlepiej dobra jazdą) Nie możemy im teraz popuścic bo znów jak zobaczą że kibice i tak zaraz im wszystko puszczaja plazem to zacznie sie opuszczanie treningów i olewanie spraw sprzętowych.
Ja myśle że walka o awans się jeszcze nie skończyła i mam nadzieje usłyszeć to także od naszych wszystkich zawodników. Za ostatni mecz są nam winni walke o awans do upadłego i mam nadzieje że zobacze to na torze już w niedzielę.
Kubbas nie porownuj zawodników ktorzy widac że sie cały czas starają cos poprawic z tymi co olewają kibiców. Darek busa miał i wcale nowy nie był mu niezbędny, a napewno nie kosztem sprzętu. Dla Frankowa też kilka kółek w tygodniu nie powinno byc problemem. Nie mówiąc już o Karlssonie któremu sie nawet na próbe toru nie chce wyjechać.
Ja myśle że walka o awans się jeszcze nie skończyła i mam nadzieje usłyszeć to także od naszych wszystkich zawodników. Za ostatni mecz są nam winni walke o awans do upadłego i mam nadzieje że zobacze to na torze już w niedzielę.
Kubbas nie porownuj zawodników ktorzy widac że sie cały czas starają cos poprawic z tymi co olewają kibiców. Darek busa miał i wcale nowy nie był mu niezbędny, a napewno nie kosztem sprzętu. Dla Frankowa też kilka kółek w tygodniu nie powinno byc problemem. Nie mówiąc już o Karlssonie któremu sie nawet na próbe toru nie chce wyjechać.
- jas
- Senior
- Posty: 757
- Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
- Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
- Kontakt:
Kubbas pisze:Pewnie sprzet mial wozic w taczce.
Zazdrosni jestescie ze ma busa!! ??
Kubbas pisze: czy jemu nie moga sie rozsypac motory?
tu nie o to chodzi.
Widzałes w czym w ozi sprześt Knapp? Wmercedesie osobowym (starym) z przyczepką. A ile robi punktów. Gdyby Darek inwestował w sprzęt, kupił nowe silniki to nie miałbym pretensji - taki sport. Ale on zarzyna zeszłoroczne silniki ( już właśnie zarżnął
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!
TÅ» Lublin - Stal Gorzow pomeczowe wypowiedzi z http://www.sportowefakty.pl
Janusz Stachyra (trener TÅ» Sipma Lublin):
Zarówno my jak i goście mieliśmy dużego pecha. Ogólnie dzisiaj było bardzo dużo defektów. Prowadziliśmy od początku meczu i udało nam się wygrać to spotkanie. Myślę, że kibice obejrzeli bardzo ładne widowisko i nie nudzili się dzisiaj. Można powiedzieć, że zawodnicy wzięli rewanż za ostatnie niepowodzenia i trzeba im podziękować za walkę do samego końca.
Dariusz Śledź (TŻ Sipma Lublin):
Bardzo trudny i ciężki mecz. ByÅ‚ on zarazem bardzo szczęśliwy i pechowy. Dwa defekty miaÅ‚ Mariusz Franków, mnie z kolei rozleciaÅ‚ siÄ™ kolejny silnik. Jednak najważniejsze jest to, że wygraliÅ›my. Musimy walczyć w kolejnych meczach – to jest sport, tak wiÄ™c nie poddajemy siÄ™ i bÄ™dziemy walczyć do koÅ„ca. Po dzisiejszym meczu po raz kolejny czeka mnie wycieczka do mechanika.
Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin):
Jestem zadowolony, że wygraliÅ›my ten mecz. CoÅ› niedobrego dziaÅ‚o siÄ™ dzisiaj z Å‚aÅ„cuchami zarówno u nas jak i u goÅ›ci. Po upadku jest wszystko w porzÄ…dku – uderzyÅ‚em w bandÄ™ plecami oraz gÅ‚owÄ… i wolaÅ‚em chwilÄ™ poleżeć na torze, ponieważ byÅ‚em lekko zamroczony. Gorzej jest jednak z motocyklem, ponieważ przy uderzeniu w bandÄ™ zniszczyÅ‚o siÄ™ przednie zawieszenie. Przewaga na pewno nie jest zbyt duża, ale uważam, że jesteÅ›my w stanie powalczyć w Gorzowie i na pewno nie możemy odpuÅ›cić.
Janusz Stachyra (trener TÅ» Sipma Lublin):
Zarówno my jak i goście mieliśmy dużego pecha. Ogólnie dzisiaj było bardzo dużo defektów. Prowadziliśmy od początku meczu i udało nam się wygrać to spotkanie. Myślę, że kibice obejrzeli bardzo ładne widowisko i nie nudzili się dzisiaj. Można powiedzieć, że zawodnicy wzięli rewanż za ostatnie niepowodzenia i trzeba im podziękować za walkę do samego końca.
Dariusz Śledź (TŻ Sipma Lublin):
Bardzo trudny i ciężki mecz. ByÅ‚ on zarazem bardzo szczęśliwy i pechowy. Dwa defekty miaÅ‚ Mariusz Franków, mnie z kolei rozleciaÅ‚ siÄ™ kolejny silnik. Jednak najważniejsze jest to, że wygraliÅ›my. Musimy walczyć w kolejnych meczach – to jest sport, tak wiÄ™c nie poddajemy siÄ™ i bÄ™dziemy walczyć do koÅ„ca. Po dzisiejszym meczu po raz kolejny czeka mnie wycieczka do mechanika.
Mariusz Franków (TŻ Sipma Lublin):
Jestem zadowolony, że wygraliÅ›my ten mecz. CoÅ› niedobrego dziaÅ‚o siÄ™ dzisiaj z Å‚aÅ„cuchami zarówno u nas jak i u goÅ›ci. Po upadku jest wszystko w porzÄ…dku – uderzyÅ‚em w bandÄ™ plecami oraz gÅ‚owÄ… i wolaÅ‚em chwilÄ™ poleżeć na torze, ponieważ byÅ‚em lekko zamroczony. Gorzej jest jednak z motocyklem, ponieważ przy uderzeniu w bandÄ™ zniszczyÅ‚o siÄ™ przednie zawieszenie. Przewaga na pewno nie jest zbyt duża, ale uważam, że jesteÅ›my w stanie powalczyć w Gorzowie i na pewno nie możemy odpuÅ›cić.
